IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zagadki
Autor Wiadomość
macsoc 
Emerytowany Ojciec Dyrektor


Dołączył: 04 Mar 2003
Posty: 3659
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 12:09   

przy pomocy googla też trafiłem na Kamczatkę, tylko na inny wulkoan :)

czy na historycznym terytorium Polski zachowały się ślady po jakiś baaaardzo starych wulkanach?
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4056
Skąd: mazowsze
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 12:17   

Śnieżka to chyba stożek wulkaniczny , chociaż nie jestem pewien
 
 
emel61 
członek zarządu organizacji powiatowej


Wiek: 58
Dołączył: 22 Mar 2006
Posty: 924
Skąd: z Prus
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 12:26   

macsoc napisał/a:

czy na historycznym terytorium Polski zachowały się ślady po jakiś baaaardzo starych wulkanach?


http://edu.pgi.gov.pl/muzeum/wulkany/wstep.htm
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4056
Skąd: mazowsze
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 12:44   

Barni napisał/a:

A jako informacje potrzebne do identyfikacji podam, że jego erupcja około 11500 lat temu dała opad popiołu w okolicy Berlina grubości 10 cm a na naszym Pomorzu grubości 5 cm.

A jak obecnie wygląda?

Czy to ten :?: znalazłem w Google Earth :

West Eifel Volcanic Field
German

Volcano types:
Maars
Pyroclastic cones
Summit Elev: 600 m
Latitude: 50.17°N
Longitude: 6.85°E
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 12:46   

Jeśli to była tak silna erupcja, to pewnie chodzi o Laacher See (tym bardziej, że jezioro na zdjęciu wydaje się być dużo większe niż typowy maar). Swoją drogą, rejon zachodniego Eifelu wydaje się być wciąż aktywny geologicznie, toteż jakaś niesympatyczna (dla tubylców) niespodzianka może jeszcze w przyszłości mieć miejsce.


emel61 napisał/a:
macsoc napisał/a:

czy na historycznym terytorium Polski zachowały się ślady po jakiś baaaardzo starych wulkanach?


http://edu.pgi.gov.pl/muzeum/wulkany/wstep.htm


Dość dobrze zachowane formacje wulkaniczne znajdują się na Słowacji (Pol'ana, Vyhorlat i inne), Węgrzech (okolice Balatonu, czy choćby Tokaj - skojarzenia jak najbardziej na miejscu ;) ) i w Rumunii (Harghita) - generalnie po wewnętrznej stronie łuku Karpat. Ale one liczą sobie kilka - kilkanaście milionów lat.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 13:41   

macsoc napisał/a:
przy pomocy googla też trafiłem na Kamczatkę, tylko na inny wulkoan :)

czy na historycznym terytorium Polski zachowały się ślady po jakiś baaaardzo starych wulkanach?


Przyjedź pod koniec maja w Góry Kaczawskie to Cię oprowadzę (mam tam ćwiczenia terenowe ze studentami)
 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 13:53   

Daru i Hegemonie widzę, że nie było problemów.

Tu jest rozrzut popiołów z tej erupcji



Co do aktywności obecnej to są np takie :



Wallenborn
źródło z CO2 który "eksploduje" co 50 minut.
Woda jest zimna, więc nie jest to gejzer

To zdjęcie z mojego pobytu w 2004

A tu z niemieckiej wikipedi


 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 14:10   

daru napisał/a:
Śnieżka to chyba stożek wulkaniczny , chociaż nie jestem pewien


Sama Śnieżka to szczyt zbudowany z hornfelsów (skała metamorficzna) które powstają wkutek termicznego oddziaływania magmy. I właśnie Karkonosze (granity) powstały z magmy - ale nie Śnieżka. Podobne skały występują na Zakręcie Śmierci w Szklarskiej Porębie.
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 14:43   

Tak przy okazji, skoro wywołany już został temat GoogleEarth, pozwolę sobie wrzucić tu pewien link (już go podałem w stosownym miejscu, ale myślę, że nie zaszkodzi i tutaj):

http://www.volcano.si.edu/ge/gvp_layer.kmz

Po kliknięciu weń ładuje się nam na dysk nakładka (właściwie tzw. placemark), z oznaczonymi pozycjami wszystkich wulkanów aktywnych (bądź podejrzewanych o aktywność) w holocenie. Po kliknięciu w czerwony trójkąt symbolizujący wulkan wyskakuje nam okienko z podstawowymi informacjami (i często zdjęciem). Jakość danych gwarantuje źródło: Smithsonian Institution - Global Volcanism Program.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4056
Skąd: mazowsze
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 14:52   

Tak przy okazji znacie jakieś inne programy typu Google Earth :?: czy są jakieś po Polsku :?: mam zaladowany NasaWorldWind , ale jak dla mnie jest trudniejszy w nawigacji ( może to też sprawa łącza lub kompa ). jeszcze do podróży w kosmosie jest Celestia . @Hegemon dzieki za link już wcześniej go zastosowałem .
 
