IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
varia
Autor Wiadomość
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Czw 03 Gru, 2015 13:30   

Inna ciekawostka z "Osamotnienia" Bujwida, o której, przyznam się, nie wiedziałem, i która każe mi podnieść o kilka punktów historyczne notowania Słowaków. Otóż Bujwid 2 września 1939 roku zanotował:

"Wczoraj poseł Słowacji [był nim Ladislav Szathmary] zaprotestował uroczyście w Warszawie przeciwko insynuacjom niemieckim, które po owładnięciu armią podburzają Słowaków przeciwko Polsce, jako wspólnemu wrogowi. Niemcy mówią, że ich armia ma walczyć razem ze Słowacją, zwalczając Polskę, która zagraża obojgu narodom, Przekład mowy posła, który oświadczył uroczyście, że Słowacja nigdy nie będzie walczyła z bratnim polskim narodem, został nadany przez radio w pięciu językach."

Zajrzałem tu i ówdzie i znalazłem w "The Slovak–Polish Border, 1918-1947":

"On 1 September 1939 Szathmary officially protested against Slovak participation in the German-Polish war and distanced himself from the policy of his own governemnt. (...) The German government proposed that Slovakia occupy a large part of the Nowy targ district, but Bartislava declined it."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 05 Gru, 2015 16:48   

Vincenz w "Dialogach z Sowietami" pisał:

"To jedno wiedziałem, że z przyjściem Sowietów nastąpi zupełna izolacja od świata i coś w rodzaju permanentnego stanu wojennego. Ponadto trzeba się będzie uganiać za kilogramem cukru, szukać protekcji dla otrzymania zelówek, trzeba będzie dużo czasu spędzać w ogonkach. Na dobitek jeszcze trzeba będzie udawać uznanie, jeśli nie zachwyt, nie tylko dla szczytów reżymu sowieckiego, ale nawet dla jakichś kacyków prowincjonalnych. Nie, to nie dla mnie. (...)
Przez ucieczkę pozbyłem się przynajmniej apokaliptycznej nudy <stalinizmu>, przed którą chciałoby się uciec z tego globu, gdyby rozpostarła się wszędzie. Niestety, pozbyłem się także mego kraju."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 09 Gru, 2015 17:48   

Bujwid 7 września 1939 roku zanotował:
"Na Plantach i w Rynku pełno wojska. Niemcy wykupują po sklepach jubilerskich cenne rzeczy, płacą nowiutkimi polskimi asygnatami. W naszym schronie pokradziono konfitury i inne zapasy, a więc swoi najbliżsi. Z magazynów wojskowych ludzie zabierają, co się da, brodząc po kostki w mące. Żołnierze [niemieccy] dobrze ubrani i odżywieni, dorodni, młodzi ludzie."

13 września:
"Wiadomości coraz bardziej szczupłe i coraz bardziej tendencyjne, w kierunku podyktowanym przez nowe władze."

16 września:
"Ach, gdyby teraz udało się wyjść na tyły Niemcom. Gdyby który z naszych wodzów znalazł na to sposób. (...) Gdyby tylko nasz żołnierz miał rezerwy i nie głodował."

17 września:
"Sklepy żydowskie są bezlitośnie rabowane. Widać po to wydano rozkaz, aby były oznaczone gwiazdą Dawida."
"Człowiek dziczeje. A jak zdziczeje i dalej żyć będzie, to co po przebytej wojnie pozostanie?"
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Wto 15 Gru, 2015 02:36   

Bujwid 20 września zanotował:
"W tej chwili Janka usłyszała, że Warszawa nadaje piosenki żołnierskie. Jakie tam musi być piekło."

21 września:
"Dyplomaci gadają, podtrzymują na duchu, współczują i obiecują dojść do zwycięstwa."

22 września:
"Władze niemieckie coraz bardziej opanowują Kraków. Już polecają wydawać ogłoszenia tylko w języku niemieckim, polski nam niepotrzebny."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pią 18 Gru, 2015 06:00   

Bujwid 28 września pisał:

