IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
sery
Autor Wiadomość
chory.but 
członek władz wojewódzkich
buszrędżer


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 2969
Skąd: nie stąt, zupelnie
Wysłany: Śro 07 Lis, 2012 01:08   sery

jesli zapytacie malego jareme o ulubiony ser, natychmiast powie - ser sęt mor

przed chwila powiedzial, zeby mu dac serek, ale nie rokforek - poprosze ser sęt mor

pare minut wczesniej walnal - ale tato, przeciez ten serek, to nie mowi sie serek kulomierek tylko kulomje

nu i prosze, jag tosie dzieje, ze nam w polszcze sery to glownie wykasowano - oprocz jakiegos lazura, turka i oscypka, noto wlasciwie sie sery dziela na bialy i zolty?
_________________
beszczelna ałtożonolekrama: http://www.pafnuc.pl
 
 
Puchaty 
sekretarz władz wojewódzkich

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 3177
Wysłany: Śro 07 Lis, 2012 17:13   

Ser zabija smak fatalnego wina, dlatego we Francyji sery są tak popularne i powszechne;)
U nas klimat zbyt surowy na wino i ser:)
_________________
Prusy muszą zostać zniszczone
 
 
Kuba 
zwykły członek, płacący składki

Dołączył: 09 Gru 2011
Posty: 249
Wysłany: Śro 07 Lis, 2012 22:13   

chory.but napisał/a:
nu i prosze, jag tosie dzieje, ze nam w polszcze sery to glownie wykasowano - oprocz jakiegos lazura, turka i oscypka, noto wlasciwie sie sery dziela na bialy i zolty?

Tanie sery są dobre, bo są dobre i tanie :wink:
 
 
chory.but 
członek władz wojewódzkich
buszrędżer


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 2969
Skąd: nie stąt, zupelnie
Wysłany: Śro 07 Lis, 2012 23:17   

Puchaty napisał/a:
Ser zabija smak fatalnego wina, dlatego we Francyji sery są tak popularne i powszechne;)
U nas klimat zbyt surowy na wino i ser:)

obiegowe opinie na temat klimatu biora sie glownie z wyobrazni

miejsce gdzie ostatnio osiedlismy lezy jeszcze duzo bardziej na poludnie od francji. temperatury w ciagu kilku ostatnich tygodni, zwlaszcza nocami, byly wyraznie nizsze niz w polsce - przymrozki zdarzaly sie prawie codziennie. owszem, nasz dom lezy na wysokosci zakopanego, ale w miejscu, ktorego nikt w polsce o tak niskie tęperatury by nie posadzal

francja tymczasem, to kraj w duzo wiekszym stopniu gorzysty niz polska, ktora w porownaniu z nia jest prawie plaska

Kuba napisał/a:
chory.but napisał/a:
nu i prosze, jag tosie dzieje, ze nam w polszcze sery to glownie wykasowano - oprocz jakiegos lazura, turka i oscypka, noto wlasciwie sie sery dziela na bialy i zolty?

Tanie sery są dobre, bo są dobre i tanie :wink:

nu tak w cenie kilkunastu zlotych za kilo mozna tu kupic juz naprawde niezle sery. owiela mie wiadomo, w polszcze to niemozliwe
_________________
beszczelna ałtożonolekrama: http://www.pafnuc.pl
 
 
Randolph
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 09 Sie 2011
Posty: 1016
Wysłany: Śro 07 Lis, 2012 23:43   

chory.but napisał/a:
nu tak w cenie kilkunastu zlotych za kilo mozna tu kupic juz naprawde niezle sery. owiela mie wiadomo, w polszcze to niemozliwe
Proste posumowanie ceny samych tylko litrów mleka potrzebnych do wyprodukowania 1kg sera doprowadza do konkluzji, że prawdziwy ser żółty w Polszcze nie może kosztować mniej niż jakie ~18 zł w detalu. Niższa cena oznaczałaby straty dla wytwórcy choć zwykle oznacza coś innego: wyrób seropodobny z oleju roślinnego, mleka w proszku i skrobi.

Nie sądzę, że marże producentów i sklepów francuskich są niższe niż w Polsce. Zatem jeżeli ser za kilkanaście złotych jest prawdziwy i w dodatku dobry, to jego niska cena wynika najprawdopodobniej z jakichś unijnych dopłat, których w Polsce brak.
 
 
chory.but 
członek władz wojewódzkich
buszrędżer


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 2969
Skąd: nie stąt, zupelnie
Wysłany: Czw 08 Lis, 2012 00:04   

Randolph napisał/a:
chory.but napisał/a:
nu tak w cenie kilkunastu zlotych za kilo mozna tu kupic juz naprawde niezle sery. owiela mie wiadomo, w polszcze to niemozliwe
Proste posumowanie ceny samych tylko litrów mleka potrzebnych do wyprodukowania 1kg sera doprowadza do konkluzji, że prawdziwy ser żółty w Polszcze nie może kosztować mniej niż jakie ~18 zł w detalu. Niższa cena oznaczałaby straty dla wytwórcy choć zwykle oznacza coś innego: wyrób seropodobny z oleju roślinnego, mleka w proszku i skrobi.