 
Bonka 
przewodniczący koła

Dołączyła: 16 Lut 2006
Posty: 593
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 18:44   

Google Earth: http://earth.google.com/

Google Maps: http://maps.google.com/

Google Local x Mobiles: http://www.google.com/glm...m&utm_medium=et
Virtual Earth: http://www.viavirtualearth.com/

Strona, na której mozna porównac Google Earth i Virtual Earth: http://www.jonasson.org/maps/ (w Europie wygrywa Google) :-)

NASA Worldwind: http://worldwind.arc.nasa.gov/

Yahoo Maps: http://ws1.inf.scd.yahoo....plications.html

SIGPAC: http://sigpac.mapa.es/fega/visor/
 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 22:14   

No to jeszcze coś podeślę

Wszystko są to tafoni
Miejsca zdjęć dzieli odległość do 150 km
I mamy

Lwa




Małpę



I Słonia



I dadam ze odleglosc od poludniowzch granic Polski to okolo 1000 km
 
 
circ 
Banita


Dołączyła: 06 Lut 2006
Posty: 1677
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 22:48   

Konik na pierwszym na trzecim słoń. W środku skamieniałe hefalumpy.

Hegemonie. Widziałam ostatnio na TV1 program o jądrze ziemii i powiedzieli, że już nie jest płynne. Skąd w takim razie bierze się lawa?
Słyszałeś coś o tym?
_________________
Ten świat jest nasz nie wasz! Nie damy pluć se w twarz!

narka
 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Nie 14 Maj, 2006 23:06   

Odpowiem Ci za Hegemona
Nie wiem jak u Ciebie z angielskim ale doskonałe lekcje znajdziesz tu:

http://garnero101.asu.edu/lectures.html

szczególnie do Twojego pytania polecam te z 11 i 21 marca
 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 00:31   

Widzę,ze ciężko idzie to podpowiem, że kiedyś władała tam Genua
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4056
Skąd: mazowsze
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 12:42   

Czy to Korsyka ?
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 15:47   

Dwa pierwsze to Korsyka, trzecie to Sardynia. Korsyka to chyba ostatnie takie dzikie miejsce w Europie. Mieszka tam na stałe tylko 200 tys osób. 2/3 wyspy to właściwie park narodowy.
A co do miejsc to pierwsze to Roccapina a drugie to Calanche.
Ten słoń z Sardynii jest chyba najbardziej znany.

Daru kolej na Ciebie.
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4056
Skąd: mazowsze
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 18:36   

Barni napisał/a:
Daru kolej na Ciebie.


Przykro mi , ale wklejanie zdjęć mi nie idzie :oops: , muszę się dużo nauczyć , a w moich czasach był tylko rosyjski , w necie raczej nieprzydatny , net też mam w zasadzie od pół roku i w kompach i necie jestem samoukiem . Więc zadawajcie zagadki , chętnie poszukam odpowiedzi :D
 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 19:05   

Postaram się Ci pomóc w sprawie wklejania.

Szukasz sobie jakiś obrazek w Necie

Klikasz na niego prawym przyciskiem myszy
i wyskakuje ramka.
Na dole jest napisane Właściwości klikasz w to miejsce i uzyskujesz adres zdjęcia.
Kopiujesz go sobie
np
http://www.terracorsa.info/gifs/coscione1.jpg

Potem wystarczy przy pisaniu tu nacisnąc zółtą małą ikonkę (góry ze słoneczkiem) i tam wkleić adres obrazka


Można zrobić to samo inaczej wpisując adres obrazka pomięczy
[img] a [/img]

efekt widać jak wyżej.

I tak przy okazji tego zdjęcia - do tej pory tylko na Korsyce widziałem wałęsające się po lesie (ale przy drodze) świnki gdy do najbliższego gospodarstwa jest przynajmniej 5 km




Jak sobie mimo wszystko nie poradzisz to nich ktoś inny spróbuje.
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4056
Skąd: mazowsze
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 19:27   

 
 
Bonka 
przewodniczący koła

Dołączyła: 16 Lut 2006
Posty: 593
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 19:45   

Daru: po nitce do kłębka... Podróż do Norwegii.


