IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Eskadra WSB dla Świdwina
Autor Wiadomość
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Pią 29 Mar, 2013 16:20   Eskadra WSB dla Świdwina

Swoją drogą ciekawe, ile jeszcze niespodzianek kryje program modernizacji.

Maszyny mają być fizycznie w 2017. To, wraz z kosztami, raczej eliminuje F-35.

Jeżeli chodzi o Typhoony, to skoro miałyby być to stare maszyny z nadwyżek, zakup jest kompletnie bez sensu. Ale i nowe, bo do końca nie wiadomo, które rozważa ministerstwo (zestawienie z F-35 wskazuje na te drugie...) też byłyby problematyczne. Dopracowana Tranche 3, z AESA i kompletem uzbrojenia byłaby bardzo atrakcyjna, ale jest problem taki, że określiłoby nam to już następcę MiGów-29 około 2025. I tu pojawiają się schody — czy wtedy Typhoon będzie w ogóle jeszcze w produkcji? A jeżeli tak, bo zostanie podjęta polityczno-strategiczna decyzja o kontynuacji programu, to w jakiej postaci? Konsorcjum zapowiadało na okres po 2020 zaawansowaną ewolucję maszyny. Wtedy moglibyśmy zostać z 2,5 typem maszyn — 48 F-16, 16 Tranche 3, 32 2020, co byłoby dość kuriozalne. Można oczywiście żyć z czymś takim, a nawet gorszym, jak Malezja eksploatująca po garści Su-30, F-18 i MiGów-29, ale czy warto?

Kwestia F-16. To chyba raczej nie europejskie AM/BM, które przecież są starsze niż wycofywane Su-22 i w 2017 będą miały pod 50 lat... Bez sensu. Takimi samolotami można było zastąpić Su-22 w latach 2000., równolegle z wprowadzaniem nowych F-16, podobnie jak to zrobiło Chile.

Zamawianie kolejnych fabrycznie nowych Block 52+ ponad dekadę po pierwszych też byłoby jakoś tak niespecjalnie polityczne. Gdyby brać nówki, to już w konfiguracji F-16V, traktując ją jako wzorzec modernizacji posiadanych Jastrzębi. Podobne podejście należałoby przyjąć wobec ewentualnych samolotów używanych (wyjąwszy przypadek odkupienia maszyn greckich, gdyby nastąpiłyby tam jakieś redukcje, ale to trudno zakładać; może warto byłoby z Grekami porozmawiać?). Wynalezienie w Stanach eskadry C/D starszych Blocków byłoby najpewniej możliwe, może nawet za symboliczną kwotę + opłacenie modernizacji do standardu powyżej 52+ (bo z którymś z oferowanych radarów AESA).

Najlepszym i najpewniejszym wyjściem byłby zakup F-35, później dobranie za MiGi 32 sztuk, no ale to, jako się rzekło, raczej nierealne.

Idąc po linii niskich kosztów, należałoby przyjrzeć się bacznie Gripenowi E/F, widać, że Szwedzi są zdeterminowani, żeby go rozwijać. Możliwości współpracy bałtyckiej nie należy przeceniać, ale nie należy jej też odrzucać, szczególnie że miałoby to też znaczenie w kontekście wyszehradzkim. Nie byłem fanem tej maszyny na początku lat 2000, dalej pozostaje ona wśród wszystkich dostępnych ze względów strategicznych najsłabszą, przewyższając tylko Golden Eagle'a, jednak wersja dojrzała wygląda nieźle chociaż na tle F-16. Bajdełej, Gripen wyglądałby w kryterium kwotowym inaczej niż w ilościowym. Wiadomo, że szesnastka Gripenów będzie gorsza niż 16 sztuk czegokolwiek innego, ale przy np. 24 czy 32 wobec 16 historia robi się trochę inna.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
Elrond 
członek władz wojewódzkich


Dołączył: 18 Lis 2011
Posty: 2626
Wysłany: Pią 29 Mar, 2013 16:37   

T. napisał/a:
Możliwości współpracy bałtyckiej nie należy przeceniać, ale nie należy jej też odrzucać, szczególnie że miałoby to też znaczenie w kontekście wyszehradzkim.
czyli tę opcję możemy dziś spokojnie wykluczyć?
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Pią 29 Mar, 2013 16:53   

W sensie Gripena? Nie jest wymieniany jako opcja przez MON. Jednak przymiarki są chyba na tyle wstępne, że wykluczyć niczego się nie da.

