IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Szkoły
Autor Wiadomość
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
  Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 10:29   Szkoły

Cytat:
Obowiązkowy sprawdzian dla uczniów szóstych klas szkoły podstawowej zostanie zlikwidowany w 2017 r.

http://wpolityce.pl/polit...dowany-w-2017-r

Jeśli nie będzie żadnego sprawdzianu wiedzy uczniów szkoły podstawowej, to skończy sie tym że uczniowie niektórych szkół będą mieli trudności w dostaniu sie do lepszych klas zawodówk,i bo liceum i technikum nie będzie nawet w zasięgu marzeń ( raczej trudno nadrobic zaniedbania z pierwszych lat nauki ). Obecnie dzięki egzaminom jest jakaś mozliwość weryfikacji pracy nauczycieli,bo w propagowane brednie o wysokich kwalifikacjach wszystkich nauczycieli to chyba mało kto wierzy ( nawet z ZNP).
Będzie jak kiedyś że z niektórych szkół dzieci będą pozbawione szans na dalszą edukację, jeśli w ten sposob maja wygladac reformy Pis-u to ja dziękuje.
Poziom edukacji w większości jest żenujący, a te zmiany w zasadzie są tylko w interesie beznadziejnych nauczycieli.
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
ptak 
przewodniczący zarządu o. p.


Wiek: 66
Dołączył: 31 Gru 2005
Posty: 2013
Skąd: Śląsk
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 13:40   

Pokolenia po prostu kończyły szkołę podstawową. Egzaminy zdawało się do zawodówek, liceów, czy innych techników. Dziś, w odróżnieniu od aktualnie kończących uczelnie magistrów, stare, zacofane zgredy recytują tabliczkę mnożenia, nadal sięgają po książkę i nie bredzą, jak to się zdarza świeżym absolwentom socjologii, że stolicą Bogoty jest Kolumbia.
Warto skorzystać ze sprawdzonych wzorów.
 
 
smokeustachy 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 04 Mar 2007
Posty: 3070
Skąd: Oxenfurt
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 13:56   

Sprawdzian ten był bez sensu z uwagi na nędze metodologiczna
_________________

 
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Sob 09 Sty, 2016 22:38   

smokeustachy napisał/a:
Sprawdzian ten był bez sensu z uwagi na nędze metodologiczna



Tylko w jaki sposób zbadać pracę nauczycieli ?
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 53
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Nie 10 Sty, 2016 00:24   

Trapp napisał/a:
smokeustachy napisał/a:
Sprawdzian ten był bez sensu z uwagi na nędze metodologiczna



Tylko w jaki sposób zbadać pracę nauczycieli ?


Jak to jak? Zawsze było! Było tzw "badanie wyników nauczania", tuż przed zakończeniem roku szkolnego ocena jaką dostawał uczeń lądowała w dzienniku jako ważna, a zbiorcza ocena klasy była oceną nauczyciela.

Pamiętam, że były to piekielnie trudne testy. Jakoś to tak było robione, że co roku inna klasa miała dany przedmiot, tak, że co roku nie było testów np z 5-6 przedmiotów, ale co najwyżej dwóch a za rok z innych. W tym samym czasie inne klasy miały inne przedmioty.

W każdym razie badanie wyników nauczania niekorzystne dla nauczyciela tzn takie że uczniowie z jednego konkretnego przedmiotu odstawali od jakiejś tam średniej było równoznaczne z ciężkim żywotem takiego a w praktyce utratą pracy i skierowaniem do jakiejś biblioteki, czy świetlicy.

Nie mogła zaistnieć sytuacja taka jak to teraz bywa, że nauczyciel przez 10 kolejnych lat ma "samych głąbów" np z chemii. Po trzech latach bowiem już uczył by co najwyżej PO* albo w-f.

