IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ile czasu potrzebuje Macierewicz?
Autor Wiadomość
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Czw 12 Sty, 2017 03:26   

No, ale tu trochę wypuszczamy się w rejony bardziej mil-fi niż realnego konfliktu. Podobnie można byłoby zapytać ile jednostek,sił i środków mogła Rosja rzucić do Donbasu ? Kilka - kilkanaście razy tyle ? A może więcej ?
Pewnie - mogła ale jakoś nie rzuciła. I to nie ze względów logistycznych wcale. Takie wyliczenia mają sens tylko o tyle , o ile uzgodnimy sobie najpierw o jakim "rzuceniu" i w jakich 'okolicznościach przyrody' myślimy, czy o tzw (ulubione ostatnio określenie) wojnie hybrydowej , czy o konflikcie pełnoskalowym ?
Bo jeśli o tym drugim - to na pewno różnica czy te kilkaset pojazdów hamerykańskich będzie stacjonować bliżej czy dalej od naszej wschodniej granicy będzie miało podobne znaczenie jak to czy zostawimy zapalone czy zgaszone światło.

A jeśli o swoistym rodzaju wojny manewrowo-partyzanckiej i propagandowo wywiadowczej - to może i to sporo, oczywiście, znów, o ile siły te miałyby się do czegoś realnie przyłożyć a nie zrealizować tylko z wdziękiem koncepcję z postu kol. Baterii.
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Śro 08 Mar, 2017 10:28   

Generał Skrzypczak o WP i okolicach.

http://fakty.interia.pl/a...2364497,nPack,2
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Śro 15 Mar, 2017 09:32   

Kolejny generał odszedł:

http://www.polsatnews.pl/...ut-zrezygnowal/
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Śro 15 Mar, 2017 12:33   

Z wywiadu z byłym szefem SKW o OT:
Cytat:

Ale dla mnie najbardziej niepokojące jest to, że wojska obrony terytorialnej to potencjalnie szerokie otwarcie drzwi dla penetracji naszych sił zbrojnych przez przeciwnika. Działa prawo wielkich liczb. W 2019 r. w OT ma być docelowo ok. 50 tys. osób. W mojej opinii żadne kontrwywiadowcze sito nie będzie w stanie wyłapać kandydatów wprowadzanych tam przez obce wywiady. Służby przeciwnika po prostu nie mogą nie wykorzystać takiej okazji. Jedyne, co mnie lekko uspokaja, to to, że rosyjskim (ale nie tylko rosyjskim, bo mamy wielu innych aktorów w tej grze) służbom specjalnym nie wystarczy sił i środków, żeby tę sytuację w pełni wykorzystać.

Jak mogą wykorzystać?

– Z kontrwywiadowczego punktu widzenia OT będzie formacją wysoce niehermetyczną. To ludzie z różnych regionów kraju i środowisk, którzy nadal będą w nich funkcjonować jak każdy cywil. To jest dla wywiadów szalenie atrakcyjne pole werbunku. Dotychczas nasze siły zbrojne były relatywnie odporne na tego typu „infekcję”.

To moja osobista opinia, ale myślę, że wywiady przeciwnika prowadzą akcję budzenia „śpiochów”. Analizują informacje o osobach, z którymi mieli jakikolwiek kontakt w przeszłości. Nawet z tymi, którzy kiedyś wydali im się nieperspektywiczni. Bo teraz – w strukturach OT – mogą być bardzo obiecującą inwestycją.

Zostanie członkiem WOT wydaje się stosunkowo proste. Wyobrażam sobie kandydata, który staje przed komisją poborową z odpowiednią patriotyczną broszurą pod pachą, cytuje kilka wyuczonych fraz. Na wejściu jego szanse wzrastają.

Kolejnym etapem będzie rozpoznawanie kadry, sprzętu, infrastruktury tych jednostek, na terenie których wojska OT będą ćwiczyć. To jest bezcenna wiedza dla wywiadów wojskowych.

Na szkoleniach OT specjaliści pokażą różnego rodzaju triki, autorskie sposoby zwalczania przeciwnika, swoją taktykę. A gdy wiemy, jak przeciwnik się zachowa, to łatwiej go zwalczać.
Projekt ustawy przewiduje, że po trzech latach żołnierz OT może przejść do innych rodzajów sił zbrojnych.

– I w ten sposób przeciwnik może wprowadzać agenturę do innych rodzajów sił zbrojnych. A biorąc pod uwagę PiS-owską politykę awansów, mogą to być w przyszłości osoby wysoko uplasowanie w strukturze kadrowej wojska.

Stamtąd już tylko krok do rozszerzenia wywiadowczych możliwości – styk ze światem polityki i władzy.

Sądzę, że takie działania wobec nas będą prowadzić i pewnie już prowadzą wszystkie służby rosyjskie, które operują na naszym terenie, i pewnie nie tylko rosyjskie.


