IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
św. Jan Paweł II patron Polski (recital poetycki)
Autor Wiadomość
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:22   

Psalm 150




Alleluja!

Złotym dźwiękiem archanioła na wyżynach świata
Niech opowiada
Wszelki oddech
Niech wielbi Pana

We wnętrzu swej duszy - Ducha świątyni
Na harfach i lutniach całego wszechświata
W złocistych kanonach w przejrzystych kaskadach
Świetlista biała droga - co człowiekiem czyni
Niech uwielbia Pana

W złocistych kanonach w przejrzystych kaskadach
Złotymi dźwiękami na wyżynach wszechświata
Wszelki duch niech wielbi Pana i niech opowiada
I myśl i dusza i pieśń skrzydlata

W złocistych kantonach na płachtach zieleni
Jak lampy w koronach światłościom w naturze
Prześwitów w praojców gontynie

Przez drzewa konary jak w krosnach promieni
Psalmami się śmieją do Pana ku górze -
Ducha świątynie

*

Złotym dźwiękiem archanioła na wyżynach świata
Niech opowiada
Wszelki oddech



Agamemnon
___________
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:23   

Psalm 23



Pan moim nieskończonym jest życia pasterzem,
Na łąkach i pastwiskach gdzie woda źródlana –
A to jedno wiem tylko, że to własność Pana,
Jej kryształ lśni jak diament z wiecznego przymierza.

Chociaż serce i dusza wewnątrz we mnie pęknie,
Gdy świat jak wąż się pławi w paszcz swoich pozłotach;
Dziś gdy świata katodręk morduje w swych grotach –
Krwawą doliną chodzę, zła się nie ulęknę.

Bo Pan wiedzie prawymi ścieżkami imienia;
Niebo ziemię z ciemności uczynił świetliste, –
On utworzył z kamieni, jak z żarna istnienia
Swój Eden nieskończony w kaskadach złocistych.

Na niebie w nieboskłonach jesiennych omłotach
I we mnie moje serce w duszy mej zapali –
Próbę weźmie Pan swoją – jak z czystego złota –
Wprowadzi mnie do miasta swego Jeruzalem.




Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:25   

Owoc cierpienia



Od strzech daleko, od skib srebrzystych i krętych dróg,
od pól zielonych i łąk murawy – z dala od domu - w obcej krainie...
Wśród wiernych tłumu – wpatrzony w niebios przejrzystą dal,
choć niewidoczny i zagubiony, jak mały kwiatek - co w koniczynie
ukryty klęczy; w modłach zatapia tęsknotę, żal.
Patrzy na niego zdziwiony Bóg!

- Kogo na takie słowa dziś stać? prawdziwe, wdzięczne i pełne wiary…
Płyną do niebios szczere wołania – tu się zaczyna z Bogiem rozmowa,
rzadko słyszane wdzięczności strofy, kiedy się serce w pełni otwiera.
Anioł zanosi modły przed tron – proste - lecz jakże wymowne słowa.
Szczerość w niebiosa płynie jak rzeka i całe niebo nagle zamiera,
- modlitwa życia wzmacnia filary.-

W Rzymie na placu chłop prosty klęczy – taki od pługa, stalowej kosy
wpatrzony w niebo wśród ludzi rzeszy –sercem rozmawia i duszą śpiewa.
Tu obok grobu św. Piotra wszyscy następcy od wieków leżą
stąd coraz bliżej do niebios bram, tu się modlitwę jak chleb rozsiewa,
jak polskie żyto, co naród żywi – tu łzy się leją na ranę świeżą,
na listy wiernych i kwiatów stosy.

