IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
pilkarkie WM2006

co osiagna nasi?
nie wyjda z grupy
40%
 40%  [ 9 ]
wyjda z grupy i przegraja pierwszy mecz
27%
 27%  [ 6 ]
dojda do polfinalow
13%
 13%  [ 3 ]
zagraja o zloty medal
18%
 18%  [ 4 ]
Głosowań: 0
Wszystkich Głosów: 22

Autor Wiadomość
macsoc 
Emerytowany Ojciec Dyrektor


Dołączył: 04 Mar 2003
Posty: 3659
Wysłany: Śro 14 Cze, 2006 22:50   

ja przepraszam, ale dobrze grają? hura!
_________________
Nie wiem, czy wiecie, mam Najwspanialszą Żonę na Świecie!
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4065
Skąd: mazowsze
Wysłany: Śro 14 Cze, 2006 22:55   

:cry: no i stało się :cry: :cry: :cry:
 
 
Bonka 
przewodniczący koła

Dołączyła: 16 Lut 2006
Posty: 593
Wysłany: Śro 14 Cze, 2006 22:58   

Przecież dobrze grają
 
 
ptak 
przewodniczący zarządu o. p.


Wiek: 68
Dołączył: 31 Gru 2005
Posty: 2013
Skąd: Śląsk
Wysłany: Śro 14 Cze, 2006 23:30   

Życzmy sobie Janasa jako trenera przeciwników a wygramy z każdym! Dobre zmiany w drugiej połowie i mecz mógł być nasz!Chłopakom natomiast, należą się słowa uznania.
 
 
macsoc 
Emerytowany Ojciec Dyrektor


Dołączył: 04 Mar 2003
Posty: 3659
Wysłany: Czw 15 Cze, 2006 09:00   

gryźli trawę i o to chodziło, a fuksa mieli ponad miarę (chyba z 5)
_________________
Nie wiem, czy wiecie, mam Najwspanialszą Żonę na Świecie!
 
 
KrzysztofP 
członek zarządu koła


Wiek: 43
Dołączył: 30 Wrz 2003
Posty: 396
Skąd: Festung Europa
Wysłany: Czw 15 Cze, 2006 18:51   

Przynajmniej nie bylo kompromitacji, mozna w sumie byc zadowolony z tego meczu. Wkurzajace jest to, ze teraz dziennikarskie hieny nachalnie żądają glowy Janasa, podczas gdy jeszcze pare dni temu pisaly o tym, ze to "drugi Górski" albo, ze "jedziemy po medale" itp.

Obejrzalem paru konferencji prasowych polskiej reprezentacji i dziwie sie, ze facet, ktory je prowadzi, nie opanowal podstawowych angielskich terminow pilkarskich. Poza tym, ze namietnie mowi, ze Polska gra "with Germany" czy "with Ecuador" a nie "against", to nie wie, ze zmiany zawodnikow to nie "changes" tylko "substitutions". Dziwne.
 
 
 
Półkownik 
Stary Basior

Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 2968
Wysłany: Czw 15 Cze, 2006 20:28   

Hieny dziennikarstwa dorównały Janasowi. Obie strony to dla mnie "zerokaliberki umysłowe". Wart Pac pałaca. Ale cóz można więcej od nich wymagać. Dziennikarz klasy Tomaszewskiego i trener Klasy Górskiego zdarzają się raz na ..... lat. A reszta to .... W polskiej TV wkurza mnie niemiłosienie "szczęka" czyli Gmoch. Teraz się mądrzy, a zapomniał jak sam wszystko zawalił.
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 33
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Pią 16 Cze, 2006 00:08   

Po meczu piłkarskim kibic przegranej polskiej drużyny podchodzi do sędziego i pyta:
- A gdzie pana pies?
- Psa? Ja nie mam psa...
- Wobec tego bardzo panu współczuję. Ślepy i bez psa!
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
Stary Belf 
Sprzątacz Tego Forum!


