To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

Archiwum Akt Nietakdawnych - Groźby wobec prof. Pawłowicz. Partia Miłości daje głos

Eden - Czw 07 Lut, 2013 20:57
Temat postu: Groźby wobec prof. Pawłowicz. Partia Miłości daje głos
- W Internecie pojawiły się wpisy grożące mi śmiercią - mówi posłanka PiS, prof. Krystyna Pawłowicz w rozmowie z Robertem Witem Wyrostkiewiczem.

Wpisy i telefony do Pawłowicz pojawiły się po tym jak media głównego nurtu, etatowi moraliści i część naukowców (list 40 akademików krytykujący posłankę) rozpętali burzę wokół jej osoby.

- Jacyś furiaci dzwonią do mojego biura poselskiego krzycząc głosem pełnym agresji, że przyjdą do biura i wygarną mi wszystko prosto w oczy – dodaje Pawłowicz. - Czuję się w pewien sposób zagrożona, a list 40-stu naukowców oskarżających mnie bezpodstawnie traktuję jako wezwanie do nienawiści i agresji wobec mojej osoby – stwierdza.

Wpisy z groźbami karalnymi pod adresem prof. Pawłowicz pojawiły się w Internecie na wielu portalach. Według części posłów PiS, agresywne telefony do biura poselskiego od zwolenników „partii miłości” przywołują obraz tragicznej śmierci związanego z PiS Marka Rosiaka, który w biurze poselskim został zamordowany przez byłego członka Platformy Obywatelskiej.

Według części komentatorów ataki na członków PiS (groźby, obelgi, oczernianie) to wynik mowy nienawiści serwowanej przez polityków partii rządzącej i sprzyjających jej środowisk. Podobnego zdania jest posłanka Pawłowicz, która winą za wywołanie bezpardonowych ataków na swoją osobę obciąża wspomnianych 40 naukowców „ściśle związanych z ruchem lewicowo-genderowo-feministycznym” (Pawłowicz w rozmowie z Wyrostkiewiczem opowiada m.in. o Adamie Bodnarze, Małgorzacie Fuszerze, Monice Płatek, Magdalenie Środzie czy Mirosławie Wyrzykowskim).

– (…)krytycy moich poglądów niestety nie zareagowali jak na ludzi nauki przystało popisując się mową nienawiści, dając dowody przemysłu pogardy pod moim adresem. Naukowcy związani ze środowiskiem lewacko-genderowo-feministycznym pokazali swe prawdziwe antydemokratyczne oblicze, pełne nienawiści i agresji – twierdzi Pawłowicz.

- Moi oponenci są heterofobami, mają inne niż moje poglądy, wyznają inne wartości, a metodą ich polemiki jest intelektualny terroryzm – mówi Pawłowicz. - Będąc w mniejszości starają się sterroryzować heteroseksualną większość. Nadużywają przy tym reguł demokracji, wolności wypowiedzi i wolności słowa, których najwyraźniej nie rozumieją. Posługują się pomówieniami i insynuacjami –podsumowuje strategię „heterofobów” dodając: „Np. nie przypominam sobie, żebym jakiegoś człowieka porównywała do małpy, a to jeden z najczęstszych zarzutów pod moim adresem. Zarzucono mi też antysemityzm i inne absurdy. Tak właśnie poprzez kłamstwo i oszczerstwa ci lewaccy pracownicy naukowi, heterofobi, próbują ośmieszać i dyskredytować w Polsce swoich adwersarzy, zwłaszcza w debatach światopoglądowych”.

Całość rozmowy z posłanką Krystyną Pawłowicz (PiS) o środowisku naukowym w Polsce oraz proponowanym prawodawstwie dotyczącym związków partnerskich ukaże w najbliższym numerze tygodnika „Nasza Polska” (12 lutego 2013 r.).

KAnia - Czw 07 Lut, 2013 21:25

heterofobia :shock:
czy to znaczy, że osobnik boi się własnych rodziców?

