IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Hegemon
Czw 25 Sie, 2011 10:08
Tajemnica śmierci generała Władysława Sikorskiego.
Autor Wiadomość
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Śro 07 Mar, 2007 03:47   Tajemnica śmierci generała Władysława Sikorskiego.

4-go lipca 1943 r. zginął w samolocie pod Gibraltarem, wraz ze swoją córką, wyższymi oficerami i innymi, premier rządu polskiego i Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie ś.p. gen. Władysław Sikorski. Przez prawie 64 lata nikt nie może z pewnością wskazać na zamachowców, chociaż są podejrzani. Rząd Jej Królewskiej Mości obiecał odtaić po 50 latach tajne dokumenty tej sprawy w jego rękach. Niestety, odłożył on ten tak b. oczekiwany moment na następne... 50 lat :!: Podejrzenia oskarżające Anglików w tym zamachu stają coraz bardziej uzasadnione. Pytaniem pozostaje tylko: KTO :?:

Jeżeli tej zbrodni dokonał sowiecki agent, Harold (Kim) Philby, pracujący na stanowisku szefa kontrwywiadu brytyjskiego -MI5- wydział sowiecki, to nie ma powodu do nie odtajenia. Philby - zdrajca (1911 - 1988, zmarł w Moskwie), oszukiwał ich przez 30 lat.

Najbardziej prawdopodobnym winowajcą wydaje się być Winston Churchill ze swoimi doradcami, ale o domniemanych jego powodach napiszę w następnym odcinku.

http://www.spartacus.schoolnet.co.uk/SSphilby.htm

http://ksiazki.wp.pl/wiad...,wiadomosc.html

http://pl.wikipedia.org/w...5%82aw_Sikorski

http://www.stormfront.org...imes040703.html

http://www.gibraltar.gov....ki_Memorial.htm
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 42
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Śro 07 Mar, 2007 14:32   

Kilka krótkich uwag:

1. Głosowanie nie jest najlepszą metodą ustalania faktów hisotrycznych (oględnie mówiąc).

2. Ad meritum: fakt utajnienia znacznej części materiałów archiwalnych w interesujacej nas sprawie nie ułatwia zadania historykom, acz nie wyklucza prób ustalenia prawdziwiego biegu wydarzeń. Wedle mojej wiedzy (zastrzegam, że nie jestem specjalistą od interesującego nas okresu dziejów), w świetle faktów ktore znamy, na dziś nie ma podstaw do oskarżenia Churchilla o "sprawstwo kierownicze" (że posłużę się prawniczym żargonem).

3. Kwestia działalności Philby'ego jest faktycznie dla MI6 kompromitująca, czy należy tę sprawę wiązać z przedłużeniem klauzuli tajności dossier katastrofy gibraltarskiej trudno orzec. Brytyjska "polityka historyczna" rządzi się swoimi prawami i nie za bardzo widać na nią sposobu. Czym innym są domniemania - choćby jak najbardziej uzasadnione, czym innym zaś historycznie dowiedzione fakty; tu bez dokumentów się nie obędzie.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Śro 07 Mar, 2007 18:09   

Odpowiem Ci w kolejności:

1. Załączając Ankietę nie miałem zamiaru "ustalania faktów historycznych", lecz po prostu sprawdzenia odczuć w tej sprawie zwykłych ludzi, nie historyków, mających pewną wiedzę o tej tragicznej zagadce historycznej, tak jak ja.

2. Pomimo braku twardych dowodów w postaci dokumentów archiwalnych, dla zdrowo myślącego obserwatora wydarzeń tego okresu, nasuwają się wnioski do których można dojść z dość dużą dozą prawdopodobieństwa. Nie zawsze trzeba mieć dokumenty, żeby mieć pewność. Przykład: Rosyjska Prokuratura Wojskowa dotychczas "nie może ustalić ludobójstwa" w sprawie zbrodni katyńskiej z powodu "braku dokumentów". Dla niej nie było zbrodni, bo nie mają rzeczowych dowodów. Za to zainteresowani tą zbrodnią wiedzą od b. dawna o PRAWDZIE. To wystarcza mi też, bez dokumentów archiwalnych i bez tytułu historyka.

3. Kompromitacją dla Brytyjczyków jest nie tylko Philby i kilku innych "skołowanych" arystokratów zdradzających swój kraj dla najniższego moralnością pomiędzy mużikami, ciemnymi wieśniakami z Kaukazu. Większą kompromitacją i hańbą dla Churchill'a i dla Roosevelt'a też, jest pozwolenie dla Stalina otoczenia siebie jego agentami. Ich naiwność połączona z ignorancją (szczególnie Amerykanów) o trudnych do wyobrażenia, dla cywilizowanych ludzi, wydarzeniach w ZSRR, niestety, miała tragiczny skutek w umowach w Teheranie, Yałcie i Poczdamie. Skutki te nie tylko boleśnie dotknęły kraje okupowane przez Sowietów, lecz również Zach. Europę i Płn. Amerykę żyjące przez 50 lat w strachu przed annihilation (unicestwieniem) i wydających lwią część swoich budżetów na zbrojenia.