Fajnie, co? Czy to nadal jest tylko głupota czy już nie?
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 13:07   

No, ale to co wyrabiali w SKW po 10.04.10 to też była nie tylko głupota.... Inaczej nie można tego co się tam stało tłumaczyć już. TO podchodzi pod kategorie zwyczajnej zdrady i działania na szkodę Państwa. Wielokrotnie wypowiadali sie na ten temat nawet oficerowie SKW (teraz już emerytowani) vide płk. Wroński który stwierdził wprost na pytanie dziennikarza - czy to bezdenna głupota czy moze już zdrada "Wie pan .... jak się tak dobrze zastanowić to tak, w sensie skutków jest to dokładnie to samo".
Były (już) generał w cytowanym powyżej materiale też daje wyraz swojej bezdennej naiwności (czy aby tylko?) jeśli każe nam wierzyć że żeby w dzisiejszych czasach (w jego służbie) i rejonach pokrewnych zdobyć informacje o przeciwniku trzeba potocznie mówiąc infiltrować go jak w wieku XIX - wprowadzając agenturę w jego struktury. Otóż nie, jak pokazała historia lat niedawnych, bynajmniej nie potrzeba. Co nie znaczy oczywiście że osobowe źródła straciły już zupełnie sens..

Co wcale nie zmienia faktu że głupotę leczyć głupotą, to tylko "niezwykle odważny" człowiek się podejmie czynić...
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 15:16   

Ależ to jest tylko jedna z metod. Dodatkowa w arsenale. CIA się już przejechała na nadmiernej wierze w "nieosobowe" źródła informacji. Pomijam detal, że taki agent może nie tylko przekazywać informacje - on może aktywnie szkodzić.

A odnośnie tego po 10 IV - może bliższe szczegóły?
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 20:23   

delwin napisał/a:
Ależ to jest tylko jedna z metod. Dodatkowa w arsenale. CIA się już przejechała na nadmiernej wierze w "nieosobowe" źródła informacji. Pomijam detal, że taki agent może nie tylko przekazywać informacje - on może aktywnie szkodzić.
Touche . dlatego jak powyżej napisałem że nie można go nie doceniać , ale obawiam się że clou tej sprawy jest umiejscowione raczej gdzieś indziej.

Cytat:

A odnośnie tego po 10 IV - może bliższe szczegóły?
Bliższe, to już zaczynamy wkraczać w domenę spraw za które można całkiem niezły wyroczek wyłapać... Ale z oficjalnych już nawet - polecam przyjrzeć się rozkazowi który nota bene wyszedł z samych szczytów władzy "trzymania się z daleka od całości sprawy " dla korpusu oficerskiego SKW i prawdopodobnie także podobnego w SW ... Kolejną z "niewyjaśnionych" i 'niezrozumiałych' spraw jest wystawienie Rosjanom (FSB jesli mnie pamięć nie myli) potencjalnego oferenta który zgłosił się jakiś czas później (OIP miesiąc) do naszych służb z zeznaniami w sprawie Katastrofy.
Tylko te dwie (a można zapewne ich znaleźć więcej) sprawy - pachną procesem i wyrokiem. W czasie wojny - czapą.
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 22:27   

Tę drugą sprawę znam - zdaniem służb to była akcja inspirowana przez FSB zatem nie wiem komu czapa...
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5317
Wysłany: Pią 17 Mar, 2017 08:42   

delwin napisał/a:
Z wywiadu z byłym szefem SKW o OT:
Cytat:

Ale dla mnie najbardziej niepokojące jest to, że wojska obrony terytorialnej to potencjalnie szerokie otwarcie drzwi dla penetracji naszych sił zbrojnych przez przeciwnika. Działa prawo wielkich liczb. W 2019 r. w OT ma być docelowo ok. 50 tys. osób. W mojej opinii żadne kontrwywiadowcze sito nie będzie w stanie wyłapać kandydatów wprowadzanych tam przez obce wywiady. Służby przeciwnika po prostu nie mogą nie wykorzystać takiej okazji. Jedyne, co mnie lekko uspokaja, to to, że rosyjskim (ale nie tylko rosyjskim, bo mamy wielu innych aktorów w tej grze) służbom specjalnym nie wystarczy sił i środków, żeby tę sytuację w pełni wykorzystać.

Jak mogą wykorzystać?

– Z kontrwywiadowczego punktu widzenia OT będzie formacją wysoce niehermetyczną. To ludzie z różnych regionów kraju i środowisk, którzy nadal będą w nich funkcjonować jak każdy cywil. To jest dla wywiadów szalenie atrakcyjne pole werbunku. Dotychczas nasze siły zbrojne były relatywnie odporne na tego typu „infekcję”.

To moja osobista opinia, ale myślę, że wywiady przeciwnika prowadzą akcję budzenia „śpiochów”. Analizują informacje o osobach, z którymi mieli jakikolwiek kontakt w przeszłości. Nawet z tymi, którzy kiedyś wydali im się nieperspektywiczni. Bo teraz – w strukturach OT – mogą być bardzo obiecującą inwestycją.

Zostanie członkiem WOT wydaje się stosunkowo proste. Wyobrażam sobie kandydata, który staje przed komisją poborową z odpowiednią patriotyczną broszurą pod pachą, cytuje kilka wyuczonych fraz. Na wejściu jego szanse wzrastają.