JORGE - Czw 07 Lut, 2013 21:36

Zaszczują babkę. To nie minie. Jednym wystąpieniem pani profesor zruinowała sobie życie zawodowe. Jestem pełen podziwu dla tych ludzi. A że u mnie podziw rodzi równolegle pogardę, kiedy myślę o prof. Pawłowicz to bym przypieprzył w ryj upośledzonemu Jankowi Bo. Za to, że tacy jak on strzelają w plecy, nawet jeżeli papierowymi kulkami, to jednak strzelają.

A bezczelność nie zna granic. Studenci zapytali się mojej matki co myśl na temat wypowiedzi pani profesor. Odpowiedziała, że ma identyczne poglądy i się zgadza. Na to jakiś gnojek zapytał - a nie boi się pani tak nam te swoje poglądy wciskać, przecież i my możemy aferę zrobić. Proszę zrobić - odpowiedziała, i tyle. Ale moja matka jest już na emeryturze, właściwie to pracuje bo lubi, a już i tak w małym wymiarze czasowym. Może sobie mówić do chce.

JORGE>

Eden - Czw 07 Lut, 2013 21:38

JORGE napisał/a:
A że u mnie podziw rodzi równolegle pogardę, kiedy myślę o prof. Pawłowicz to bym przypieprzył w ryj upośledzonemu Jankowi Bo. Za to, że tacy jak on strzelają w plecy, nawet jeżeli papierowymi kulkami, to jednak strzelają.

Nie wiem, czy to tylko idiota, czy zadaniowany idiota

KAnia - Czw 07 Lut, 2013 21:45

JORGE napisał/a:
Na to jakiś gnojek zapytał - a nie boi się pani tak nam te swoje poglądy wciskać, przecież i my możemy aferę zrobić.


Wciskać? Przecież sam zapytał. Chcącemu nie dzieje się krzywda.

To jakaś nowa moda, żeby studenci próbowali się stawiać wykładowcy!
Pokolenie dzieci "fotelikowych", 40% rocznika z tzw. wyższym wykształceniem.
Ilość jest wrogiem jakości, niestety.

Sarmata - Czw 07 Lut, 2013 22:02

JORGE napisał/a:
Studenci zapytali się mojej matki co myśl na temat wypowiedzi pani profesor. Odpowiedziała, że ma identyczne poglądy i się zgadza. Na to jakiś gnojek zapytał - a nie boi się pani tak nam te swoje poglądy wciskać, przecież i my możemy aferę zrobić.

JORGE>


rzygać się chce. Nowe, odrobużańskie wydanie pawki morozowa....

Mania - Czw 07 Lut, 2013 22:11

Trzeba włączyć do ŻRFF stała intencję za prof. Pawłowicz.
los - Czw 07 Lut, 2013 22:21

JORGE napisał/a:
Zaszczują babkę. To nie minie. Jednym wystąpieniem pani profesor zruinowała sobie życie zawodowe. Jestem pełen podziwu dla tych ludzi. A że u mnie podziw rodzi równolegle pogardę, kiedy myślę o prof. Pawłowicz to bym przypieprzył w ryj upośledzonemu Jankowi Bo. Za to, że tacy jak on strzelają w plecy, nawet jeżeli papierowymi kulkami, to jednak strzelają.

A bezczelność nie zna granic. Studenci zapytali się mojej matki co myśl na temat wypowiedzi pani profesor. Odpowiedziała, że ma identyczne poglądy i się zgadza. Na to jakiś gnojek zapytał - a nie boi się pani tak nam te swoje poglądy wciskać, przecież i my możemy aferę zrobić.

Rozumiecie teraz dlaczego Polska nie obchodzi? Albo raczej - dlaczego mnie nie obchodzi to, co dziś pod pojęcie Polski się podszywa. Nie mam nic wspólnego z Jankiem Bo oraz opisanym gnojem i życzę im źle. A to większość populacji między wspomnianymi rzekami.