*PO = przysposobienie obronne.
 
 
smokeustachy 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 04 Mar 2007
Posty: 3070
Skąd: Oxenfurt
Wysłany: Nie 10 Sty, 2016 13:45   

Problem z testami jest taki, że można sprawdzić nimi tylko to, co się da sprawdzić testem. W efekcie nie uczyli tego, czego się testem nie da sprawdzić.
_________________

 
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Nie 10 Sty, 2016 22:35   

Zbigniew napisał/a:
[.
Czuje jakbym żył w innym kraju, nie słyszałem by jakikolwiek nauczyciel został zwolniony przed śmiercią i dopiero publiczna publikacja wyników egzaminow szkół i gimnazjów ( może w niedoskonały sposób ) dała jakieś porównanie. Znam przypadek że ludzie w jednej gminie wymusili zmianę.
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4542
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Pon 18 Sty, 2016 21:22   

smokeustachy napisał/a:
Problem z testami jest taki, że można sprawdzić nimi tylko to, co się da sprawdzić testem. W efekcie nie uczyli tego, czego się testem nie da sprawdzić.
Dokładnie , a poza tym każdy test to w pierwszej kolejności sprawdzian dla tych co go układali (jak ograniczone mieli horyzonty a i zasoby wiedzy) a dopiero potem dla zdających. Kilkadziesiąt zdanych (oraz układanych) testów nawet w tak wąskiej i precyzyjnej dziedzinie jak informatyka mnie o tym przekonało... Owszem jest możliwym ułożyć dobry, niebanalny test, ale na prawdę trzeba się na temacie znać i do pracy mocno przyłożyć.
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Konserwa 
baron wojewódzki


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Maj 2007
Posty: 4469
Skąd: z Ciemnogrodu
Wysłany: Pią 29 Sty, 2016 10:43   

TEST jako sprawdzian jest nieporozumieniem. Nawet największy głupek przy odrobinie szczęścia może trafić z odpowiedziami. Poza tym nie widzę żadnego sensu, bo do gimnazjum muszą przyjąć każdego ucznia po podstawówce. Owszem, przy wyborze innej szkoły (spoza rejonu) decyduje ocena, ale umówmy się: program jest taki sam, to nie szkoła średnia.
Poza tym, w tak krótkim okresie dzieciaki mają dużo stresu związanego ze zmianą otoczenia i "mieszaniem" klas: 1-3, 3-6, 3-lata gimnazjum, 3-4 lata liceum/technikum. Ciągłe zmiany chyba nie są za dobre dla burzliwego wieku nastolatków?
Jestem za zniesieniem gimnazjów, choć wiem że to naprawdę spore wyzwanie.
_________________
KAtYŃ 1940-2010 ku ICH pamięci..."
"Pojechali oddać hołd Ofiarom, a złożyli Ofiarę w hołdzie..."
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Nie 07 Lut, 2016 22:26   

Nie wiem w ogole czy ma sens tu dyskusja bo jakos dotychczas nie doczekałem sie ustosunkowania do swych obaw.
Mam porównanie u siebie w szkole z sytuacja sprzed 30 lat, warunki lokalowe bez porównanie, wtedy WF na korytarzu, brak bieżącej wody, za potrzebą na dwór, piece kaflowe w klasach w zimę siedziało się w kurtkach.
Kadry teraz 2 razy tyle, a dzieci trzy razy mniej.
Dziecko w zerówce po całym roku nauki angielskiego wiecej nauczyło sie w domu oglądając kilka razy bajki po angielsku.
Bez gimnazjum może byc tak samo jak kiedyś że nikt się nie dostał do liceum czy technikum i ja jakoś nie widzę nadziei na to by było lepiej, a PiS jest tak samo oderwany od realiów jak i PO i jakoś nie przemawia do mnie to że to sa nasze sk...y.
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5484
Wysłany: Pon 08 Lut, 2016 12:41   

Kluczowym elementem naprawy edukacji jest przywrócenie liceów ogólnokształcących (w trybie czteroletnim) reszta to pochodne.
W tym sensie czy zostanie odtworzona ośmioletnia podstawówka czy układ 3x4 (podstawówka, gimnazjum, liceum) jest rzeczą wtórną.
Oczywiście taka reforma powinna być solidnie przygotowana, a nie realizowana od czapy.