Kolejnym etapem będzie rozpoznawanie kadry, sprzętu, infrastruktury tych jednostek, na terenie których wojska OT będą ćwiczyć. To jest bezcenna wiedza dla wywiadów wojskowych.

Na szkoleniach OT specjaliści pokażą różnego rodzaju triki, autorskie sposoby zwalczania przeciwnika, swoją taktykę. A gdy wiemy, jak przeciwnik się zachowa, to łatwiej go zwalczać.
Projekt ustawy przewiduje, że po trzech latach żołnierz OT może przejść do innych rodzajów sił zbrojnych.

– I w ten sposób przeciwnik może wprowadzać agenturę do innych rodzajów sił zbrojnych. A biorąc pod uwagę PiS-owską politykę awansów, mogą to być w przyszłości osoby wysoko uplasowanie w strukturze kadrowej wojska.

Stamtąd już tylko krok do rozszerzenia wywiadowczych możliwości – styk ze światem polityki i władzy.

Sądzę, że takie działania wobec nas będą prowadzić i pewnie już prowadzą wszystkie służby rosyjskie, które operują na naszym terenie, i pewnie nie tylko rosyjskie.


Fajnie, co? Czy to nadal jest tylko głupota czy już nie?


delwin pliz !
Przecież ten tekst to skrajny bełkot. Mam nadzieję że ów generał intencjonalnie wciska kit lemingom bo jeśli taki był faktyczny poziom ochrony kontrwywiadowczej za PO, jaki jest poziom tego tekstu, to ratujcie nas wszyscy anieli.

Pomysł że wraży wywiad dzięki OT spenetruje armię jest kuriozalny.
Po pierwsze nie ma żadnych realnych szans na zabezpieczenie jakiejkolwiek armii przed infiltracją na najniższym szczeblu. Dokładnie tak samo jak w OT można umieścić agenta w wojskach operacyjnych i żaden kontrwywiad tutaj nie pomoże bo jest to nowy człowiek "znikąd". Idą tropem "argumentacji" z tego wywiadu to szwedzka armia właśnie otworzyła się na obcą penetrację bo przywróciła pobór ergo jeszcze łatwiej wprowadzić tam "agenta" szeregowca.

Opowieści o tajemnicach, które poznaje szeregowy żołnierz OT czy tak samo przeciętny żołnierz wojsk operacyjnych, to baśnie z mchu i paproci. Zacznijmy od tego że "tajemnica" którą zna nawet nie 50.000 ale choćby 500 osób nie istnieje i jakoś trudno mi uwierzyć że nie wie tego jakikolwiek szef służby kontrwywiadowczej.
Każda armia musi istnieć z założeniem że wiedza powszechna w rodzaju elementarnego systemu szkoleniowego nie jest tajemnicą - inaczej się po prostu nie da. Takie rzeczy wyjdą na jaw nawet bez agentury, w tej masie ludzi zawsze znajdą się plotkarze i entuzjaści fejzbunia.

Macierewicz jest beznadziejny ale to naprawdę nie powód by zamulać jaskinię takimi struclami - trzymajmy poziom.
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Pią 17 Mar, 2017 09:02   

Jak pisałem - nie chodzi tylko o wiedzę. A po drugie - chodzi o proces "przechodzenia" w przyspieszonym tempie do wojsk operacyjnych. No i oczywiście o skalę. Ponadto w przypadku poboru to poziom infiltracji zatrzymuje się na poziomie owego szeregowca - w WOT nie. Dziwie się, że kolega różni nie widzi... A może nie chce?
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5317
Wysłany: Pią 17 Mar, 2017 09:15   

Będę niezmiernie wdzięczny za wskazanie owej różnicy. Może się czegoś nowego nauczę.
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Pią 17 Mar, 2017 12:14   

Różnicę podałem. Podają się (tyle, że do dymisji) kolejni generałowie.
http://wiadomosci.wp.pl/k...l?ticaid=118ce5
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5317
Wysłany: Pią 17 Mar, 2017 13:40   

delwin napisał/a:
Różnicę podałem.

Aha
To ja napisałem druzgocący kontrargument.
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Pią 17 Mar, 2017 13:43   

Jak kolega za równy uważa poziom penetracji poboru kończącego zwykle karierę przeciętnego żołnierza na szeregowcu/podoficerze w rezerwie za równy poziomowi możliwości infiltracji poprzez przyspieszony awans "oficera" WOT do wojsk operacyjnych to trudno faktycznie polemizować. Liczba "weekendowych" oficerów też jest bez znaczenia vs. klasyczna ścieżka awansowa dla oficerów w WP. To, że agent odpowiednio wysoko to nie tylko wiedza, ale i możliwość wpływu - cóż, zawsze można przecież z satelity wydać rozkaz...