Rzym nam przybliżył biskup z Krakowa - czerwone maki, które tam rosną .
Zdobyte szczyty, zdobyte niebo, zdobyte serca – nawróceń tyle…
Polska jest w Rzymie! – wśród grobów widać nasze nazwiska i naszą wiarę.
W tym wielkim tłumie, co plac otacza, gdzie apostołów posągi stare;
chłop polski klęczy w wielkiej zadumie; aż Bóg różaniec przerwał na chwilę…
- tak się zamyślił i tak zadumał …

- Nie polski język Boga zadziwił - lecz szczerość chłopa i czyste serce
i ta prostota, i ta zaduma, i bieda, którą przywiózł ze sobą, i te korzenie
głębokiej wiary. Jednak sens miało moje cierpienie-
choćby dla tego jednego czynu – pomyślał Jezus-
…czemu różaniec przerwałeś synu? – Ojciec zapytał!



Władysław Panasiuk
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Sob 05 Wrz, 2015 22:54, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:27   

On i ona, dwie obrączki
i zwycięstwo



białą brzozą z białym świtem
białych orląt Wajdeloty
ogarnięty plusk ruczaju
biały koń z kopytem złotym
śnieżnobiałą wiedzie grzywą
tysiąc wieków tęsknot.

oto
jeden gest błękitu
jak kwiat cięty
jedna miłość
jedno życie
jeden promień
lśni odbity
obleczeni w ogień święty ból przełomów
i w zwycięstwo
na zwierciadle jednolitym .

gdzieś tam w gaju
odlecimy gdzieś do krajów
wraz z gwiazdami lanckorony
tak się stanie
na wieczyste królów bycie
gdzie pelikan wraz z łabędziem
z koralami po błękicie nieba toni
ze złotymi koronami
świat gałązki na obszarze
w ogród kwiatów na tęsknotę
i na radość się zapali.

o radości iskro Boga 
bo się w świecie rozpłomieniasz 
ona świętym skrzeniem gwiazd 
ona światu światła twarz 
łabędzich piór i pióra brzask 
potęga gór i zwity czas 
i jeden krok i jeszcze stąd
i jeden gest 
perłowych rąk
i uśmiech serc tysiąca
słońc.






Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Pią 30 Paź, 2015 00:13, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:32   

Teresa z Awili



W hiszpańskiej gdzieś Avili centrum płynie życia
Gdy z tętnieniem umiaru i z gwiaździstą falą
Kształty mocy wszechświatów zwierciadeł odbicia
Tu kanonem się stały – tu się w duszach palą

Rozgwieżdżone już nieba w Słowie ciągłość duszy
W codziennym kołowrocie tu się głodnych słucha
Tu w głębi oczu śmiałych ognie bez zmrużenia
W rygorze ciężkiej pracy – niosą światło Ducha

Już gwiaździste dywany księżycem kołyszą
Już oddycham gwiazdami a myślą niezłudną
Całą pochłaniam - czuję - diamentową ciszę
Od nieba tu odbitą w alei przecudnej



Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:34   

Pustynia


Słońce prażące tu na pustyni
i piasek złoty

I to gwiaździste niebo w nocy
spalone gardło i obojętność surowa
piękna i znikąd ratunku

i tylko wektor śmierci
a w źrenicach fata

Jesteś tu w swoim istnieniu
nagi pomiędzy ziemią a niebem
Przytłoczonym do ziemi, gdzie
znajduje się perła poznania

Natura pyta głosem wyroków
i według doświadczenia dociera
do swej istoty i celu

Przenika rzeczywistość i panuje
nad nią, sprowadza do tego
co jest bezsporne

posługuje się jedynie jasnym ideałem
tkwiącym w samej sobie
i określa bezbrzeżność wszystkiego
co jej dotyczy i wydaje wyrok

śmierci na tego, kto nie
posiadł kwestii sensu*



Agamemnon

Por.: K.Raner
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Pon 02 Lis, 2015 12:57, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:37   

