IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rosyjska obecność w Arktyce
Autor Wiadomość
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Pią 28 Lip, 2017 21:18   Rosyjska obecność w Arktyce

W ostatnich latach znacząco wzrosła aktywność rosyjska w Arktyce. Tak cywilna jak i jako jej zaplecze militarna. Cele tej wzmożonej działalności próbuje naświetlić i przybliżyć artykuł dr Przemysława Zalewskiego opublikowany w ramach portalu Energetyka24.pl

dr Przemysław Zalewski w energetyka24.pl napisał/a:


Rosja od czasu przejęcia władzy przez Władimira Putina konsekwentnie zmienia swoją politykę międzynarodową, starając się z jednej strony budować wizerunek mocarstwa na miarę dawnej potęgi, a z drugiej odnaleźć najskuteczniejszy sposób, aby móc utrzymać pozycję, którą straciła wobec pojawienia się nowych światowych graczy, jak Chiny. Jednym z obszarów, w których toczy się najbardziej zacięta rywalizacja, jest Arktyka - skrywająca m.in. potężne złoża surowców energetycznych.

Przyjęta niedawno „Strategia Bezpieczeństwa Narodowego Federacji Rosyjskiej do 2020 roku” jest tego najlepszym dowodem, ponieważ z analizy jej zapisów wynika, że FR nie jest zadowolona ze swojej obecnej pozycji na świecie, choć jednocześnie zauważa postęp, jaki dokonała w ostatnich latach w celu przywrócenia dawnej świetności. Realizacja strategii związana jest z możliwościami budżetowymi, a te opierają się głównie na zasobach surowcowych – głównie ropy i gazu.


opracowanie Black^Widow na podstawie materiałów na energetyka24.pl
źródło zdjęcia - Google Earth
UWAGA - mapę można powiększyć [pokaż obraz]
Cytat:

Ważną zmianą jest jednak pojawienie się w strategii informacji dotyczącej zagospodarowania i eksploatacji przemysłowej bogactw znajdujących się na Arktyce. Rosja od dłuższego czasu przygotowuje się do przejęcia jak największej części tego obszaru, o czym świadczy powołanie specjalnych jednostek wojskowych – tzw. białej armii z wydzielonym dowództwem arktycznym „Północ”, której przygotowanie i wyszkolenie zostało dostosowane do specyfiki bieguna północnego. Rosja zdaje sobie doskonale sprawę z faktu, że złożami zlokalizowanymi na Arktyce są zainteresowane także inne kraje arktyczne – czyli USA, Kanada, Norwegia oraz Dania za sprawą Grenlandii. Aby podkreślić swoje prawa, 5 grudnia 2014 r., minister spraw zagranicznych Królestwa Danii – Mr Martin Lidegaard poinformował na specjalnie zwołanej konferencji, że w związku z faktem, iż duńskim naukowcom udało się potwierdzić, że: „… ląd Grenlandii jest połączony potężnym grzbietem z podmorskim masywem kryjącym się pod Oceanem Arktycznym, Dania ma prawo do Bieguna Północnego i wszystkich potencjalnych arktycznych surowców…”.
[...]


Cytat:
Ponadto prawa do Arktyki zgłaszają także państwa spoza krajów arktycznych, jak Chiny, którym pomimo sprzeciwu Rosji udało się w maju 2013 r uzyskać status stałego obserwatora Rady Arktycznej (dzięki zresztą skutecznej grze dyplomatycznej w pozyskaniu, jako sprzymierzeńca Islandii, której rząd Chin udzielił 500 mln dolarów pożyczki i podpisał umowy o wolnym handlu).

Chiny dla utrzymania rozwoju gospodarczego potrzebują nie tylko olbrzymiej ilości węglowodorów, ale również pierwiastków i minerałów, stąd intensyfikacja nie tylko działań formalnych, czy dyplomatycznych, ale również militarnych. Już w 2004 roku powstała chińska naziemna stacja w Arktyce, a następnie szybko rozbudowywano flotę arktyczną, czego przykładem było zwodowanie w 2012 r. potężnego lodołamacza „Snow Dragon” (śnieżny smok), który jako jeden z nielicznych może spokojnie pływać pomiędzy Azją, a Europą poprzez Ocean Arktyczny. Ponadto, co przyznały chińskie władze, lodołamacz dostosowany jest do prowadzenia badań związanych z wydobyciem bogactw naturalnych. Ponadto chrapkę na wykorzystywanie gospodarcze tego obszaru ma sektor transportowy, na co wskazują słowa dyrektora Chińskiego Instytutu Badań Polarnych: „(…) jeśli szlak będzie konsekwentnie szykowany, to zapotrzebowanie na niego już istnieje…”. Strategia Chin przewiduje, że do 2020 roku od 5 do 15 proc. morskiego transportu kontenerowców będzie przebiegało właśnie przez północne koło podbiegunowe. Dlatego udział chińskiej marynarki wojennej, wspólnie z rosyjską, był wyraźnym sygnałem dla świata, że Chiny uznają się również za państwo arktyczne. Rosja prawdopodobnie pogodziła się z tym faktem i woli kooperować z nowym graczem, na co wskazywać może zaproszenie wystosowane przez Gazprom (we wrześniu 2016) dla chińskiej firmy naftowej CNOOC w celu wspólnej eksploatacji złóż na rosyjskim szelfie w Arktyce.