Proszę się dalej napawać się sukcesem. Tak jak AM kiedy czyści armię z generałów.
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Sob 18 Mar, 2017 01:38   

Zgred napisał/a:
Pomysł że wraży wywiad dzięki OT spenetruje armię jest kuriozalny.
Po pierwsze nie ma żadnych realnych szans na zabezpieczenie jakiejkolwiek armii przed infiltracją na najniższym szczeblu. Dokładnie tak samo jak w OT można umieścić agenta w wojskach operacyjnych i żaden kontrwywiad tutaj nie pomoże bo jest to nowy człowiek "znikąd". Idą tropem "argumentacji" z tego wywiadu to szwedzka armia właśnie otworzyła się na obcą penetrację bo przywróciła pobór ergo jeszcze łatwiej wprowadzić tam "agenta" szeregowca.

Of course, i dlatego zauważmy że i w samych strukturach wojskowych znaczenie słowa "tajemnica" ma najróżniejsze poziomy i odcienie. Podobnie jak w cywilu, choć w wojsku nawet bardziej. Właśnie dlatego że nikt żaden choćby najsprawniejszy kontrwywiad na świecie nie będzie w stanie upilnować nigdy wszystkich (50, 100, a może 900 tysięcy) żołnierzy. Poborowych czy zawodowych. I dlatego zawsze funkcjonuje zasada swoistej drabiny im wyżej (im ściślejsza tajemnica) tym wie o niej mniejsza ilość żołnierzy, oficerów, pracowników. Dlatego umieszczenie nawet 200,300 (i więcej) agentów w strukturach na poziomie szeregowca do kaprala może mieć bardzo słaby - albo znacznie słabszy wpływ na bezpieczeństwo formacji - niż umieszczenie jednego albo dwóch agentów w sztabie. Albo tylko dobrze ulokowanego agenta wpływu - w strukturach cywilnych - a tych nie brak.

Poza tym , działalność nawet takiej na szeroką skalę zakrojonej siatki (jak kilkusetosobowa) nie może pozostać zbyt długo w ukryciu - o ile oczywiście chce się walkę z taką siatką prowadzić i się to robi na poważnie.

Cytat:
Mam nadzieję że ów generał intencjonalnie wciska kit lemingom bo jeśli taki był faktyczny poziom ochrony kontrwywiadowczej za PO, jaki jest poziom tego tekstu, to ratujcie nas wszyscy anieli.

Cóż, po niektórych tylko kwiatkach jakie pozostawili za sobą ludzie poprzedniej ekipy (ludzie - bo na stanowiskach w armii) - po branżowych plotkach, czy nawet po doniesieniach medialnych których nikt z tamtej strony nawet nie próbował dementować, naprawdę zaczynam się zastanawiać na ile np. stwierdzenie o "malowaniu albo zasłanianiu ruin" w odniesieniu do KW w ustach np płk. Wrońskiego miało charakter mentorsko-mobilizacyjny a na ile oddawało smutną rzeczywistość.

Cytat:
Macierewicz jest beznadziejny ale to naprawdę nie powód by zamulać jaskinię takimi struclami - trzymajmy poziom.

Przyłączam się całym sercem do tego apelu !
Jeszcze trochę i uwierzę że odchodzącą ekipę oficerską nie stać naprawdę na żaden sensowny, na poziomie tekst czy materiał przeznaczony dla przeciętnie inteligentnego odbiorcy. Jeśli tak- to może dobrze że odchodzą.

Pozdrawiam
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Sob 18 Mar, 2017 20:39   

Cytat:
Dlatego umieszczenie nawet 200,300 (i więcej) agentów w strukturach na poziomie szeregowca do kaprala może mieć bardzo słaby


Jeśli w WOT będzie można osiągnąć tylko poziom kaprala to żaden problem. Będzie tak?

Odnośnie sensowności - poproszę o podania jaka informacja kolegów by satysfakcjonowała a jednocześnie "przypadkiem" nie ujawniała tajemnic prawnie chronionych. A odnośnie zgliszcz to można sobie poczytać ostatnią książkę o sprawie Nangar Khel i roli w całej sprawie oficerów z nowego naboru w SKW i samego Macierewicza.

A tu już dawno gen. Skrzypczak:

http://www.polskatimes.pl...niach,id,t.html
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Nie 19 Mar, 2017 02:29   

delwin napisał/a:
Cytat:
Dlatego umieszczenie nawet 200,300 (i więcej) agentów w strukturach na poziomie szeregowca do kaprala może mieć bardzo słaby


Jeśli w WOT będzie można osiągnąć tylko poziom kaprala to żaden problem. Będzie tak?

A jak sądzi Kolega? A może powinienem zapytać - czy orientuje się Kolega w delikatnych ... różnicach pomiędzy tzw. ochroną kontrwywiadowczą zwykłych szeregowych a żołnierzy wyższych szczebli (np. oficerów) których dopuszczono do spraw tajnych ? Już nie wspomnę o pracownikach samej służby (tej czy innej).

Cytat:

Odnośnie sensowności - poproszę o podania jaka informacja kolegów by satysfakcjonowała a jednocześnie "przypadkiem" nie ujawniała tajemnic prawnie chronionych.

