IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: macsoc
Wto 13 Wrz, 2011 18:52
Jest kontra!
Autor Wiadomość
kezlok 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 3244
Skąd: Łódź
  Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 06:19   Jest kontra!

Nasz Dziennik

Skrzydło samolotu Tu-154M o numerze bocznym 101 nie mogło odpaść w wyniku zderzenia z brzozą - to jedna z konkluzji badań przeprowadzonych przez zespół prof. Wiesława Biniendy

Brzoza skrzydło czy skrzydło brzozę?


Anna Ambroziak

- Skrzydło samolotu o takiej masie (blisko 80 ton) nie mogło złamać się pod wpływem uderzenia w 40-centymetrową brzozę - dowodził prof. Wiesław Binienda, członek amerykańskiej Grupy Ekspertów ds. Badań Katastrof Lotniczych, zajmujący się m.in. badaniem przyczyn tragedii wahadłowca Columbia w 2003 roku. Swoje badania oparł na programie przygotowanym przez amerykańskie uczelnie (College of Engineering i The University of Akron) oraz NASA.

Zdaniem inżyniera skrzydło przecięło brzozę. Ale uszkodzenie nie zmniejszyło powierzchni nośnej skrzydła ani stabilności samolotu. Co więcej, po zderzeniu z drzewem przy prędkości ok. 80 m/s samolot mógł lecieć dalej jedynie w lekkim przechyleniu. Nie bez znaczenia jest tu też budowa samego skrzydła. Stanowi ono najsilniejszą część struktury samolotu, ciśnienie powietrza na jego dolnej części musi zrównoważyć ciężar całej maszyny. Struktura wewnętrzna skrzydła musi być na tyle sztywna i odporna, by nie tylko udźwignąć ciężar samolotu, ale też podołać takim siłom, jak ciśnienie powietrza i obciążenia turbulencji lotu. Tymczasem na tezie, że do katastrofy doszło w wyniku zderzenia samolotu z brzozą, skonstruowany jest raport rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego oraz polskiej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. W obu dokumentach nie ma jednak analizy dotyczącej złamanego drzewa.

Przeciążenie i analizy
Komisja nie wykonywała żadnych specjalnych symulacji ani eksperymentów dla zweryfikowania hipotezy ścięcia skrzydła przez brzozę. - Bazujemy na własnym wieloletnim doświadczeniu i znajomości parametrów lotu - ripostuje dr inż. Maciej Lasek, ekspert w dziedzinie aerodynamiki lotniczej, zastępca przewodniczącego podkomisji lotniczej KBWLLP. Jego zespół opierał się na zapisach czarnych skrzynek i wykonywał własne obliczenia. - To, że ta brzoza ścięła skrzydło, wynika z zarejestrowanych przeciążeń i analizy zmian parametrów lotów zapisanych przez rejestratory - tłumaczy. Lasek nie chce komentować ustaleń specjalistów z USA. - Trudno mi się odnieść do tego materiału. Jeszcze go nie widziałem. Jako naukowiec nie mogę się wypowiadać na temat pracy innych osób, dopóki nie zapoznam się dokładnie z ich treścią, przyjętym modelem fizycznym i matematycznym. Jako specjalista od mechaniki lotów, z dziesięcioletnim stażem w Instytucie Lotnictwa, mogę powiedzieć, że obliczeniowo można udowodnić wszystko, wystarczy odpowiednio dobrać założenia - stwierdza. Broni jednak zdecydowanie stanowiska komisji. - Jestem przekonany, że tak się zdarzyło, jak jest opisane w naszym raporcie, w oparciu o dane, którymi dysponowaliśmy. Niedawno szybowiec zderzył się z drzewkami o bardzo cienkich gałązkach przy podejściu do lądowania rzędu 80 km/h i te drzewka obcięły mu oba skrzydła - przekonuje Maciej Lasek.

Sekunda na miliard
Binienda wykonał symulację uderzenia skrzydła w drzewo w różnych wariantach kąta uderzenia i prędkości. Superkomputer ze specjalistycznym oprogramowaniem rozłożył każdą sekundę lotu na miliard części i dla każdego oddzielnie przeliczał siły działające na drewno brzozy oraz materiały, z których zrobione jest skrzydło. Wynik obliczeń nie zgadza się z ustaleniami rosyjskiej i polskiej komisji. - Nie widziałem żadnej analizy tego typu w raportach oficjalnych komisji. Jeśli ktoś ją zrobił, to chętnie się temu przyjrzę. Mnie wyszło, że skrzydło nie mogło odpaść. Jeżeli ekspertom komisji Millera wyszło inaczej, to ktoś się musi mylić - mówi profesor "Naszemu Dziennikowi". I zaprasza chętnych na międzynarodową konferencję w Pasadenie w kwietniu przyszłego roku (odbędzie się zaraz po drugiej rocznicy katastrofy), aby w obecności wybitnych specjalistów z całego świata skonfrontować swoje wyniki badań z konkurencyjnymi rozwiązaniami. Zapowiada również wydanie recenzowanej publikacji zawierającej szczegółowe omówienie wykonanej symulacji.
Praca Biniendy została zignorowana przez media. Ale głośno o niej w internecie. Znaleźli się nawet podejrzliwi, którzy kontaktowali się z amerykańskimi kolegami Wiesława Biniendy. Ale zawiedli się. "Znam i współpracuję z dr. Biniendą. Uważam, że jest godzien szacunku, wiarygodny i wybitnie kompetentny" - napisał w odpowiedzi na e-mail polskiego internauty Kelly Carey, uznany ekspert NASA, z którym Binienda konsultował się podczas prac nad swoją symulacją.
Na animację ostatnich sekund lotu tupolewa zaprezentowaną w dokumentach komisji Millera zwrócił uwagę prof. Kazimierz Nowaczyk, amerykański fizyk polskiego pochodzenia, pracownik Centrum Spektroskopii Fluorescencyjnej Wydziału Biochemii i Biologii Molekularnej Szkoły Medycznej Uniwersytetu Maryland (USA). Jak podkreślił, Tu-154M nie mógł po zderzeniu z drzewem lecieć odwrócony o 180 stopni przez tak długi czas, jak sugerują eksperci przygotowujący animację. Według raportu w odległości 855 m od progu pasa, ok. 350 m od miejsca upadku, samolot lewym skrzydłem uderzył w brzozę. Skutkiem tego uderzenia była utrata części konsoli lewego skrzydła, w efekcie czego rozszczelniony został zbiornik paliwowy. Jak stwierdza raport, zderzenie to spowodowało jednocześnie rozszczelnienie wszystkich trzech instalacji hydraulicznych.