Tak więc, drogi Hegemonie, niebawem wrócę do roli Churchill'a w tragedii gibraltarskiej, nie twierdząc o 100% racji. Moje opinie w tej sprawie (i nie tylko tej) są wynikiem: wnikliwych analiz wypowiedzi znacznych w świecie polityków, przeczytanych historycznych książek i dokumentów z wielu krajów i źródeł, filmów dokumentalnych, przeżyć weteranów z wielu narodowych armii, itd. i szczególnego zainteresowania II-gą w. ś. z powodu wyraźnych obrazów w mej pamięci z tego okresu.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Czw 08 Mar, 2007 04:19   

W. Churchill bał się panicznie możliwości ponownego połączenia sił Stalina i Hitlera, tak jak w 1939. Jego głównym celem było jak najszybsze zwyciestwo nad Niemcami gorączkowo pracującymi nad bronią atomową. Cokolwiek stało by na przeszkodzie do osiągnięcia tego celu musiało być usunięte. Poświęcił on historyczne angielskie miasto Coventry z setkami zabitych, planował również zamordowanie gen. De Gaulle. Rząd polski po ujawnieniu mordu katyńskiego przestał być uznawany przez ZSRR - b. ważnego koalicjanta W. Brytanii. Sowiecka maszyna propagandowa zaczęła oczerniać Polaków i wywierać naciski na W.Bryt. i USA domagając się "przyjaznej Sowietom i demokratycznej" Polski ze wschodnią granicą na linii Curzon'a.

Churchill grał dwulicową grę mówiąc gen. Sikorskiemu co chciał by on usłyszeć od niego, a Stalinowi dawał obietnice ażeby tylko utrzymac ZSRR po stronie swojej koalicji. Gen. Sikorski dbający o polską rację stanu stał się niewygodnym koalicjantem. Dlatego jako jedynego VIP - głowy państwa - samolot RAF z Sikorskim miał dwa razy wypadki. Jeden z nich w Quebec City, a trzeci i ostatni w Gibraltarze.

Churchill jest uznawany za lidera, bez którego politycznego geniuszu Niemcy mieli by szansę na wygranie wojny. Tak mogło by być, gdyby on prowadził czystą i honorową politykę. Poszedł jednak inną drogą...
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
  Wysłany: Pią 09 Mar, 2007 14:11   Tryumf i tragedia.

Do powyżej wyrażonych wniosków można dojsć m.in. czytając wiele książek napisanych na temat II wojny swiatowej, również tych przez samego Churchilla. Ten człowiek mocno przeżywał wewnętrzny konflikt, stąd częste towarzystwo butelki. Sumienie mówiło mu cos innego, niż wnioski z analizy sytuacji politycznej. On znał prawdziwe oblicze mordercy Stalina, w przeciwieństwie do ignoranta Roosevelta próbującego na siłę udobruchać Uncle Joe, wujka Józia. Napewno słowom Stalina nie ufał. Usidlony przez beznadziejne widoki na najbliższą przyszłosć, zdecydował się Churchill na zwycięstwo nad Niemcami i to za wszelką cenę, najbrudniejszymi metodami, nawet utratą swego honoru.

Lynne Olson i Stanley Cloud, autorzy książki "A Question of Honor" (2003) = "Sprawa Honoru" zaczynają ją cytatem Churchilla:

Mamy jedynie słuszny przewodnik, a mianowicie, dla narodu dotrzymywać danego słowa i postępować zgodnie z zobowiązaniami w umowach z aliantami. Ten przewodnik zwie się honorem.

Rozgoryczeni jego zdradą, nie tylko polscy alianci, nie mogli zrozumieć jego "podłosci". Oszukiwany do ostatniej chwili gen. Władysław Anders i inni oficerowie, przestali uczęszczać towarzyskie spotkania z elitą angielską, odmawiali zaproszeń. A to b. bolało życzliwych i wdzięcznych Polakom Anglików, szczególnie po zabronieniu, nawet polskim obrońcom nieba nad Anglią, udziału w paradzie zwycięstwa w Londynie.

Ostatni rozdział książki Churchilla "The Valiant Years" = "Waleczne Lata" zatytułował on "Triumph and Tragedy". To b. wyraźnie oddaje odczucia autora odnosnie niespełnionych celów i tragicznego w skutkach zakończenia wojny w Europie.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Pią 09 Mar, 2007 22:21   

Otrzymałem ciekawą email od forumowicza vrilix, którą podaję prawie w całosci za Jego zgodą:

Podobny temat:
http://www.searchengines....684&hl=sikorski

Nie mogę pisać w tym temacie.. więc pisze do Ciebie.. Tak się składa, że jestem historykiem i socjologiem- nie wierzę w to, że kiedykolwiek Angole ujawnią choć część swoich archiwów dotyczących tej sprawy- z prostego powodu- nie ujawnia się kuchni. Pamiętasz Venonę czy nawet Ultrę? 30 lat milczenia.. MI6 przetrwało tylko dlatego, że ma cylindryczny obieg informacji = w przeciwnym wypadku byłoby tak jak z wywiadem francuskim do końca lat 50-tych> totalnie zinfiltrowany przez KGB [w latach 70tych było odwrotnie, Francuzi mieli kilka ciekawych postaci w tym pewnego sowieckiego generała..].

Wspaniała V z Cambridge spowodowała, że do końca lat 70-MI6 i także MI5 poruszały się po omacku zgodnie z maksymą- widzę cień odbicia w lustrze wymieszany z dymem po spalonych aktach.. Truizmem byłoby powiedzenie, że sztukę decepcji wymyslili Rosjanie ale coś w tym jest- Wright pisał, że dopiero od 1989 "otrząśnięto" się z zostawionych prezentów w postaci potrójnie przewerbowanych agentów, kretów czy "cudownych dzieci". Niemcy nie mogą tego do dzisiaj zrobić.
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 14