IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
"Czy ma ktoś packę?"
Autor Wiadomość
Półkownik 
Stary Basior

Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 2968
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2006 10:44   "Czy ma ktoś packę?"

Pozwoliłem sobie wydzielić i tytuł z ff zapożyczyć. [Hegemon]

Gdynia: Skandal goni skandal
(IAR, Gal / inf. wł., Paweł Gościcki / Fakt, Gal/14 września 2006 07:04)


Anna Mucha - dotychczasowa prowadząca festiwalową galę została z powodów różnic artystycznych zastąpiona inną aktorką. Nową prowadzącą jest Tamara Arciuch-Szyc. To już drugi skandal trwającego 31. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.


Anna Mucha/©MTL Maxfilm, fot.B. Zaranek

Wydarzeniem wczorajszego dnia trwającego 31. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych była zmiana głównej prowadzącej – Annę Muchę zastąpiła aktorka Tamara Arciuch-Szyc i od teraz to ona będzie wraz z Maciejem Orłosiem prowadzić prelekcje filmów w teatrze muzycznym. To pierwsza taka sytuacja w historii gdyńskiej imprezy.

– Podjęliśmy decyzję o zakończeniu współpracy, gdyż uznaliśmy, iż formuła prowadzenia, zaprezentowana przez panią Annę Muchę, nie pasuje do takiego wydarzenia, jakim jest festiwal. Prowadzący, to osoba, która prezentuje twórców filmów i to oni są tutaj na pierwszym planie – tłumaczył swoją decyzję Mirosław Bork, dyrektor artystyczny festiwalu. – Chciałbym podkreślić, że z panią Anną Muchą pozostaliśmy w przyjaźni. Jest gościem festiwalu tak długo, jak zechce - dodał.

Dyrektor festiwalu Leszek Kopeć przyznał w rozmowie z IAR, że jedną z przyczyn był typ humoru, jaki prezentowała Anna Mucha. - Już nie będę przynudzać, bo na tym filmie i tak pośniecie... - cytuje jedną z wypowiedzi aktorki dziennik "Fakt". Przed pokazem polskiego westernu "Summer Love" Piotra Uklańskiego, filmu pokazywanego w tym roku na festiwalu w Wenecji, Mucha miała natomiast powiedzieć: "Zaraz się przekonamy, czy lepiej debiutować późno, czy wcale..." Kopeć dodał, że nie było możliwości dogadania się co do koncepcji prezentowania artystów i prowadzenia pokazów. - Gdy przygotowywaliśmy się, nic nie zapowiadało takiej sytuacji - tłumaczy Orłoś.

Zaznaczył również, że zastrzeżenia do Anny Muchy zaczęły się od gali otwierającej festiwal. Galę w gdyńskim Teatrze Muzycznym (11 września) prowadzili prezenter Maciej Orłoś i Anna Mucha, która dworowała sobie z filmów umieszczonych w festiwalowym konkursie. Aktorka Dorota Stalińska weszła wtedy na scenę i oświadczyła, że jest oburzona niewybrednymi dowcipami, także tym, że nikt nie wspomniał o rocznicy zamachu na World Trade Centre. Ten incydent był szeroko komentowany przez festiwalowych gości. Także dyrektor artystyczny imprezy, Mirosław Bork w gazecie 31. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych oświadczył, że "oczywiście była to dość przykra niespodzianka, ale "w pierwszym dniu festiwalu, w rocznicę wydarzeń 11 września, odbyła się już uroczystość uczczenia pamięci ofiar tamtego zamachu na skwerze Kościuszki, niedaleko kina »Gemini«, czyli centrum festiwalowego."

Tymczasem festiwal w Gdyni dobił do półmetka. Powoli można się domyślać, które filmy najbardziej podobały się publiczności, jednak o przyznaniu Złotych Lwów zadecyduje jury pod przewodnictwem Feliksa Falka. Ich zdanie poznamy dopiero na zakończenie festiwalu – w sobotę.

Jak do tej pory w konkursie pokazano m.in. debiuty reżyserskie Adrzeja Seweryna "Kto nigdy nie żył..." z Michałem Żebrowskim w roli księdza zarażonego wirusem HIV oraz "Chaos" Xawerego Żuławskiego, opowiadający o losach czterech młodych bohaterów, pochodzących z różnych środowisk społecznych, ale z jednej rodziny. W konkursie o Złote Lwy zaprezentowano również znane już polskim widzom z kinowych ekranów "Jasminum" Jana Jakuba Kolskiego oraz "Palimpsest" Konrada Niewolskiego. Najwięcej kontrowersji jak do tej pory wzbudził polski western "Summer Love", zaprezentowany wcześniej na festiwalu w Wenecji. Projekt powstawał w Polsce, m.in. w krajobrazach Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a aktorzy mówią w nim jednak po angielsku. Akredytowani przy festiwalu dziennikarze skrytykowali ten pomysł. - Dla mnie ważne było to, żeby film był zrealizowany w Polsce. Myślę, że gdyby aktorzy mówili w języku polskim, byłoby to komiczne; nie wyobrażam sobie westernu po polsku - bronił się reżyser w czasie konferencji prasowej.

