IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: macsoc
Wto 13 Wrz, 2011 18:52
Archeologia smoleńska
Autor Wiadomość
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011 23:29   Archeologia smoleńska

"Przymuszony" dzisiejszą dyskusja okołoskrzydłową wygrzebałem taki oto news w Rzepie z 10. IV 2010:
http://www.rp.pl/artykul/...al_we_mgle.html

Szczególnie zaciekawił mnie z pozoru mało istotny fragment zeznań milicjanta, który stał tego ranka przy płocie i, jak twierdzi, widział całe zdarzenie:
Cytat:

Wkrótce okazało się, że jeden z milicjantów był świadkiem wypadku. Miał służbę przy płocie lotniska. – Maszynie zabrakło może 200 metrów do pasa startowego. Coś było nie tak. Dwa razy wznosiła się i opadała. Tak jakby miała kłopoty z utrzymaniem kursu. Zeszła za nisko. Skrzydłami zaczęła ścinać wierzchołki drzewa. Potem uderzyła w ziemię – relacjonuje. Gdy rozmawiamy, mniej więcej godzinę po katastrofie, wychodzi słońce. Mgły już nie ma. Prezydent przyleciał za wcześnie.
W sumie nic nadzwyczajnego, ale jeśli zeznanie jest prawdziwe (ciekawe, że nikt później do niego nie powracał, ani nie szukał autora tych słów), oznacza to, że oficjalna narracja o półbeczce, która pojawiła się jakiś czas później jest nieprawdziwa. Świadek, który stara się opisywać precyzyjnie położenie samolotu nie wspomina o jego odwróceniu. Mówi o wznoszeniu i opadaniu, ścinaniu drzew, ale nie o obrocie. Czyżby go nie dostrzegł?

Mam dziwne przeświadczenie, że anodinowo-millerowy matrix ma wiele więcej takich nieścisłości, które można dość łatwo wychwycić dzięki lekturze pierwszych, "zwyczajnych" relacji. Wówczas modelowanie "prawdy" dopiero było włączane. Ponieważ w najbliższych dniach muszę wrócić do reala, pozostawiam ten wątek uwadze koleżeństwa.
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
Randolph
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 09 Sie 2011
Posty: 1016
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011 23:46   

Zanim wymyślono beczkę, Sowieciarze handlowali wersją o rzekomym kapotażu. Pamiętam w oficjalnych mediach taki film animowany, na którym samolocik ryje dziobem w grunt i się nakrywa kopytami. Oni od początku mieli przymus wyjaśnienia całemu światu, skąd tyle niewielkich szczątków.
 
 
niKT 
członek władz krajowych


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 5831
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011 23:57   

Randolph napisał/a:
Zanim wymyślono beczkę, Sowieciarze handlowali wersją o rzekomym kapotażu. Pamiętam w oficjalnych mediach taki film animowany, na którym samolocik ryje dziobem w grunt i się nakrywa kopytami. Oni od początku mieli przymus wyjaśnienia całemu światu, skąd tyle niewielkich szczątków.

Tak było.
_________________
My nick's been nickED!
 
 
margerytka(alf) 
Banita


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 952
Skąd: spod lasu na skraju miasta
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011 23:59   

jak przeczytalam tytul watku to myslalm ze bedzie o archeologii czyli o terenowym rozpoznaniu stanowiska badawczego (tak to sie nazywa)...czy wogole zostaly opublikowane wyniki rozpoznania terenowego polsich archeologow? czy wiecie cos o tej sprawie, bo mi jakos to umknelo
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 00:25   

niKT napisał/a:
Tak było.
nawet KGB-Amielin publikował rysuneczek z wersją rozkładu szczątków zgodną z obrotem przez dziób (tylko ogon musiał jakoś "odłamać" na samym początku manewru, bo statecznik leżał najbliżej drogi).
margerytka(alf) napisał/a:
czy wogole zostaly opublikowane wyniki rozpoznania terenowego polsich archeologow?
Nie zostały. Wszelkie znaleziska i dokumentacja miały być zgodnie z umową przekazywane rosyjskim śledczym, więc chyba niema czego publikować.
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
Nurni 
skarbnik zarządu organizacji powiatowej

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 1271
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 01:26   

Jest cos bardzo interesującego w archeologii smoleńskiej.