Wiek: 109
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 4820
Skąd: Rodowite Mazowsze
Wysłany: Pon 19 Cze, 2006 12:50   

Polacy z Niemcami zagrali "bojowo", tzn. mieli cykora i wyszło jak wyszło, gol w 92 minucie meczu i po zawodach. Pozostaje jeszcze tylko 4:0 z Kostaryką, bo jak będzie mniejsza liczba bramek, to zmienię zdanie o Janasie totalnie.
Dwa mecze "rzeźnie": Włochy-USA (duża rzeźnia) i Chorwacja-Japonia (mała rzeźnia). To coś co powoduje, że piłka nożna może być grą ekscytującą i przypominającą nieco starożytne walki gladiatorów (z mniejszą liczbą krwi, ale pewnie napastnik USA McBride będzie miał inne zdanie).
Brazylijczycy grają nadal turniejowo, podobnie jak Francuzi, tylko,że wyniki diametralnie różne, no cóż, Frnacja pewnie nastrzela Togo bramek i przeczołga się do II rundy, a Szwajcaria-Korea (rzeźnia nr 3?).
Argentyna - nie chwaliłbym za wcześnie, ale.... to na nich postawiłem, jako na nowych mistrzów świata (jak wygram, to 1000 zł piechotą nie chodzi :) ).
Paragwaju żal. Ze Szwecją zagrali dobry mecz, tylko ten przypadkowy gol w 90 minucie.
I jak już wcześniej pisałem, szkoda, że Angola nie została naszą kolonią. Z Meksykiem wytrwali i zremisowali, jak wygrają z Iranem, to mają szansę na przejście dalej, czego im życzę.
_________________
Kryzys załomotał do naszych drzwi, wyłamał próg ostrożnościowy i tak nas walnął rykoszetem, że zgubiliśmy 29 miliardów złotych
/Wolna parafraza Donia/
 
 
Półkownik 
Stary Basior

Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 2968
Wysłany: Pon 19 Cze, 2006 17:33   

Tak już całkiem na zimno "obglądnąłem" sobie mecze Naszych Orłów. I proponuję to Wam również zrobić. Na pewno ktoś z okolicy ma kasetę.
Za wyjątkiem pierwszych 15 minut z Ekwadorem, kiedy to nasi biegali, ale bez pomyślunku, to pozostałe 165 minut obu meczów, to był bezład i "obrona Częstochowy". Ile w obu meczach było strzałów mogących się skończyć bramką? No ile? Zero, czyli nul. Poprzeczek i słupków nie liczę, bo wiadomo "każdy dupek strzela w słupek". Pozostałe to były "podania do bramkarza drużyny przeciwnej"., albo "strzały Panu Bogu w okno".
A przecież to nie ja wymyśłiłem, że aby mecz wygrać, to trzeba strzelić przynajmniej o jedną bramkę więcej niż przeciwnik. W opcji miniaturowej, tylko tę jedną.
Jestem po prostu totalnie zdegustowany. Chłopcy z boiska osiedlowego zaprezentowaliby się waleczniej. Nie hańbi przegrać po walce, w której chce się wygrać. Wstyd jeśli się przegrywa, bez woli zwycięstwa.
 
 
Stary Belf 
Sprzątacz Tego Forum!


Wiek: 109
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 4820
Skąd: Rodowite Mazowsze
Wysłany: Śro 21 Cze, 2006 12:00   

No i stało się, polska reprezentacja piłkarska jedzie do domu po obowiązkowym wygraniu meczu z ...... Kostaryką.
I tylko Paragwaju żal....
_________________
Kryzys załomotał do naszych drzwi, wyłamał próg ostrożnościowy i tak nas walnął rykoszetem, że zgubiliśmy 29 miliardów złotych
/Wolna parafraza Donia/
 
 
Stary Belf 
Sprzątacz Tego Forum!


Wiek: 109
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 4820
Skąd: Rodowite Mazowsze
Wysłany: Pią 23 Cze, 2006 10:45   

Wczorajsze mecze Australia-Chorwacja oraz USA-Ghana, aż chciało się oglądać! Sprawiedliwości też stało się zadość - Australia awansowała nawet bez ewidentnego karnego 8) .
Dobrze, że Japończycy strzelili gola Brazylii, bo canarinhos już zupełnie by 'zgwiazdowieli' i myśleliby z kim zagrają w finale, a tak troszkę wysiłku musieli włożyć, o czym świadczą 4 gole.
Czesi bye,bye - sprawdziły się moje przepowiednie, że z kondycją bardzo kiepściutko. Włosi niestety znów zaczynają grać swoje :(
_________________
Kryzys załomotał do naszych drzwi, wyłamał próg ostrożnościowy i tak nas walnął rykoszetem, że zgubiliśmy 29 miliardów złotych
/Wolna parafraza Donia/
 
 
MS 
Banita


Wiek: 48
Dołączył: 07 Mar 2003
Posty: 9501
Skąd: z przeszłości
Wysłany: Pią 23 Cze, 2006 12:15   

Australia - Chorwacja
jak lubię Chorwatów tak po 5 min. kibicowałem Austarlii tak gównianego sędziowania dawno na takim poziomie nie widzialem
_________________
Pucz trwa, Blacky samowolnie pozbawił mnie uprawnień admina.
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4065
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pią 23 Cze, 2006 12:51   

patrzyłem na końcówkę meczu Australii , czy ktoś może zająć się takim sędzią ( zna ktoś może dobrze przepisy na ten temat :?: ), bo czegoś takiego tom jeszcze nie widział , a to w końcu mistrzostwa świata a nie liga okręgowa ( choć wtedy pewnie takiemu sędziemu kibice by przerobili facjatę :twisted: ).
 