To chyba dość jasne, ale może przypomnę. Wszyscy (tutaj piszący w jaskini)staramy się żeby nasze wypowiedzi były jak najbardziej wiarygodne i zgodne z faktami. Czyli merytoryczne. Nie publikujemy opinii z brukowców i im. podobnych podając je do wierzenia. A w kwestii ujawniania tajemnic wojskowych czy służb cywilnych i kar za takie czyny - nie nasza to rzecz są do tego celu powołane odpowiednie służby i one się takimi sprawami i ściganiem winnych podobnych przestępstw zwykły zajmować więc o ile zamierza Kolega coś podobnego uczynić - to już bierze Kolega wyłącznie na swoją odpowiedzialność.

Cytat:

A odnośnie zgliszcz to można sobie poczytać ostatnią książkę o sprawie Nangar Khel i roli w całej sprawie oficerów z nowego naboru w SKW i samego Macierewicza.

Napraawdę?
Dziwne, cały czas byłem (i sąd najwyższy również) przekonany że byli to zwykli żołnierze PKW (a dokładnie 18 Bielskiego Batalionu Desantowo Szturmowego) na misjach a nie chłopcy z SKW (jedna literka ale zmienia trochę)... Ale skoro Kolega posiada takie wiadomości - może dobrym pomysłem byłoby upublicznienie ich lub przekazanie do prokuratury. Tylko sugeruję się upewnić jednak dobrze przedtem , bo akurat składanie falszywych zeznań jest w tym Kraju karalne bardziej niż upieranie się przy nieistniejących zapisach w ustawach..

Cytat:

A tu już dawno gen. Skrzypczak:

http://www.polskatimes.pl...niach,id,t.html
Jeśli ten materiał jest klasy i poziomu rzeczowości cytowanego powyżej (na co by wskazywać mogło samo źródło) - to spokojnie może sobie Kolega oszczędzić klikania a nam wszystkim czasu na czytanie bzdur.
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Pon 20 Mar, 2017 14:46   

Cytat:
A jak sądzi Kolega? A może powinienem zapytać - czy orientuje się Kolega w delikatnych ... różnicach pomiędzy tzw. ochroną kontrwywiadowczą zwykłych szeregowych a żołnierzy wyższych szczebli (np. oficerów) których dopuszczono do spraw tajnych ? Już nie wspomnę o pracownikach samej służby (tej czy innej).


Jeszcze raz- w WOT nie będzie oficerów z nowym trybem naboru czy będą? Bo kolega jakoś wyraźnie unika odpowiedzi na pytanie kiedy zbywa argument o ryzyku truzimem, że:

Cytat:
Dlatego umieszczenie nawet 200,300 (i więcej) agentów w strukturach na poziomie szeregowca do kaprala może mieć bardzo słaby - albo znacznie słabszy wpływ na bezpieczeństwo formacji - niż umieszczenie jednego albo dwóch agentów w sztabie.


Cytat:
A w kwestii ujawniania tajemnic wojskowych czy służb cywilnych i kar za takie czyny - nie nasza to rzecz są do tego celu powołane odpowiednie służby i one się takimi sprawami i ściganiem winnych podobnych przestępstw zwykły zajmować więc o ile zamierza Kolega coś podobnego uczynić - to już bierze Kolega wyłącznie na swoją odpowiedzialność.


Znaczy się kolega paragraf 22 opracował. Gratulacje. Szkoda, że to nie nowość. Zatem wprowadzamy domniemanie, że wszystko jest dobrze zrobione. Gratulacje po raz drugi - tym razem niezmąconego niczym optymizmu.


Cytat:
Dziwne, cały czas byłem (i sąd najwyższy również) przekonany że byli to zwykli żołnierze PKW (a dokładnie 18 Bielskiego Batalionu Desantowo Szturmowego) na misjach a nie chłopcy z SKW


Niby oni śledztwo prowadzili? A to dopiero byłaby nowość...
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pon 20 Mar, 2017 17:52   

Mnie zastanawia z kolei ten nagły wysyp potencjalnych zagrożeń związanych z OT. A może jest tak, że ktoś (zły miś) boi się, że o ile "rozpirzenie operacyjno-taktyczne" da się zaplanować i przeprowadzić, to upierdliwość formacji-nie-wiadomo-właściwie-jakich może kosztownie wydłużyć, "zamrozić" konflikt zbrojny, walka z nimi źle wygląda w mediach (lubią chować się przy obiektach cywilnych, ergo straty wśród cywilów), no i można władować się w zasadzkę, na minę, na snajpera w asyście OT i na co tam jeszcze... Przy tak zakreślonej perspektywie stosunek strat po obu stronach ma znaczenie niewielkie. Irak i Donbas - że o Syrii nie wspomnę - kłaniają się nisko, czapką do ziemi. W Iraku straty osobowe jankesów były stosunkowo niewielkie, ale koszty - w zielonych (m.in. cały program MRAP, TUSK und so weiter), polityczne i propagandowe, obciążenie armii, morale - już takie nie były.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Pon 20 Mar, 2017 18:23   

Nie przykładajmy miary mentalności Jankesów działających pod presją opinii społecznej względem FR. Czy oni mieli jakiś stres jaki rżnęli Czeczeńców? Zresztą skuteczność walki partyzanckiej Polacy już testowali - przypominam, że nie wygraliśmy. Jakoś nie cieszy mnie tez perspektywa strat naszych cywilów - co to ma rzekomo źle wyglądać w CNN. W Syrii cywile giną setkami - i co?