Otóz swięta brzoza wyrosła (a wyglada przecież na mocno wyrośniętą) kilka dni po 10.04.
Wcześniej epatowano nas opowieściami jak to TU-154 skosił maszty radiolatarni która tak obok, ze niemozliwe by samolot lecial takimi zakosami. sa w sieci i relacje tych którzy te ścięte maszty widzieli, ale ścieło ich jak brzoże. Pojawił się Amielin i o masztach nikt już nie pamięta.

Przypomnijcie sobie Państwo kiedy uszłyszeliście o heroicznej brzozie co to skrzydłom TU-154 sie nie kłania.
!0 kwietnia? Może 11-ego. No dobrze, moze 12-ego?

Brzozie wyrosło się później. Nie jest jasne kiedy jej sie złamało.
Jedno jest pewne. To co złamało brzoze nie mogło być tym samym co skosiło maszt radiolatarni a i słupy linni energetycznej.

Marek Dabrowski (postać chyba znana) zapowiedział niedawno kolejna praće. Pracę ktora ma pokazać że albo zapisy CVR zostały przez kacapów sfałszowane, albo istniała fałszywa radiolatarnia która miała zmylić pilotów. Trzeciego wyjścia nie ma.

Dojdziemy do prawdy.
 
 
Nurni 
skarbnik zarządu organizacji powiatowej

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 1271
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 01:26   

Jest cos bardzo interesującego w archeologii smoleńskiej.

Otóz swięta brzoza wyrosła (a wyglada przecież na mocno wyrośniętą) kilka dni po 10.04.
Wcześniej epatowano nas opowieściami jak to TU-154 skosił maszty radiolatarni która tak obok, ze niemozliwe by samolot lecial takimi zakosami. Są w sieci i relacje tych którzy te ścięte maszty widzieli, ale ścieło ich jak brzoże. Pojawił się Amielin i o masztach nikt już nie pamięta.

Przypomnijcie sobie Państwo kiedy uszłyszeliście o heroicznej brzozie co to skrzydłom TU-154 sie nie kłania.
!0 kwietnia? Może 11-ego. No dobrze, moze 12-ego?

Brzozie wyrosło się później. Nie jest jasne kiedy jej sie złamało.
Jedno jest pewne. To co złamało brzoze nie mogło być tym samym co skosiło maszt radiolatarni a i słupy linni energetycznej.

Marek Dabrowski (postać chyba znana) zapowiedział niedawno kolejna praće. Pracę ktora ma pokazać że albo zapisy CVR zostały przez kacapów sfałszowane, albo istniała fałszywa radiolatarnia która miała zmylić pilotów. Trzeciego wyjścia nie ma.

Dojdziemy do prawdy.
Ostatnio zmieniony przez Nurni Wto 13 Wrz, 2011 01:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
kezlok 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 3244
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 01:29   

Nurni napisał/a:
Dojdziemy do prawdy.

Jak potrząsniemy brzozą i spadną Amielin z Osieckim...
_________________
Przyjaciele, których nie miałem
Których w biedzie sobie zmyśliłem
Opowiedzą wam, że kochałem
A to przecież znaczy, że żyłem
 
 
kazio
baron wojewódzki

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 4456
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 05:05   

Nurni napisał/a:
Jest cos bardzo interesującego w archeologii smoleńskiej.

Otóz swięta brzoza wyrosła (a wyglada przecież na mocno wyrośniętą) kilka dni po 10.04.
Wcześniej epatowano nas opowieściami jak to TU-154 skosił maszty radiolatarni która tak obok, ze niemozliwe by samolot lecial takimi zakosami. sa w sieci i relacje tych którzy te ścięte maszty widzieli, ale ścieło ich jak brzoże. Pojawił się Amielin i o masztach nikt już nie pamięta.

Przypomnijcie sobie Państwo kiedy uszłyszeliście o heroicznej brzozie co to skrzydłom TU-154 sie nie kłania.
!0 kwietnia? Może 11-ego. No dobrze, moze 12-ego?