Nie podejrzewam jednak, że tą kwestie decydenci PiS-u mają przemyślaną na serio. Trzeba było się przygotowywać przed wyborami, teraz przychodzi czynić przygotowania w trakcie walk i pod ogniem przeciwnika.
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pią 12 Lut, 2016 13:05   

Zgred napisał/a:
Kluczowym elementem naprawy edukacji jest przywrócenie liceów ogólnokształcących (w trybie czteroletnim) reszta to pochodne.
a.

ja uwazam że kluczowym problemem jest weryfikacja nauczycieli, bo niestety z niektorych szkoł dzieci nie beda nawet miały szansy dostepu do lepszych szkół bez względu na własne zdolnosci - i nikt mnie nie przekona ze jest inaczej - a reszta to są szczegóły.
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Wto 05 Kwi, 2016 21:35   

Właśnie usłyszałem że nie bedzie sprawdzianów sześcioklasistów, bo .... nie moze byc tak ze są tworzone jakies rankingi szkół zgodnie stwierdziły obecna i była minister.
W sumie racja, my jesteźwa nadludzie, a jak ktoś jest w gnoju to nie moze być konkurencja dla naszego pomiotu co dobre stolki mają juz z tytułu urodzenia. Cóż różnica miedzy PiS, a PO jest w sumie żadna ( kiedyś już napisałem ze w sumie to czesto ta sama kupa gnoju tylko z innej strony). PiS owszem wprowadził dobrowolność pójścia od 6 lat do szkoły tylko to co dzieci miały się uczyć w 1 klasie maja umieć w zerówce, więc różnica jest tylko w nazwie ( przypomnę że PiS nie tak dawno był za 6 latkami w 1 klasie tylko zrobił się przeciw bo PO była za).

Mogę tylko dopisać ze w miejscowych szkołach tak samo jak w urzędach nie słyszałem jeszcze żeby kiedykolwiek było jakieś ogłoszenie o pracy, a jeśli było to sprofilowane pod konkretna osobę. Niestety w wiekszosci wyglada to tak jak w "posiedzeniu rządu" Górskiego z PSL i PSL wcale nie ma monopolu w tej dziedzinie.
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
dziad
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Sty 2006
Posty: 3735
Wysłany: Śro 06 Kwi, 2016 13:46   

Trapp napisał/a:
tylko to co dzieci miały się uczyć w 1 klasie maja umieć w zerówce,[...]

Mogę tylko dopisać ze w miejscowych szkołach tak samo jak w urzędach nie słyszałem jeszcze żeby kiedykolwiek było jakieś ogłoszenie o pracy, a jeśli było to sprofilowane pod konkretna osobę. Niestety w wiekszosci wyglada to tak jak w "posiedzeniu rządu" Górskiego z PSL i PSL wcale nie ma monopolu w tej dziedzinie.

Przecież gimnazja mają być zlikwidowane i ma być powrót do dawnego systemu 8(9 z zerówką)+ 4-5 lub 3(zawodówki). Podstawa programowa też idzie ponoć do korekty.
Po groma te idiotyczne testy. To dopiero wylęgarnia debilizmu. Wszystkie testy zlikwidować. Przywrócić egzaminy wstępne.
W sumie wielkie oczy miałem jak czytałem te pretensje.

Kto wymyślił tworzenie rankingów na bazie testów? Argumentacja może zła, ale działanie słuszne. Jeszcze raz powtórzę. Precz z testami!
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5484
Wysłany: Czw 07 Kwi, 2016 07:20   

Bezsens przymusu szkolnego dla 6 latków nie wynika z tego, że 6 latki nie powinny się uczyć. Powinny i uczyły się przed tym nim Platforma zdemolowała nauczanie początkowe.
System nauczania przedszkolnego działał zdumiewająco dobrze.
Platforma, zamiast zwiększyć dostępność edukacji przedszkolnej, ten system zniszczyła i próbowała odtworzyć (za grube setki milionów złotych) w szkołach co po prostu nie miało prawa się udać i się nie udało.
Teraz tą edukację przedszkolną trzeba odbudować ze zgliszcz co wcale łatwe nie jest. Pytanie czy i na ile się uda jest oczywiście otwarte.