7-my - Czw 07 Lut, 2013 22:28

los napisał/a:
JORGE napisał/a:
Zaszczują babkę. To nie minie. Jednym wystąpieniem pani profesor zruinowała sobie życie zawodowe. Jestem pełen podziwu dla tych ludzi. A że u mnie podziw rodzi równolegle pogardę, kiedy myślę o prof. Pawłowicz to bym przypieprzył w ryj upośledzonemu Jankowi Bo. Za to, że tacy jak on strzelają w plecy, nawet jeżeli papierowymi kulkami, to jednak strzelają.

A bezczelność nie zna granic. Studenci zapytali się mojej matki co myśl na temat wypowiedzi pani profesor. Odpowiedziała, że ma identyczne poglądy i się zgadza. Na to jakiś gnojek zapytał - a nie boi się pani tak nam te swoje poglądy wciskać, przecież i my możemy aferę zrobić.

Rozumiecie teraz dlaczego Polska nie obchodzi? Albo raczej - dlaczego mnie nie obchodzi to, co dziś pod pojęcie Polski się podszywa. Nie mam nic wspólnego z Jankiem Bo oraz opisanym gnojem i życzę im źle. A to większość populacji między wspomnianymi rzekami.


definiowanie swojego stosunku do Polski na podstawie wygłupu, zwykłej prowokacji jakiegoś gówniarza, oraz wynurzeń klinicznego debila umysłowego jakim jest Jan B. to trochę chyba na wyrost.

los - Czw 07 Lut, 2013 22:38

Jest też mój sąsiad, który konwersacje ogranicza do bluzgów na Jarosława Kaczyńskiego i drugi sąsiad, elegancki starszy pan, który czasem lubi sobie wesoło porechotać o strzelaniu do kaczek i milion wyborców Catburna i tancerze z KP... Nazbierało się tego i to nazbierało się tego tak dużo, że mi się przepełniło. Nic nie chcę zrobić dla nich a przeciw nim bym zrobił dużo. Przepraszam. Co mnie kufa obchodzi w jakim języku mówią i między jakim rzekami mieszkają?
Eden - Czw 07 Lut, 2013 22:47

Niech będą ich całe tabuny i miliony losie. My mamy obowiązek trwać na straży Ojczyzny, Wiary i wartości. Nikt i nic nas z niego nie zwolnił i nie zwolni
Sarmata - Czw 07 Lut, 2013 22:53

Eden napisał/a:
Niech będą ich całe tabuny i miliony losie. My mamy obowiązek trwać na straży Ojczyzny, Wiary i wartości. Nikt i nic nas z niego nie zwolnił i nie zwolni


Ano, cuś cholera na rzeczy jezd...

los - Czw 07 Lut, 2013 22:54

Przykro mi ale w mojej ojczyźnie miejsca dla nich nie ma. Przepełniło się.
wolo - Czw 07 Lut, 2013 23:01

JORGE napisał/a:
A bezczelność nie zna granic. Studenci zapytali się mojej matki co myśl na temat wypowiedzi pani profesor. Odpowiedziała, że ma identyczne poglądy i się zgadza. Na to jakiś gnojek zapytał - a nie boi się pani tak nam te swoje poglądy wciskać, przecież i my możemy aferę zrobić. Proszę zrobić - odpowiedziała, i tyle.


Spoko JORGE ja też jestem ostrym "świrem", więc jest tego typu osobników trochę więcej.

AnnaE - Czw 07 Lut, 2013 23:31

Dzisiejszy felieton prof. Pawłowicz w RM.
Powiem bez kozery (Ignacu wybacz):
Pawłowicz na Prezydenta!

Myśląc Ojczyzna
Radio Maryja
prof. dr hab. Krystyna Pawłowicz

Pobierz
http://www.radiomaryja.pl...c-ojczyzna-828/



Cytat:
Szczęść Boże!

Przy okazji rozpatrywania projektów ustaw Ruchu Catburna, SLD i PO dotyczących wprowadzenia do polskiego prawa regulacji ułatwiających życie homoseksualistom i lesbijkom, byliśmy świadkami wielu różnych bardzo gwałtownych nieraz emocji. Większość z nich było świadectwami tzw. przemysłu pogardy ze strony środowisk homoseksualistów, przedstawicieli ideologii genderowych, twierdzących, że płeć człowiek można sobie samemu wybrać zależnie od własnego przekonania, feministek i różnego rodzaju lewicowców, niezadowolonych, że jak na razie, ich projekty zostały przez Sejm odrzucone.