Brzozie wyrosło się później. Nie jest jasne kiedy jej sie złamało.
Jedno jest pewne. To co złamało brzoze nie mogło być tym samym co skosiło maszt radiolatarni a i słupy linni energetycznej.

Marek Dabrowski (postać chyba znana) zapowiedział niedawno kolejna praće. Pracę ktora ma pokazać że albo zapisy CVR zostały przez kacapów sfałszowane, albo istniała fałszywa radiolatarnia która miała zmylić pilotów. Trzeciego wyjścia nie ma.

Dojdziemy do prawdy.
ja usłyszałam o brzozie 10 kwietnia w rozmowie z kimś ze Szwecji. Jasno i kategorycznie - spadł bo zaczepił o drzewo. W dodatku w miarę wcześnie 10 kwietnia. Co więcej - oburzyła mnie wtedy wyłącznie kategoryczność twierdzenia (za wczesnie, zbyt pewnie i powiedzenie - zaczepił o to drzewo), bo o ścinanych drzewach była mowa.
 
 
kazio
baron wojewódzki

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 4456
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 05:17   

Baltazar napisał/a:
Cytat:

Wkrótce okazało się, że jeden z milicjantów był świadkiem wypadku. Miał służbę przy płocie lotniska. – Maszynie zabrakło może 200 metrów do pasa startowego. Coś było nie tak. Dwa razy wznosiła się i opadała. Tak jakby miała kłopoty z utrzymaniem kursu. Zeszła za nisko. Skrzydłami zaczęła ścinać wierzchołki drzewa. Potem uderzyła w ziemię – relacjonuje. Gdy rozmawiamy, mniej więcej godzinę po katastrofie, wychodzi słońce. Mgły już nie ma. Prezydent przyleciał za wcześnie.
w tej mgle widział?
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 10:21   

kazio napisał/a:
w tej mgle widział?
przytaczam relację. Mgła mgle nierówna. Jeśli Kole(ga)żanka latała samolotem, to wie, że widoczność z góry jest znacznie bardziej ograniczona niż z dołu. Jeśli nie widział, to po co mówił? Dla mnie zastanawiająca jest relacja o zniżaniu, poderwaniu i upadku, zgodna z zapisem krzynki.
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
Nurni 
skarbnik zarządu organizacji powiatowej

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 1271
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 12:37   

Katastrofa smoleńska nie była wypadkiem
Z Antonim Macierewiczem, szefem Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r., rozmawiają Leszek Misiak i Grzegorz Wierzchołowski.

Badania prof. Wiesława Biniendy, członka Grupy Ekspertów ds. Wypadków Lotniczych FAA / NASA, zaprezentowane przed zespołem parlamentarnym ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, udowodniły, że skrzydło Tu-154 powinno przeciąć brzozę, nie zaś odwrotnie, jak twierdzą gen. Anodina i Jerzy Miller. Udowadniają też, że uszkodzenie skrzydła nie zmniejsza jego powierzchni nośnej ani stabilności samolotu. To obala całkowicie podstawową tezę obu raportów.