Egzaminy sześcioklasisty to problem zdecydowanie bardziej złożony niż robić/nie robić inaczej zdrada, hańba etc. Optymalnym sposobem jego rozwiązania była by ośmioletnia podstawówka albo gimnazjum + podstawówka w układzie 4 + 4. Jednak po owych ośmiu latach jakiś egzamin jest chyba nie do uniknięcia.
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
Konserwa 
baron wojewódzki


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Maj 2007
Posty: 4469
Skąd: z Ciemnogrodu
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2016 22:23   

Trapp napisał/a:
smokeustachy napisał/a:
Sprawdzian ten był bez sensu z uwagi na nędze metodologiczna



Tylko w jaki sposób zbadać pracę nauczycieli ?

ŚWIADECTWEM! Tylko i wyłącznie, idiotyczne "testy" sprawdziany dla 6-cioklasistów to pic na wodę i sztuczne pompowane problemy.
Ja dowiedziałem się od syna, że były jakieś kody kreskowe przyklejane na ławkę, a potem na te kartki....litości.
Tak samo jak "dobre gimnazja" - przecież poziom jest identyczny lub całkiem podobny z uwagi na taki sam program. Dopiero średnie szkoły mają odmienne programy nauczania i co za tym idzie poziomy.
Co do gimnazjum - jest twór niepotrzebnie wprowadzający chaos w wieku dojrzewania i generujący dodatkowe koszty. Jestem całkowicie przeciwny.
_________________
KAtYŃ 1940-2010 ku ICH pamięci..."
"Pojechali oddać hołd Ofiarom, a złożyli Ofiarę w hołdzie..."
 
 
Elrond 
członek władz wojewódzkich


Dołączył: 18 Lis 2011
Posty: 2625
Wysłany: Pon 11 Kwi, 2016 16:31   

Świadectwo to nie jest dobry miernik pracy nauczycieli. Naturalnym jest, że będą zawyżali oceny, a już szczególnie - przepychali kogoś do następnej klasy, byleby tylko pozbyć się problemy zaniżającego statystyki.
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Wto 12 Kwi, 2016 13:32   

Konserwa napisał/a:

ŚWIADECTWEM! Tylko i wyłącznie, idiotyczne "testy" sprawdziany dla 6-cioklasistów to pic na wodę i sztuczne pompowane problemy.
czyli stłuc termometr i nie bedzie goraczki :?:
akurat mogę się założyć o każdą sumę że kiepskie szkoły nie odbiegają raczej w ocenach na świadectwach wydawanych uczniom, tylko że 3 w dobrej szkole oznacza czesto ucznia z większym zasobem wiedzy niż 5 w kiepskiej o czym uczen i jego rodzice dowiedza sie czesto dopiero po odejsciu z tej szkoły.

Dopisze jeszcze coś o stosunku włożonej pracy do efektów porównując zaparkowane samochody w trzech instytucjach u siebie : szkole, urządzie gminy i banku spółdzielczym. wartość jednego samochodu przed szkołą to równowartość wszystkich samochodów pracowników banku, urząd jest blisko szkoły w tym względzie. Sytuacja typowa w Polsce im wieksza praca i odpowiedzialność tym mniejsze efekty :roll: Jeśli ktos nie wierzy to dodam pytanie, ile by aktualnie zarabiał Jasiński gdyby nie znał Kaczyńskiego :?:
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pią 24 Cze, 2016 08:22   

PiS przegłosował likwidacje egzaminów gimnazjalnych, teraz nic już nie będzie mąciło dobrego samopoczucia tzw. nauczycieli. Tylko dodam że u mnie podstawówka test z matematyki 30% i zaszczytne I miejsce w powiecie - że od końca to tylko nieistotny szczegół - wiem, wiem hołota taka jak ja ma modlić sie tylko za PiS bo dał pińćset, a morda w kubeł.
Nie zdziwcie sie jak ta hołota kopnie w tłuste zady PiS tak jak kopnęła PSL, tylko PiS zyskuje czas na zasadzie "po co babcię denerwować niech się babcia cieszy"

Jeszcze jedna zagadka, na co pójdzie forsa zaoszczędzona na tych testach gimnazjalnych, bo oficjalnie na matury, ale co ma piernik do wiatraka.