Przy okazji, pojawiła się informacja że we współpracy z Saabem, czyli niechybnie na bazie Gripena, swój myśliwiec na lata 20. chce robić Turcja. Kraj, którym przed 80 laty kupował od nas samoloty... Podłączenie się pod taką kooperację zupełnie zmieniałoby perspektywę, oś Sztokholm-Warszawa-Ankara byłaby ze wszech miar pożądana.

Ale możemy se pomarzyć...
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 12:34   

No to raczej nic nie będzie, w każdym razie tego zadania nie wymienia się w grupie priorytetów na nadchodzące lata.

Na marginesie wcześniejszych medytacyj o Typhoonie: EADS mówi, że nie składa broni w kwestii koreańskiej. Tymczasem widać zdecydowanie, że Koreańczycy są mocno nastawieni na cechy stealth. Nie ma siły, żeby obecny Typhoon dorównał pod tym względem F-35. Pozostaje albo próba wmawiania samolotu odbiorcy, jak nie przymierzając WWO Wojsku Polskiemu, albo wyjścia mu naprzeciw i pokazania czegoś, co go rzeczywiście zainteresuje. A musiałaby to być modyfikacja a la Silent Eagle, tyle że wychodząca od konstrukcji nowszej i nowocześniejszej.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5502
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 12:46   

W naszych warunkach to pakiet - nowa wersja F-16 + modernizacja obecnie podsiadanych jest chyba najbardziej sensowna.
Choć kusi mnie zapowiadana modernizacja F-18E/F, to cenowo raczej nie była by realna (tak na prawdę tu kusi mnie kilka egzemplarzy Growlerów i jakiś rajd pod Moskwę ;)
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 14:32   

Jasne, kolejne F-16 + modernizacja byłyby wyjściem najmniej problematycznym, ale co robić, skoro nawet na to nie można liczyć. Szkoda, że na początku lat 2000. nie pociągnięto jeszcze ze dwu eskadr, może nie mielibyśmy cudownych, potrzebnych narodowi jak deszcz kani, generujących gigantyczne zyski, stadionów, ale coś za coś. Zacisnęlibyśmy pasa i jakoś jedząc trawę obsługiwali te samoloty.

A kontynuując temat kitajski z wątku obok — może warto przyglądać się J-31, a nawet podłączyć się pod ten program? Skoro Pakistan może z JF-17, czemu nie my?
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5502
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 14:35   

T. napisał/a:
A kontynuując temat kitajski z wątku obok — może warto przyglądać się J-31, a nawet podłączyć się pod ten program? Skoro Pakistan może z JF-17, czemu nie my?

Pakistan może bo musi. Dla mnie te chińskie hi-teki to ciągle jednak duża niewiadoma.
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 14:46   

Nie no, nabiał sobie robię, chociaż paradoksalnie J-31 może się niegłupio wstrzelić w rynek. Jeżeli zastosowaliby jakieś sensowne materiały, byłby to niezły odpowiednik późnych F-16, może nawet na poziomie Vipera, z plusem w postaci komory. Największy minus to silniki. Gdyby jeszcze kosztował na poziomie Gripena NG, byłby całkiem sensowną ofertą.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8779
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 15:07   

Chińczyków interesuje przede wszystkim ich własne poletko. I wiedzą, że bardzo istotnym faktorem jest czas. Wyjściowe technologie mogą bez trudu pozyskać w taki czy inny sposób od Ruskich, wywiad też na Zachodzie swoje robi. Niedawno uruchomili pięcioletni program silnikowy.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 15:13   

Chyba nie jest to takie proste, Rosjanie nawet za Jelcyna na tyle dobrze uszczelnili system, że za wiele nie wyciekło. Programy silnikowe pouruchamiali już w latach 70./80., bez zwalających z nóg wyników, vide WS-10 czy WS-15.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5502
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 15:16   

bateria helska napisał/a:
Chińczyków interesuje przede wszystkim ich własne poletko.

