IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasze sportowce
Autor Wiadomość
OFM 
sekretarz zarządu koła
Wróg publiczny


Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 409
Skąd: Z powrotem
Wysłany: Sob 18 Lut, 2006 16:20   Nasze sportowce

Przed chwilą oglądałem transmisję z olimpiady. komentator stwierdził : "a o polskich sportowcach nie będziemy na razie mówić, bo miało być miło" czy jakoś tak. No i sobie pomyślałem:

sportowiec to zawód jak każdy, działacz sportowy takoż, to nie amatorszczyzna. Więc dlaczego na olimpiadę pojechało około 35 sportowców, drugie tyle działaczy, itp itd, słowem armia. Po każdej konkurencji polscy mówią, że są zadowoleni, że praktyka, że trzeba jeszcze popracować... A wyników jak nie było tak nie ma, zawodników z miejscami w pierwszej dziesiątce mamy tyle ile palców na dłoni.

Za całą tą zgraję płacimy my wszyscy. Państwo polskie jest bowiem na tyle bogate, że stać nas na chleb i igrzyska. Tyle osób, ile my, wysłali amerykanie, którzy wracają z worem medali. Wnioski płyną z tego takie:

1. Działacze powinni być rozliczani z nietrafionych inwesycji (tak powinno się traktować sportowców), powinno ich być o połowę mniej i ponosić jakąkolwiek odpowiedzialność.
2. Sportowcy na takie imprezy powinni płacić z własnej kieszeni. Tym którzy osiągną coś (nie wiem, pierwsza szóstka, pierwsza dziesiątka?), państwo z całą przyjemnością odda koszty. Ale nieudacznikom z miejsca w pierwszej setce podziękujemy. Zmobilizuje to sportowców (pieniądz od czasów fenicjan stanowi główną siłę napędową czegokolwiek) a nam zaoszczędzi grosza i nerwów (ciekawe ilu geniuszy zdecyduje się na udział w olimpiadzie?).

Czekam na Waszą opinię.

P.S. Już nawet Murzynom udało się zarobić na olimpiadzie zimowej, tylko my pakujemy sumy w dziurawy worek (Murzyni trzepią kasę z popisów na 40 któreś miejsce, ludzie się pośmieją, a pieniążki z transmisji są ładne :) )
_________________
Tu ne cede malis! Nie poddawaj się złu!
 
 
Stary Belf 
Sprzątacz Tego Forum!


Wiek: 109
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 4820
Skąd: Rodowite Mazowsze
Wysłany: Pią 24 Lut, 2006 16:23   

Justyna Kowalczyk wywalczyła brązowy medal w biegu na 30 km.
Nie jesteśmy potęgą w sportach zimowych, ale....
Ale od czasu sukcesów Małysza i Salt Lake City obserwuję pewien wzrost znaczenia naszych "zimowców" na światowych arenach. Pamiętam Igrzyska Olimpijskie 1976 r. w Innsbrucku, kiedy to nasza 80 osobowa wówczas reprezentacja zdobyła 1 pkt, a zdobyła go drużyna hokejowa, zajmując 8 ostatnie miejsce w turnieju olimpijskim, pozostali nasi sportowycy nie załapywali się nawet na miejsca w drugiej dziesiątce.
Potem był jednosezonowy fenomen Józefa Łuszczka, ale gdy ten zapisał się do PZPR, forma mu spadła i na igrzyskach w Lake Placid był już tylko cieniem Łuszczka - mistrza świata z 1979 r.
Tak więc jeśli teraz nasi zajmują miejsca w pierwszej dziesiątce (skoczkowie, biathlonistki czy Justyna Kowalczyk) to należy się tylko cieszyć i mieć nadzieję, że w Vancouver w 2010 r. może nie będzie rewelacyjne, ale te trzy medale ozdobią piersi naszych olimpijczyków.
_________________
Kryzys załomotał do naszych drzwi, wyłamał próg ostrożnościowy i tak nas walnął rykoszetem, że zgubiliśmy 29 miliardów złotych
/Wolna parafraza Donia/
 
 
OFM 
sekretarz zarządu koła
Wróg publiczny


Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 409
Skąd: Z powrotem
Wysłany: Pią 24 Lut, 2006 16:30   

Co nie zmienia faktu że kadrę społeczników zawodowych, czyli działaczy (bo oni są główną hańbą polskiego przemysłu sportowego, udupili min. Małysza) można by drastycznie uszczuplić.

P.S. Kobietom Polskim na olimpiadzie gratuluję (J. Kowalczyk, panczenistki, biathlonistki), o niebo lepiej niż panowie. wspominałem coś o nieudacznikach...
_________________
Tu ne cede malis! Nie poddawaj się złu!
 