Jest teza, znajdą się dane
Według MAK i polskiej komisji właśnie utrata części skrzydła rozpoczęła nieodwracalny proces dezintegracji samolotu i spowodowała, że samolot zaczął się przechylać w lewo, czemu załoga nie mogła już w żaden sposób zapobiec. Symulacje komisji pokazują, że doprowadziło to do zupełnego odwrócenia się kadłuba grzbietem do dołu tuż przed zderzeniem z ziemią. Natomiast oderwany kawałek skrzydła miał przelecieć jeszcze 111 metrów (w takiej odległości od brzozy został znaleziony). Jedno i drugie wydaje się trudne do wytłumaczenia. Jednak nie dla członków komisji. - To mnie absolutnie z punktu widzenia dynamiki obiektów latających nie dziwi - mówi Lasek, który powołuje się na wykonywane przez podkomisję lotniczą obliczenia. Nieco inaczej patrzy na to dr inż. Ryszard Drozdowicz z Politechniki Szczecińskiej, również zajmujący się aerodynamiką lotniczą. - Przede wszystkim muszę zwrócić uwagę, że to raczej skrzydło ścięło część tego drzewa, a nie odwrotnie. Na dostępnych zdjęciach widać jedynie znaczne wgniecenie skrzydła. Jednak nawet gdyby część skrzydła została ścięta wraz z częścią tej brzozy, to uwzględniając masę i znaczną prędkość początkową odciętej części skrzydła, te 111 m swobodnego lotu odciętego fragmentu skrzydła jest całkiem realne. Oczywiście przy założeniu, że ten fragment skrzydła już w niezależnym locie nie zaczepił na tych 111 m o inne drzewa - komentuje.
Szef zespołu smoleńskiego Antoni Macierewicz zapowiada, że wszystkie dane zaprezentowane przez obu ekspertów zostaną przedstawione prokuraturze wojskowej, Prokuraturze Generalnej, członkom rządu oraz KBWLLP. - Wyrażam głęboką nadzieję, że te instytucje się nimi zajmą - mówił Macierewicz.

Współpraca Piotr Falkowski


Praca prof. Biniendy została zignorowana przez media, ale głośno o niej w internecie



_________________
Przyjaciele, których nie miałem
Których w biedzie sobie zmyśliłem
Opowiedzą wam, że kochałem
A to przecież znaczy, że żyłem
 
 
MS 
Banita


Wiek: 46
Dołączył: 07 Mar 2003
Posty: 9501
Skąd: z przeszłości
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 07:12   Re: Jest kontra!

kezlok napisał/a:
Nasz Dziennik


Przeciążenie i analizy
Komisja nie wykonywała żadnych specjalnych symulacji ani eksperymentów dla zweryfikowania hipotezy ścięcia skrzydła przez brzozę. - Bazujemy na własnym wieloletnim doświadczeniu i znajomości parametrów lotu - ripostuje dr inż. Maciej Lasek , ekspert w dziedzinie aerodynamiki lotniczej, zastępca przewodniczącego podkomisji lotniczej KBWLLP. Jego zespół opierał się na zapisach czarnych skrzynek i wykonywał własne obliczenia. - To, że ta brzoza ścięła skrzydło, wynika z zarejestrowanych przeciążeń i analizy zmian parametrów lotów zapisanych przez rejestratory - tłumaczy. Lasek nie chce komentować ustaleń specjalistów z USA. - Trudno mi się odnieść do tego materiału. Jeszcze go nie widziałem. Jako naukowiec nie mogę się wypowiadać na temat pracy innych osób, dopóki nie zapoznam się dokładnie z ich treścią, przyjętym modelem fizycznym i matematycznym. Jako specjalista od mechaniki lotów, z dziesięcioletnim stażem w Instytucie Lotnictwa, mogę powiedzieć, że obliczeniowo można udowodnić wszystko, wystarczy odpowiednio dobrać założenia - stwierdza. Broni jednak zdecydowanie stanowiska komisji. - Jestem przekonany, że tak się zdarzyło, jak jest opisane w naszym raporcie, w oparciu o dane, którymi dysponowaliśmy. Niedawno szybowiec zderzył się z drzewkami o bardzo cienkich gałązkach przy podejściu do lądowania rzędu 80 km/h i te drzewka obcięły mu oba skrzydła - przekonuje Maciej Lasek.
Pan Maciej Lasek właśnie się przyznał, że posrał sobie zbroję gdy wykonywał 'ekspertyzy' . Ciekawe1 że wypowiedział się o tym tak otwarcie.
 
 
mac 
członek władz krajowych


Pomógł: 1 raz
Wiek: 50
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 6394
Skąd: a nie powiem
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 07:47   

Merdia robia robote - wciagaja faceta, ktory jeszcze nie czytal i nie potrafi sie odniesc do badan WB, ustawiajac ze on jednak cos tam liczyl i, ze broni stanowiska komisji...
_________________
Polska to nienormalnosc - Donald Tusk.
Polacy powinni sie wyrzec polskosci - Janusz P.
Kto trzęsie drzewem prawdy, temu padają na głowę obelgi i nienawiść.
Konfucjusz
Jestem dumny, ze jestem Polakiem
 
 
Ela 
członek władz krajowych


Pomogła: 9 razy
Wiek: 107
Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 5775
Skąd: Dziki Zachód
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 07:49   

kezlok napisał/a:
Znaleźli się nawet podejrzliwi, którzy kontaktowali się z amerykańskimi kolegami Wiesława Biniendy. Ale zawiedli się.