A teraz moje trzy grosze -czyli Barni: Jest to zdjęcie ze strony Jity - znamy sie tylko z internetu, a to co ona jeszcze poleca z Korsyki:
* zachodnie wybrzeże Cap Corse (Golfu Alisu, Marine de Giottani, Marine de
Farinole)
* przejazd drogami nr 81 (przez pustynię – Desert des Agriates), potem 197 z
St. Florent do Calvi, a nawet ciut dalej, drogą 81d, za półwysep la Revellata (w
szczególności okolice St. Florent, Anse de Peraiola, Golfe de la Revellata)
* drogę nr 84 z Porto do Col de Vergio
* widok na Calvi z ND de la Serra (wieczorem, nie rano, ze względu na
padające słońce)
* drogę nr 824 z Piany wraz z plażą de Arone i Capu Rossu
* Pointe de la Parata z widokiem na wyspy Sanguinaires
* plażę Roccapina
* widok z Ermitage de la Trinite na Bonifacio (wieczorem)
* Bonifacio i rejs statkiem
* widok z drogi 368 na Porto Vecchio i okolice (wieczorem)
 
 
Bonka 
przewodniczący koła

Dołączyła: 16 Lut 2006
Posty: 593
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 19:49   

Z innej beczki :)

 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 21:34   

Nie wiedziałem - ale teraz już wiem:
Cremá de Falla (Valencia)
 
 
Bonka 
przewodniczący koła

Dołączyła: 16 Lut 2006
Posty: 593
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 22:10   

http://e-lama.pl/1117,0,P...na+impreza.html

Nazwa tego święta oznacza „ognie”, które są charakterystycznym elementem całej imprezy. Początki Las Fallas wywodzą się podobno ze zwyczaju stolarzy, zamieszkujących Walencję, którzy wraz z nastaniem wiosny, palili latarnie, oświetlające im pracę w zimie. Z upływem lat latarnie zaczęto przyozdabiać, aż w pewnym momencie nabrały ludzkich kształtów. Wówczas całe zdarzenie urosło do rangi dorocznej uroczystości, obchodzonej przez wszystkich mieszkańców.
Obecnie podczas fiesty każda dzielnica Walencji przygotowuje gigantyczną (nawet do 30 metrów!) platformę, nazywaną Fallas. Platforma taka składa się z kilku, a nawet kilkudziesięciu figur, zwanych Nintos, które bardzo często przypominają kształtem postacie rodem z bajek Disney'a. Na czas święta wystawiane są one na placach i ulicach miasta, wskutek czego przez tydzień prawie 300 takich figur całkowicie paraliżuje ruch.
Przygotowania do fiesty trwają cały rok - dzielnicowe komitety zbierają pieniądze na swoje własne Fallas, tworzą ich projekty, następnie przez długi czas pracowicie je wykonują, po to, by kilka dni cieszyły oczy mieszkańców i turystów, a na koniec… spłonęły!
Za dnia często mija się kolorowe procesje-pochody z orkiestrami oraz przebranymi mieszkańcami. Szczególnie zachwycają mieszkanki Walencji, które z ogromną gracją i wdziękiem przemieszczają się po ulicach w swoich pięknych, barwnych sukniach.
Przez te kilka dni całe miasto ogarnia istne pirotechniczne szaleństwo. W dzień i w nocy nieprzerwanie rozlegają się wybuchy petard - to jakby zwielokrotnić godzinę 00.00 polskiego Sylwestra do przynajmniej 5 dni! Również dzieci znajdują w tym dziką przyjemność i namawiają swych rodziców, by kupowali im kolejne fajerwerki. Codziennie o godzinie 14 na placu ratuszowym następuje 15-minutowa kulminacja tej zabawy - nieprzerwana kaskada wybuchów setek petard (podobno w zorganizowanym rytmie). Brzmi to jak bombardowanie, więc fieście nie można odmówić miana „hucznej”.
Dodatkowo każdej nocy, punktualnie o godzinie 1.00, wszyscy świętujący gromadzą się na placach miasta lub w okolicach dość szczególnej „rzeki” (w jej korycie zamiast wody jest park miejski) i oglądają pokaz sztucznych ogni. Trwające około 20 minut widowisko, z przepięknymi, różnorodnymi fajerwerkami, pozostawia niesamowite wrażenie.
Wszystkie te cieszące oczy atrakcje zachęcają do zabawy, która trwa tu bez ustanku praktycznie całe dnie i noce. Uczniowie i studenci również mogą oddać się w pełni szaleństwu, bowiem dla nich jest to jeden z kolejnych tygodni, kiedy zwolnieni są z zajęć.
Na dwa dni przed końcem fiesty, wybierana jest najpiękniejsza platforma - Fallas. W tym roku zwyciężyła wysoka na 28 metrów, licząca około 80 figur platforma, której szacowany koszt to, bagatela, około 600 000 Euro! Tytuł najpiękniejszej Fallas, poza prestiżem, daje również jedną bardzo istotną korzyść - podczas ostatniego dnia fiesty, kiedy wszystkie figury są palone, zwyciężczyni wrzucana jest w objęcia płomieni dopiero, gdy już wszystkie inne spłoną.
Po zakończeniu fiesty, poza popiołem, po monstrualnych figurach pozostają jedynie zdjęcia oraz wspomnienia, które szybko zamieniają się w oczekiwanie i planowanie przyszłorocznych Fallas.
 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 22:16   