FR może najwyżej się wystraszyć strat własnych (Gruz 200 to jest to) - nie naszych... W Donbasie zaś bynajmniej nie walczą po stronie Ukraińców (ani też Rosjan) żadna OT tylko regularne armie, uzbrojone "klasycznie".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pon 20 Mar, 2017 18:36   

Kolega sugeruje, że Ruscy w Donbasie dysponują całym swoim "klasycznym" uzbrojeniem w ramach regularnej armii? Traktujmy ten dział poważnie.
Skuteczność walki partyzanckiej (pomijam już kryteria oceny) NIE MA TU NIC DO RZECZY, CO WYSTARCZAJĄCO JASNO IMO ZAZNACZYŁEM W POPRZEDNIM POŚCIE. O obawie Ruskich związanych ze stratami własnymi TEŻ PISAŁEM.
"Garnka nie pożyczyłam, a poza tym oddałam, w dodatku pęknięty był już wcześniej".

Aha, OT jest zła, bo zaroi się od szpiegów.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Wto 21 Mar, 2017 20:28   

Nie no, zła OT jest spenetrowana przez szpiegów, bo jest spenetrowana i zła. To takie rozwinięcie "Tanie wina są dobre bo są dobre i tanie" . Acha, zapomniałem dodać - "bo oficerowie SKW sądzą i znowu będą sadzić biednych żołnierzy z Nanghar Khel ".
(nota bene - śledztwo prowadziła ni mnie ni więcej tylko prokuratura wojskowa , a potem cywilna i kończył cywilny skład sędziowski tak bajdełej . Jeśli Kolega ma inne informacje -dot. przekrętów w śledztwie i sfałszowanych prokuratorów - to , jak pisałem już powyżej nie do nas z tym tylko do prokuratury, ABW,CBA, CBŚ i co tam jeszcze pozostało. I ani słowa przed procesem- wiadomo tajemnica śledztwa i ujawniać nie wolno! :) )

Kol. delsin jasno pokazuje ze nie był raczej w wojsku regularnym ani za okresu UW ani po nim, bo gdyby był choć raz, choć na 3 miesięcznej unitarce), to szybko by się zorientował jak się do spraw "tajemnicy slużbowej " podchodziło i podchodzi w jakiejś mierze nadal. I jak to było wszystko zorganizowane. I jakie to "tajemnice strategiczne" przez ręce szeregowych/poborowych codziennie przechodzą. I to w regularnym wojsku. Moi dawni koledzy, dziś pełnowymiarowi oficerowie lub podoficerowie zawodowi nieraz mi opowiadają jak dzisiaj wygląda sprawa choćby w kontekście zabezpieczenia sieci teletransmisyjnych - oczywiście w pewnych ograniczonych ramach w których możemy na takie tematy rozmawiać. Resztę można znaleźć nawet tutaj , w sieci - jeśli się śledzi odpowiednie branżowe źródła (takie w których nikogo nie frustruje wrzucenie 10 stron kodu do posta jako ilustrację problemu :) ) .

Dla mnie wynajdowanie takich bezsensów - jak zacytowany "bełkot generalskiego stopnia " jest dowodem (posrednim, ale dość jasnym) że w zasadzie to niczego słusznego się owi Panowie eks-już-na-szczęście- generałowie przyczepić nie mogą. Bo , gdyby mogli wynaleźć choć jeden malutki nawet przekręt, spisek Bumaru, niegospodarność, sprzeniewierzenie się służbie czy pijaństwo głównodowodzącego nawet - ooo juz byłaby afera na 100 fajerek , napędzana przez koncerny zachodnio-medialne i posłusznych "zawsze obiektywnych" dziennikarzy . A że zemsta słodką jest, no to i nie darują tego ze znaleźli się poza karuzelą czy tam kołem (historii) - i takie gnioty produkują...

Co im tam zresztą - wszak generał na emeryturze to i może rozmaite rzeczy gadać , nic mu nie zrobią przecież jest emerytem. (W takich Stanach to nie jeden już tak zabłysnął, ba jeden były generał wojsk lotniczych - 'szukaniem UFO' sie zajął zaraz po przejsciu na emeryturę tak skutecznie że całkiem ładną sumke zainkasował - jak b. poczytną książkę był wydał w sprawie ... :) )

Swoją ścieżyną- to ciekawi mnie dlaczego jeszcze nikt nie podjął się - poza takimi poboczami mainstrimu jak np. my tutaj czy niektórymi artykułami w prasie branżowej - analizą właśnie planowanego użycia, szkolenia, wyposażenia przyszłych żołnierzy OT - tutaj można by naprawdę szeroko temat (i w dużo większym stopniu , rzeczowo) rozwinąć. I może nawet udowodnić Komuś braki koncepcyjne jakieś ... ?
Ale, jak widać, istotniejsze jest chyba samo bicie piany bo ta, nim osiądzie to wielu płaszce ubrudzi .
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Śro 22 Mar, 2017 10:17   

Cytat:
Kolega sugeruje, że Ruscy w Donbasie dysponują całym swoim "klasycznym" uzbrojeniem w ramach regularnej armii?