Oj trudno się zgodzić, interesuje ich zdecydowanie więcej tyle, że są cierpliwi. To nie jest kraj w którym horyzont sukcesu wyznacza czteroletnie kadencja jakiegoś ziutka.
bateria helska napisał/a:
Wyjściowe technologie mogą bez trudu pozyskać w taki czy inny sposób od Ruskich, wywiad też na Zachodzie swoje robi. Niedawno uruchomili pięcioletni program silnikowy.

To nie jest takie proste. Silników potrzebują od dawna, skoro teraz uruchomili taki program to znaczy, że wszystkie dotychczasowe, a intensywne, próby okazały się jałowe (a silniki to przecież nie jedyny technologiczny hamulec ich potencjału).
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8779
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 15:38   

Doprecyzuję - w wyścigu zbrojeń interesuje ich przede wszystkim własne poletko. Ponumerowanych "instytutów badawczych" mają tyle co Ruscy w czasie Zimnej Wojny. Zapakowali kasę w "Wariaga" i J-15, czego nigdy nie sprzedadzą jako pakietu technologicznego i co pewnie sami traktują jako pierwszy krok. Owszem, są cierpliwi i konsekwentni, ale wiedzą także, że jankesi wiedzą, że czas pracuje na niekorzyść tych drugich, więc tym bardziej muszą się spieszyć (proste, prawdaż?)
Co się tyczy silników, to pracowali (i chyba pracują ciągle) nad ulepszoną wersją RD-93, ale teraz chodzi im o zupełnie nową jakość.
Cytat:
As part of a larger effort to consolidate and enhance the industry, China’s jet engine makers, led by Aviation Industry Corp. of China (AVIC), are expected to invest 100 billion yuan (US$16 billion) in jet engine development in the near term, and perhaps up to 150 billion yuan (nearly US$24 billion) by 2015. According to Reuters, “Some Chinese aviation industry specialists forecast that Beijing will eventually spend up to 300 billion yuan (US$49 billion) on jet engine development over the next two decades.” With this level of capital investment, which is many times larger than previously-reported levels, China is finally deploying the financial wherewithal needed to enable major breakthroughs. For context, the Pratt and Whitney F135 powering the F-35 Lightning II, which is the world’s most advanced and powerful tactical aircraft engine, is estimated to cost around US$8.4 billion to develop (at least in terms of officially-reported funding sources). On this basis, China has deployed funds sufficient to potentially support the parallel development of several advanced high-performance jet engines and large turbofans.
http://thediplomat.com/20...ry-jet-engines/

Jeszcze stamtąd:
Cytat:
In September 2010, for instance, Reuben Johnson reported in Jane’s Defence Weekly that PLAAF Overhaul Plant Number 5719 had developed an upgrade for the AL-31F that extended its service life from 900 to 1,500 flight hours. Russian specialists viewed this achievement as “another example of how the technology sold to the Chinese during the 1990s has now been fully assimilated by them. It is only a matter of time before the engines that China produces will be as good as or better than anything designed here in Russia.” (...)
Russia needs Chinese money to sustain its defense industry. China’s current pursuit of an Su-35 purchase agreement with Russia primarily reflects a desire to gain access to the NPO Saturn/Lyulka117S engine, a next-generation follow-on to the Su-27’s AL-31F engine, to try to reduce development time for Chinese engine programs. According to Reuben Johnson, while a final deal is unlikely before mid-2013, negotiations appear already to have risen to a new level, with Sukhoi having already acquiesced in principle to shifting from offering 48 aircraft for $4 billion to 24 aircraft at $1.5 billion.