Za to stali się sławnymi burakami.
_________________
I nie jest zapewne przypadkiem, że autorzy radosnych ód kręcili się zawsze na dworach tyranów. /Zbigniew Herbert/
 
 
mac 
członek władz krajowych


Pomógł: 1 raz
Wiek: 50
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 6394
Skąd: a nie powiem
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 07:55   

Ela napisał/a:
kezlok napisał/a:
Znaleźli się nawet podejrzliwi, którzy kontaktowali się z amerykańskimi kolegami Wiesława Biniendy. Ale zawiedli się.

Za to stali się sławnymi burakami.

I w takim przypadku powinno byc po nazwisku i przynajmniej adresie mail. Jeszcze lepiej ze zdjeciem i przez tydzien pogon dziennikarzy za nim z pytaniem: co sobie myslal piszac takiego glupiego maila?
_________________
Polska to nienormalnosc - Donald Tusk.
Polacy powinni sie wyrzec polskosci - Janusz P.
Kto trzęsie drzewem prawdy, temu padają na głowę obelgi i nienawiść.
Konfucjusz
Jestem dumny, ze jestem Polakiem
 
 
Ela 
członek władz krajowych


Pomogła: 9 razy
Wiek: 107
Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 5775
Skąd: Dziki Zachód
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 08:04   

mac napisał/a:
Jeszcze lepiej ze zdjeciem i przez tydzien pogon dziennikarzy za nim z pytaniem: co sobie myslal piszac takiego glupiego maila?

To robota dla GPC :wink:
_________________
I nie jest zapewne przypadkiem, że autorzy radosnych ód kręcili się zawsze na dworach tyranów. /Zbigniew Herbert/
 
 
niKT 
członek władz krajowych


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 5831
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 08:20   

Wyobrażacie sobie te wozy transmisyjne TVNu, Polsatu i RMF FMu pod inowrocławską rezydencją TomciaG?

Relacje we wszystkich kanałach co kwadrans, żółty pasek "Młody inżynier skompromitował komisję Macierewicza"
_________________
My nick's been nickED!
 
 
CYRUS 
członek władz krajowych
C K Regent


Pomógł: 2 razy
Wiek: 58
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 5420
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 08:28   

niKT napisał/a:
Relacje we wszystkich kanałach co kwadrans, żółty pasek

Zaproponowano mu 'jedynke' na liscie Ruchu Kopcibuca
_________________
CYRUS (Dubrovcanin)
____________________________________________
Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.
A. de Saint-Exupéry
 
 
ombretta 
członek prezydium władz krajowych
ex-forumkowicz

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 8802
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 08:33   

Cuś w tym jest. Póki co, czołgista skarży się na FR, że Nasz Dziennik opublikował odpowiedź prof. Careya na jego donos - uwaga - bez Tomciowej zgody! Zgroza i lordoza!
 
 
kezlok 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 3244
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 08:34   

mac napisał/a:
Jeszcze lepiej ze zdjeciem i przez tydzien pogon dziennikarzy za nim z pytaniem: co sobie myslal piszac takiego glupiego maila?



KaNo napisał/a:
Wędruję po Internecie od wielu lat. Przed 10 kwietnia ubiegłego roku miałem jeszcze czas na hobby, więc odwiedzałem nie tylko strony i grupy dyskusyjne związane z moim zawodem w kraju i za granicą. Często dyskusje bywały gorące... jednak dziwnym trafem obraźliwe e-maile wysyłane na prywatne konto miały końcówkę .pl
Po ujawnieniu swojego nazwiska podczas pierwszej prezentacji przed Zespołem, zmagałem się z niewybrednymi atakami z różnych stron, dzięki wsparciu wypróbowanych przyjaciół i życzliwych mi nieznajomych mogłem ze spokojem prowadzić korespondencję.
Wiedziałem, że podobna przygoda spotka też profesora Biniendę. Okazało się, że „życzliwi” nie zawiedli wyciągając z szeroko rozpowszechnionego w kraju arsenału podłości broń wszelaką. Profesor Binienda przekazał mi swą arcyciekawą korespondencję mailową. Zdecydowaliśmy się ją opublikować na moim blogu.

From: Michal Stalmach [mailto:mslatarnik@gmail.com]
Sent: Friday, September 09, 2011 10:35 AM
To: wbinienda@uakron.edu
Subject: Katastrofa TU154M
Szanowny Panie Profesorze.
Po Pańskiej prezentacji, co nietrudno było przewidzieć, rozgorzała na forach internetowych dyskusja na temat możliwości przecięcia skrzydła Tupolewa przez brzozę bądź też przecięcia brzozy przez skrzydło, dyskusja dotyczyła też samej prezentacji oraz Pana osoby i kompetencji a także zaangażowania instytucji których jest Pan członkiem bądź z którymi Pan współpracuje.
Jako że w prezentacji został użyty fragment innej prezentacji - dr Kelly Carney z NASA Glenn Research Center, niektórzy dyskutanci zapragnęli dowiedzieć się co NASA wie o przeprowadzonej przez Pana symulacji i w ogóle badaniu przez Pana katastrofy smoleńskiej. W tym celu wysłano email do dr Carney o następującej treści:
From: G..., Tomasz (Tomasz) Sent: Friday, September 09, 2011 3:36 PM To: 'Kelly.S.Carney@nasa.gov' Subject: Plne crash in Smolensk, Russia - dr Wieslaw Binienda
Good Morning
In polish parliament exist team involved in research of reasons of polish plane crashin Smolnesk (where died polish president, Lech Kaczynski). Members of this team claim that their expert – dr Wieslaw Binienda consulted his conclusions with you. Because these conclusions are very strange and I suppose manipulation – please confirm if you know dr Binienda and have you ever worked on this issue with him or alone.
Regards, Tomasz G...
Odpowiedź przyszła szybko:
Dear Tomasz G....,
I have known and worked with Dr. Binienda for many years. I find him to be honorable, truthful, and extremely competent.
I have worked with Dr. Binienda on many technical issues. He usually sends me some specific questions via e-mail, or calls me, and I answer them. He often does not explain to me the organization or the project that he is working on. It is very possible that he consulted with me in this particular matter, but I do not know this one way or the other. I was not aware that he was working on the investigation of the crash of the plane of the Polish President.
Conclusions that can be reached from high speed impact and related technical problems which can often be counter-intuitive and so can appear to be strange. This does not mean that they are incorrect. However, since I do not know the conclusions to which you are referring to, I can currently comment no further.
I hope that this helps,
Dr. Kelly S. Carney