"Nie można mieć bardziej ciężkich i beznadziejnych myśli od tych, które mnie teraz opanowują. Gdzie się podziało te 20 lat złudy niepodległości Polski? (...) Dzisiaj spadliśmy niżej drobnych, ale jeszcze niepodległych narodów. (...) Warszawa w przededniu kapitulacji. Jesteśmy pod całkowitą okupacją. (...) Czemu tak lekceważyliśmy zbrojenia niemieckie? Prawie z pogarda mówiliśmy, że Niemcy głodują, a u nas wszystkiego w bród. Że Niemcy przyjeżdżają do nas pożywić się, bo u siebie nie mają co jeść. Tymczasem oni zorganizowali dobrze uzbrojoną armię, gdy nasi ministrowie budowali wille dla artystek, jak Kasprzycki. Budowaliśmy wspaniałe gmachy Ministerstwa Oświaty, nie mając dość pomieszczeń dla dzieci w szkołach ludowych. Wznieśliśmy monumentalny gmach Ministerstwa Spraw Zagranicznych, nie mając prawie żadnego eksportu zagranicznego. A lotnictwo? (...)
Zabrakło nam męża, który potrafił zbudować Polskę, ale nie zostawił następców. W Niemczech natomiast znalazł się ktoś, kto stanął na czele karnego narodu i stworzył wzorowo uzbrojoną armię. (...)
Wszyscy w ostatniej chwili potrafiliśmy uciekać i kryć się. (...) Poczucie obowiązku wytrwania znikło bez śladu,. Wszyscy moi zawiedli mnie, i nie tylko moi. Władze z Karkowa poszły pierwsze. Jak szczytnym przykładem był ten Starzyński, który do ostatnich dni, dopóki radio nie zostało zniszczone, jeszcze przemawiał i jak przemawiał. Czuję prawdziwą cześć dla tego człowieka. (...)
Do Krakowa ma przybyć namiestnik z Drezna."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 23 Gru, 2015 11:48   

Pozwolę sobie zarekomendować kolejną pozycję z szarej PAX-owskiej serii "filozoficznej", mianowicie książkę "Doświadczenie i Bóg" Johna E. Smitha (wydanie z 1971 roku). Póki co jestem w jednej trzeciej i zaskakuje mnie sposób, jakość i impet argumentacji, która drugą flanką wspiera "crede ut intelligas" św. Augustyna czy " fides quaerens intellectum" św. Anzelma z Canterbury. Smith wychodzi od pojęcia doświadczenia jako spotkania, odrzuca wszelkie psychologizmy, analizy logiczno-językowe i - co charakterystyczne - kładzie nacisk na empirię (znowu, likwidując w ten sposób wszelkie posądzenia o prywatne zwidy). Bardzo to ciekawe, szczególnie po lekturze dzieł przebudzonego do katolicyzmu anglikanina Newmana.

Wracając zaś do Bujwida - 29 września zapisał:
"Za szybko nas ogarnięto, a słaby nie ma przyjaciół w polityce. (...)
Myśli coraz czarniejsze, bo rzeczywistość nie pozwala na inne. (...) Niewola pod germańskim batogiem, pod codzienną groźbą utraty wszystkich praw kulturalnego człowieka. Jednostka tylko fizyczna, nie mogąca samodzielnie myśleć i działać, związana pętami niewoli, przecież to nie do zniesienia po tak cudnych złudach ostatnich kilkunastu lat. (...) Trzeba będzie zamknąć te kartki i zacząć wegetować i więdnąć jak roślina bez korzeni. (...)
Czy wolno myśleć o nadziei, gdy nic się nie zrobiło, ażeby stworzyć należycie zorganizowaną siłę. <Silni, zwarci, gotowi!> - frazes, który strasznie pomścił się na narodzie. <Siłę odeprzemy siłą!> - a po miesiącu beznadziejnej walki leżymy na obie łopatki. To są jednak błędy nie do darowania. Nie dorośliśmy do zadania. Za łatwo przyszła niepodległość."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Czw 31 Gru, 2015 20:23   

Zbliżam się do końca lektury książki Smitha i jest tak: tam, gdzie Autor poprzestaje na precyzyjnej analizie (większość tekstu), jest doprawdy ciekawie, problemy pojawiają się, gdy Autor zaczyna rozpisywać się o potrzebie "samokrytyki" w religii, otwarcia się na inne religie i takich tam, słowem, zaczyna "postulować", kosztem precyzji i logiki właśnie. Pojawiają się takie kwiatki, jak: "Whitehead w nadzwyczaj pouczającym porównaniu między buddyzmem a chrześcijaństwem, utrzymywał, że podczas gdy w chrześcijaństwie Chrystus spełniając swoje posłannictwo oddaje życie, to Budda dostarcza tylko doktryny. Ta sugestia jest prawdziwa tylko częściowo." (wytłuszczenia i podkreślenie moje - b.h.)
Ciekawie np. omówione są dowody istnienia Boga: "ontologiczny" św. Anzelma, kosmologiczne Akwinaty, z wyróżnionym teleologicznym, oraz antropologiczny - ich charakter i konsekwencje.
Analizy Smitha pośrednio dają asumpt, by nadać większą ważność stanowisku augustyniańskiemu niźli temu prezentowanemu przez scholastyków - ważniejsze są Objawienie i spotkanie (czyli historia) od pozahistorycznej czystej logiki. Wydedukowany Bóg nie musi być chrześcijański i na pewno nie odpowie na konkretne egzystencjalne pytania człowieka.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pon 04 Sty, 2016 10:44   