Jesień



Pytałem: kto mi ducha
lot odmieni? 
„ja” - rzekła mową piękną
i spokojną  pośród żółci złotych
i czerwieni 
Pani młoda prosta
czasem chmurna 
z rubinami barw jesieni 
kolorowa z jarzynami
owocami i zbożami 
w polskich siołach 
wiejskich gumnach 
w kolorowy świat przestrzeni 
starszym jednym rokiem ziemian 
wśród nadziei 
i spokojnych barw
promieni 
pól - błękitów - szarej wody 
czasem zimna z niepogody 
koniem srebrnym starszym
jednym rokiem 
jak w pierścieniu cyklu
przemian 


*

I chociaż jesień jest żółta
i rubinowa
i czas owocowania
i liść już opadł i wstała szaruga
lecz nie znajdziesz w niej ani krzty śmierci

w jesieni nić życia
przeciąga się długa

i wchodzi
w sen postjesienny

i choć kurhalne wtłaczamy jej słowo
jak w sen kamienny

po śnie zimowym
zakwitnie
na nowo

*

Oto ta piękna
młoda Pani z góry
zaczęła ciągnąć
swoją mowę wdzięczną
piękna jak różne oblicza natury
wydobywała
z kurhanów konieczność
rzekła: że jeden pasterz
pasąc owce
zawołał radośnie
pieśnią pielgrzyma
spokojnie a głęboko
znakiem Parkinsona
w nowej już
wiośnie




Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Sob 13 Lut, 2016 01:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:42   

Psalm Ojca




Ojcze Jezusie Chrystusie - mój Ojcze
Ojcze Niebieski - mój Ojcze
Ojcze Duchu Święty - mój Ojcze

Odległość zmniejszyła się
w obrębie prostoty która nie zawodzi

Bądź uwielbiony na całym świecie
i wieczności mój Ojcze
w Trójcy

I oto zanurzył mnie w Boską przestrzeń
bez granic tak piękną jak ogrody
wschodzącego słońca




Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:44   

psalm Janowy



na końcu Słońca
Bach na organach
rozpuścił dźwięki
grał Panu swemu –

w czystym łabędziu
w czystym jeziorze
i w czystym słońcu
w światłach Edenu
w górach zielonych
kwitnących łąkach
w zakwitłych sadach
Labrador słyszę
słonecznych dźwięków
duchem się wznosił
na wschód i zachód
od Góry Tabor




Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Sob 20 Cze, 2015 13:17, w całości zmieniany 19 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:45   

psalm 157



tam Jego glosa w domu mego Jahwe
jak nieuchwytny lecz jakże słoneczny
– miecz obosieczny co jak prawda prosta
gdzie chrzest Ducha przestrzenie otwiera
gdy Chrystus nowym stał się Jeruzalem
chlebem powszechnym.

posiadłem już dom blisko tronu Pana
i tron mądrości nad wzgórzami Emmy
w krużgankach świętych –

gdy piękno chwili opowiada o tym
natura w okół jakaś nieprzebyta
nad zwykłym polem pełnym kłosów żyta
jam otwarł usta słońcu ogniem złotym.

nad zwykłym polem jeszcze w kłosach żyta
jam gwiazdy dotknął w nocy ogniem złotym
gdy piękno chwili opowiada o tym
w światłach natury płynie myśl szczęśliwa.

tu diamentowa Mu rosa poranna
chwała zastępom dniom – zapowiedziana
chwilo podniosła bezbronnie biegnąca
wszystko szumiało dokoła hosanna
Synowi Dawida i moc bez końca
drży Pieśń Radości dla Ducha w dniu Pana.

pluszczące święte Ruczajów Zwierciadła
z perłami na dnie szkliste Kształty Słońca.




Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Pon 06 Lis, 2017 00:01, w całości zmieniany 9 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:49   

są Boży ludzie 



w splocie spraw ludzkich
warkoczy 

są Boży ludzie
co mają ogień w swych oczach 

są pełni
choć może ubodzy ale szczęśliwi 

z tych oczu cały naród
może się żywić 

i napełniać swe barki i piersi
ich mocą 

bo to jest Kościół
od Boga prawdziwy 

bo to są ludzie
Kościoła olbrzyma 

ziarno dla nowego
pokolenia niwy 

i całą swą duszą i całym sercem 
Kościół ten kochaj i trzymaj
 


Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Sob 05 Wrz, 2015 22:55, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:50   

Apokalipsa
(wariant trzeci)



Ujrzałem starca u tronu Bożego,
Siedem gwiazd świeci na jego diademie
A w oczach tkwiła moc o twarzy słońca
Ponad jasność śniegu.