Jeszcze co do testów, nie uważam że to jest rozwiązanie idealne, a juz połączenie polskiego z matematyką to skandal do potęgi, ale lepszy taki test niż nic :!:
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4542
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Pią 24 Cze, 2016 08:59   

Dodam od tego znaczną ilość fatalnych błędów jakie isę w tych testach (tak podstawówkowych jak i gimnazjalnych ) znajdują. Błedów merytorycznych na poziomie nie istniejących nazw krain geograficznych czy zupełnie absurdalnych odpowiedzi na pytania ścisłe gdzie jednak logiczne myślenie powinno być obowiązujące ...


W ogóle całą ta reforma Handkego była jednym wielkim "rozwojem poprzez zwój" i to teraz przynosi widoczne skutki. Przez ostatnie 10 lat dwukrotnie obniżył się poziom wykształcenia młodych ludzi trafiających jako narybek na studia - to zdanie wielu pracowników naszych uczelni wyższych (w tym tych najlepszych). Niektóre z nich utrzymują nadal swoje wewn egzaminy po to właśnie żeby zapobiec przyjmowaniu "kogo i jak leci" . Inne zorganizowały na wielu kierunkach tzw "semstr zerowy" gdize tka naprawdę przerabiana jest lwia część materiału z liceum który dawniej był po prostu zrobiony kiedy młody człowiek trafiał na studia...
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Wto 07 Sie, 2018 21:15   

Przyglądajac się jak żona uczy próbuje nauczyć córkę angielskiego ( nauczyciel nie przerobił kilku rozdziałów ) która ma same szóstki, stwierdzam że Pisowska szkoła jest wzorcem nieróbstwa, degeneracji edukacji i im szybciej PiS-owskie ryje razem z bandytami z "solidarności" będą odspawane od żłobów tym lepiej bez wzgledu na to kto przyjdzie po nich !

Ktoś będzie oburzony ? to prosze odsluchac wywiadów Zalewskiej u Mazurka i dopiero po tym popluć na mnie.
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
smokeustachy 
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 04 Mar 2007
Posty: 3070
Skąd: Oxenfurt
Wysłany: Pon 13 Sie, 2018 00:04   

Trapp napisał/a:
Przyglądajac się jak żona uczy próbuje nauczyć córkę angielskiego ( nauczyciel nie przerobił kilku rozdziałów ) która ma same szóstki, stwierdzam że Pisowska szkoła jest wzorcem nieróbstwa, degeneracji edukacji i im szybciej PiS-owskie ryje razem z bandytami z "solidarności" będą odspawane od żłobów tym lepiej bez wzgledu na to kto przyjdzie po nich !

Ktoś będzie oburzony ? to prosze odsluchac wywiadów Zalewskiej u Mazurka i dopiero po tym popluć na mnie.
Weź.
_________________

 
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Wto 14 Sie, 2018 06:35   

smokeustachy napisał/a:
Trapp napisał/a:
Przyglądajac się jak żona uczy próbuje nauczyć córkę angielskiego ( nauczyciel nie przerobił kilku rozdziałów ) która ma same szóstki, stwierdzam że Pisowska szkoła jest wzorcem nieróbstwa, degeneracji edukacji i im szybciej PiS-owskie ryje razem z bandytami z "solidarności" będą odspawane od żłobów tym lepiej bez wzgledu na to kto przyjdzie po nich !