W związku z tym chciałbym zapytać:
Czy fragment prezentacji dr Carney został użyty bez jej wiedzy i zgody?
Czy NASA i FAA wiedzą o Pańskiej symulacji i odniosły się w jakiś sposób do niej?
Czy poza Pana autorytetem jako profesora i członka wielu komisji badań katastrof jest w Pana prezentację zaangażowany autorytet jakiejś instytucji?
Dziękuję bardzo za odpowiedź
Z poważaniem Michał Stalmach
PS Dziękuję Panu bardzo za Pańską pracę - mnie ona przekonała.

Profesor Binienda za pośrednictwem Michała Stalmacha odpisał nadawcy tego listu:
Panie Michale,
Jestem zaskoczony jakie metody uzywa Pan Tomasz G. przeciwko swojemu koledze i Polakowi. Znam takie nacje, ktore nawet jak sie nie zgadzaja politycznie to nigdy by nie staraly sie zaszkodzic swojemu ziomkowi.
Wstyd Panie Tomaszu.
Moze teraz Pan napisze do dziekana mojego College of Engineering – Dr. George Haritosa? Dla ulatwienia podaje Panu jego email: Haritos@uakron.edu

Dalsza część korespondencji, w której pan Michał Stalmach wyraża swoje zdumienie faktem, że są środowiska naukowe, gdzie mogą być dyskutowane konkretne problemy bez klasyfikowania ich przynależności partyjnej, a próby wprowadzania w błąd partnerów we wspólnych badaniach zazwyczaj kończą karierę naukową.

From: Michal Stalmach [mailto:mslatarnik@gmail.com]
Sent: Friday, September 09, 2011 4:35 PM
To: Binienda,Wieslaw K
Subject: Re: Katastrofa TU154M
Panie Profesorze.
To efekty dyskusji jaką przeprowadziliśmy na forum internetowym, które charakteryzuje się wrażliwoscią na temat Smoleńska, aczkolwiek nie jest to jego jedyny temat.
Natomiast jeśli chodzi o pytania które postawiłem czy jest szansa że uzyskamy odpowiedź?
Rozumiem Pana rozczarowanie i zaskoczenie, ale to dowód że nie mieszka Pan w Polsce. Tutaj osoby poddające w wątpliwość raport Anodiny oraz Millera wykluczane są z dyskursu publicznego, nierzadko prywatnego (tzn w gronie znajomych), przyklejane im są łatki oszołomów, wariatów i "pisowców" - ten ostatni epitet to już w zasadzie synonim z pozostałymi.
Jednakże jest jeszcze internet a w nim wielu mądrych ludzi jak się okazuje.
Wracając do dyskusji - przedmiotem polemiki z panem Tomaszem było to czy w Pana badania były zaangażowane instytucje np poprzez wspieranie wyników swoim autorytetem - mówię tu np o stanowisku NASA, FAA czy komisji badania wypadków lotniczych.
Oczywiście jakakolwiek odpowiedź nie podważa ani Pana kompetencji ani Pana wyników - bo aby je podważyć ani ja, ani pan Tomasz ani chyba nikt spośród internetowych dyskutantów nie ma kompetencji. Zarzucono natomiast Panu podszywanie się pod autorytet NASA, kiedy dr Carney odpisał że nic nie wie o badaniu przez Pana katastrofy, sam nie wiedziałem co myśleć o wykorzystaniu przez Pana jego prezentacji.
Proszę tego nie traktować jako zarzut, ale próbę wyjaśnienia powstałych niejasności.
Będę wdzięczny za odpowiedź
Pozdrawiam
Michał Stalmach

2011/9/9 Binienda,Wieslaw K <wieslaw@uakron.edu>
Panie Michale,
Ja nie musze naswietlac sytuacji politycznej, jesli dyskutuje z moimi kolegami w NAS, FAA, czy innych uniwersytetach, na temat konkretnego modelu czy symulacji. Modele materialow jakie uzeylem sa sprawdzone I uznane przez FAA I NASA chociaz te instytucje nie poswiecily ostatnich 10 lat I millionow dollarow dla samolotu polskiego. FAA I NASA zaplacily uniwersytetom te milliny dolarow przez ostatnie lata aby wypracowac najlepsze modele, ktore po opublikowaniu beda mogly sluzyc ludzkosci.Ja pokazalem najlepsze wyniki jakie moglem.

From: Michal Stalmach <mslatarnik@gmail.com>
Date: September 9, 2011 5:30:40 PM EDT
To: "Binienda,Wieslaw K" <wieslaw@uakron.edu>
Subject: Re: Katastrofa TU154M
Panie Profesorze
Rozumiem. Jak napisałem mnie Pana prezentacja w 100% przekonuje.
Jeszcze jedno, temperaturę dyskusji w kraju dobrze oddaje nasza dyskusja na forum, jeśli chce Pan zajrzeć, proszę bardzo:
http://rebelya.pl/discuss...zydlo-tupolewa/
Pana Prezentacja pojawia się na 5 stronie, podaje ją Alcor i zaczyna się wymiana argumentów z "argumentami"
Lektura dla Pana raczej by uśmiać się co do kompetencji niektórych oraz zasmucić nad poziomem naszego społeczeństwa - ale niestety tak to wygląda.
Dziękuję za odpisanie na moje maile.
Pozdrawiam
Michał Stalmach

Ludzie listy piszą, a Pan Bóg kule nosi i zdarzają się rykoszety.
_________________
Przyjaciele, których nie miałem
Których w biedzie sobie zmyśliłem
Opowiedzą wam, że kochałem
A to przecież znaczy, że żyłem
Ostatnio zmieniony przez kezlok Wto 13 Wrz, 2011 08:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
niKT 
członek władz krajowych


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 5831
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 08:35   

Będzie POzew w TrybWyb lub co najmniej pikieta pod siedzibą RM.
_________________
My nick's been nickED!
 
 
mac 
członek władz krajowych


Pomógł: 1 raz
Wiek: 50
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 6394
Skąd: a nie powiem
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 09:07   

kezlok napisał/a:
mac napisał/a:
Jeszcze lepiej ze zdjeciem i przez tydzien pogon dziennikarzy za nim z pytaniem: co sobie myslal piszac takiego glupiego maila?