Rzeczywiście tak jest. Dodajmy, że prof. Binienda brał udział w badaniu przyczyn katastrofy wahadłowca Columbia w 2003 r. Jego laboratorium wykorzystało metodologię użytą do badania katastrofy wahadłowca do odpowiedzi na pytanie, czy brzoza mogła złamać skrzydło Tu-154. Współpracę z prof. Biniendą nawiązaliśmy dzięki kontaktom i rekomendacji prof. Kazimierza Nowaczyka z Uniwersytetu w Maryland. Dostarczyliśmy prof. Biniendzie wiele danych, przede wszystkim oryginalną wersję instrukcji obsługi Tu-154 wraz ze szczegółowym opisem technicznym skrzydła samolotu. Badania trwały blisko trzy miesiące. Były one niesłychanie pracochłonne, każdy kolejny etap cząstkowych obliczeń wymagał co najmniej tygodnia przygotowań. Podkreślam to dlatego, by nikt nie sądził, że mamy do czynienia z „kreskówką”, tj. wykonaną poglądowo, bez fachowych obliczeń, symulacją dla zademonstrowania pewnej koncepcji. Otrzymaliśmy wyniki profesjonalnych badań, odzwierciedlających rzeczywisty przebieg wydarzeń. Prof. Binienda opracował matematyczny model skrzydła samolotu i brzozy, a następnie przeprowadził wiele symulacji i eksperymentów sprawdzających, co dzieje się z samolotem po uderzeniu skrzydła w drzewo. Wynik był jednoznaczny. Bez względu na kąt natarcia samolot przecina brzozę, a sam nie doznaje uszczerbku.
Jednocześnie chcę podkreślić, że z punktu widzenia metodologicznego nie ma różnicy między raportem Millera i raportem Anodiny. Raporty te – zwłaszcza jeśli chodzi o rekonstrukcję ostatnich sekund lotu i określenie bezpośredniej przyczyny katastrofy, czyli uderzenia samolotu w brzozę – mają identyczną podstawę. W obu wypadkach brak choćby jednego dowodu, a nawet przesłanki wskazującej na to, że pancerna brzoza ułamała skrzydło. Dowiadujemy się o tym, jako o fakcie niewymagającym dowodu, z raportu Anodiny. Minister Miller po prostu skopiował jego opis z tekstu rosyjskiego.


Do jakiej konkluzji prowadzą nas wyniki badań profesora Biniendy?


To, co wydarzyło się nad Smoleńskiem – bo los polskiej delegacji został przesądzony, zanim samolot spadł na ziemię – miało przyczynę zewnętrzną. Hipoteza o udziale osób trzecich, którą badała kiedyś prokuratura (niestety, w dalszym śledztwie nie podjęto tego wątku), jest w obliczu obecnej wiedzy naukowej najbardziej prawdopodobna. Lansowana przez Rosjan i komisję Millera teza o ułamaniu skrzydła jest nieprawdziwa i obowiązkiem prokuratury jest wszczęcie na nowo śledztwa nad odrzuconym podejrzeniem o sprawstwie osób trzecich.


Eksperci ministra Millera nie wykonali żadnej symulacji, żadnych badań w kierunku potwierdzenia swojej tezy o pancernej brzozie.


To dyskwalifikuje całkowicie raport zarówno ministra Millera, jak i jego pierwowzór – raport Anodiny. W obu raportach nie ma nawet próby zanalizowania, jak doszło do złamania skrzydła samolotu, ani próby przeprowadzenia dowodu, że to rzeczywiście miało miejsce. Ten fragment raportu poraża arogancją i pewnością, że nikt nie będzie sprawdzał prawdziwości podanych stwierdzeń. Zasadnicza część raportu, która mówi o istocie katastrofy, nie ma potwierdzenia w żadnym dowodzie! Opiera się na gołosłownych stwierdzeniach, że samolot uderzył w brzozę o 30–40-cm średnicy, co spowodowało urwanie skrzydła i następnie obrót samolotu. Podkreślam – oba raporty nie zawierają analiz świadczących, że tak się stało. To, jak sądzę, pierwszy taki przypadek w historii badania katastrof lotniczych. I zarazem pierwszy przypadek w dziejach Polski, by tragedię narodową przedstawiać polskiej opinii publicznej w tak zafałszowany sposób.


Są w Polsce ośrodki akademickie, od Wydziału MEL na Politechnice Warszawskiej po instytuty fizyki, chemii, są komory aerodynamiczne, wszelkie instrumenty, by takie badania przeprowadzić.