 
jurrando 
sekretarz zarządu koła

Dołączył: 17 Sty 2003
Posty: 440
Wysłany: Pią 24 Lut, 2006 23:44   

TLM napisał/a:
Justyna Kowalczyk wywalczyła brązowy medal w biegu na 30 km.
I chyba najbardziej interesujące jest spojrzenie na sport jak na osobiste zmagania poszczegolnych osób z materia i własną słabością, a nie jak na narodowe sukcesy. To absolutny przypadek, że podziwiam Justyne Kowalczyk. Najprawdopodobniej, gdyby była Szwedką, czy Finką w ogóle bym jej nie zauważył (analogicznie pewnie nie zauważyłbym geniuszu Garego Linnekera, gdybu nie jego bramkostrzelność w meczu z Polską na MŚ w Meksyku). Ponieważ pani Justyna jest Polką, po prostu coś o niej wiem, zwróciłem na nią uwagę i zachwyciłem się jej hartem ducha, uporem. I takim zupełnie oczywistym, prostym, góralskim optymizmem. Czort z działaczami. Liczy się coś zupełnie innego. Historia porażek i sukcesu tej dziwczyny to przede wszystkim kwestia estetyki, a nie wzmacniania więzów narodowej wspólnoty.
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8781
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 25 Lut, 2006 00:03   

jurrando, przeczytałem Twój tekst dwa razy i nadal nic z niego nie rozumiem. Bardzo możliwe, że z powodu późnej pory, ale...
Zwróciłeś uwagę na P. Justynę, bo jest Polką i na Linekera, bo dokopał Polakom, czyli w kontekście narodowym właśnie, a za chwilę od tego kontekstu zupełnie się odcinasz. Co do sportu, OK, podziwiam genialnych zawodników bez względu na ich narodowość, ale w przypadku olimpiad kontekst narodowy nabiera oczywistego wymiaru. Sami sportowcy traktują udział w nich jako coś szczególnego i naprawdę nie wydaje mi się - przy całym szacunku dla P. Justyny, jej ambicji i hartu ducha - aby po podobnych przejściach biegaczce udało się zmobilizować do tego stopnia na zawodach np. Pucharu Świata.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
jurrando 
sekretarz zarządu koła

Dołączył: 17 Sty 2003
Posty: 440
Wysłany: Sob 25 Lut, 2006 12:18   

No to może parę słów wyjasnienia.
Podniosłem zagadnienie przypadkowości rządzącej wyborem sportowców, na których zwracam(y?) uwagę. Narodowość jest jedną z wielu tego typu, nieco przypadkowych cech wyróżniających. Wśród polskich sportowców są tacy, których lubię(my?) bardziej lub mniej i to nie zawsze proporcjonalnie do odnoszonych sukcesów. Rzeczywiście, na Linekera zwróciłem uwagę dlatego, że tak skutecznie spuścił polskiej reprezentacji bęcki. Ale polubiłem dopiero później - za całość zachowania i styl gry, o których bym nic nie wiedział, gdyby nie wspomniany wcześniej mecz w Meksyku. Kibicem n.p. Beckhama (jak to się pisze?) nie zostałbym, nawet, gdyby wpakował "nam" 10 pięknych bramek w jednym meczu!
Mógłbym się czuć dumny z Kowalczyk, czy Sikory, gdybym sądził, że ich sukcesy w jakikolwiek sposób związane są z moim zachowaniem. Ale przecież tak nie jest. Może szkoda...
Mój podziw i sympatia dla nich nie są związane z jakimkolwiek prawem do dumy, czy też, z drugiej strony, jakiegoś piętnowania porażek innych. Cieszę sie z ich sukcesów, nie dlatego, że są Polakami, ale dlatego, że mam szansę wiedzieć o nich więcej dobrych rzeczy niż o Neumannovej, czy Greis'ie, o których karierach nie mam zielonego pojęcia.
Pozdrawiam
 
 
Półkownik 
Stary Basior

Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 2968
Wysłany: Sob 25 Lut, 2006 16:42   

Sport pozostał ostatnim widzialnym bastionem patriotyzmu. Nawet tego lokalnego. Niektórzy nawet mówia, że nacjonalizmu.
No bo niechże wygra Wólka Średnia na boisku Wólki Dużej!
O sporcie olimpijskim pisałem w temacie "Wygrały pieniądze" I to niestety te pieniądze są najważniejsze w sporcie. No bo jeżeli działaczy rozlica się za wyniki, czyli miejsca do 8-go. Kto w sport się bawił - nie mówię o zawodostwie - to sam wie jak tam wiele od okruszka zależy. A tym bardziej w dzisiejszym sporcie, kiedy to czołówka obejmuje w każdej dyscyplinie po kilkunastu równorzędnych kandydatów do 1-go miejsca. Najlepszy dowód skoki. Kto by jeszcze miesiąc temu pomyślał, że tak wielkim przegranym będzie wielki Fin - Ahonen. Cieszmy się z tego srebra i brązu. To był promyk szczęścia. Bo wg mnie to było grubo, grubo powyżej co nam sie należało, jeżeli chodzi o PZN. No, a teraz ta banda pseudodziałaczy już chce ugrać swój interes, "że jeszcze nigdy w historii zimowych olimpiad nie zdobyliśmy dwóch medali".
Za łeb ich i w zaspę śniegu. Może do wiosny odtają.
 
 
OFM 
sekretarz zarządu koła
Wróg publiczny


Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 409
Skąd: Z powrotem
Wysłany: Sob 25 Lut, 2006 20:51   

cofam słowa odnośnie mężczyzn. Przepraszam ze względu na rewelacykjnego Sikorę.

A podtrzymuję odnośnie działaczy.
_________________
Tu ne cede malis! Nie poddawaj się złu!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10