Im mniej pokrywy lodu tym wyścig do bogactw położonych w tym obszarze staje się bardziej widoczny, a jest o co walczyć. Według szacunków US Geological Survey na Arktyce znajduje się 13 % światowych zasobów ropy i 30 % gazu, ponadto są tam również bogate złoża innych zasobów naturalnych, jak aluminium, chrom, cyna, grafit, kobalt, mangan, miedź, nikiel, ołów, tytan, uran a nawet złoto, srebro i diamenty.

Niemniej ważne są także inne aspekty tego obszaru, a mianowicie możliwości skrócenia dróg transportu morskiego pomiędzy Azją, a Europą przez morza syberyjskie. Aktualnie duże kontenerowce nie mogą się przemieszczać poprzez Kanał Panamski i ich szlak transportowy wiedzie wokół przylądka Horn2 (drogi dłuższej i gorszej pogodowo). Dlatego Kanada dąży do przejęcia kontroli nad Przejściem Północno-Zachodnim, czyli szlaku wiodącego z Atlantyku na Pacyfik przez ich obszar arktyczny. Aktywna staje się również Norwegia, która w ogłoszonej niedawno strategii High North określiła Arktykę kluczowym obszarem swojej ekspansji gospodarczej i politycznej. Stworzyła także w regionie arktycznym własną bazę wojskową.

Rosja doskonale zdaje sobie sprawę, że umocnienie pozycji w Arktyce, to przyszłościowe zabezpieczenie dostępu do olbrzymich zasobów surowcowych, dlatego dąży do uznania prawa do powierzchni szelfu o wielkości 1 mln 191 tys. km2 które według Kremla są przedłużeniem granic szelfu kontynentalnego na Oceanie Arktycznym. Zgodnie z Konwencją o prawie morza z 1982 r. każde z państw arktycznych musi udowodnić, że dane terytorium leży na ich szelfie kontynentalnym. Obecnie cała piątka posiada prawa do 200 mil morskich, na których może przeprowadzać odwierty i eksploatować zasoby naturalne, aby móc prowadzić działania poza tym obszarem każde z państw musi zgłosić odpowiedni wniosek formalny do Komisji Granic Szelfu Kontynentalnego wraz z dokumentacją naukową.[...]


W dalszej części materiału autor opisuje pokrótce historię XX i XXI-wiecznego rosyjskiego podboju surowcowego Arktyki , oraz stan aktualnego jej wykorzystania (ten realny wobec nałożonych przez m.in. Stany Zjednoczone sankcji gospodarczych i technologicznych oraz ten oficjalnie podawany dla celów propagandy). Jego zdaniem sankcje spowodowały realne opóźnienie rosyjskiego programu eksploracji Arktyki o około 5 lat (oraz idące za tym straty) wydatków i tak szacowanych do 2050 na ok 500 mld dolarów.

więcej na http://www.energetyka24.c...lnocy-komentarz
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Afterbirds 
członek zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 888
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 31 Lip, 2017 12:50   

Rzecz ma trzy aspekty:

Pierwszy to odbudowa rosyjskie obecności wojskowej w Arktyce trwająca od ładnych paru lat.

Drugi to aspekt surowcowy. I tu sankcje sankcjami, ale wydobycie ropy czy gazu na wodach arktycznych jest przy dzisiejszych cenach ropy po prostu nieopłacalne.

Trzecia sprawa wreszcie to Północna Droga Morska - teoretycznie najkrótsze połączenie Dalekiego Wschodu z Europą i główny beneficjent globalnego ocieplenia. To w teorii, bo praktycznie przejścia tranzytowe tym szlakiem to kilkanaście - kilkadziesiąt nierosyjskich statków rocznie...
_________________
Kupcy z Północy już wszystko widzieli i nie mieli wątpliwości, że jeszcze nieraz wszystko zobaczą ("Zakazana magia")
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Pon 31 Lip, 2017 13:34   

Afterbirds napisał/a:

Drugi to aspekt surowcowy. I tu sankcje sankcjami, ale wydobycie ropy czy gazu na wodach arktycznych jest przy dzisiejszych cenach ropy po prostu nieopłacalne.