Bujwid 2 października zanotował:
"Nie można powiedzieć inaczej, jak tylko to, że my, Polacy, byliśmy lekkomyślni. Nie było u steru człowieka z głową, który by znał sytuację."

6 października:
"W sklepach wyprzedano wszystko, co wełną trąci."

17 października:
"Warszawa nie wiadomo czy warta odbudowania."

18 października (a Bujwid żadnym ekspertem w dziedzinie wojskowości nie był):
"Wojna ta będzie bardziej morska i powietrzna niż lądowa, widać to już obecnie. Będzie polegała na niszczeniu środków przewozowych i na panice wzbudzanej przez samoloty. To potrwa długo i sprowadzi za sobą niewątpliwy przewrót ekonomiczny i społeczny."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Czw 07 Sty, 2016 13:21   

"Szara seria" paxowska nie przestaje mnie zadziwiać. Teraz czytam "Dociekania nad prawem natury, czyli o potrzebach człowieka" Marii Szyszkowskiej (tak, "tej" Szyszkowskiej), coś "lżejszego" w lekturze niż książka Smitha, ale te dwie rzeczy "gadają ze sobą".
Smith zakończył swój tekst omówieniem rodzajów przejawów "sekularyzacji", jak to nazwał, czyli: autonomii, technicyzacji i industralizacji, woluntaryzmu, temporalizmu i estetyzmu. U Szyszkowskiej w kontekście norm prawa i - szerzej - norm życia, pojawia się taki korespondujący fragment:
"...w złożonych społeczeństwach współczesnych wytworzyły się podwójne systemy wartości: uznawane werbalnie, złożone najczęściej z norm wzniosłych, i opartych na szlachetnych ideałach, i systemy stosowane rzeczywiście w praktyce, złożone czasami z brutalnych i bezwzględnych dyrektyw działania dla osiągnięcia celów życiowych, powodzenia, majątku, władzy etc., etc."
Utrata przez normy podstawowych funkcji, dla których w ogóle zaistniały, oraz realnych, stałych fundamentów, doprowadza do zamierania prawa - tak jak zdiagnozowane przez Smitha zjawiska doprowadzają do zamierania religii.
Szyszkowska wprowadza rozróżnienie dwóch głównych nurtów prawa natury:
1. ontologiczny - taki, który łączy prawo natury z istotą człowieka;
2. gnozeologiczny - który podstaw prawa naturalnego nie dostrzega w istocie człowieka; prawo naturalne staje się tu z jednej strony "prawem kultury o zmiennej treści", z drugiej - narzuconym aktem woli.
Drugie stanowisko, które uformowało się pod wpływem Kanta, doprowadziło w efekcie do powstania tzw. pozytywizmu ustawowego - każda dowolna treść ustawy jest obowiązująca, "Befehl ist Befehl"; odrzucone zostają wszelkie nawiązania do umowy społecznej i możliwości jej wypowiedzenia w przypadku pojawienia się rażących niesprawiedliwości. Pozytywizm prawny także ewoluował - od początkowego prostego odrzucenia prawa naturalnego, czyli w praktyce oddzielenia prawa od etyki, do stanowiska, że prawo zajmuje się nie tym, co jest, lecz tym, co być powinno.
A to już skądś znamy, prawda?
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Nie 10 Sty, 2016 23:47   

Pynchon w "Vinelandzie" napisał zdanie pasujące jak ulał do eurolewaków i rodzimych "pszoniaków" zderzonych z konsekwencjami #refugeeswelcome:

"Wierzył w to, co mówił, bo jeszcze nie całkiem wierzył w to, co się działo."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Nie 17 Sty, 2016 09:55   

Bujwida zapiski:

z 18 listopada 1939 roku:
"Masę żywności z Polski wywieziono i wywozi się w dalszym ciągu."

z nn (nie zapisałem daty):
"Nie ma już niewolnictwa, pańszczyzny, ale jest niewola pieniądza, (...) niewola pracy zarobkowej, nie dającej wystarczających środków utrzymania. (...) Zmieniła się forma, ale pozostała treść."