Gwałtowne, gniewne reakcje skierowano przeciwko tym, którzy broniąc wartości twierdzą rzecz oczywistą, tzn. że związki osób tej samej płci, tj. dwie kobiety lub dwóch mężczyzn, nie mogą być nazywane rodziną ani małżeństwem, ani też używać nie można określenia osobistych relacji między nimi, zwrotów „wspólne pożycie”. Wszystkie bowiem te terminy dotyczą tylko i wyłącznie związku kobiety i mężczyzny, między kobietami i mężczyznami.

Zgodnie z ustaleniami nauki, homoseksualizm, czyli pociąg seksualny do osób tej samej płci jest ANOMALIĄ. Jest sprzeczne z naturą. Dla osób wierzących jest ciężkim grzechem, o czym ostatnio przypomniał Ojciec Święty Benedykt XVI, zaś jeden z watykańskich kardynałów zajmujący się sprawami rodziny, nazwał dążenie homoseksualistów do upodabniania się do małżeństwa, tj. związku kobiety i mężczyzny, określeniem „chory egalitaryzm”.

Kościół katolicki upomina też posłów aby nie brali udziału i sprzeciwiali się tworzeniu prawa podważającego małżeństwo, gdyż jakiekolwiek popieranie przywilejów dla związków tej samej płci kłóci się z prawym rozumem, z rozumem i zamiarem Bożym.

Pierwsza bitwa została wygrana, ale Ruch Catburna, SLD i Platforma Obywatelska z premierem Tuskiem nie składają broni. Już czwartego dnia po głosowaniu odrzucającym projekty tych lewicowo-anarchistycznych partii, SLD i Ruch Catburna, złożyły 29 stycznia ponownie nowe projekty ustaw o związkach partnerskich. Z kolei w Platformie Obywatelskiej trwa przyduszanie, łamanie sumień i publiczne obrażanie posłów przyznających się do wierności wartościom chrześcijańskim, w tym do konieczności ochrony małżeństwa.

Premier Tusk też już zdążył ogłosić, że Platforma przedstawi bardzo szybko dwa kolejne projekty mające w szerszym lub mniejszym zakresie spełnić oczekiwania homoseksualnej mniejszości. Jeden z projektów ponowi poseł ze Zgierza – Artur Dunin, który przewiduje dla homoseksualistów ok. 70 przywilejów. Drugi projekt, który zgłosi Platforma, to projekt posła Żalka, który określa siebie jako konserwatystę, co może zmylić wiele osób. Projekt ten, jako przyznający mniej uprawnień, lecz ciągle jednak m.in. prawo np. do ustawowego dziedziczenia czy prawo do wspólnego pochowku, popiera tym razem, już niestety, pan minister Gowin, a z nim zapewne poprze 46-osobowa grupa posłów PO, która głosowała przeciwko projektom wcześniejszym. Popiera, jak mówię – niestety, gdyż jest to także projekt podważający art. 18 Konstytucji, ponieważ każdy, choćby pojedynczy, jednostkowy przywilej czy udogodnienie dla tych tzw. związków homoseksualnych podważa wartość i instytucję małżeństwa.

Ustawa choćby z jednym tylko udogodnieniem, np. prawa do ustawowego dziedziczenia jednego homoseksualisty czy lesbijki po sobie samych, czyli po homoseksualistach, tworzy wyłom, oznacza akceptację Państwa, akceptację społeczeństwa, w większość przecież katolickiego, dla zjawiska sprzecznego z naturą. Ale też sprzecznego z Konstytucją.