Ktoś będzie oburzony ? to prosze odsluchac wywiadów Zalewskiej u Mazurka i dopiero po tym popluć na mnie.
Weź.

gdy były egzaminy szóstoklasistów szkoła miała 30% z angielskiego, teraz jest raj dla nierobów jeszcze większy bo egzaminów już nie ma i nawet nie porównasz wyników z innymi szkołami. Pani Zalewska swego czasu dostała największą premię właśnie za taką reformę :!:

Ktoś moze powiedzieć zmien szkołę, otóż już wożę mniejszego do przedszkola 10 km codziennie, a żeby jeszcze szkołę to 15 km na co mnie nie stać i jeszcze trzeba kiedyś pracować, a PiS funduje jeszcze podwyżki cen paliw bo dla PREZESA te kilkadziesiąt groszy na litrze to nic zwłaszcza że za wożenie JEGO dupy sam i tak nie płaci.
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2018 06:36   

Wieści z frontu :!:

Szkoła nie ma książek :!: , dostałeś pińćset to morda w kubeł :!:
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
gesio
zwykły członek partii

Dołączył: 15 Kwi 2006
Posty: 106
Wysłany: Pon 17 Wrz, 2018 07:45   

A kiedy miała i jakie.
Książki za moich czasów przechodziły ze starszego na młodsze rodzeństwo. Ba, do nauki języka obcego z ojca na syna. Szkoła dawała nauczycieli, dach nad głową i obiad dla tych dzieciaków co im go rodzice wykupili miesięcznie. Pomysły z książkami to lata 90 XXw.
_________________
Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Śro 19 Wrz, 2018 23:17   

gesio napisał/a:
A kiedy miała i jakie.
Książki za moich czasów przechodziły ze starszego na młodsze rodzeństwo. Ba, do nauki języka obcego z ojca na syna. Szkoła dawała nauczycieli, dach nad głową i obiad dla tych dzieciaków co im go rodzice wykupili miesięcznie. Pomysły z książkami to lata 90 XXw.
Ja nie piszę jak było tylko jak jest

podręczniki nie są własnością dzieci ( oprócz płatnego głupkowatego do religii )
podręczniki od czasów PO są ( nie wszystkie ) darmowe i zamawia je szkoła i nic nie przechodzi ze starszego rodzeństwa bo dziecko ma je zdać i jeśli następna klasa będzie miała takie same, to dzieci je dostają. Tak u nas jest z podręcznikiem z angielskiego że córka dostała w takim stanie że ze śmietnika byłyby lepsze, płyty bedące integralną częścią podręcznika są zniszczone całkowicie. w poprzednich latach kopiowałem, a tym roku w klasie nie ostała się nawet jedna dobra.

Na obecną chwilę doszły ćwiczenia ( dziecko ma do zrobienia natychmiast ponad 40 stron ) a podręczników nadal nie ma.

Głosowałem na PiS bez większych oczekiwań, bo tylko jako mniejsze zło i z pewnością juz nigdy tego błędu nie popełnię.
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
gesio
zwykły członek partii

Dołączył: 15 Kwi 2006
Posty: 106
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2018 14:43   

Ja pisałem o latach 70, 80 u.w. Książka „darmowa” będzie w stanie odpowiednim dla książki „darmowej” czyli niczyjej. System szkolnictwa powinien być stabilny, a program jedynie dostrajany. Poprzedni nie był dobrym systemem o czym świadczą wyniki naszych uczelni i ich abiturientów.
W Polsce od dawna głosuje się na to, co jest do wyboru ... wybierając najmniejsze zło.
_________________
Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
 
 
Trapp 
baron wojewódzki


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 4047
Skąd: mazowsze
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2018 21:33   

gesio napisał/a:
. Poprzedni nie był dobrym systemem o czym świadczą wyniki naszych uczelni i ich abiturientów.

Czy w ogóle ktoś przeprowadził analizę przyczyn tego stanu rzeczy :?: PiS tylko stwierdził że winne są gimnazja i wystarczy je zlikwidować, a ja na dole widzę jeszcze więcej wad tego nowo starego systemu niż z gimnazjami.