KaNo napisał/a:
Wędruję po Internecie od wielu lat. Przed 10 kwietnia ubiegłego roku miałem jeszcze czas na hobby, więc odwiedzałem nie tylko strony i grupy dyskusyjne związane z moim zawodem w kraju i za granicą. Często dyskusje bywały gorące... jednak dziwnym trafem obraźliwe e-maile wysyłane na prywatne konto miały końcówkę .pl
Po ujawnieniu swojego nazwiska podczas pierwszej prezentacji przed Zespołem, zmagałem się z niewybrednymi atakami z różnych stron, dzięki wsparciu wypróbowanych przyjaciół i życzliwych mi nieznajomych mogłem ze spokojem prowadzić korespondencję.
Wiedziałem, że podobna przygoda spotka też profesora Biniendę. Okazało się, że „życzliwi” nie zawiedli wyciągając z szeroko rozpowszechnionego w kraju arsenału podłości broń wszelaką. Profesor Binienda przekazał mi swą arcyciekawą korespondencję mailową. Zdecydowaliśmy się ją opublikować na moim blogu.

From: Michal Stalmach [mailto:mslatarnik@gmail.com]
Sent: Friday, September 09, 2011 10:35 AM
To: wbinienda@uakron.edu
Subject: Katastrofa TU154M
Szanowny Panie Profesorze.
Po Pańskiej prezentacji, co nietrudno było przewidzieć, rozgorzała na forach internetowych dyskusja na temat możliwości przecięcia skrzydła Tupolewa przez brzozę bądź też przecięcia brzozy przez skrzydło, dyskusja dotyczyła też samej prezentacji oraz Pana osoby i kompetencji a także zaangażowania instytucji których jest Pan członkiem bądź z którymi Pan współpracuje.
Jako że w prezentacji został użyty fragment innej prezentacji - dr Kelly Carney z NASA Glenn Research Center, niektórzy dyskutanci zapragnęli dowiedzieć się co NASA wie o przeprowadzonej przez Pana symulacji i w ogóle badaniu przez Pana katastrofy smoleńskiej. W tym celu wysłano email do dr Carney o następującej treści:
From: G..., Tomasz (Tomasz) Sent: Friday, September 09, 2011 3:36 PM To: 'Kelly.S.Carney@nasa.gov' Subject: Plne crash in Smolensk, Russia - dr Wieslaw Binienda
Good Morning
In polish parliament exist team involved in research of reasons of polish plane crashin Smolnesk (where died polish president, Lech Kaczynski). Members of this team claim that their expert – dr Wieslaw Binienda consulted his conclusions with you. Because these conclusions are very strange and I suppose manipulation – please confirm if you know dr Binienda and have you ever worked on this issue with him or alone.
Regards, Tomasz G...
Odpowiedź przyszła szybko:
Dear Tomasz G....,
I have known and worked with Dr. Binienda for many years. I find him to be honorable, truthful, and extremely competent.
I have worked with Dr. Binienda on many technical issues. He usually sends me some specific questions via e-mail, or calls me, and I answer them. He often does not explain to me the organization or the project that he is working on. It is very possible that he consulted with me in this particular matter, but I do not know this one way or the other. I was not aware that he was working on the investigation of the crash of the plane of the Polish President.
Conclusions that can be reached from high speed impact and related technical problems which can often be counter-intuitive and so can appear to be strange. This does not mean that they are incorrect. However, since I do not know the conclusions to which you are referring to, I can currently comment no further.
I hope that this helps,
Dr. Kelly S. Carney

W związku z tym chciałbym zapytać:
Czy fragment prezentacji dr Carney został użyty bez jej wiedzy i zgody?
Czy NASA i FAA wiedzą o Pańskiej symulacji i odniosły się w jakiś sposób do niej?
Czy poza Pana autorytetem jako profesora i członka wielu komisji badań katastrof jest w Pana prezentację zaangażowany autorytet jakiejś instytucji?
Dziękuję bardzo za odpowiedź
Z poważaniem Michał Stalmach
PS Dziękuję Panu bardzo za Pańską pracę - mnie ona przekonała.

Profesor Binienda za pośrednictwem Michała Stalmacha odpisał nadawcy tego listu:
Panie Michale,
Jestem zaskoczony jakie metody uzywa Pan Tomasz G. przeciwko swojemu koledze i Polakowi. Znam takie nacje, ktore nawet jak sie nie zgadzaja politycznie to nigdy by nie staraly sie zaszkodzic swojemu ziomkowi.
Wstyd Panie Tomaszu.
Moze teraz Pan napisze do dziekana mojego College of Engineering – Dr. George Haritosa? Dla ulatwienia podaje Panu jego email: Haritos@uakron.edu

Dalsza część korespondencji, w której pan Michał Stalmach wyraża swoje zdumienie faktem, że są środowiska naukowe, gdzie mogą być dyskutowane konkretne problemy bez klasyfikowania ich przynależności partyjnej, a próby wprowadzania w błąd partnerów we wspólnych badaniach zazwyczaj kończą karierę naukową.