Nie całym - niemniej jednak jest tam sprzęt jaki OT będzie mogło sobie na obrazkach pooglądać (czołgi, armaty i inne takie). Podobnie Ukraińcy - zatem powoływanie się na przykład Donbasu jako uzasadnienie obecnej koncepcji OT sugeruje poważne braki w wykształceniu. Oddzielną kwestia jest próba dopisywania przedmówcy tezy jakich nie wygłosił jak na przykład te wytłuszczone powyżej. Traktujemy się poważnie czy wyciągamy łopatki? Plastikowe oczywiście.

Zaś odnośnie możliwej penetracji OT - nadal widzę upartą ucieczkę od faktu, że OT ma "kształcić" oficerów z założeniem możliwości przejścia do wojsk operacyjnych. Koledzy do znudzenia zaś perorują o szeregowcach jakby to OT miało być starym dobrym odpowiednikiem ZSW z wyłączenie nawet głupiej SPR. Podniesienie liczebności armii w zakładany, drastyczny sposób (uzasadnione zwykle faktem, że państwo się tworzy i budujemy coś od zera -vide 1918) ma swoje konsekwencje. Ile etatów i czasu dostanie SKW aby "wytrzepać" tych kandydatów?
Cytat:

Acha, zapomniałem dodać - "bo oficerowie SKW sądzą i znowu będą sadzić biednych żołnierzy z Nanghar Khel ".
(nota bene - śledztwo prowadziła ni mnie ni więcej tylko prokuratura wojskowa , a potem cywilna i kończył cywilny skład sędziowski tak bajdełej


Wężykiem - zakończył uniewinnieniem z zarzutu zbrodni wojennej. A książkę polecam bo inaczej będziemy dyskutować na poziomie "Widzisz, kochany, ja mam tę przewagę nad tobą, że ty czytałeś Prousta, a ja nie".
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5317
Wysłany: Śro 22 Mar, 2017 10:40   

Jeśli OT ma eksternistycznie kształcić jakiś biedaoficerów to głównym problemem będzie ich niedouczenie a dopiero wtórnym ich agenturalność.
System OT można spieprzyć na tysiące sposobów, Krwawy Antoni ma tu wiele szans na wykorzystanie tych sposobów i być może to zrobi - nie mam wielu nadziei.

Ja piszę o natomiast o cytowanym przez ciebie wywiadzie, o 50.000 ludzi do sprawdzenia kontrwywiadowczego i podobnych bredniach. I podtrzymuje - ten wywiad jest bełkotem.
Exemplum
Cytat:
Kolejnym etapem będzie rozpoznawanie kadry, sprzętu, infrastruktury tych jednostek, na terenie których wojska OT będą ćwiczyć. To jest bezcenna wiedza dla wywiadów wojskowych.
Na szkoleniach OT specjaliści pokażą różnego rodzaju triki, autorskie sposoby zwalczania przeciwnika, swoją taktykę
_________________
Szeregowy rezerwy
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2021
Wysłany: Śro 22 Mar, 2017 11:17   

Problemem jest raczej to, że Rosjanie napatrzyli się na triki i autorskie sposoby w Czeczenii, w jakimś stopniu na Ukrainie, ostatnio w Syrii. I mają niezłe pojęcie o wojnie asymetrycznej.

Odnośnie do odejść wysokich oficerów osobiście zachowuję pewien spokój. Przed paru laty przez wspólnego znajomego dotarła do mnie sformułowana prywatnie opinia Znanego i Lubianego Publicysty, jak wynikało z twórczości dość zżytego z wojskiem. Była ona taka: stopień od podporucznika do majora — przeważają doskonali, kompetentni oficerowie. Najwyższe dowództwo bardzo w porządku. Szczebel od podpułkownika do generała dywizji — beton, starający się torpedować wszystkie sensowne ruchy, a sam robiący słabe, bo tak ma. Od walki z profesjonalizacją strzelców wyborowych i innymi przejawami progresu przez nieracjonalne wymagania techniczne po poronione koncepcje organizacyjne. Od tego czasu spora część ówczesnego dowództwa poginęła tragicznie, majorowie zostali góra pułkownikami. Zatem być może aż tak wielka tragedia w związku z tymi odejściami się nie dzieje, a do lamentów jenerałów wypada podchodzić z pewną wstrzemięźliwością.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Śro 22 Mar, 2017 12:42   

Cytat:
Ja piszę o natomiast o cytowanym przez ciebie wywiadzie, o 50.000 ludzi do sprawdzenia kontrwywiadowczego


Czy to znaczy, że u nas np. kontrwywiadowczo nie sprawdza się kandydatów na żołnierzy zawodowych poniżej stopnia oficerskiego? Tam tez są tysiące ludzi, ino, że nie przychodzili naraz... Zgodnie z taką teorią to faktycznie jak mamy sprawdzać tylko oficerów to luz...