 
MS 
Banita


Wiek: 48
Dołączył: 07 Mar 2003
Posty: 9501
Skąd: z przeszłości
Wysłany: Sob 24 Cze, 2006 17:25   

Wreszcie bardzo dobry mecz w wykonaniu polaków ;)
_________________
Pucz trwa, Blacky samowolnie pozbawił mnie uprawnień admina.
 
 
KrzysztofP 
członek zarządu koła


Wiek: 43
Dołączył: 30 Wrz 2003
Posty: 396
Skąd: Festung Europa
Wysłany: Sob 24 Cze, 2006 17:57   

Tia, najlepsi Polacy sa zagranica :mrgreen:
:wink:
 
 
 
Półkownik 
Stary Basior

Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 2968
Wysłany: Sob 24 Cze, 2006 18:03   

daru napisał/a:
patrzyłem na końcówkę meczu Australii , czy ktoś może zająć się takim sędzią ( zna ktoś może dobrze przepisy na ten temat :?: ), bo czegoś takiego tom jeszcze nie widział , a to w końcu mistrzostwa świata a nie liga okręgowa ( choć wtedy pewnie takiemu sędziemu kibice by przerobili facjatę :twisted: ).

Kiedyś w młodości "bawiłem sie" w sedziego piłkarskiego. Ale mi przeszło, jak w A-klasie i 'Okręgówce" proponowano mi "non sto" kartoniki koniaczku, albo ładne tubylki, abym tylko dla nich gwizdał.
Szanowni forumowicze. Korupcja w piłce nożnej zaczyna sie już od A-klasy.
A co do naszego bohatera. To na dobrą sprawę, gdyby wnieść protest przed jakiś niezalezny trybunał, to by mecz unieważniono.
Po pierwsze primo - vcały mecz prowadzil bałaganiarsko i można by udowodnić wiele błędnych decyzji.
Po drugie primo - dał drugą żółtą kartkę, czyli czerwoną i pozwolił na ponowienie gry przed opuszczeniem boiska przez wyrzuconego
Po trzecie primo - zakończył mecz w momencie, kiedy piłki nie było w grze. Bo nie widziałem momentu rozpoczęcia gry po drugiej czerownej kartce. Widziałem tylko jakichś cywili na boisku. W tym momencie należy przerwać grę. Wziąć piłkę w ręce i odgwizdać koniec meczu, jeżeli nie widzi się możliwości jego kontynuowania. To wynika z podstawowych przepisów. A ja piłki w ręku sędziego głównego nie widziałem. No ale czego można wymagać od Anglika :) :) :)
A jak jestem przy głosie to jeszcze o naszych.
Niczemu sie nie dziwię, jeżeli kapitan drużyny - Bąk - uważa, że postawa reprezentacji była dobra, no troche nie wyszło, no i w ogóle nie może być mowy o zmianie trenera, bo on ich zna, a nowy zmarnuje co najmniej dwa miesiące na szukanie lepszych od nich, których i tak sie nie znajdzie. To wkint esencja wywaidu w piatkowym Dzienniku.
Cóż dodać. Ręce opadaja i nie ma się czemu dziwić. Premier Marcinkiewicz mówił, że będzie ingerowal. Jak znam to środowisko - to powinien rozpędzić w (cytuję - nie podlega moderacji) - tri pizdy całą tę bandę pseudodziałaczy i pseudosędziów poczynając od klas okregowych w górę. Może wówczas coś by się uzdrowiło. No i częste i "upierdliwe" kontrole kasowe we wszystkich klubach. Bo to jest w dużej mierze "pralnia pieniędzy".
A "kangury" spodobały mi się.
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4065
Skąd: mazowsze
Wysłany: Sob 24 Cze, 2006 20:13   