To zadziwiające, że wśród tysięcy polskich inżynierów, naukowców, profesorów, członków akademii nauk nie znaleźli się ludzie, którzy zakwestionowaliby całkowitą gołosłowność raportu Millera. Dopiero praca laboratorium prof. Biniendy z USA i działania zespołu parlamentarnego wykazały bezzasadność twierdzeń zawartych w raportach Millera i Anodiny. Nasz zespół zwracał się do wielu katedr i laboratoriów naukowych w kraju o wykonanie takich ekspertyz i analiz. Owszem, otrzymywaliśmy anonimową pomoc i sugestie co do kierunku dalszych badań. Polscy naukowcy i eksperci, niestety, nie byli w stanie przełamać oporu administracji ośrodków naukowych oraz laboratoriów i uzyskać zgody na oficjalne wykorzystanie aparatury do badania przyczyn tej katastrofy. A tylko oficjalnie potwierdzone, autoryzowane ekspertyzy mogą być wykorzystane na przykład w postępowaniu sądowym. Teraz także można i należy podjąć takie badania. Prof. Binienda zaapelował do ministra Millera, by eksperci, którzy podpisali się pod raportem rządowym, podjęli się zweryfikowania jego obliczeń i wniosków. Będą mieli oczywiście dostęp do wszystkich danych wykorzystanych przez laboratorium amerykańskie.
====================
 
 
CYRUS 
członek władz krajowych
C K Regent


Pomógł: 2 razy
Wiek: 59
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 5420
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 13:04   

Baltazar napisał/a:
Ponieważ w najbliższych dniach muszę wrócić do reala

My tu wszyscy z reala. :grin:
_________________
CYRUS (Dubrovcanin)
____________________________________________
Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.
A. de Saint-Exupéry
 
 
niKT 
członek władz krajowych


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 5831
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 13:07   

CYRUS napisał/a:
Baltazar napisał/a:
Ponieważ w najbliższych dniach muszę wrócić do reala

My tu wszyscy z reala. :grin:


No właśnie. Przypomniało mi się, że muszę podjechać do Reala.
_________________
My nick's been nickED!
 
 
kazio
baron wojewódzki

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 4456
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 16:11   

ciekawe, co znajduje się pod ta płachtą w Smoleńsku. Coś mi mówi, że coraz mniej.
 
 
CYRUS 
członek władz krajowych
C K Regent


Pomógł: 2 razy
Wiek: 59
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 5420
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 16:21   

kazio napisał/a:
ciekawe, co znajduje się pod ta płachtą w Smoleńsku



Skoro sa amatorzy na brezent to i pewnie sa tez 'hobbysci' i 'poszukiwacze' innych pamiatek...
Brezentu ubywa calkiem sporo.

_________________
CYRUS (Dubrovcanin)
____________________________________________
Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.
A. de Saint-Exupéry
 
 
kazio
baron wojewódzki

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 4456
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 17:41   

nie lubię miec racji, lubię być oszołomem i ignorantem
 
 
mmaria 
skarbnik zarządu organizacji powiatowej


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Sie 2011
Posty: 1469
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 18:03   

Serce się ściska.
 
 
CYRUS 
członek władz krajowych
C K Regent


Pomógł: 2 razy
Wiek: 59
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 5420
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 18:13   

mmaria napisał/a:
Serce się ściska.

Serca Polakow tak ale czy serca sporej grupy obywateli polskich to juz chyba nie jest takie oczywiste. Ciekawi mnie, ktory narod pozwolilby na takie ponizanie za przyzwoleniem rzadzacych i ich przydupasow...

Smutne to i przygnebiajace.
_________________
CYRUS (Dubrovcanin)
____________________________________________
Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.
A. de Saint-Exupéry
 
 
Nurni 
skarbnik zarządu organizacji powiatowej

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 1271
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 20:16   

Cytat:
Brezentu ubywa calkiem sporo.


Od bodaj marca trwa wielkie wyklepywanie wraku. Brezent to przy tym małe miki.
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 20:29   

Nurni napisał/a:
Od bodaj marca trwa wielkie wyklepywanie wraku.
:?: :?: :?:
Coś więcej?
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
margerytka(alf) 
Banita


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 952
Skąd: spod lasu na skraju miasta
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 20:36   

Baltazar napisał/a:
Nurni napisał/a:
Od bodaj marca trwa wielkie wyklepywanie wraku.
:?: :?: :?:
Coś więcej?
matko!!! zrodla?
 
 
margerytka(alf) 
Banita


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 952
Skąd: spod lasu na skraju miasta
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 20:40   

kazio napisał/a:
nie lubię miec racji, lubię być oszołomem i ignorantem
och...witaj w klubie!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 15