Czego nie kupią/nie uda im się kupić, będą próbowali ukraść, a tu biedujący postsowieccy inżynierowie czekają na oferty. Jakiś czas temu aresztowano dwóch takich, co sprzedali kitajcom info dotyczące "Buław".
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5502
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 16:38   

bateria helska napisał/a:
Czego nie kupią/nie uda im się kupić, będą próbowali ukraść, a tu biedujący postsowieccy inżynierowie czekają na oferty. Jakiś czas temu aresztowano dwóch takich, co sprzedali kitajcom info dotyczące "Buław".

Skoro im się wcześniej ukraść nie udało to teraz będzie o wiele trudniej, poziom życia wykwalifikowanej kadry inżynierskiej w Rosji jest teraz zdecydowanie wyższy niż dziesięć-piętnaście lat temu.
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8779
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 16:43   

Zgred napisał/a:
bateria helska napisał/a:
Czego nie kupią/nie uda im się kupić, będą próbowali ukraść, a tu biedujący postsowieccy inżynierowie czekają na oferty. Jakiś czas temu aresztowano dwóch takich, co sprzedali kitajcom info dotyczące "Buław".

Skoro im się wcześniej ukraść nie udało to teraz będzie o wiele trudniej, poziom życia wykwalifikowanej kadry inżynierskiej w Rosji jest teraz zdecydowanie wyższy niż dziesięć-piętnaście lat temu.

Russian professors jailed for passing military secrets to China
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Wto 01 Paź, 2013 16:47   

Zapewne w końcu dojdą do zadowalających wyników, które udało im się różnymi metodami osiągnąć już w przypadku płatowców. Kwotami może nie ma się co aż tak przerażać, o ile F135 był gałęzią, którą wypuściło z konaru F100 wypielęgnowane drzewo zasadzone jeszcze w latach 20., oni muszą w zasadzie stawiać całą oranżerię, bo w zaimportowanym w latach 50. sowieckim namiocie foliowym wegetować mogą tylko rośliny o najmniejszych wymaganiach, a szczepienie sadzonek idzie bardzo słabo.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
extraneus 
zwykły członek, płacący składki


Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 259
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 14 Gru, 2013 17:00   

Coś się dzieje w sprawie tego zakupu?
_________________
Przebóg, naróżowana!
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Pon 16 Gru, 2013 11:13   

Wiążących konkretów brak, informacja krąży jak błędny ognik.

Gdybyśmy chcieli dokupić nowe F-16, trzeba by już powoli myśleć o ich zamawianiu, bo linia produkcyjna może zostać do tego czasu zamknięta.

Mam nadzieję, że nikomu nie wpadnie do łba wyskrobywanie resztek MLU, których nie wzięły Chile i Jordania.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Pon 16 Gru, 2013 14:40   

Uzupełnienie: jednak LM chwali się, że do 2017 F-16 spokojnie będą w produkcji. A być może do 2020. Tak że ta furtka jest otwarta.

W sumie przy względnie niezłej sytuacji gospodarczej i kursowej lat 2000. zamówienie większej liczby maszyn (plus jedna-dwie eskadry) z jednoczesnym spisaniem Su-22 i modernizacją infrastruktury raczej nie wywróciłoby budżetu, a wręcz nie było w szczególny sposób odczuwalne. Szkoda, że zredukowano pierwotne zamierzenia i ograniczono się do 3 eskadr, no ale kolejne miały być dokupione na początku bieżącej dekady.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 1029
Wysłany: Pon 30 Gru, 2013 13:38   