From: Michal Stalmach [mailto:mslatarnik@gmail.com]
Sent: Friday, September 09, 2011 4:35 PM
To: Binienda,Wieslaw K
Subject: Re: Katastrofa TU154M
Panie Profesorze.
To efekty dyskusji jaką przeprowadziliśmy na forum internetowym, które charakteryzuje się wrażliwoscią na temat Smoleńska, aczkolwiek nie jest to jego jedyny temat.
Natomiast jeśli chodzi o pytania które postawiłem czy jest szansa że uzyskamy odpowiedź?
Rozumiem Pana rozczarowanie i zaskoczenie, ale to dowód że nie mieszka Pan w Polsce. Tutaj osoby poddające w wątpliwość raport Anodiny oraz Millera wykluczane są z dyskursu publicznego, nierzadko prywatnego (tzn w gronie znajomych), przyklejane im są łatki oszołomów, wariatów i "pisowców" - ten ostatni epitet to już w zasadzie synonim z pozostałymi.
Jednakże jest jeszcze internet a w nim wielu mądrych ludzi jak się okazuje.
Wracając do dyskusji - przedmiotem polemiki z panem Tomaszem było to czy w Pana badania były zaangażowane instytucje np poprzez wspieranie wyników swoim autorytetem - mówię tu np o stanowisku NASA, FAA czy komisji badania wypadków lotniczych.
Oczywiście jakakolwiek odpowiedź nie podważa ani Pana kompetencji ani Pana wyników - bo aby je podważyć ani ja, ani pan Tomasz ani chyba nikt spośród internetowych dyskutantów nie ma kompetencji. Zarzucono natomiast Panu podszywanie się pod autorytet NASA, kiedy dr Carney odpisał że nic nie wie o badaniu przez Pana katastrofy, sam nie wiedziałem co myśleć o wykorzystaniu przez Pana jego prezentacji.
Proszę tego nie traktować jako zarzut, ale próbę wyjaśnienia powstałych niejasności.
Będę wdzięczny za odpowiedź
Pozdrawiam
Michał Stalmach

2011/9/9 Binienda,Wieslaw K <wieslaw@uakron.edu>
Panie Michale,
Ja nie musze naswietlac sytuacji politycznej, jesli dyskutuje z moimi kolegami w NAS, FAA, czy innych uniwersytetach, na temat konkretnego modelu czy symulacji. Modele materialow jakie uzeylem sa sprawdzone I uznane przez FAA I NASA chociaz te instytucje nie poswiecily ostatnich 10 lat I millionow dollarow dla samolotu polskiego. FAA I NASA zaplacily uniwersytetom te milliny dolarow przez ostatnie lata aby wypracowac najlepsze modele, ktore po opublikowaniu beda mogly sluzyc ludzkosci.Ja pokazalem najlepsze wyniki jakie moglem.

From: Michal Stalmach <mslatarnik@gmail.com>
Date: September 9, 2011 5:30:40 PM EDT
To: "Binienda,Wieslaw K" <wieslaw@uakron.edu>
Subject: Re: Katastrofa TU154M
Panie Profesorze
Rozumiem. Jak napisałem mnie Pana prezentacja w 100% przekonuje.
Jeszcze jedno, temperaturę dyskusji w kraju dobrze oddaje nasza dyskusja na forum, jeśli chce Pan zajrzeć, proszę bardzo:
http://rebelya.pl/discuss...zydlo-tupolewa/
Pana Prezentacja pojawia się na 5 stronie, podaje ją Alcor i zaczyna się wymiana argumentów z "argumentami"
Lektura dla Pana raczej by uśmiać się co do kompetencji niektórych oraz zasmucić nad poziomem naszego społeczeństwa - ale niestety tak to wygląda.
Dziękuję za odpisanie na moje maile.
Pozdrawiam
Michał Stalmach

Ludzie listy piszą, a Pan Bóg kule nosi i zdarzają się rykoszety.

W dwoch dziedzinach od razu widac, ze Tomasz G. to tomek glupek ;)
Angielski to nie jest jego mocna strona oraz brak szacunku do wlasnego prezydenta, tu nawet adresat maila z Ameryki wykazal wiecej szacunku...
Tomasz G. - nicht gut ;)
_________________
Polska to nienormalnosc - Donald Tusk.
Polacy powinni sie wyrzec polskosci - Janusz P.
Kto trzęsie drzewem prawdy, temu padają na głowę obelgi i nienawiść.
Konfucjusz
Jestem dumny, ze jestem Polakiem
 
 
kezlok 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 3244
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 10:37   

Ucieczka do przodu Tommy`egoG
Cytat:
Mam w takim razie pytanie do wszystkich używajacych argumentu z autoryteta - dopóki nie było analizy prof. Biniendy na jakiej podstawie, o wy maluczcy kwestionowaliście raporty Anodiny czy Millera? Gdzie wam do ludzi co zęby zjedli na badaniu katastrof lotniczych żeby ich krytykować.
_________________
Przyjaciele, których nie miałem
Których w biedzie sobie zmyśliłem
Opowiedzą wam, że kochałem
A to przecież znaczy, że żyłem
 
 
PMK 
przewodniczący koła

Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 636
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 10:41   Re: Jest kontra!

Maciej Lasek napisał/a:
Jako specjalista od mechaniki lotów, z dziesięcioletnim stażem w Instytucie Lotnictwa, mogę powiedzieć, że obliczeniowo można udowodnić wszystko, wystarczy odpowiednio dobrać założenia - stwierdza.