A myśl dostojna i chyba radosna,
Podobna morzom lub białej jabłoni,
Kwitnącym sadom i tam gdzie jest wiosna –
W dziedzictwie wschodu, – przedziwnie królewska

Wezbrała lasy z drzewem sykomory,–
Tułacze ludy pokoleń Adama
I wszystkie chmury jak wieków potwory
I wszystkie święte sabathani lama.

Dumnie spojrzałem – bom przecież postaci
Pełnej krwi ludzkiej dotykał aniołów.
I wyrzekł do mnie: Skąd przybywasz bracie
O twarzach wielkich słońc i apostołów
.

Gdybym nie wiedział, i bym nie dotykał
Własnymi usty kielichów goryczy,–
Czyżbym nie patrzał na diamenty w Słońcu
I w perłach Pana bym nie uczestniczył.

Poznałem wtenczas umysłu te siły
Jeszcze wiatr świecił – i pędził w dniach onych
Że jako słońce wielkie moje bryły
Były podobne do niebios zjawionych.


Tu zatem zda się jakiś czar niebiański
Słowo zwyczajne gdy z Ducha wynika
Zaczyna tworzyć nową pieśń wschodową
A potem jeden głos – to Anioł Pański
Chorał wdzięczności rozpoczął nad głową
Już nie królewski – lecz z Orłów języka.



Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Sob 18 Lis, 2017 21:15, w całości zmieniany 13 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:52   

Ethos
(wariant III)


człowiek bez czynu to rola bez plonu
myśl bez czynu jest tylko błyskiem końca
słowo bez czynu to wieża bez dzwonu
jak miłość wiosną umiera bez słońca.

w słonecznym duchu śród ogrodu głębin –
powstaje nowa z taką chwałą losu
mądrość poznania w kolorze jarzębin –
gdy jego serce słucha serca głosu.

gdziekolwiek żyje on w zgodności Bożej -
czas się nie cofnął – gdy z principium bytu
w skorupie ziemi blask nieba się mnoży
tworzy człowieka i sięga zenitu.



Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Nie 21 Lut, 2016 21:29, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:53   

***


Od czterech miesięcy
słońce energii chrystycznej
nieustannie stoi w zenicie
na moim niebie
(intelektualnym i mistycznym)...
Dostąpię tej radości,
że zamknę oczy
w olśnieniu
powszechną przejrzystością
i wszechogarniajacym rozpłomienieniem...
Energia przemienia się w Obecność...
Mogłoby się wydawać
że jeden promyk tego światła
padając na neosferę
powinien spowodować eksplozję
mogącą w jednej chwili
rozpłomienić i odnowić
oblicze ziemi.



Teilhard de Chardin
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:54   

Myśl fundamentalna 


Myśl Hipokrata w konstelacje wieczne 
Szła poprzez gaje szerokie i długie 
Światła eonów jako drogi mleczne 
Stoma zwierciadły w setne biły strugi 

Głębokie cienie tu i ówdzie z łomów 
Fałd aksamitnych czyniły wezgłowia 
Dla nimf z marmurów z alabastru gnomów 
Dryjad co konchy noszą i sitowia.


Gdy czas wyłania fundament pomału 
Piękno natury czyste i bezpieczne 
Przemienia w ŻYWE z myśli ideału 
Przechodzi z wolna w konstelacje wieczne. 