Projekt posła Żalka jest niebezpieczny, bo wprowadza w błąd innych. Nie używa bowiem pojęcia tak jak poprzednio – związek partnerski czy związek homoseksualny, ale bez tej definicji proponuje od razu zmianę kilkunastu ustaw w celu stworzenia w prawie przywilejów dla relacji jednopłciowych. Tym samym tworzy wyłom milcząco akceptuje autorytetem Państwa i Sejmu nienaturalne relacje homoseksualne. Projekt posła Żalka wykrętnie i błędnie reinterpretuje zwrot „wspólne pożycie” (taki jest zresztą tytuł tego projektu: ustawa o wspólnym pożyciu), sugerując znaczenie inne niż przyjęte w języku polskim i orzecznictwie sądów, twierdząc, że „wspólne pożycie” oznacza stan faktyczny istnienia więzi ekonomicznej, duchowej i fizycznej. Takie, tj. faktyczne relacje i więzi są, zdaniem posła Żalka i popierającego go ministra Gowina, więzi między homoseksualistami, czyli faktyczne. Otóż nieprawda panie pośle Żalek i panie ministrze Gowinie!

Między osobami jednej płci, tj. miedzy dwoma kobietami lub dwoma mężczyznami nie może być i nie ma wspólnego pożycia, gdyż naturalnym celem wspólnego pożycia fizycznego jest prokreacja, tj. zrodzenie potomstwa. Celu tego czy też kryterium, nie mogą w żaden sposób spełnić osoby homoseksualne ani lesbijki. Ich relacje nie mogą więc być określane „wspólnym pożyciem”, a tak niestety chce nam wmówić autor kolejnego projektu – pan poseł Żalek, który niestety, tak jak powiedziałam, zyskał poparcie pana ministra Gowina.

Projekt posła Żalka jest bardzo groźny, bo wprowadza w błąd co do znaczenia zwrotu „wspólne pożycie”, zaś sam poseł Żalek określa siebie jako konserwatysta. Nie znający bliżej metod i technik tworzenia prawa posłowie, teraz już ufając ministrowi Gowinowi po pierwszych bojach, zagłosują zapewne za projektem, który utworzy wyłom dla prawnej akceptacji homoseksualizmu i lesbijstwa w Polsce. Ta ustawa projektu posła Żalka, jeśli zostanie uchwalona, będzie w istocie łomem, którym wyłamie się drzwi do Bożej twierdzy zwanej małżeństwo, tj. związku kobiety i mężczyzny. Tj. związek Adama i Ewy.

Ponawiam więc apel. Chodźcie Państwo do posłów, do posła Żalka, piszcie listy do ministra Gowina i 46 innych posłów Platformy, którzy przy pierwszym podejściu nie ulękli się. Idźcie też do wszystkich innych posłów, którzy chcieliby przywilejów dla homoseksualistów. Żądajcie, aby zaniechali prac nad tymi prawami, bo obowiązujące przepisu są wystarczające. Żądajcie szacunku dla większości polskiego społeczeństwa. Szczęść Boże!

macsoc - Czw 07 Lut, 2013 23:37

Sarmata napisał/a:
JORGE napisał/a:
Studenci zapytali się mojej matki co myśl na temat wypowiedzi pani profesor. Odpowiedziała, że ma identyczne poglądy i się zgadza. Na to jakiś gnojek zapytał - a nie boi się pani tak nam te swoje poglądy wciskać, przecież i my możemy aferę zrobić.

JORGE>


rzygać się chce. Nowe, odrobużańskie wydanie pawki morozowa....
supozuje manipulacjon
KAnia - Czw 07 Lut, 2013 23:59

Cytat:
Projekt posła Żalka jest bardzo groźny, bo wprowadza w błąd co do znaczenia zwrotu „wspólne pożycie”, zaś sam poseł Żalek określa siebie jako konserwatysta.

otóż to
nie tylko poseł Żelek, ale i żelkoamatorzy są niebezpieczni
http://www.fronda.pl/a/za...dapl,26003.html
o wiele bardziej niebezpieczni od Catburna
bo "ultrakatoliccy"

Mania - Pią 08 Lut, 2013 00:06

los napisał/a:
Przykro mi ale w mojej ojczyźnie miejsca dla nich nie ma. Przepełniło się.