Ekhm. Komu mogę uprzejmie donieść, że Maciej Lasek nie jest kompetentny, by wypowiadać sie w temacie? Mechanika lotu nie zajmuje się badaniem zderzeń obiektów poruszających sie z dużą prędkością. Nie zajmuje sie także właściwościami materiałów, które (m.in.) definiują rezultat takich zderzeń. Jestem pewien, że leoś, TomekG i inne kremlinsy, piszą już uprzejme donosy do właściwych organów. Kto autoryzował wypowiedzi pana Laskiego w dziedzinie, w której nie jest specjalistą? Czy uzyskał oficjalną autoryzację odpowiednich instytucji na tego typu wypowiedzi, najlepiej z podpisami i pieczątkami? Jacy polscy specjaliści z zakresu materiałoznawstwa i modelowania zderzeń brył sztywnych współpracowali z panem Leskiem? Poproszę o nazwiska, wykaz publikacji i dorobek naukowy.
 
 
ombretta 
członek prezydium władz krajowych
ex-forumkowicz

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 8802
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 10:45   

kezlok napisał/a:
Ucieczka do przodu Tommy`egoG


Nuale to jest właśnie sedno sprawy. Polacy będą podważać ustalenia komisji złożonych z kagiebistów i priwislańskich sowieciarzy, a kagiebiści i priwislańscy sowieciarze będą podważać ustalenia poczynione przez polskich fachowców. Na tym właśnie w dużym uproszczeniu polega debata w ęternecie. Pytanie, gdzie na tej mapie umieścić funkcjonariusza i kapusia-ochotnika TomkaG, jest pytaniem czysto retorycznym.
 
 
kezlok 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 3244
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 10:46   

Zuchwałe i bezczelne te jurgieltniki...
_________________
Przyjaciele, których nie miałem
Których w biedzie sobie zmyśliłem
Opowiedzą wam, że kochałem
A to przecież znaczy, że żyłem
 
 
Ela 
członek władz krajowych


Pomogła: 9 razy
Wiek: 107
Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 5775
Skąd: Dziki Zachód
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 18:14   

mac napisał/a:
W dwoch dziedzinach od razu widac, ze Tomasz G. to tomek glupek ;)

Dr Carney pewnie wziął go za paranoika.
_________________
I nie jest zapewne przypadkiem, że autorzy radosnych ód kręcili się zawsze na dworach tyranów. /Zbigniew Herbert/
 
 
KAnia 
przewodniczący zarządu o. p.

Wiek: 105
Dołączyła: 04 Sty 2010
Posty: 2299
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 18:53   

Kto rządzi światem

Po latach rozmysliwan,
niemal u schylku zycia,
dokonalem niezmiernie
glebokiego odkrycia.

Moje wielkie odkrycie
raz na zawsze, niezbicie
rozwiazuje odwieczna
zagadke, mianowicie,

rozstrzyga nieomylnie,
ustala niezachwianie
ostateczna odpowiedz
na ciekawe pytanie,

co dreczy nas od wiekow
i wciaz wraca od nowa:
kto rzadzi swiatem? jaka
mafia anonimowa?

Nie wierzcie w bajki. Nie ma
zadnego synhedrionu
sekretnych wladcow. nie ma
zadnych "medrcow syjonu".

Wiec to bajka. i bujda,
ze "swiatem rzadza kobiety"
i nieprawda, ze swiatem
rzadza zydzi - niestety.

Nie my, tj. nie oni.
nie zydzi i nie masoni,
nie mormoni, nie kwakrzy
nie fabrykanci broni.

Nie junkrzy, nie sztabowi
wojskowi kondotierzy,
nie monopole, kartele,
bankierzy ni bukmakierzy,

Nie zwiazki zawodowe,
nie "standard oil", nie watykan,
nie internacjonalka
kalwinow czy anglikan,

nie miedzynarodowka
komuny, czy "kapitalu" -
Ktos inny. kto? - pytacie.
zaraz, ludzie, pomalu.

Gotowiscie na wszystko?
Ha, dobrze, jam tez gotow.
Sluchajcie: swiatem rzadzi
wielka zmowa idiotow.

Swiatem rzadzi sekretna
pomiedzynarodowka
agresywnego durnia
i nadetego polglowka.

Trade union grafomanow,
tajna loza becwalow,
klub cwiercinteligentow,
konfederacja cymbalow,

aeropag jelopow,
jalowych namaszczencow,
pompatycznych wazniakow,
indyczych napuszencow.

To oni, sprzymierzeni
w powszechnym zwiazku, ktory
rozstrzyga o powodzeniu
teatru, literatury.

Gramofonowej plyty,
filmu, obrazu, symfonii.
to oni decyduja
o kulturze, to oni.

Przydzielaja posady
stypendia, nagrody, szanse,
ordery, renumeracje,
bonusy i awanse.

Samym instynktem glupoty
odnajduja sie wzajem.
Rozumieja sie wspolnym
jezykiem i obyczajem.

I haslem, ktore wola
z ochota razna i racza:
kretyni wszystkich krajow
laczcie sie! wiec sie lacza.

Przeciw wszelkim ambicjom,
przeciw wszystkim talentom,
przeciwko swoim wrogom,
przeciw nam - inteligentom.

To oni - pan general,
co dzis rozumie bezwiednie,
jak dzis w cuglach, szach mach, wygrac
wszystkie wojny poprzednie.

To cenzor, ktory skresla
wszystkie madre kawaly,
tak, aby w rekopisie
same glupie zostaly.

To krytyk, co belkoce,
chociaz nikt go nie slucha
i czepia sie cudzego
piora, jak wesz kozucha.

Ekonomista, ktory
kosztem ogolnej nedzy
uzdrowi "wymiane dewiz"
i "pokrycie pieniedzy".

To polityk, maz stanu
dyplomata, co wkopie
niewinnych ludzi w azji,
w afryce i w europie

w tak trudne sytuacje,
w tak krete labirynty,
w tak polityczne kanty
i dyplomatyczne finty,

ze z nich jedyne wyjscie
na swiat i swiatlo Boze -
przez wojne, ktorej nikt nie chce,
przez morze krwi i morze

lez. - oni nas trzymaja
w ryzach, za twarz i pod batem.
to ONI - i to jest wlasnie
ta mafia, co rzadzi swiatem.

A jaka na nich rada?
Bo czuje moi mili,
ze z dziecieca ufnoscia
pytacie mnie w tej chwili,

musze prawde powiedziec,
wbrew ufnosci dzieciecej:
niestety, nas jest za malo.
Durniow jest znacznie wiecej.

