To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

Garniec Kulinarystów - Nalewki, naleweczki

birkut - Wto 06 Sty, 2009 22:06
Temat postu: Nalewki, naleweczki
czy ktos produkuje (handmade), czy ktoś pije?
Zbigniew - Wto 06 Sty, 2009 22:21

Winko nawet całkiem przyzwoite mi wyszło. W zasadzie zamierzałem wynalazek w balonie przefermentować i przepędzić, ale, że dobruchne wyszło to... szkoda. Receptura prosta: bierzemy obrywamy całe drzewo brzoskwiń około 2-3 kg malin i ok 2-3 kg winogron Wszystko razem puściłem przez sokowirówkę i sok z miazgą w balonie wzbogaciłem chyba trzema kilogramami cukru. Do tego doszły tylko drożdże winne "na jabłku". Po miesiącu przestało "robić". Zlałem czyste z wierzchu i dodałem ok 4l wody i tyleż kg cukru. Robiło następne dwa miesiące ale ju bardzo powoli. Ostatnio próbowałem. Ma kopa, że hej. Jest smaczne i cudownie pachnie trzema zapachami składników. Jeszcze tylko klarovin i w butelki niech dojrzeje.
birkut - Sob 10 Sty, 2009 22:46

mi to bardziej chodziło o takie nalewki na spirytusie ew. wódzie.
robie różne i są ... kieliszki lizać

Zbigniew - Sob 10 Sty, 2009 23:53

Aaa. To moje Słoneczko ostatnio robiło cytrynówkę. Z grubsza przepis jest taki: Ponad pół szklanki soku z cytryny, do pełna cukier, we flaszkę i do pełna szpirytus. Trzeba uważać aby w soku nie było fafuci od cytryny bo szpetnie wyglądają. Dojrzewać musi najmniej z tydzień a potem jest taka cudownie leista, normalnie gęsta jak ajerkoniak. A kop? że hej!

Ładnych parę lat temu robiłem też nalewkę kawowo - cytrynową. Oskrobaną skrobaczką albo na trace do placków ziemniaczanych cytrynę trzeba było ponakłuwać i naszprycować ziarnami kawy (tylko gdzie je dzisiaj kupić?): tak z 5-7 ziaren. Do słoika: zalać dobrą wódeczką czystą i niech sobie stoi kilka tygodni. Potem zlać i gotowe. Jak ktoś nie lubi takiej cierpkokwaśnej można osłodzić i wtedy już niebunio w gębuni.

Psuj - Wto 13 Sty, 2009 15:53

Zbigniew napisał/a:
aby w soku nie było fafuci od cytryny

Fafucie, o ile pamiętam z dobrych, licealnych czasów, zapobiegają kacu.


Ta z kawą brzmi interesująco, szkoda że zasadniczo nie pijam nic mocniejszego niż herbata ze śliwowicą...

Hegemon - Wto 13 Sty, 2009 15:59

Psuj napisał/a:
Ta z kawą brzmi interesująco, szkoda że zasadniczo nie pijam nic mocniejszego niż herbata ze śliwowicą...

To w sumie tak jak ja, z tą poprawką, że bez śliwowicy ;)

Konserwa - Śro 14 Sty, 2009 11:11

Zbigniew napisał/a:
naszprycować ziarnami kawy (tylko gdzie je dzisiaj kupić?)

No weź - w dobie ekspresów ciśnieniowych ziarnistą kawkę kupisz wszędzie :cool:

A przepis brzmi zachęcająco: jako kawosz (jest takie słowo?) chętnie poeksperymentuję.
A propo's: polecam kawę z cynamonem i odrobiną koniaku. Kto słaby, ten nockę ma z głowy :grin:

bateria helska - Śro 14 Sty, 2009 12:33

Czasami popijam pigwówkę "handmade" by rodzice mojej Lubej.
Bardzo w porządku rzecz.

Zbigniew - Śro 14 Sty, 2009 22:32

Konserwa napisał/a:


A przepis brzmi zachęcająco: jako kawosz (jest takie słowo?) chętnie poeksperymentuję.
A propo's: polecam kawę z cynamonem i odrobiną koniaku. Kto słaby, ten nockę ma z głowy :grin:


Nie zapomnij oskrobać cytryny. Chodzi o zdarcie tego wosku, którym cytryny są konserwowane na potrzeby przechowalnictwa. :wink:

Psuj - Pią 16 Sty, 2009 00:22

bateria helska napisał/a:
Czasami popijam pigwówkę "handmade" by rodzice mojej Lubej.


U nas we familiji też produkuje się tego typu specyfiki (moja Matka Rodzicielka celuje w pigwówce i dereniówce) i cieszą się one niezłym wzięciem wśród znajomych; tym bardziej, że pigwa z własnego ogródka, toteż na pewno nie jest to pigwowiec. Naleweczki muszą- warto zaznaczyć- postać trochę na słońcu (szczególnie dereniowe)- różnica w zapachu jest naprawdę dobrze wyczuwalna.

birkut - Wto 20 Sty, 2009 16:27

potrzebuje sprawdzonych przepisów na naleweczki z wódki. stoi kilka eLów i się marnuje.
ja służe wynalazkami na bazie spirytusu. To moja popisowa, ale bardzo mocna!!!
NALEWKA ŻMUDZKA:
Składniki:
0,5 kg suszonych (nie wędzonych) śliwek bez pestek, 1 litr spirytusu, 1,5 szklanki przegotowanej wody, 1 łyżka suszonej ruty, 1 łyżeczka cukru, 1 łyżka soku z cytryny.