Tacy ludzie zawsze byli, tylko się ich nie słyszało. Dziś, media nagłaśniają każdą bzdurę, a każdy matoł uważa, że może powtarzać te bzdury za mediami. "Bo_żyje_w_wolnym-_kraju".
Całkowicie wyparowała z tych ludzi pokora, jej miejsce zajęła buta, coś, co w mojej młodości było nieczęstym zjawiskiem.
A propos studenta mamy JORGE; ludzie w Polsce nie potrafią dyskutować, bo nie uczy się ich retoryki ani logiki. Zachowują się źle, bo ani w domach, ani w szkołach nie uczy się ich zasad dobrego zachowania. Jeszcze za komuny był w Przekroju kącik savoir vivre; dziś jest to pojęcie zapomniane. W sumie, co warte są szkoły i uczelnie wypuszczające etycznych, moralnych i społecznych troglodytów?

AnnaE - Pią 08 Lut, 2013 00:18

Mania napisał/a:
ludzie w Polsce nie potrafią dyskutować, bo nie uczy się ich retoryki ani logiki. Zachowują się źle, bo ani w domach, ani w szkołach nie uczy się ich zasad dobrego zachowania. Jeszcze za komuny był w Przekroju kącik savoir vivre; dziś jest to pojęcie zapomniane. W sumie, co warte są szkoły i uczelnie wypuszczające etycznych, moralnych i społecznych troglodytów?


Maniu, masz rację.

Randolph - Pią 08 Lut, 2013 00:46

Mania napisał/a:
ludzie w Polsce nie potrafią dyskutować, bo nie uczy się ich retoryki ani logiki. Zachowują się źle, bo ani w domach, ani w szkołach nie uczy się ich zasad dobrego zachowania. Jeszcze za komuny był w Przekroju kącik savoir vivre; dziś jest to pojęcie zapomniane. W sumie, co warte są szkoły i uczelnie wypuszczające etycznych, moralnych i społecznych troglodytów?
To jest człowiek sowiecki v2.0 - współczesna.
Pierwsza wersja była produkowana na masową skalę po 1917 r. w Związku Sowieckim, ale nie przyjęła się w pozostałych zakątkach globu. Zły wyciągnął wnioski, poczekał ile trzeba i zrobił swoje, tyle, że w sposób ewolucyjny.

los - Pią 08 Lut, 2013 08:58

Mania napisał/a:
los napisał/a:
Przykro mi ale w mojej ojczyźnie miejsca dla nich nie ma. Przepełniło się.

Tacy ludzie zawsze byli, tylko się ich nie słyszało.

Byli. Za czasow Insurekcji Kosciuszkowskiej lekarstwem na nich byly szubienice, za Powstania Styczniowego sztyletnicy, IIRP miala sądy a w sprawach nie kwalifikujacych sie przed trybunal byli pacholkowie z kijami.

Prosze zadzwonic, kiedy pojawi sie cos podobnego. Na dzis obowiazujacym haslem jest "ale my przeciez nie mozemy, bo jakby to wygladalo jakbysmy..." Jak Flanelka zacznie sie bac chodzic po ulicach, bedzie to znak, ze jest nadzieja.

To ma uzasadnienie w spolecznej psychologii - sa ludzie, dla ktorych jedynym motorem dzialan spolecznych jest strach, sa oni niezdolni ani do lojalnosci ani do przyzwoitosci ani do patriotyzmu. Stanowia oni znaczna czesc spoleczenstwa a w Miedzyrzeczu chyba wiekszosc. Obywateli, wroc, metojkow z nich mozna zrobic tylko na jeden sposob - przekonac, ze to nas sie nalezy bac.

rz z kropką - Pią 08 Lut, 2013 09:55

Tak w związku z retoryką. Zgadzacie się z tezą, że przestała wystarczać?