Dokupienie dwóch (choć pewnie zostanie z tego jedna) eskadr F-16 w jakiejś najnowszej wersji byłoby całkiem, całkiem i nie zamykałoby drogi żadnemu rozstrzygnięciu odnośnie następcy Mig-ów. Jedyny pech to fakt, że zarówno F-35 jak i F-16 jest robiony przez LM - gdyby F-35 było robiony przez kogoś innego to produkcja/rozwój F-16 byłaby ciągnięty do "imentu" a tak możemy wylądować z maszyną z ostatniej serii lub z używką po modernizacji. W naszej sytuacji (obok serwisowania samych maszyn) problemem jest też system uzbrojenia dla WSB - zasadniczo najekonomiczniej jest trzymać się uzbrojenia amerykańskiego co poniekąd kopie w kostkę pomysły na maszyny europejskie (koszty integracji vs. kupowanie odmiennego uzbrojenia). Kupimy (?) JASSM i już go raczej tak łatwo pod Typhoona nie zapniemy...
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5502
Wysłany: Wto 31 Gru, 2013 08:28   

Szesnastek jest na świecie tyle, a rynek ich modernizacji na tyle duży, że raczej nie grozi nam raczej problem z braku zainteresowaniem ich serwisowaniem czy modernizacją przez LM. Nawet gdybyśmy pozyskali maszyny ostatniej serii.
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Śro 01 Sty, 2014 09:54   

Zmodernizowana 16-tka Block 52+ z AESA będzie w zupełności wystarczająca przeciwko Su-35 czy Su-30SM - mając RCS 1,5 m2 wobec 3 m2 tego pierwszego oraz przewagę w zasięgu i obserwacji przestrzeni powietrznej nad radarami rosyjskimi PESA. Dlatego, przy założeniu że MiGa-29 zastąpi w latach 20. maszyna kolejnej generacji (miejmy nadzieję, że nawet jeżeli rozwój Rafale i Typhoona zostanie poniechany, będzie wybór, bo do F-35 dołączą maszyny koreańska i japońska), nie ma chyba teraz co się spinać.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 1029
Wysłany: Czw 02 Sty, 2014 10:18   

Zależy co i kiedy będziemy kupować - biorąc pod uwagę, że Su-22 zdaje się do 2017 mają przestać latać to dobrze by było już zawrzeć jakąś umowę na coś nowego bo poszukiwanie "na gwałt" czegoś używanego i modernizacja do standardu 52+ (bo inaczej brać za bardzo nie ma sensu) w okolicy 2017 może być spóźnione.

A moje obawy wiążą się właśnie z tym - LM będzie raczej promował F-35 niż na siłę ciągnął F-16. Konkurencja zaś mu niestety może "wyzdychać" - zarówno Rafale jak i EF są problematyczne bo drogowe choćby z racji dwóch silników. Jest oczywiście nadzieja, że choć jedna maszyna z dalekowschodnich "wyjdzie" - tylko jaka? Czy czasem nie pójdą jednak w coś cięższego niż F-35? O ile pamiętam Japończykom marzył się Raptor, zaś z ostatniego lotnictwa trochę wygląda jakby maszyna koreańska 5 generacji miała być najbliżej do EF z uwagi na możliwy transfer technologii (tak jak japoński F-2 ma do F-16)...

F-35 zaś na razie jest drogi jak nieszczęście...

Oczywiście jest jeszcze Gripen NG, który jak dobrze pójdzie, za kilka lat osiągnie poziom możliwości "słabszego" (kwestia udźwigu) F-16 (o ile go będą kupować) - tylko, czy to dla nas jest dobra opcja? Z drugiej strony - i tak po Migach nowych F-16 raczej nie kupimy...
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5502
Wysłany: Czw 02 Sty, 2014 13:48   

Przez co najmniej 6-7 lat dla wielu potencjalnych klientów F-35 nie będzie po prostu dostępny - z powodu wypełniania dostępnej puli zamówień i ograniczeń eksportowych.
To jest przecież ciągle konstrukcja w trakcie rozwoju, nie dopuszczona do jakichkolwiek działań bojowych.
Przez ten czas F-16 nadal będzie ofertą eksportową i modernizacyjną LM, a i potem cena F-35 sprawi, że dla wielu modernizacja posiadanych F-16 będzie jedną drogą wzmocnienia swoich sił powietrznych. LM nie porzuci ot tak sobie takiego rynku. Można się raczej spodziewać implementacji rozwiązań z F-35 w pakietach modernizacyjnych F-16.
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Czw 02 Sty, 2014 16:32   

W sumie problem z F-16 polega na wyczerpywaniu się puli klientów, kto ma kupić C/D, ten już kupił, dla reszty jest albo za drogi, albo niedostępny ze względów politycznych, kłania się casus Tajwanu.