Agamemnon


*/C.K. Norwid 
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:57   

w poety duchu


w poety duchu Chrystus panował
światło niebieskie bez słowa
błogosławieństwo otrzymał drogie
zapomniał wszystko
łąk diamentowych
pieśni księżyca
przekroczył wszystkie granice
kosmosu i słowa.


inna radość gdy czysta wzleciała wezbrana
pomny duchem z kryształu które się nie boi
przyszedł wydać świadectwo złotego orędzia

jak pieśń błogosławna prosta i skrzydlata
tak jak radość jest młoda a która upoi
wszelką mądrość słoneczną na czasu krawędziach.




Agamemnon 
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Sob 04 Lis, 2017 00:28, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 15:59   

spotkanie z Helionem Słowackiego



skoro na materii duch nasz bazuje
sama materia musi być dziełem ducha.
choć ogranicza naszego ducha to daje mu swoją naturę po części
i jest częścią tworzenia.
duch -  miłość mądrość i wola.
w duchu więc miłość.
a więc miłość jest jego osnową i wyrazem.
miłość tworzy ciepło a ono promieniując daje podstawę
bez której nie ma cywilizacji życia.
nie potrzebujesz mi tego dowodzić Helionie mądrość i miłość ducha
wyraża swą wolę a życie zdąża do swojej pełni
w pięknie infinityzmu potęgującego się dobra.

przyszedłeś w sprawach Chrystusa
szukać wiedzy ostatecznej i wody źródlanej od Niego zaczerpnąć.
więc łaska i pokój tobie.




Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 16:00   

***


z ducha miłości wytryska światło.
czym zatem jest mądrość.
poszukujesz mądrości Helionie tam gdzie ona być może 
i znajdziesz ją ponieważ twoje serce jest czyste.



Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 16:01   

Och ! nie!... Nie sam to geniusz arcydzieła tworzy,
Nie sam talent, ni sama znajomość i praca,
Lecz i uczczenie w dziełach ręki Bożej,
Co kwiat wywodzi z prochów lub w prochy powraca.


C. K. Norwid
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 16:03   

brylant zdobyty


święte dęby zielone święte buki potężne
złoty promień od słońca przelatywał nade mną
zszedł na dębów koronę skąd patrzyły zjawiska
i wysokich gór grzbietów boskich szczytów Olimpu.

moje drzewa zielone pośród krzewów laurowych
wśród promieni z błękitu z bogów źródeł siedliska
jak Sokraty smak życia cała ziemia w zachwycie
gdzie króluje szlachetność płyną chmury niewinne.

ogród kwiatów dobroci złoty promień wyzłocił
jak latorośl winnicy złote wino wylewa
jak z potoków złocistych odrodziła się ziemia
w swym odwiecznym zdumieniu.

strumień wody elejskiej srebrne pluszczą się fale
ptaki ptakom podają szemrze źródło ze stoku
i kochają się razem radość życia z świergotem
spokojnego patrz słońca ponad ziemią się złoci
i spogląda na gaje.

przyszła wiosna z uśmiechem w lekkiej zwiewnej sukience
przynależnej naturze złote zorze w przestworzach
rozkwitały jabłonie w cztery strony skrzydlate
tajemnice są w gwiazdach i otchłani kosmosu.

coraz większe przestworza labirynty pułapki
wszędzie błyszczy martwota przesądzonych już losów
coraz więcej przechodniów rezygnuje z myślenia... -
– Pan ofiary prze świętej – z niezniszczalnych błękitów
gdzie aniołów jest droga – zerwał liście jesieni.

jak potoki z wysoka wylewają się w strugach
– któż potrafi inaczej deszczem świętym okryty –
– stoisz w łuku obłoku promień złoty na bukach –
był to brylant świetlisty czystym sercem zdobyty.



Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Śro 07 Gru, 2016 01:06, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 16:05   

powiedziałem Panu



kamienne góry napełnię swym śpiewem
nad szumem drzew
nad szumem potoków.



powiedziałem Panu słowem cichym Weroniki:
śmiercią sam jestem i snem Panie
i cieniem od słońca przez Boga rzuconym
- chcę by na szaniec.

ciało Twe we mnie bić serce będzie
i glob przetacza w święte przymierze.
to Boga serce staje i słucha i czuje we mnie
czuje oczyma jak czar łabędzi
gdy czasu dotrzyma i czas się zatrzyma
słowo Twe Panie bić sercem będzie
od Ciebie bierze
moimi oczyma.

nie będę martwy gdy ciało Twe we mnie
przyjęte jak chleb prosto bić serce będzie
i glob przetacza na sposób ducha.

przyjęte serce prosto bić będzie wszędzie.

a cień od słońca przez ludzi rzucony
był jakiś martwy dziwny szalony.
o ziemio Słowa gotowa zasnąć
o słońce nieba zaczynasz gasnąć
o ziemio gotowa wydać chwast wiernie
pozwól że powiem kto piękniej śpiewa
kto jest w Edenie a kto poza nim
wydaje ciernie.

ujrzysz mnie tutaj
z wielką radością hymn śpiewający
którym świat zmrożę
.
edeńskie kwiaty edeńskie drzewa
– w edeńskim jeziorze łabędzie czarne

co pierś mą wzruszą i pierś otworzą.

jak przez sen świecę podejmę śnieżną
przed Boga duchem
i ją zapalę świętym istnieniem
płomieniem Boskim
u źródeł Edenu




Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Wto 05 Lip, 2016 17:09, w całości zmieniany 10 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 19:21   

ASEITAS


Jezus Chrystus w Jeruzalem
nowy płomień już zapalił.
w wiekuistych od gwiazd świętszych głębiach szczytu
do istnienia własną mocą – Aseitas –
Samoistność Zdolność Bytu – toń dotknięta boskim

ogniem diament w oczach - moc młodzieńców
i w bielutkich twarzach dziewcząt
jak kaganek płonie co dnia –

i w jutrzenkach wiecznych świta.

filozofie pytaj z mocą i odkrywaj w wielkich mocach
czwarty wymiar –
cała mądrość wieczna płynie

w białych dniach i czarnych
nocach.

dzieci Ducha przezeń wzrosły w kwiatach polnych
nad równiną w bladych rosach –
jak sen prostych.

jako pierwsza była Mądrość i słoneczna
była Miłość – spojrzę oto w świat pamięci
Pliniusz Młodszy Tacyt stary każdy kwiat ma
swe udręki i zapachy i przywary –

ulatują one w wieczność.

czas przygwoździł tych co byli i konieczny
brzeg odległy a tak bliski był w zasięgu
mojej ręki

krąg przejrzysty czyste słońce
czyste niebo jak Duch Święty sen poetów
widnokręgi.

Ogarnięty Świat Gołębi Jednej Chwili.



Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Pon 21 Mar, 2016 11:13, w całości zmieniany 11 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 20:12   

***


tu gdzie Logos
stał się ciałem
w wiekuistych głębiach
szczytu

a akcie ludzkiej
egzystencji
chwil spełnionych

– czyste niebo
– czyste słońce

pełnia czasu



Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Nie 25 Paź, 2015 18:49, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 20:15   

czarna burza
 
żelazne twarze stoją wokół
żelazne piersi na gór stokach
poustawiane w orlim oku
– w rozbłyskach burzy pooświetlane
i w deszczu strugach poukrywane
– po umywane w strugach obłoków

widzę czas czarny i czarne otchłanie
spadają z nieba i piekło grzmotów
gdy w strasznej twarzy kulisty piorun
potwór ogromny z masy wodoru
urósł jak ogrom

nie mnie ocenić to dzieło Pańskie
będące tylko światu przestrogą
przyszedłem piekło zamknąć pogańskie
żelazną drogą


Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Pią 03 Paź, 2014 00:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 20:22   

Maksymilian Kolbe


Cóż miał uczynić w tej strasznej godzinie, –
Tu Bóg potęgą przez niego odpowie... –
Oto nadpełzły – już wątłe Erynie –
I siebie ujrzał poczętego w Słowie,
Można krew Pańska w jego żyłach płynie
Powyżej ducha. –
W słonecznej budowie,
Gdy promień złoty na kształt światła stanu
Roztrzaskał formy pędzące z wulkanów.