Nie sądzę, że marże producentów i sklepów francuskich są niższe niż w Polsce. Zatem jeżeli ser za kilkanaście złotych jest prawdziwy i w dodatku dobry, to jego niska cena wynika najprawdopodobniej z jakichś unijnych dopłat, których w Polsce brak.


panie kuchany, a co to je ser zolty? bo ja tu pisze o serach takich jak sętmor, kamąber, abo bri - nie wię czy to sie da nazwac zoltem

co do ceny mleka - mleko w skupie kosztuje niewiele ponad zlotufkie za litra
_________________
beszczelna ałtożonolekrama: http://www.pafnuc.pl
 
 
Randolph
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 09 Sie 2011
Posty: 1016
Wysłany: Czw 08 Lis, 2012 00:56   

Ad1. Da się.
Ad2. Jeżeli piszesz o cenie w Polsce, to się zgadza.
 
 
chory.but 
członek władz wojewódzkich
buszrędżer


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 2969
Skąd: nie stąt, zupelnie
Wysłany: Czw 08 Lis, 2012 08:10   

nu zdaje sie, ze pisales o polsce - a we francy ceny sa minimalnie wyzsze

http://www.web-agri.fr/ob...rches/lait.html
_________________
beszczelna ałtożonolekrama: http://www.pafnuc.pl
 
 
Puchaty 
sekretarz władz wojewódzkich

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 3177
Wysłany: Pią 09 Lis, 2012 16:13   

chory.but napisał/a:
obiegowe opinie na temat klimatu biora sie glownie z wyobrazni

miejsce gdzie ostatnio osiedlismy lezy jeszcze duzo bardziej na poludnie od francji. temperatury w ciagu kilku ostatnich tygodni, zwlaszcza nocami, byly wyraznie nizsze niz w polsce - przymrozki zdarzaly sie prawie codziennie. owszem, nasz dom lezy na wysokosci zakopanego, ale w miejscu, ktorego nikt w polsce o tak niskie tęperatury by nie posadzal

francja tymczasem, to kraj w duzo wiekszym stopniu gorzysty niz polska, ktora w porownaniu z nia jest prawie plaska

Akurat pagórkowatość i górzystość sprzyja uprawie winorośli, albowiem najlepiej jest nią uprawiać właśnie na stokach południowych.
Poza tym dowodzenie, że klimat we Francji nie jest łagodniejszy niż u nas to jakaś gimnastyka dla inwalidów.

chory.but napisał/a:
co do ceny mleka - mleko w skupie kosztuje niewiele ponad zlotufkie za litra

Bo we Francji państwo dopłaca niesamowite pieniądze do rolnictwa. Taki hodowca krówek dostaje swoje już tylko za to, że on i jego krowy żyją, wiec i mleczko jest tańsze. Cena gwarantowana dla hodowcy tobi swoje.
 
 
chory.but 
członek władz wojewódzkich
buszrędżer


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 2969
Skąd: nie stąt, zupelnie
Wysłany: Pią 09 Lis, 2012 20:40   

Puchaty napisał/a:
Akurat pagórkowatość i górzystość sprzyja uprawie winorośli, albowiem najlepiej jest nią uprawiać właśnie na stokach południowych.
Poza tym dowodzenie, że klimat we Francji nie jest łagodniejszy niż u nas to jakaś gimnastyka dla inwalidów.

ciekawe1,20 - to z winorosli robi sie ser? gorzystosc, prze kulegi, sprawia, ze na pewnej wysokosci klimat nie jest specjalnie lagodny - a to z takich miejsc pochodzi wiele serow

jakos oscypek nie pochodzi z miejsca o szczegolnie lagodnym klimacie - jesli zechcesz zrozumiec z czym dyskutuje

poza tem, rolnik we francy bardzo czesto robi te sery sam. owszem, mnie na nie nie stac specjalnie, chyba ze kupie na miejscu. sery, ktore zazwyczaj jadam to przemyslowy, a mimo to bardzo przyzwoity wyrob - bez porownania z wiekszoscia kiepskich i drogich serow z polskiego supermarketu. u nas ser to towar niemal luksusowy (pod wzgledem ceny), a we francy to prawie najtansze zarcie - no zaraz po parowkach i pate de kąpań

Puchaty napisał/a:
Bo we Francji państwo dopłaca niesamowite pieniądze do rolnictwa. Taki hodowca krówek dostaje swoje już tylko za to, że on i jego krowy żyją, wiec i mleczko jest tańsze.

i u nas niby unijne doplaty polegaja na czem inszem?
_________________
beszczelna ałtożonolekrama: http://www.pafnuc.pl
 
 
Randolph
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 09 Sie 2011
Posty: 1016
Wysłany: Pią 09 Lis, 2012 20:54   

Cytat:
i u nas niby unijne doplaty polegaja na czem inszem?
Skoro polski rolnik w ramach dopłat do hektara dostaje tylko 1/4 tego co rolnik zachodnioeuropejski, to spodziewam się, że z innymi rodzajami dopłat może być podobnie.