My skloceni, wiec slabi.
durnie zgodni, wiec silni.
my sie czesto mylimy.
durnie sa nieomylni.

My sceptycy, zblakani
na ziemi i na niebie -
a ONI tak aroganccy
i tacy pewni siebie

i tacy energiczni
ze serce z trwogi mdleje.
Ach, nie znam zadnej rady.
Mam tylko jedna nadzieje.

Zyje tylko ta drobna
otucha i nadzieja
ze my umiemy smiac sie.
A durnie nie umieja.

Kto wie... moze po wiekach,
kto wie... moze w oddali,
to jedno przed durniami
obroni nas i ocali.

Tym smiechem was zaslonie
i do serca przygarne.
I moze nie pojdziemy
ze wszystkim na he... <

Marian Hemar
-----------
dedykuję wszystkim burakom tomko-g(w)-podobnym, z ich p.rezydętem na czele; "mefistofeles", hehe
 
 
CYRUS 
członek władz krajowych
C K Regent


Pomógł: 2 razy
Wiek: 58
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 5420
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 18:56   

_________________
CYRUS (Dubrovcanin)
____________________________________________
Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.
A. de Saint-Exupéry
 
 
Yanka 
zwykły członek partii

Dołączyła: 30 Sie 2011
Posty: 123
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 22:30   

jakby ktoś jeszce nie czytał dzisiaj Rolexa
http://hekatonchejres.sal...m-i-informacjom

o TmcichG i innych

"Najbardziej ucieszyło mnie konspiracyjne podejrzenie sowieckiej partyzantki,że profesorowie z Ameryki zrobili swoje obliczenia źle albo niechlujnie. Do tej pory robili „chlujnie” a tu z „poduszczenia” zrobili wręcz przeciwnie.
Otóż, drogie sowieckie zrzutki, karierę naukową w wolnym świecie zawdzięcza się pracy, rzetelności i osiągnięciom, a nie znajomościami z rektorem, wujkiem Wanią. Każda wpadka naukowa, każde niedopatrzenie ma wpływ na dalszą karierę. Żaden solidny naukowiec nie zaryzykuje fałszerstw bądź niedokładności, bo jego kariera mogłaby się w tym miejscu zakończyć, a już na pewno stanąć w miejscu."
 
 
Ela 
członek władz krajowych


Pomogła: 9 razy
Wiek: 107
Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 5775
Skąd: Dziki Zachód
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 22:47   

Yanka napisał/a:
jakby ktoś jeszce nie czytał dzisiaj Rolexa
http://hekatonchejres.sal...m-i-informacjom

O, dzięki, bo dziś nie zaglądałam. Rolex potrafi.
_________________
I nie jest zapewne przypadkiem, że autorzy radosnych ód kręcili się zawsze na dworach tyranów. /Zbigniew Herbert/
 
 
kezlok 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 3244
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 14 Wrz, 2011 04:13   

Wczoraj na blogu KaNo:

Cytat:
Przeprosiny

Przepraszam Pana Tomasza Giebultowicza,
że w dniu 10 września 2011 r. na swoim blogu w notce pt. „Polska gościnność” (usuniętej przez administrację salon24.pl), podałem niesprawdzoną informację, jakoby to on był nadawcą listu do dr. Kelly Carney’a. W liście tym nadawca Tomasz G. insynuował, że prof. Binienda bez zgody dr. Carney’a wykorzystał jego badania w swojej prezentacji przed Zespołem Parlamentarnym w dniu 8 września 2011 roku.
Kazimierz Nowaczyk
PS Proszę o niekomentowanie treści tego oświadczenia.
_________________
Przyjaciele, których nie miałem
Których w biedzie sobie zmyśliłem
Opowiedzą wam, że kochałem
A to przecież znaczy, że żyłem
 
 
kezlok 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 3244
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 14 Wrz, 2011 07:07   

End aj sapołz manipulejszyn - ciag dalszy?

Cytat:
TomekG
Ciekawy blog: http://fizyka-smolenska.salon24.pl/
Poprosiłem autora o ujawnienie się z nazwiska, bo dyskusje anonima, nawet gdy pasują do moich wyobrażeń nie są dla mnie zbyt wiarygodne.
_________________
Przyjaciele, których nie miałem
Których w biedzie sobie zmyśliłem
Opowiedzą wam, że kochałem
A to przecież znaczy, że żyłem
 
 
Ela 
członek władz krajowych


Pomogła: 9 razy
Wiek: 107
Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 5775
Skąd: Dziki Zachód
Wysłany: Śro 14 Wrz, 2011 07:37   

kezlok napisał/a:
Wczoraj na blogu KaNo:

Cytat:
Przeprosiny

Przepraszam Pana Tomasza Giebultowicza,
że w dniu 10 września 2011 r. na swoim blogu w notce pt. „Polska gościnność” (usuniętej przez administrację salon24.pl), podałem niesprawdzoną informację, jakoby to on był nadawcą listu do dr. Kelly Carney’a. W liście tym nadawca Tomasz G. insynuował, że prof. Binienda bez zgody dr. Carney’a wykorzystał jego badania w swojej prezentacji przed Zespołem Parlamentarnym w dniu 8 września 2011 roku.
Kazimierz Nowaczyk
PS Proszę o niekomentowanie treści tego oświadczenia.

A ja se pokomentuję :wink:
Jak to "insynuował"? Przecież profesor tak tego nie zrozumiał i bardzo grzecznie odpisał!
_________________
I nie jest zapewne przypadkiem, że autorzy radosnych ód kręcili się zawsze na dworach tyranów. /Zbigniew Herbert/
 
 
kezlok 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 3244
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 14 Wrz, 2011 07:42   

Carney jest z Nowego Świata, nie zna się ;)
Równie dobrze za nagłówek można było dać `Innuendo`.
A Tomasso zasłużył na nagrodę pióra z gęsiego zadu za ten - khm - list.
_________________
Przyjaciele, których nie miałem
Których w biedzie sobie zmyśliłem
Opowiedzą wam, że kochałem
A to przecież znaczy, że żyłem
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 15