Cytat:
Czasy nowożytne przyniosły wielorakie zróżnicowanie audytoriów. Odkrycia nowych lądów i cywilizacji sprawiły, że innych środków przekonywania używał misjonarz jezuicki (biorę jako przykład grupę oratorów szczególnie wtedy dynamiczną) wobec uczonych mandarynów w Chinach, innych wobec indiańskich wieśniaków, a jeszcze innych, gdy konspirował w Anglii na rzecz papiestwa. W miarę dalszego różnicowania się orientacji religijnych, filozoficznych, politycznych, artystycznych, jak również w miarę upowszechniania się edukacji różnych szczebli, oraz powstawania nowych gatunków pisarstwa (np. od prasy elitarnej po brukową) i technicznego różnicowania się mediów (druk, dźwięk, obraz), powstawało coraz więcej typów audytoriów, każde ze swoistą wrażliwością na sposoby ekspresji i argumentację. A coraz większa złożoność życia społecznego rodziła coraz liczniejsze odmiany komunikacji, perswazji, propagandy, reklamy, psychoterapii, metod negocjowania, metod zwalczania przeciwników czy zawierania koalicji itp. Mając przed oczyma tę bezmierną mozaikę komunikacyjną, łatwo zrozumieć, że nie mogła tej rozmaitości zadań podołać jedna dyscyplina, która jak dostarczałaby, jak niegdyś, jednolitego kanonu reguł. Zamiast niej ukształtował się wielobarwny konglomerat
wyspecjalizowanych technik perswazji, często pod patronatem jakiejś cieszącej się prestiżem dyscypliny. Nie trzeba się dziś legitymować zdanym w kolegium egzaminem z retoryki, gdy dysponuje się wizytówką z tytułem psychologa, socjologa, dziennikarza, psychoterapeuty, specjalisty od reklamy, od politycznego wizerunku, od trenowania w motywacji itp.

http://blog.marciszewski.eu/?page_id=3301

Bo mnie się spiskowo widzi, że ten uwiąd był sterowany.

los - Pią 08 Lut, 2013 09:57

Rozumiem pragnienie znalezienia porzadku w swiecie, nawet zlego porzadku.
Brzost - Pią 08 Lut, 2013 10:50

JORGE napisał/a:
Studenci zapytali się mojej matki co myśl na temat wypowiedzi pani profesor. Odpowiedziała, że ma identyczne poglądy i się zgadza.


Tydzień temu rozesłałem firmowym obiegiem wiadomość o pogróżkach Kudryckiej (ze spokojnym komentarzem, nawet spokojniejszym od Skwieta). Na 210 osób pracujących, dwie odpisały z aprobatą (dla mnie, nie dla ministry), kilka innych powiedziało mi szeptem, że też tak myślą ale wolą być cicho. Za to jeden gość zapytał mnie ni z gruszki ni z pietruszki, czy nie oburza mnie prof. Pawłowicz i jak ją oceniam. Gdy powiedziałem, że oceniam jako odważną kobietę, to się speszył.

Mania - Pią 08 Lut, 2013 11:24

los napisał/a:

Prosze zadzwonic, kiedy pojawi sie cos podobnego. Na dzis obowiazujacym haslem jest "ale my przeciez nie mozemy, bo jakby to wygladalo jakbysmy..." Jak Flanelka zacznie sie bac chodzic po ulicach, bedzie to znak, ze jest nadzieja.


Jest nadzieja. Kubusia W. przepędzono z fejsika :o

A serio: to myślę, że tę ich hejterską propagandę napędza strach. Gdybym była red.naczem. ciągnęłabym temat strachu przez conajmniej rok. Strach Michnika (i innych) przed polskością to wspaniały temat na debatę w prawicowej prasie.

dziad - Pią 08 Lut, 2013 11:33

Można kijem przetrącać łby tępym międzyrzeczanom, a nie płaceniepodatków i sk ładki to już nie uchodzi. Jest to antysystemowość.
Skąd taka niekonsekwencja?

los - Pią 08 Lut, 2013 11:36

System to ja. Oni sa antysystemowi.
alcor - Nie 10 Lut, 2013 10:36

Nie chcem siem wymondrzać, ale uwarzamrze hejtpark byłby lepszym miejscem na dyskusję o tym, do czego można używać kija.

W pełni się tu z Losem zgadzam.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group