Lockheed może nawet po zarzuceniu F-16 nie zostać tak całkiem tylko z F-35, w końcu są udziały w Golden Eagle'u. F-414 wyciągnięty do circa 120 kN może zapewne zagościć również na jakiejś zaawansowanej wersji FA-50, na którą nie będą nakładane ograniczenia rozwojowe.

Z kolei KF-X będzie chyba masowo mniej więcej w klasie Typhoona. Japończycy faktycznie myślą o dużej krowie wielkości F-22, paradoksalnie taka maszyna może mieć niemałe perspektywy rynkowe, skoro F-35 jest uznawany za maszynę o zbyt ograniczonych parametrach przestrzennych (mogą się zainteresować np. Australia, Arabia Saudyjska, Singapur).
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 1029
Wysłany: Czw 02 Sty, 2014 21:32   

Pełna zgoda. Zasadniczo nam (jeśli nagle kasy nie przybędzie) potrzebny będzie właśnie "F-16 dwadzieścia lat później" a jak na razie nie widać zbyt wielu kandydatów na coś względnie niedrogiego a dobrze doposażonego w rozmaite żelastwo i elektronikę. Jedynymi rozwijanymi jednosilnikowcami jakie możemy rozważać jest (w braku F-16) jest F-35 i Gripen NG (FA-50 to na razie nie jest nawet Gripen jeśli chodzi o możliwości - choć tutaj rozwój jest łatwiejszy niż przy KF-X tyle, że sam płatowiec musiałby urosnąć). No i tyle dobrego - a teoretycznie za te 10 lat po "zza Buga" mogą nadlecieć maszyny o nieco lepszych parametrach stealth...

Każdy zaś dwusilnikowiec jest niestety wyraźnie droższy w eksploatacji. Choć mimo wszystko dobrze by było aby zarówno Rafale jaki EF powygrywały trochę przetargów (Gripen NG też) to za 10 lat będzie jeszcze jakiś wybór. Co zaś zrobi LM to trudno powiedzieć, ale konkurencja jeszcze nikomu nie zaszkodziła...

BTW: coś mi się kołacze z lektur netowych, że kupując F-16 dostaliśmy też opcję na koleje 48 nowych maszyn. Kojarzy ktoś szczegóły? Jakby to wykorzystać to faktycznie można i Su-22 i Mig-i bez żalu pożegnać, ino chyba nas trochę nie stać...
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Pią 03 Sty, 2014 15:22   

Niżej wklejałem informację o potencjalnej ewolucji platformy 50-tki. Powtórka:

http://www.aviationweek.c...-598290.xml&p=1

Ma swoje ograniczenia (objętość ryja), ale sama w sobie jest całkiem ciekawa.

Rafale i Typhoon mają chyba dość słabe perspektywy na kolejne kontrakty, wieści dochodzące z Brazylii i ZEA są nieszczególne, otwierania się nowych rynków nie widać, dość wyraźny jest jednak trend polegający na tym, że ten, kto ma pieniądze, idzie jednak po F-35, ten, kto je liczy — po Gripena NG. Wygląda na to, że ciężko będzie o sprzedaż nawet kilkunastu kolejnych maszyn, chyba że dobiorą coś Arabia Saudyjska i Indie, jeżeli ten kontrakt w końcu zostanie dopięty... Niestety ograniczenia zakupów przez producentów podcięły dalszy rozwój, bez którego o skuteczną konkurencję z F-35 niełatwo (jak wspomniałem w wątku obok, według planów z przełomu wieków, Rafale powinien być już teraz dostępny z wersji ustealthowionej, z silnikami po 105 kN; tymczasem ZEAnie wybrzydzali na to, że nawet 90 kN to pieśń przyszłości, za którą nie wiadomo, kto będzie musiał płacić).
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 1029
Wysłany: Pon 06 Sty, 2014 15:25   