W środę w cyklu Kino Niezależne pokazany został najnowszy film kultowego w niektórych kręgach reżysera, aktora i scenarzysty – Mariusza Pujszo – o bardzo znaczącym tytule "Polisz kicz projekt… kontratakuje". Z pierwowzorem, dziełem "Polisz Kicz Projekt", który to publiczność gdyńska miała okazję oglądać 4 lata temu, podczas pierwszej edycji Konkursu Kina Niezależnego (wtedy obraz otrzymał wyróżnienie), film ma wspólnego znacznie więcej, niż tylko tytuł. Podobnie jak oryginał, utrzymany jest w konwencji paradokumentu z planu filmowego – oglądamy "film o filmie". Dokładniej, jesteśmy uczestnikami castingu do filmu "Legenda", który nota bene miał w listopadzie zeszłego roku swoją premierę kinową. Pojawiają się ci sami aktorzy i aktorki, co w pierwszej części, ale "Polisz kicz projekt… kontratakuje" jest znacznie bardziej dopracowany – można odnieść wrażenie, że tym razem film miał nawet spisany przed rozpoczęciem zdjęć scenariusz. Nadal jednak jest to zabawa w kino – od początku do samego końca, bez żadnych wielkich ambicji. Po projekcji jeden z widzów powiedział: "Ten film był tym wszystkim, czego się można było po nim spodziewać" i nie sposób się z nim nie zgodzić. Obraz jest bez wątpienia jednym z najśmieszniejszych filmów pokazywanych na festiwalu.

Wieczorem pokaz "Placu Zbawiciela" w reżyserii Krzysztofa Krauze i Joanny Kos-Krauze zakończył środowy konkurs główny. Film, znany już polskim widzom – miał swoją premierę kinową 8 września, opowiada prawdziwą historię młodego małżeństwa, które wkrótce ma odebrać klucze do nowego mieszkania. Niestety developer bankrutuje i okazuje się, że przenosiny do nowego mieszkania stoją pod znakiem zapytania. Zmuszeni sytuacją wprowadzają się do matki chłopaka. Tak rozpoczyna się początek dramatu, który wraz z coraz gorszą sytuacją bohaterów staje się coraz bardziej przejmujący. To, co odróżnia "Plac Zbawiciela" od podobnych dzieł, to brak popadania w moralizatorski patos, o co tak łatwo. Bohaterowie nie są czarno-biali, jednowymiarowi, wręcz przeciwnie - każdy z nich popełnia błędy i tak samo każdy z nich ma swoje racje. Uderza również wiarygodność opowiadanej historii, po części opartej na faktach – właściwie mogła się ona przydarzyć każdemu z nas. Wszystko wskazuje, że jest to jeden z tytułów mających w tym roku szansę na główną nagrodę – Złote Lwy. Można tak sądzić po zgromadzonej na seansie publiczności – sala teatru muzycznego była wypchana po brzegi, obecności gwiazd (m.in. Janusz Gajos, Grażyna Szapołowska, Janusz Morgenstern), opiniom widzów, jak i po długości braw na koniec seansu (trzeci rezultat, niewiele krócej niż "Kto nigdy nie żył…" i "Chaos").


No jak ktoś przesiaknie Wojewódzkim, to później są takie efekty "bliskiej współpracy trzeciego stopnia"
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 42
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2006 11:25   

Się przepraszam, co za mucha? :roll:
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Półkownik 
Stary Basior

Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 2968
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2006 12:55   

Może wokół festiwalu latać, ale zabronione zostało na estradę wlatać. :)
A ogólnie co do odmiany to nie zostało do końca wyjasnione. Jak już nadmieniłem jakowaś wojewódzka. :shock:
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8779
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2006 13:22   

Wyjaśnione. Plujka (Calliphora vicina).
Żeruje najchętniej na padlinie, kale i gnijącym mięsie.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
wichura 
Banita

Wiek: 33
Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 4806
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 20:56   

A tymczasem strona Anny Muchy jest zablokowana! i ciekawe z jakiego powodu.
A o sobie A.M mówi (wstyd przyznać): http://www.radiostacja.pl...=1&id=30&page=1
_________________
na wygnaniu
The Box Tops - The Letter http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4048
Skąd: mazowsze
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 21:35   

Hegemon napisał/a:
Się przepraszam, co za mucha? :roll:
Kurde nie mucha tylko ćma siedzi mi na monitorze :evil:
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 42
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 21:44   

_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 14