Odblask jutrzenki – świt wschodził różany
W ręku miecz pełny z cheruba płomieniem –
Stał nieśmiertelny – na biało ubrany
W złotym na głowie jak słońce pierścieniem –
Skierował kroki ku swojemu Panu;
W oczach miał wierność jak chleb i istnienie.
A wokół ciemność szalała Szatana,... –
– Stopniowo... – bladła pod naporem Pana.



Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Śro 09 Lis, 2016 23:40, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 20:24   

***


Aharbal posyła nam wiatr nieustający,
czarnych wron dymów majaczeń,
jakże nam się śmiać? brzozom płaczącym
skoro los połączył nas z płaczem.

Będziesz moją myślą i ramieniem moim
każda minuto trwania podmuchu; –
w każdej minucie pragnienia życia.
Twarzą w łzach zanurzony cierniowej korony
w unikalnym fakcie naszego istnienia
- z dostojnym obliczem głowy okrywa
krzyż brzozowy, –
a Chrystus na krzyżu powiązał ogniwa.


Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Pią 03 Paź, 2014 00:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 20:28   

Apokalipsa
(wariant drugi)



Był czas... -
Był Czas Początku istnienia...

A oto Czas... Ostatni dla ziemian.

A oto czas Ostatni. – I już... zaświeciła
Istota i treść czynów – i ziarno globowe
I moc na tronie – Słowa wielka siła
Czyniąca czasy nowe – i czyny nowe.


A oto o dziw!.. już tu ziemi nie ma
Ani też kształtów natury co płynie,–
Ja sam jak larwa i motyl na przemian,...
Wylęgam trzepot w Ostatniej godzinie,
Potem noc...– straszna i wicher od ziemian, –
W poświacie pełzną ohydne boginie
Utkane z półprawd wzrosłych i parszywych –
Jak świat szatanów ale w kształtach żywych.

O Panie!... Ty wiesz jakie w rozliczeniu
Duchowe Tobie... – szkarłatne sztandary,–
Tam gdzie w piekielnym wichrze i płomieniu
Nie ma już liczby ani żadnej miary,
Twojemu – pyszni – bruździli imieniu –
Przynieśli wyrok... – i światom pożary.
W czerwonych oczach otyłych na skroniach,
Jak węże gwiżdżą w krwi rumianych dłoniach.

Tam jakimś ciemnym, smugami wstawaniem,
Gdzieś na trójnogu,... gdy na sądzie duchów
Ślepcy na wietrze jak z niedowierzaniem...
Skrzepłym w źrenicach... i z twarzy łańcuchów –
Pomiędzy jednym a drugim wezwaniem,
Bladym wyrokiem trwającym w zaduchu, –
Złączeni czynem rumianym – tu pomnę;
Znosić nie chcieli wyroków przytomnie!

Przeszły już czasy i wszelakie trudy; –
A oto Niebo jak i Ziemię Nową,
Co prorok wyrzekł z pokolenia Judy,
Uczynić w stanie było święte Słowo.
Wrócił – jak wyrzekł – powziął wszelkie ludy
I swoją dłonią zarządził stalową.
Pomoc pagórków nie przyszła naprędce.–
Wiatr powyrywał krwawe katów ręce.

Gdy się to działo, te nauczyciele
Przyszły i rzekły: Czas twej męki mija,
Nie ten na wieki ginie, kto na ciele,
Ale ten, który na duchu zabija.