Wykonanie:
Śliwki wrzucić do dużego słoja, zalać spirytusem, przykryć podwójnie złożoną gazą. Zostawić w temperaturze pokojowej 4 - 5 dni. Następnie nalewkę zlać i przecedzić przez gęste sito.
Do rondelka wsypać rutę, wlać szklankę wrzącej wody, przykryć i zostawić na maleńkim ogniu przez 10 - 15 minut.
Napar przecedzić, dodać cukier, pozostałą wodę oraz sok z cytryny. Wszystko przelać do dużego rondla. Zagotować, zdjąć z ognia. Do gorącego naparu wlać przecedzony śliwkowy spirytus, wymieszać, ostudzić i przelać do butelek.
Przechowywać w chłodnym miejscu. Nalewka tym lepsza, im dłużej postoi.
Piś w malutkich kieliszkach.
Uwaga łatwopalna!! :wink:

Stary Belf - Nie 20 Gru, 2009 21:25

PIERNIKÓWKA
Składniki:
ok. 0,5 - 0,6 l miodu (lepszy jest skandyzowany, a nie płynny)
0,5 l spirytusu
ok. 1/3 paczki rodzynek
10-15 goździków
pół płaskiej łyżeczki cynamonu
pół płaskiej łyżeczki imbiru
starta skórka z 1/2 cytryny.
Przygotowanie:
W litrowym lub większym słoiku rozmieszać miód ze spirytusem w taki sposób, żeby miód i spirytus były klarowne (żeby płyn się "nie ciągnął"). Może to trwać nawet do dwóch tygodni, kiedy się miesza mód ze spirytusem 3-4 razy dziennie ok. 15 - 20 minut. Musi to być tak połączone, żeby miód nie oddzielał się od spirytusu.
Kiedy miód i spisytus się połączą dodać pozostałe składniki i zamieszać. Odstawić na conajmniej miesiąc (do rodzynek musi wniknąć spirytus). Gdy się ustoi, zlać do butelek, najlepiej przez lejek wyłożony chsteczką higieniczną, aby cynamon i imbir się nie przelały. Po zlaniu potrzymać conajmniej 2 dni. A potem się delektować....

porciak - Śro 23 Gru, 2009 12:20

Cytrusowa pigwówka z korzeniami

1kg pigwy, obranej i pokrojonej w plasterki, ważonej po obraniu
250g ciemnego płynnego miodu
50g ciemnego brązowego cukru z melasą
200g jasnego brązowego cukru
1 i 1/2 l aguardente (można zastąpić wódką lub brandy)
250 ml słodkiego wina moscatel (nada się też madera lub porto tawny)
2 laski cynamonu
sok i skórka obrana z 1 cytryny
sok i skórka obrana z 1 pomarańczy
kawałek świeżego imbiru grubości 1 cm obrany i pokrojony w plastry
4 goździki

Sok z cytrusów mieszany z miodem i dwoma rodzajami cukru, zalewamy tym plasterki pigwy, włożone do dużego słoja. Dodajemy skórki cytrusowe, cynamon oraz goździki i zostawiamy na 2-3 dni na słonecznym parapecie, żeby puściło sok. Po tym czasie zalewamy alkoholem i odstawiamy w ciemne miejsce na ok. 2-3 miesiące. Odsączamy nalewkę i filtrujemy przez gazę lub jeszcze lepiej watę do ładnej karafki. Najlepiej rozkoszować się nią dopiero po 2 latach od nastawienia.

http://www.kuchnianadatlantykiem.com


Stary Belf - Wto 07 Sie, 2012 18:44

Moja najprostsza nalewka, jako, że sezon ruszył:
dwa dość dużekłosy pszenicy wrzucić do pól litra czyściochy (nawet tańszej, a im tańsza tym lepsza). Musi postać conajmniej tydzień.
Wychodzi lepsze niż litewski Sztumburas.

Puchaty - Czw 09 Sie, 2012 18:57

Stary Belf napisał/a:
Wychodzi lepsze niż litewski Sztumburas.

No właśnie w tym jest problem, że ten Litwin wcale nie taki dobry jest. Znam ludzi co się nim zachwycają, ale mnie ten posmak kłoska jakoś odrzuca. Zresztą sama czysta od sztumbrasa (Lithuanian) sporo gorsza niż nasza zwykłą Wyborowa.
Naprawdę nie wiem nad czym ten zachwyt.

Co do nalewek polecam aroniówkę z liśćmi wiśni. Podam przepis jak odnajdę, bo teraz nie pamiętam.

Stary Belf - Czw 09 Sie, 2012 20:02

Puchaty napisał/a:
Naprawdę nie wiem nad czym ten zachwyt.
Na Litwie najlepsza jest wódka "Złota", w piciu taka sama jak nasza wyborowa, a z nalewek to oczywiście "Trzy dziewiątki"



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group