Jednak nie musi tak być, z uwagi na zużycie większości łatwo dostępnych (a więc i mocno opłacalnych) złóż w ciągu ostatnich dziesięcioleci, opłacalność wydobycia ropy na całym świecie spada na łeb na szyję. Dla porównania - jeszcze kilkadziesiąt lat temu za cenę energii pozyskanej z jednej tylko baryłki ropy - wydobywano (np. w Stanach) aż 100 baryłek. Aktualnie, w np. Arabii Saudyjskiej - ilość ta spadła do 25 baryłek. Ale już w przypadku ropy pozyskanej z Kanadyjskich łupków - wynosi ona tylko 5 baryłek. I ta ilość sukcesywnie spada . Dlatego sięgamy i sięgać będziemy po coraz to trudniej dostepne złoża , dzisiaj wydobywamy ropę z miejsc o których jeszcze 20 lat temu bysmy praktycznie nawet nie myśleli. Dlatego kwestie eksploracji złóż arktycznych - nalezy rozważać w tym kontekście a nie tylko ujęciu historycznym

Cytat:

Trzecia sprawa wreszcie to Północna Droga Morska - teoretycznie najkrótsze połączenie Dalekiego Wschodu z Europą i główny beneficjent globalnego ocieplenia. To w teorii, bo praktycznie przejścia tranzytowe tym szlakiem to kilkanaście - kilkadziesiąt nierosyjskich statków rocznie...

Hmm, no to pytanie - jak to się zmieni wobec tendencji do zmniejszania się, sukcesywnego, powierzchni pól lodowych na obu biegunach ?

UPD (31.07 ~23:30): podsumowałem sobie i porównałem zgrubne (wyliczone metodą zliczania ścieżki przy użyciu GE) długości obu tras morskich wychodzących z dalekowschodnich złóż ropy/gazu i wiodących do Europy . Wyglądają one tak :

dookoła przylądka Horn ~32.000 km (dla tankowców powyżej tonażu/wymiarów panamaxów)
przez przejście północno-wschodnie ~11.000

Wynik nie budzi raczej wątpliwości.
A jeśli do tego dodamy fakt, że w transporcie morskim koszt paliwa to ok 60-80 % kosztów eksploatacji połączenia drogą morską - daje to jednoznaczny plus i wielkie oszczędności dla połączeń trasą północno-wschodnią. Jeśli nadal nie jest to najczęściej używana droga - to wyłącznie z uwagi na stosunkowo trudne warunki żeglowania w Arktyce, warunki które jednak , jeśli wierzyć prognozom naukowców od klimatu - będą się sukcesywnie zmieniały na coraz dogodniejsze. Przynajmniej do 2050 r ...
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Afterbirds 
członek zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 888
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 03 Sie, 2017 09:27   

Co do tej ropy, to poza kosztem energetycznym jest jeszcze banalny koszt finansowy. I oczywiście może kiedyś zacznie się opłacać. Zaryzykowałbym, że nawet na pewno. Ale to "kiedyś" jest dużo odleglejsze niż jeszcze 5 lat temu...

Co do Północnej Drogi Morskiej pozostaje tylko odpowiedzieć na pytanie dlaczego - skoro jest tak dobrze - jest tak źle? IMO podstawowa przyczyna to brak gwarancji regularności dostaw co w dzisiejszych czasach zaopatrzenia "just in time" i minimalizacji zapasów magazynowych ma kluczowe znaczenie.
No i na naprawdę duże statki to bym tam raczej nie liczył - to jednak wody ciasne, płytkie i niepewne nawigacyjnie...
_________________
Kupcy z Północy już wszystko widzieli i nie mieli wątpliwości, że jeszcze nieraz wszystko zobaczą ("Zakazana magia")
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Czw 03 Sie, 2017 09:52   

Moim skromnym zdaniem - z tego co sprawdzałem trochę - to głównie może chodzić o to ostatnie " niepewne nawigacyjnie... ". Ale to , przy aktualnym tempie kurczenia się pokrywy lodowej (tej stałej jaki lodowego paku) kwestia być może już nawet kilku lat. Poza tym droga dookoła Ameryki - przez wyjątkowo niespokojny akwen wokół przylądka Horn - tez nie jest wcale lepsza. Znaczy isę bezpieczniejsza, zwłaszca w pewnych okresach.