O i kłopot - można mieć wątpliwości czy nawet F-35 wystarczy aby walczyć z nowym wersjami (i skośnookimi potomkami) Su-27 - stąd zarówno Japończycy jak i Korea kręcą nosem na F-35 i chcą coś więcej. Nadzieja, że związku z tym "kręceniem" Rafale lub EF dorobią się kolejnych wersji rozwojowych. Z przyczyn politycznych wydaje się, że globalnie większe ma szanse EF zatem jakby jego wybrali Koreańczycy jako "bazę" to ta nowa wersja "EF-2020" może mieć euroazjatyckich rodziców...

Wersja rozwojowa F-50 faktycznie może "zamieszać", tyle, że LM może być niechętny "tańszemu F-35" na rynku...
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5502
Wysłany: Pon 06 Sty, 2014 15:47   

Trudno powiedzieć by Korea kręciła nosem na F-35, skoro ledwo ich było stać na te maszyny, na które tak się uparli (oczywiście w potrzebnych im ilościach).
Wymagania Japońców są zaś dość specyficzne - zasięg. (Ale z oczywistych względów tylko F-35 mogą posadzić na te swoje lotniskowce co to ich niby nie mają.)

Zaś w kwestii możliwości PAK-FA w zasadzie nic pewnego nie wiadomo i raczej jeszcze długo nie będzie wiadomo, trudno więc spekulować nad szansami jakie będzie z nim miał F-35.
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2144
Wysłany: Pon 06 Sty, 2014 19:17   

Tyle że, ile by nie kręcić nosem na F-35, to jest i tak jeżeli chodzi o możliwości awioniki, jej poziom integracji, właściwości stealth etc., poziom wyżej niż Rafale i EF (nie wspominając o jakichkolwiek pochodnych Su-27, bo tu robią się dwa), żeby mu dorównać, trzeba by je przebudować tak dogłębnie, że wyszłyby nowe samoloty. Najwięcej wątpliwości dotyczy płatowca (przeciążenie + zasięg), i tu nie wiem, czy perspektywicznym rozwiązaniem eksportowym dla LM nie byłoby... zbudowanie wariantu dwusilnikowego, taki manewr zdaje się rozważano poważnie w odniesieniu do J-10, podobnie Su-37 miał mieć warianty jedno- i dwusilnikowy. Wrzucenie do powiększonego płatowca dwu F414 w jakiejś jeszcze bardziej zaawansowanej niż EPE, wykorzystującej do maksimum doświadczenia F136, chyba załatwiłoby problem na dobre. Pewnie Amerykanie, czekający na myśliwiec szóstej generacji, nie byliby szczególnie zainteresowani, no ale po dopięciu całego oprogramowania zabawa z samym płatowcem jednej wersji, konwencjonalnego startu i lądowania, nie powinna być jakoś szczególnie trudna.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 1029
Wysłany: Pon 06 Sty, 2014 23:05   

Kłopot w tym, że na razie trochę trudno ocenić co naprawdę F-35 może bo za dużo ich poza USA nie lata. Istotny też jest współczynnik koszt-efekt, a F-35 jest (jak się okazuje) nieco droższy niż się spodziewano. Akurat po LM nie spodziewałbym się wersji dwusilnikowej, ale nie bez powodu cały czas żyje F-15 - najwyraźniej jego wersje rozwojowe wydają się dla Boeinga warte świeczki. F-35 może być (tak jak piszesz) po prostu za mały dla potrzeb części odbiorców - dla nas raczej nie...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13