Nagle z całego ciała, z wszystkich kości
Rzucił się wichrem duch w usta otwarte;
Krzyk ze mnie wyszedł takiej wspaniałości
Że gmach spękany – chorągwie rozdarte -
Wiatr wstał – krzyk sądu i sprawiedliwości,
Który nad światem wzniósł berło i wartę,
I ducha mego był wydany lotem
A wszystko napełnił siłą i grzmotem.
/1

Już powziął światła słonecznej kądzieli,
A oto widzę jak i Ziemia Nowa
Wśród gwiazd dwunastu niebo rozpościela
W uśmiechu Pani... od świętego Słowa... –
Wielkiego Boga radości wesela.
Jak zrozumiała jest pieśń adwentowa –
Szli... co głowami w lama sabahtani,
Kręgami słońca ku słońcu wezwani...

Żywot w cyprysach wielki przeznaczony –
Tu świat już nowy w mądrości błękicie,
Kiedy duch przyszedł jak ze snu zbudzony
A nim zobaczył... miał ciało i życie
I pieśń na ziemi grał w wspaniałe tony... –
Tam przeczuwając jakie ma użycie,
Bo w duszy której Boga światy płoną
Człowiek się staje dla Boga ... – ikoną.

Bo duszy w której Boga światy płoną
W swojej przyjaźni ku Bogu na wieki,
Bóg podał kamyk z dziedzica koroną,
Na oczach ludów ogromnych ... – z odsłoną
I gdzie rozbrzmiewa wielki kraj daleki
Rzeczywistego ducha – panowanie. –
I wszystko widziałem w nadpowietrznym stanie.

Magnifikat się dopełni o świcie,
Jakoby z Ziemi dochodziły dzwony
Rapsodów wielkich – niebieskich odbicie
Jak i od ptaków – ognistych szalonych...–
Trakt co w płomieniach okryty w błękicie
Wielki Smok zerwał – z wichrami – zjawiony;
Stalowy korpus starej ziemi – świata,
Wraz z jej odwłokiem trzecią część gwiazd zmiata.

Wy którzyście tej pieśni wysłuchali,
Słuchajcie teraz snu, który był we mnie,
Gdy mię duchowie po piekle błąkali,
A krew i ogień ducha ciekły ze mnie...
Jeżeli kiedy glob się ten zapali
Ogniem tworzonym w duchach potajemnie,
To ten sam ogień... antychrystów wstanie,
W którym jest węży i świst i gwizdanie.

Ta sama ziemia puszczona na wolę
Ducha... zarówno już wtenczas rodziła,
Pod słońcem świętym – i kłos i kąkole,
A zawsze bujna – sił globowych siła;

Czego straszliwa męka nie zniszczyła,
Ogień nie spalił i krew nie zalała,
Powstała w duchu moc – piorun i siła,
I świętość ducha – złota – doskonała.
/2



Agamemnon

1/ Juliusz Słowacki, Król-duch
2/ tamże
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Nie 25 Cze, 2017 02:59, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 20:30   

(-)
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Czw 09 Paź, 2014 17:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 20:31   

(-)
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Wto 17 Mar, 2015 14:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2014 20:33   

Polska solidarna


Boże jak tu jasno
Boże jak tu ciemno

***


z przedziwną zasłoną
i lampą rozbitą olejem rozlanym
i dług stał na szali
męczarnio szatana
podmioty tajemne
to już za wami -

nie będzie świtania.

gdy śmierć i życie
stanęły przede mną
przybliżył się znowu
okropny ciężarze
dziś spać nie mogę
widziałem postać jakby ze stali
to Szatan przegrany

ponuro patrzał
jak ciemność.

gdy tak ciągnęły
przed oczami mymi
nadludzkie światło wyszło z pomroczy
życie zabłysło
in oculi mei

w promieniach słońca
i gwiazdach północy.

lśnił odblask Pana
jak wschód jutrzenki
gdy moc przed nami
świętymi krużganki
jak świat chorałów
ten pociąg do nieba
wjeżdża pomału

wśród kwiatów i ptaków polnych.




Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Pon 26 Gru, 2016 23:20, w całości zmieniany 9 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 34