Edit:
Oficjalna cena skupu mleka wynosząca w Polsce ok. 1,1 zł/l dotyczy tylko największych rolników, do których podjeżdża cysterna i odbiera jednorazowo ~parenaście tysięcy litrów. Średni i mali dostawcy mogą liczyć na 50-60-70 gr/l
Podwiozłem wczoraj rolnika z okolic podkrakowskiej Skały i w nagrodę zostałem oświecony.
 
 
chory.but 
członek władz wojewódzkich
buszrędżer


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 2969
Skąd: nie stąt, zupelnie
Wysłany: Pią 09 Lis, 2012 22:51   

Randolph napisał/a:
Cytat:
i u nas niby unijne doplaty polegaja na czem inszem?
Skoro polski rolnik w ramach dopłat do hektara dostaje tylko 1/4 tego co rolnik zachodnioeuropejski, to spodziewam się, że z innymi rodzajami dopłat może być podobnie.

Edit:
Oficjalna cena skupu mleka wynosząca w Polsce ok. 1,1 zł/l dotyczy tylko największych rolników, do których podjeżdża cysterna i odbiera jednorazowo ~parenaście tysięcy litrów. Średni i mali dostawcy mogą liczyć na 50-60-70 gr/l
Podwiozłem wczoraj rolnika z okolic podkrakowskiej Skały i w nagrodę zostałem oświecony.

rolnik z podkrakowskiej skaly mial widac informancje ze skaly podkrakoskiej wziente

ja tam wiem, ze od sredniego dostawcy w srednio dalekiej okolicy grajewa (mlekpol - czyli laciate) odbierali sporo mniej, a placilii sporo lepiej. i to nie byla kwestia cysterny, ale wielu roznych czynnikow. tenze sredni dostawca byl zreszta jednym z najlepiej oplacanych za litr w okolicy. byc moze to kwestia tego, ze cysterna z tej samej wioski odbierala w cholere i troche, i nie przyjezdzala sama jedna, ale prawie sznurem. niskie stawki dostawali jedynie ci, ktorzy mieli dwie i pol krowy w porywach do czech

a co do doplat - a wuj jech tam wi. z pewnoscia w hiszpanii chocby, doplaty oplacaja sie duzo bardziej niz w polszcze - swoja droga te wszystkie kwoty, doplaty i ograniczenia w uprawie czy hodowli, a juz zwlaszcza sprzedazy mleka chocby sasiadom - to juz jest wyjatkowe kurestwo

- tak czy owak cena i obecnosc sera w polszcze jezd dziwna

a tak sfojo szoso - we francy czy w hiszpanii to ja guwnie jadam sery kozie abo ofcze - ktorne u nasz poza oszczypkiem prawie nie sa wystempujace
_________________
beszczelna ałtożonolekrama: http://www.pafnuc.pl
 
 
Puchaty 
sekretarz władz wojewódzkich

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 3177
Wysłany: Sob 10 Lis, 2012 00:22   

chory.but napisał/a:
a co do doplat - a wuj jech tam wi. z pewnoscia w hiszpanii chocby, doplaty oplacaja sie duzo bardziej niz w polszcze - swoja droga te wszystkie kwoty, doplaty i ograniczenia w uprawie czy hodowli, a juz zwlaszcza sprzedazy mleka chocby sasiadom - to juz jest wyjatkowe kurestwo

Nie pisałem przecież, że chodzi o dopłaty wujijne. Z tego co się orientuję, kasa idzie od państwa nie z Bruxeli.
A z tym klimatem to chodziło o to, że francuskie niedobre wina trzeba zagryzać serem, zeby były dobre. A, ze u nas klimat jest ostrzejszy takoż nie uprawia się winogron:)
Jeżeli chodzi zaś o ceny skupu to jest tak chyba ze wszystkiem w Polszcze. Cena na skupie ma się zazwyczaj nijak do tej za którą skup sprzedaje do przetwórni, i do tej ze sklepowej półki.

chory.but napisał/a:
a tak sfojo szoso - we francy czy w hiszpanii to ja guwnie jadam sery kozie abo ofcze

Jeżeli móimy o kozach, to wiem, ze na wsiach istniał taki bardzo silny trend, zeby kóz nie hodować, bo to najgorszy wstyd był. O owcach zaś nie wiem nic, może chodzi o to, że do pojedynczo nie opyla się a więcej za duo trawy żre a ziemi lepiej na zboże i ziemniaki przeznaczyć.
chory.but napisał/a:
poza tem, rolnik we francy bardzo czesto robi te sery sam. owszem, mnie na nie nie stac specjalnie, chyba ze kupie na miejscu.