Cytat:
2006.06.24 13:49Decyzja w sprawie sędziego Polla w przyszłym tygodniuAngielski sędzia Graham Poll, którego błędy podczas meczu Chorwacja - Australia w czwartek (w tym pokazanie jednemu zawodnikowi trzech żółtych kartek) mogły doprowadzić do konieczności powtórzenia spotkania, zostanie poddany osądowi komitetu sędziowskiego FIFA prawdopodobnie w środę. Dyrektor FIFA do spraw komunikacji Markus Siegler powiedział, że wtedy zapadnie decyzja, którzy z sędziów pozostaną w Niemczech po drugiej rundzie. - Doświadczony arbiter jest rozczarowany tym, że popełnił błąd, pierwszy tego rodzaju w 26-letniej karierze - powiedział Siegler. Prezes komitetu sędziowskiego Angel Maria Villar Llona określił Polla jako 'wyjątkowego sędziego i wielkiego człowieka sportu'. Poll tłumaczył po meczu, że dając w 61. minucie żółtą kartkę obrońcy Chorwacji Josipowi Simuniciowi, grającemu z numerem 3, omyłkowo zapisał australijskiego obrońcę Craiga Moore'a, także grającego z trójką. Dlatego gdy w 89. minucie ukarał Simunicia drugą żółtą kartką, pozwolił mu zostać na boisku, zamiast pokazać czerwoną. (zyt)
http://www.rzeczpospolita...8741.html#28741
 
 
Psuj 
Wolny Strzelec
Pogromca Smoków


Wiek: 34
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 4676
Skąd: Miasto Środka
Wysłany: Nie 25 Cze, 2006 01:26   

Oglądałem sobie ten mecz i zastanawiałem się, kiedy sędzia dostanie w łeb. Na szczęście zawodnicy byli wyjątkowo opanowani a sędzia w końcu odgwizdał koniec :)
_________________
„Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba”
 
 
 
macsoc 
Emerytowany Ojciec Dyrektor


Dołączył: 04 Mar 2003
Posty: 3659
Wysłany: Nie 25 Cze, 2006 10:55   

żal Meksyku (wzgledy merytoryczne) żal Szwedów (względy pozamerytoryczne) :mrgreen:
_________________
Nie wiem, czy wiecie, mam Najwspanialszą Żonę na Świecie!
 
 
MS 
Banita


Wiek: 48
Dołączył: 07 Mar 2003
Posty: 9501
Skąd: z przeszłości
Wysłany: Nie 25 Cze, 2006 18:00   

Czyżbyśmy przegrali z ćwierćfinalistą ? :shock: :twisted:
_________________
Pucz trwa, Blacky samowolnie pozbawił mnie uprawnień admina.
 
 
Porter
członek zarządu koła

Dołączył: 08 Kwi 2005
Posty: 339
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 02:11   

MS napisał/a:
Czyżbyśmy przegrali z ćwierćfinalistą ? :shock: :twisted:


Oczywiscie. Niemcy sa juz w ćwierćfinale.
 
 
Stary Belf 
Sprzątacz Tego Forum!


Wiek: 109
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 4820
Skąd: Rodowite Mazowsze
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 12:14   

Wczorajsza rzeźnia zniechęciła mnie totalnie do Scolariego. Facet reprezentuje szkołę Bearzota (takiego włoskiego trenera, który wyczołgał mistrzostwo świata dla Włochów w 1982 r.). Totalne czołgowisko. Trochę będę bronił ruskiego sędziego, bo cóż mógł biedny począć, jak w zawodnikach nagromadziło się tyle agresji. To nie Argentyna i Meksyk, które traktują się nieco z "przymrużeniem oka" (co by było gdyby Latynosi zaczęli taką nawalankę jak Holendrzy z Portugalczykami).
Dziś wreszcie będzie można zweryfikować wartość Włochów i Ukraińców.
Włochom, jak zwykle życzę jak najlepiej, a ..... Ukraina Damoj! Tylko, czy Helweci podołają?
_________________
Kryzys załomotał do naszych drzwi, wyłamał próg ostrożnościowy i tak nas walnął rykoszetem, że zgubiliśmy 29 miliardów złotych
/Wolna parafraza Donia/
 
 
KrzysztofP 
członek zarządu koła


Wiek: 43
Dołączył: 30 Wrz 2003
Posty: 396
Skąd: Festung Europa
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 13:24   

Ja Włochom zycze jak najgorzej-oni czołgaja sie do dzisiaj. A ich jedyna taktyka to aktorstwo Inzaghiego, ktory przy kazdej okazji pada na ziemie i symuluje faul. Po niemiecku to "Schwalbenkönig"-nazwa oddajaca dobrze istote rzeczy...
 