z 16 marca 1941 roku:
"Prasa codzienna tak szczuje na Polaków, że żadnej gazety do ręki wziąć nie można, tyle tam ubliżania dla narodu."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 23 Sty, 2016 10:01   

Wieszcz Adam w "Mędrcach":

"Spełnili mędrcy na Boga pogrzebie
Kielich swej pychy. - Natura w rozruchu
Drżała o Boga. - Lecz pokój był w niebie:
Bóg żyje, tylko umarł w mędrców duchu."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 30 Sty, 2016 15:19   

Onże w "Filozofie i Bogu emigrancie:

"Wygnaliśmy z serc Boga, weźmiem dobra po nim,
Gadać o nim i pisać do Niego zabronim;
Mamy nań sto gąb grzmiących i piór ostrych krocie,
A ten zbrodniarz emigrant myśli o powrocie?"
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 13 Lut, 2016 23:56   

Bujwid zauważył:

"Nie ma już niewolnictwa, pańszczyzny, ale jest niewola pieniądza, (...) niewola pracy zarobkowej, nie dającej wystarczających środków utrzymania. (...) Zmieniła się forma, ale pozostała treść."

"Dalekonośne działa stały się już niepotrzebnym gratem. Samolot wszędzie bombę zaniesie."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 20 Lut, 2016 02:15   

Wieszcza Adama "Środek" (jeszcze jedna bramka dla augustynian w meczu z arystotelikami):

Bóg nie nad głową mieszka, lecz w środku człowieka,
Więc kto w głowę zachodzi, od Boga ucieka."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pon 22 Lut, 2016 15:59   

Bujwid:

"To już kultura powojenna, a nie podczas działań wojennych. Grób Oremusa, który przed dwoma tygodniami pożegnał się ze światem, został obrabowany. (...) Zabrano mu nie tylko ubranie, ale nawet sztuczną szczękę. Wprawdzie ani ubranie, ani szczęka nie są mu już teraz potrzebne i lepiej niech służą żywemu, jak realistycznie rozumował przedsiębiorczy człowiek, który to zabrał. (...) Jest to swego rodzaju obecna filozofia życiowa, ale ja nie mogę się z nią pogodzić. Czuję się dziwnie obco i coraz gorzej między żywymi."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 27 Lut, 2016 13:41   

Bujwid:

"Pani Sommerowa-Śniegowska poszła do sklepu niemieckiego po ryby. Okazuje się, że sprzedają tam ryby śnięte dla volksdeutschów, a dla reichsdeustschów żywe. Nawet tu już występuje ta delikatna różnica."

i jeszcze w duchu rybnym, ale cokolwiek bardziej optymistycznym:

"Było używanie po długim czasie niewidzenia śledzi."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Czw 03 Mar, 2016 19:28   

Kobyliński w: "Zbrojny pies, czyli zestaw plotek" o pewnym tuż-powojennym malarzu, który radził młodszym:

" - Portrety robicie? Nie robicie? To róbcie. Dam wam sposób na postarzenie płótna. Suszyć bardzo szybko i do ziemi. Zakopać. Na tydzień. Krakelura pójdzie, a jak nie pójdzie, to igłą jej pomóc. Karola Świerczewskiego, wiecie, generała, zabili go niedawno, właśnie zrobiłem. Doskonałe! Płótno zupełnie jak z siedemnastego wieku. Ministerstwo Obrony kupiło od ręki. Siedem tysięcy dali. teraz robię sportowców. Kapitalne. Właśnie ich zakopałem..."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pon 07 Mar, 2016 19:58   

Babel w "Dzienniku 1920":

"To nie marksistowska rewolucja, to kozacki bunt, który chce wszystko zdobyć i niczego nie stracić".

i:

"Całe to wojactwo - aksamit na czapkach, gwałty, czupryny, bitwy, rewolucja i syfilis."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 16 Mar, 2016 00:27   

Goethe:

"Istnieją osoby, którym dobrze życzę i którym chciałbym móc życzyć jeszcze lepiej."

und:

"Młodzi i kobiety chcą wyjątków, starzy - reguły."