Afterbirds napisał/a:
Co do tej ropy, to poza kosztem energetycznym jest jeszcze banalny koszt finansowy. I oczywiście może kiedyś zacznie się opłacać. Zaryzykowałbym, że nawet na pewno. Ale to "kiedyś" jest dużo odleglejsze niż jeszcze 5 lat temu...
No nie wiem, znasz zapewne szacunki rozwoju naszej prawie już 7 miliardowej populacji ?
do 2050 roku będzie nas bez małą 9 miliardów. A to wszystko nie będzie zużywało mniej energii - tylo więcej. Mimo postępującego trendu do miniaturyzacji odbiorników a co za tym trochę idzie , równeiż zmniejszania poboru prądu. Zwiększa się (lawinowo w niektórych rejonach np. chiny) ilość zarówno samych urządzeń, jak i ludzi którzy je używają i używać nie myślą zaprzestać. Jak to ktos ładnie podsumował - "Chiny. Stoję w miejscu gdzie jeszcze dziesięć lat temu ledwo można było znaleźć jakiś telefon komórkowy, a teraz jest ich tutaj ponad 600 mln. I wszystkie trzeba ładować...."
Więc ropa, węgiel, gaz i , oczywiście ,wszelkie inne źródła energii - będą coraz bardziej w cenie.
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Afterbirds 
członek zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 888
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 03 Sie, 2017 11:21   

Cytat:
there are no regular commercial routes around the Horn, and modern ships carrying cargo are rarely seen
(https://en.wikipedia.org/wiki/Cape_Horn )

Ropa jako paliwo (czy szerzej źródło energii) jest stosunkowo łatwa do zastąpienia, zresztą to już się na naszych oczach dzieje. Natomiast w przemyśle chemicznym już tak różowo nie jest. Prąd do zasilania telefonu komórkowego można zrobić z wody, węgla, atomu, biomasy etc. Plastik z którego jest w sporej części zrobiony powstaje z ropy a zastąpić go nie bardzo jest czym...
_________________
Kupcy z Północy już wszystko widzieli i nie mieli wątpliwości, że jeszcze nieraz wszystko zobaczą ("Zakazana magia")
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Czw 03 Sie, 2017 16:20   

Afterbirds napisał/a:
Cytat:
there are no regular commercial routes around the Horn, and modern ships carrying cargo are rarely seen
(https://en.wikipedia.org/wiki/Cape_Horn )

Really ??

Hmm, ciekawe co robią tam te wszystkie kontenerowce, masowce, tankowce itp
Pewnie piknik jakiś albo regaty .... :)
http://www.marinetraffic....ry:-50.5/zoom:5

Co do ropy - pewnie , racja że można i mądrze byłoby ja oszczędzać - właśnie choćby dlatego że jest podstawą znacznej części chemii (organicznej) - no ale, Panie, ten tegesa na razie nie bardzo widać żeby komuś mocniej zależało ... Oczywiście są już (np. w Stanach) i takie pożyteczne inicjatywy, jak np związek producentów biopaliw (taka dość lokalna organizacja farmerów i właścicieli niewielkich stacji paliwowych - no ale to działa na niewielką skalę i choć klienci (kierowcy TIRów) są zachwyceni (Cena + wydajność) ale jest to wybitnie lokalna inicjatywa... Nawet w Stanach, o innych krajach nie mówiąc. U nas, na ten przykład, w Polsce , do niedawna można było zarobić jedynie ...wysoki mandat, jeśli cię kontrola drogowa złapała na dolewaniu rzepakowego do paliwa....
Oczywiście jak firmę transportową miałeś i pojazd większy od Tico . :)
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Czw 03 Sie, 2017 16:36   

UPD: wrzucam zdjęcie



- bo coś mi link bezpośredni z geolokalizacją nie chce zadziałać . Chyba trzeba wejść od strony głównej (http://www.marinetraffic.com) i sobie przejechać na dół Ameryki Płd - powiększyć tak żeby widać było każdy pojedynczy statek (trasy są zaznaczone pod wzgl. gęstości) - i się samemu przyjrzeć. Fajny fjuczer :) bo aktualizacje co kilkadziesiąt sekund, akt. kurs, prędkość, porty wyjściowy i docelowy, no i oczywiście dane techn. statków ... Jeszcze tylko map morskich , nawigacyjnych, mi brakuje (ale również znalazłem sposób jak je robić i wczytywać, całkiem legalnie )...

UPD nr2: Co oczywiście nie znaczy, że jest to główna trasa tranzytowa - z danych o ruchu widać że co najmniej kilka razy tyle co łączny ruch via Horn + przesmyk Magellana idzie dookoła Afryki, ale to też jest trasa dłuższa niż przez przejście północno-wschodnie. W sumie ok 30-31 tyś km...
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Afterbirds 
członek zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 888
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 08 Sie, 2017 08:21   

Ta cienka zielona linia pokazująca natężenie ruchu jest porównywalna z tą prowadzącą w stronę Antarktydy. ;-) Co akurat pasuje do braku "regular commercial routes". Reszta cytatu też konweniuje z grubością kreski ;-)
_________________
Kupcy z Północy już wszystko widzieli i nie mieli wątpliwości, że jeszcze nieraz wszystko zobaczą ("Zakazana magia")
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 13