Każdy kto miał krowę miał też swoje sery. To nie jest jakaś niezwykła sytuacja. Oczywiście zazwyczaj pozostawało to na etapie tzw. twarogu, ale zawsze to ser. Może to kwestia biedy na polskiej wsi? Nikt nie mógł sobie z reguły pozwolić aby ser dojrzewał dłużej. Tak samo było z masłem, dopóki bardziej nie opylało się kupić w sklepie. Ale, masło własnej produkcji to niesamowita sprawa, ostatni raz jadłem dzieckiem będąc i smak pamiętam do teraz.
 
 
Malkontent
przewodniczący koła


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 534
Wysłany: Sob 10 Lis, 2012 08:41   

chory.but napisał/a:
nu tak w cenie kilkunastu zlotych za kilo mozna tu kupic juz naprawde niezle sery. owiela mie wiadomo, w polszcze to niemozliwe

U mnie też nie. Dobry ser jest sporo droższy od mięsa.
 
 
chory.but 
członek władz wojewódzkich
buszrędżer


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 2969
Skąd: nie stąt, zupelnie
Wysłany: Sob 10 Lis, 2012 11:08   

Puchaty napisał/a:
Każdy kto miał krowę miał też swoje sery. To nie jest jakaś niezwykła sytuacja. Oczywiście zazwyczaj pozostawało to na etapie tzw. twarogu, ale zawsze to ser. Może to kwestia biedy na polskiej wsi? Nikt nie mógł sobie z reguły pozwolić aby ser dojrzewał dłużej. Tak samo było z masłem, dopóki bardziej nie opylało się kupić w sklepie. Ale, masło własnej produkcji to niesamowita sprawa, ostatni raz jadłem dzieckiem będąc i smak pamiętam do teraz.

piersze primo - tfaruk, to nie ser. drugie primo - dojrzewanie sera, to byla kfestia zapasow, bo na przednowku czesto krowy nie bylo czym wykarmic, a i do sprzedania latwiej bylo ser powiezc niz mleko, jesli ktos mial go choc trochu w nadmiarze - ot chocby gorale z owcyma na hali


Puchaty napisał/a:
A, ze u nas klimat jest ostrzejszy takoż nie uprawia się winogron:)
nu więdz po tem, co widzialem w gorach, gdzie klimat spewnoscio byl oszczejszy niz we wielu mniejscach w polszcze, to te winogrony nie wydaja misie take oczywiste


Malkontent napisał/a:
U mnie też nie. Dobry ser jest sporo droższy od mięsa.

a w niemcach, francy, hiszpańji i portugalji niezly ser da sie spokojnie kupic dosc tanio. najczesciej taniej od mniensa. nie wiem jak w inszych krajach, bo sie nie przygladalem - ode terazu beńde. trochu to tez roznie wyglomda w poszczegolnych tych krajach. bo w hiszpanji na ten przyklad, wieprzowina jest tansza od sera, ba, bardzo tania, a wolowina troche drozsza. choc lepsze sery, ale jeszcze w moim zasiegu kosztuja troche drozej od wolowiny

ostatnio kupowalem schab pociety na kotlety za 3,60 za paczke kilogram z hakiem. ser owczy semikurado (poldojrzaly) za niecale pińć jewro za kila, kurado za 6-7, a wiecho-czyli stary za niecale dyche. wolowinkie na odswiemtne bepsztyczki za niecale siedem jewro za kila. w portowejgalji bylo jejszcze tani - i to na rynku. ze o rybach nie wspomne, ale to temat na inny temat
_________________
beszczelna ałtożonolekrama: http://www.pafnuc.pl
 
 
chory.but 
członek władz wojewódzkich
buszrędżer


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 2969
Skąd: nie stąt, zupelnie
Wysłany: Sob 10 Lis, 2012 19:18   

Puchaty napisał/a:

Nie pisałem przecież, że chodzi o dopłaty wujijne. Z tego co się orientuję, kasa idzie od państwa nie z Bruxeli.

zapytalem tu przed wchilo miejscowego fąkcjonarjusza pąstfowego i mowi, ze to juz wszystko przejszlo na wujnijne i nazywa sie to wspolna polityka lorna
_________________
beszczelna ałtożonolekrama: http://www.pafnuc.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13