No to teraz historycznie - chyba bardzo proste
Gdzie jest taki zamek?





i taki drobiazg na dokładkę

 
 
mac 
członek władz krajowych


Pomógł: 1 raz
Wiek: 51
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 6396
Skąd: a nie powiem
Wysłany: Wto 16 Maj, 2006 22:25   

daru napisał/a:


jak bedziesz wrzucal daru zdjecie jako zagadke to uwazaj zeby nie bylo wskazowek :wink:
http://www.naszepodroze.p...rangerfjord.jpg

narka
mac
_________________
Polska to nienormalnosc - Donald Tusk.
Polacy powinni sie wyrzec polskosci - Janusz P.
Kto trzęsie drzewem prawdy, temu padają na głowę obelgi i nienawiść.
Konfucjusz
Jestem dumny, ze jestem Polakiem
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4056
Skąd: mazowsze
Wysłany: Śro 17 Maj, 2006 07:45   

mac napisał/a:


jak bedziesz wrzucal daru zdjecie jako zagadke to uwazaj zeby nie bylo wskazowek :wink:
http://www.naszepodroze.p...rangerfjord.jpg

narka
mac
Niestety net mi siadał , tak że pół godziny mi się strona otwierała , i nie mogłem poprawić :evil: . WIELKIE DZIĘKI ZA POMOC DLA BARNIEGO
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8781
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 17 Maj, 2006 09:22   

Odpowiadam na zagadkę Barniego.

To XVII-wieczny zamek w Mosznej, położonej mniej więcej w połowie drogi między Nysą i Kęzierzynem-Koźle.
Swoją "bajkowością" kojarzy mi się trochę z młodszym o dwa wieki zamkiem Neuschwanstein, zbudowanym przez Ludwika II Bawarskiego.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Bonka 
przewodniczący koła

Dołączyła: 16 Lut 2006
Posty: 593
Wysłany: Śro 17 Maj, 2006 09:22   

Cytat:
No to teraz historycznie - chyba bardzo proste
Gdzie jest taki zamek?

Jeden z zamków Loary?
Może zamek Cloux zwany dziś Le Clos Luce, położony niedaleko Amboise; Gdzie w roku 1516 przebywał Leonardo da Vinci...
 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 56
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Śro 17 Maj, 2006 09:27   

Brawo!

Budowniczy i pomysłodawca Franciszek Hubert von Thiele-Winckler był wnukiem
zwykłego górnika z Tarnowskich Gór, a do szlachectwa i majątku doszedł drogą
korzystnych mariaży, a także niewiarygodną wręcz pracowitością i
sprytem.Stary, barokowy pałacyk myśliwski został zakupiony przez Huberta Thiele-Winckler w 1863 roku. Rezydencję poszerzono podczas rozbudowy o dwa obszerne skrzydła, utrzymane w różnych od siebie konwencjach stylistycznych (wschodnie-neogotyk, zachodnie-neorenesans) i ozdobione licznymi wieżami. W pałacu (gościł dwukrotnie cesarz Wilhelm II.Warto podkreślić, iż Wincklerowie bardzo dbali o okoliczną ludność, a wiele budynków ufundowanych przez nich służy mieszkańcom Mosznej i pobliskiej Zieliny po dzień dzisiejszy (poczta, szpital, szkoła, biura, spichlerze).Park rozciągający się wokół pałacu należy
do jednych z największych założeń na Śląsku.

Aktualnie w zamku rządzi NFZ - Centrum Terapi Nerwic

Bateria to teraz Twoja kolej
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 10