 
 
Porter
członek zarządu koła

Dołączył: 08 Kwi 2005
Posty: 339
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 16:01   

TLM napisał/a:
Wczorajsza rzeźnia zniechęciła mnie totalnie do Scolariego. Facet reprezentuje szkołę Bearzota (takiego włoskiego trenera, który wyczołgał mistrzostwo świata dla Włochów w 1982 r.). Totalne czołgowisko. Trochę będę bronił ruskiego sędziego, bo cóż mógł biedny począć, jak w zawodnikach nagromadziło się tyle agresji. To nie Argentyna i Meksyk, które traktują się nieco z "przymrużeniem oka" (co by było gdyby Latynosi zaczęli taką nawalankę jak Holendrzy z Portugalczykami).
Dziś wreszcie będzie można zweryfikować wartość Włochów i Ukraińców.
Włochom, jak zwykle życzę jak najlepiej, a ..... Ukraina Damoj! Tylko, czy Helweci podołają?


Zacząłem ten mecz oglądać kibicując Holendrom, a skończyłem - szczęśliwy, że odpadli. Przecież to, co zrobił Bouhlarouz (czy jak mu tam) Ronaldo, to było zagranie rzeźnika, celowo eliminującego z gry artystę.
Powinna być czerwień w tej piątej minucie i mecz potoczyłby sie normalnie.
Do tego świński numer Holendrów, którzy po tym, jak Iwanow przerwał bramkową akcję (3 na 2) Portugalczyków, bo w ich polu karnym leżał portugalski stoper, po wznowieniu nie oddali Portugalczykom piłki, tylko próbowali z niepokapu wyprowadzić groźną akcję. Ja się wcale nie dziwię Deco, że ściął w tej sytuacji Holendra.
A Iwanow popsuł mecz, bo na początku był zbyt pobłażliwy, a potem, jak się obie drużyny rozbrykały, nie umiał nad nimi zapanować.
 
 
KrzysztofP 
członek zarządu koła


Wiek: 43
Dołączył: 30 Wrz 2003
Posty: 396
Skąd: Festung Europa
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 19:04   

Typowy włoski mecz. Marna gra "wielkich gwiazd" skorumpowanej Serie A, koncentracja na defensywie, niesluszny rzut karny 10 sekund przed koncem meczu, "squadra azzura" znowu górą. :evil:
 
 
 
Psuj 
Wolny Strzelec
Pogromca Smoków


Wiek: 34
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 4676
Skąd: Miasto Środka
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 22:29   

Brutalny faul Australijczyka w 94 minucie, włoski zawodnik o mało nie zginął, a ty, Krzysztof, takie rzeczy piszesz. Przecież sędzia na pewno nie podyktował karnego dlatego, ze nie mógł sobie wyobrazić wyeliminowania Włochów przez Australię.
_________________
„Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba”
 
 
 
KrzysztofP 
członek zarządu koła


Wiek: 43
Dołączył: 30 Wrz 2003
Posty: 396
Skąd: Festung Europa
Wysłany: Wto 27 Cze, 2006 20:48   

Pomyślałem sobie, że powinno sie zmienic zasady piłki noznej: albo calkowicie zlikwidowac spalony, ktory jest zrodlem ogromnej ilosci bledow, kontrowersji, wypaczonych wynikow, albo w kazdej spornej sytuacji nie bedzie sie przerywalo akcji i dopiero po jej zakonczeniu sedzia "techniczny" bedzie ja ogladal na ekranie TV i wowczas decydowal, czy spalony byl czy nie.
 
 
 
Półkownik 
Stary Basior

Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 2968
Wysłany: Śro 28 Cze, 2006 09:54   

Ten wariant bez spalonego już testowano. Byłem za nim. Ale ponoc nie wyszedł, bo FOFA doszła do wniosku, że wyniki byłyby jak w piłce ręcznej.
Druga opcja z kamerą wydaje się technicznie mozliwa, szczególnie, wówczas, gdyby zawodnicy mieli na koszulkach czipy, które sterowałyby pozycją dwuch kamer jeżdżących po torach wzdłuż bocznych linii boiska. Pozostaje jeden szkopuł. O spalonym decyduje moment podania. Zatem kamer współsterowanych musiałoby być więcej. Ale to też dałoby sie rozwiazać od strony technicznej.
Pozostaje aspekt emocjonalny. Już wyobrażam sobie te awantury. Bo co druga bramka byłaby nieuznawana. Wystarczy wspomnieć te mistrzostwa i mecz otwarcia. Przynajmniej jeden z goli drużyny z Bogatego Wybrzeża zdobyty został ze spalonego.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12