Zabawne, że zapisał też dość oczywiste:

"Nie wszędzie, gdzie jest woda, można spotkać żaby, ale tam, gdzie słychać żaby, musi być woda."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pon 21 Mar, 2016 10:56   

Botkin opisywał głęboką erozję katolicyzmu hiszpańskiego w XIX wieku.
Paul Claudel w swoim "Dzienniku" w 1917 roku zapisał takąż notkę o Portugalii (w trakcie swej podróży do Brazylii w celu objęcia placówki dyplomatycznej):

"Lizbona. Wcale ładne miasto o fasadach wykładanych majoliką, co nadaje domom wygląd ukwiecony i odświętny. Zwłaszcza jednemu, zdobnemu w płaskorzeźby pod oknami i w żelazne malowane balkony. Nazajutrz daremne wysiłki, by znaleźć mszę. Wszystkie kościoły puste. Gorąca modlitwa w katedrze. (...) Znajduję kościół, gdzie ksiądz bardzo stary, siwy, gruby, rumiany, ślepawy odprawia mszę. Przy komunii zabrakło dla mnie hostii."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 26 Mar, 2016 01:01   

Znamienny fragment "Rady" w "Panu Tadeuszu":

"A nam czy siedzieć cicho? Gdy wielki wielkiego
Będzie dusić, my duśmy mniejszych, każdy swego."

Dwie księgi wcześniej:

"Leci, jezdnych i pieszych po drodze obala
I na koniec Soplicę w stodole podpala -
Wtem ciężka marzeniami na pierś spadła głowa,
I tak usnął ostatni Klucznik Horeszkowa."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pią 01 Kwi, 2016 10:18   

Wasilij Aksionow w "Oparzeniu":

"Głos handlarza książkami: nowość o knowaniach światowego syjonizmu! Oczywiście, pierwszym kupującym jest Żyd."

i:

"Nie sposób się zorientować, który to nasz, a który cudzoziemiec, takich czasów dożyliśmy!"
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 06 Kwi, 2016 18:32   

Lew Trocki:

"Gdybyśmy mieli więcej czasu na dyskusję, prawdopodobnie popełnilibyśmy znacznie więcej błędów."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pią 15 Kwi, 2016 11:53   

Nan Yeo, XI wiek:

„Ze wszystkich elementów mędrzec wodę winien obrać za swego nauczyciela. Jest ustępliwa, ale wszystko zwycięża, gasi ogień, a gdy czasem bywa przezeń pobita, ratuje się ucieczką jako para, zmieniając swą postać. Rozmywa ziemię, gdy miękka, a kiedy napotyka na twardą skałę, szuka okrężnej drogi. Nawilża atmosferę, by umarł wiatr, żelazo przemienia w rdzę, aż rozsypie się ono w pył. Poddaje się przeszkodzie ze zwodniczą pokorą, bo żadna siła nie może jej zatrzymać w drodze do morza. Zwycięża ustępując, nigdy nie atakuje w sposób znany, ale zawsze wygrywa ostateczną bitwę. Stając się jak woda, mędrzec wyróżnia się pokorą; obiera za zasadę bierność – działa przez niedziałanie i podbija świat.”
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 23 Kwi, 2016 19:10   

Dyzma patrzący w lustro:

"Ot, człowiek od dziecka patrzy, to i przyzwyczai się, a jak do czego przyzwyczaisz się, zaraz ci się zdaje, że to nic nadzwyczajnego..."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Czw 28 Kwi, 2016 19:39   

Prof. Schroedinger doigrał się:

https://www.youtube.com/watch?v=JNalMWLnt0o
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 18 Maj, 2016 20:20   

Paul Claudel w 1941 roku zanotował w swoim "Dzienniku":

"...przemówienie Darlana, streszczam: Francja jest zgubiona i pozostaje jej już tylko urządzić się jakoś w klęsce. Jedyna nadzieja w dobrej woli zwycięzcy. Tę dobrą wolę uzyskać trzeba i żadna ofiara w tym względzie nie może być dla nas za kosztowna. Trzeba być posłusznym rozsądkowi i wyrzec się <sentymentalizmu> (czytaj: patriotyzmu)."
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Czw 19 Maj, 2016 16:35   

Hmm, Admirał Darlan i jego 'patriotyczne' przemówienia ...
Zwłaszcza po Mers El Kebir.
Przedtem, jeszcze jakaś nutka honoru żołnierza, mimo iż niedobrze ulokowanego w Admirale pozostawała...
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8721
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pon 23 Maj, 2016 13:44   

Kobyliński wspomina o szyldzie: "Naprawa zamków, maszyn do szycia, rowerów i wszystkiego".

I o nauce starej niani tekstu powitalnego na wypadek jakichś odwiedzin w Wiedniu pod nieobecność państwa:
- Co nianiusia powie, kiedy ktoś obcy przyjdzie?
- Tak jak mnie pan nauczył: geh weg, oder ich schiesse!
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,52 sekundy. Zapytań do SQL: 12