Znajoma studiuje na śląskiej polibudzie i na dziennych studiach ma 15 :!: 15
godzin zajęć tygodniowo.
Kiedyś studia były elitarne, (nawet licea takie były ) bo kończyło je pewnie nie więcej niż kilkanaście procent dzieci. Masowość ciągnie jakość w dól niemal w każdej dziedzinie i szkolnictwo nie będzie wyjątkiem.
Rozwiązywanie problemów bez jakiejkolwiek diagnozy przyczyn rodzi tylko następne problemy nie rozwiązując niczego
_________________
Poseł PiS Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015. Z Kancelarii premiera otrzymał odpowiedź, że sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród. To ponad 15 razy mniej niż wyniosły nagrody tylko w jednym roku rządów premier Beaty Szydło.
 
 
gesio
zwykły członek partii

Dołączył: 15 Kwi 2006
Posty: 106
Wysłany: Śro 03 Paź, 2018 13:37   

Lista diagnostyczna, na szybko:

Szkolnictwo podstawowe i średnie.
1. Niskie wymagania wobec uczniów.
2. Częste zmiany programów.
3. „Testowanie” uczniów, zamiast wysilania twórczego
4. Brak narzędzi dla nauczycieli (uczeń/rodzic rządzi). Nauczyciel bez autorytetu.
5. Brak uświadamiania rodziców przez pedagogów, że jedynie 20% pociech nadaje się na studia wyższe.
6. Brak techników, szkół zawodowych, szkół przysposobienia zawodowego tzw. PZ'tów.
7. Niski poziom matur. Matura nie powinna być egazaminem do szkoły wyższej.

Szkolnictwo wyższe.
1. Brak selekcji podczas rekrutacji.
2. Zbyt duża ilość uczelni wyższych.
3. Brak specjalizacji w obrębie dziedziny wiodącej już zbadanej i rozwijanej z sukcesami przez daną uczelnię, np. Uniwersytet X w miejscowości Y specjalizacja choroby nerek. Politechnika A w miejscowości B specjalizacja lotnictwo (najlepsze w kraju).
4. Polska uczelnia podąża za przemysłem, powinno być odwrotnie ( granty, white papers, research proposals)
5. Kopiowanie bez żadnej refleksji std. europejskich (punktacja, podział dyscyplin).
6. Pieniądz determinuje zdawalność (tzw. warunki odpłatne).
_________________
Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4542
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Pon 08 Paź, 2018 22:06   

Jedno trzeba sobie powiedzieć jasno - gimnazja to był w ogóle strzał w stopę i to od samego niejasnego (nie na pisze że szemranego) początku po smutny koniec. I to strzał który kosztował :
1) polskie dzieci - bo zamiast rzetelnej , spokojnej nauki jaką winny wynieść ze szkół otrzymały zamieszanie i zadyszkę (z trzema szkołami do których musiały się , do każdej , po kolei dostosowywać) .Spadający systematycznie poziom wykształcenia przeciętnych nastolatków patrząc od lat 90' poprzez 2000' i dalej - jest tego dowodem. Tak samo odsetek osób nie zdających matury w pierwszym terminie.

2) polskie szkoły - bo postawiono przed nimi praktycznie niewykonalne zadania dając do tego celu żenująco małe środki i możliwości.

3) Polskie uczelnie wyższe, bo , pomijając już kwestie różnic pomiędzy prywatnymi i państwowymi - zdecydowana większość uczelni w Kraju musiała (nawet drastycznie) obniżyć poziom już na starcie, aby "dogonić i złapać kontakt " ze spadającym systematycznie poziomem narybku . Inaczej - gdyby utrzymano wymagania dla pierwsze roku jakie mieliśmy nawet jeszcze w latach 90 tych - większość kierunków, szczeólnie naukowo-technicznych, świeciłaby dzisiaj pustkami .

Ogólnie wszyscy - jako społeczeństwo - żeśmy na tym tylko stracili .

Oczywiście życie uczy że "nie ma takiej reformy czy modernizacji/naprawy, której nie można by było zepsuć " - tym niemniej uważam że zawsze układ 2 szkół do matury bedzie lepszy niż 3 .
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 13