@T. - fajno, ale przecież czystka dotknęła ostatnio przede wszystkim właśnie ową bystrą "górkę" a jej miejsca (siła rzeczy) nie zajmą "zdolni majorowie" tylko rekrutujący się z owego betonu "młodzi" generałowie niskogwiazdkowi czy pułkownicy jacy przebierają nóżkami aby na awans się załapać. Zatem nie jestem pewien czy mnie kolega uspokoił.
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Śro 22 Mar, 2017 13:21   

Cytat:
Jeśli OT ma eksternistycznie kształcić jakiś biedaoficerów to głównym problemem będzie ich niedouczenie a dopiero wtórnym ich agenturalność.
System OT można spieprzyć na tysiące sposobów, Krwawy Antoni ma tu wiele szans na wykorzystanie tych sposobów i być może to zrobi - nie mam wielu nadziei.
Oczywiście, i dlatego zastanawiam się dlaczego opozycja (a za nimi także i kilku naszych kolegów) nie uderzy w tym właśnie , potencjalnie niewykorzystanym i dającym nadzieję na nieprzerwany dopływ paliwa, kierunku ...

Być może jest on po prostu zbyt merytoryczny , ale to rodzi kolejne, smutne przemyslenia na temat poziomu prowadzonego publicznie "dialogu" .
T. napisał/a:
Odnośnie do odejść wysokich oficerów osobiście zachowuję pewien spokój. Przed paru laty przez wspólnego znajomego dotarła do mnie sformułowana prywatnie opinia Znanego i Lubianego Publicysty, jak wynikało z twórczości dość zżytego z wojskiem. Była ona taka: stopień od podporucznika do majora — przeważają doskonali, kompetentni oficerowie. Najwyższe dowództwo bardzo w porządku. Szczebel od podpułkownika do generała dywizji — beton, starający się torpedować wszystkie sensowne ruchy, a sam robiący słabe, bo tak ma. Od walki z profesjonalizacją strzelców wyborowych i innymi przejawami progresu przez nieracjonalne wymagania techniczne po poronione koncepcje organizacyjne. Od tego czasu spora część ówczesnego dowództwa poginęła tragicznie, majorowie zostali góra pułkownikami. Zatem być może aż tak wielka tragedia w związku z tymi odejściami się nie dzieje, a do lamentów jenerałów wypada podchodzić z pewną wstrzemięźliwością.
Touche .
Ja bym się nawet zastanowił - czy nie rozciągnąć tej swoistej "mdłej strefy" i na ówczesnych majorów , przynajmniej niektórych, nie będących w ówczesnym czasie żadnymi specjalistami w dziedzinach technicznych . Miałem okazje osobiście poznać metody dowodzenia i pracy u klasycznego przedstawiciela tej grupy osobników i w pełni mogę potwierdzić ich zachowawczość i chęć trzymania za wszelką cenę tylko i wyłącznie własnego stołka i przywartych do niego spodni.

Jako opozycję mogę podać przykłady bardzo obrotnych poruczników, i kapitanów z lat 2000' specjalistów z dziedzin inżynierii teleinformatycznej czy teletechnicznej , których miałem przyjemnośc spotykac i poznać przy róznych branżowych okazjach, to naprawdę byli ludzie czynu, ambitni i posiadający "otwarte umysły " szukające rozwiązań.
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
delwin
członek zarządu organizacji powiatowej

Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 932
Wysłany: Śro 22 Mar, 2017 13:28   

Cytat:
(a za nimi także i kilku naszych kolegów)


To akurat jest dość oczywiste przy zakładanych normach szkoleniowych. To trochę jakby prowadzić wyrafinowane dyskusje nad (nie)dawaniem ON w 1939 hełmów. Zresztą nawet decydenci na to "wpadli" i aby OT okazało się "sukcesem" prowadzi się "rekrutację" od OT z wojsk operacyjnych- zgodnie z zasadą, że herbata robi się słodsza od mieszania... Dowcip w tym, że aby OT miało sens to musi kosztować - i czas i pieniądze. Z oczywistych względów jednak MON chce mieć "sukces" a nie sukces.
 
 
T.
Beczkowóz


Dołączył: 11 Mar 2003
Posty: 2021
Wysłany: Śro 22 Mar, 2017 13:48   

Małe uściślenie: opinia, do której się odwołuję, dotyczy czasów Klicha, jeszcze przed Smoleńskiem. Ergo dobrze oceniani dowódcy najwyższego szczebla nie żyją albo są już poza wojskiem, rządzą ówcześni pułkownicy-generałowie dwugwiazdkowi, kapitanowie-majorowie czają się jako dzisiejsi podpułkownicy czy pułkownicy.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-nY9j8Rxcrg
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Śro 22 Mar, 2017 14:02   

No własnie, zgodzimy się z tym że każda sensownie prowadzona działalność szkoleniowa na tym polu, musi , niestety, kosztować. I że są to koszta - porównywalne - do tych które płaci się wszędzie (proporcjonalne do zaplanowanego docelowego poziomu wyszkolenia). I nie chodzi tutaj o jakieś pompowanie kasy w czyjąś kieszeń, ale po prostu amunicja wystrzelana kosztuje. Paliwo wyjeżdżone podczas ćwiczeń kosztuje. Naprawy, remonty, uzupełnienia kosztują. Aprowizacja ludzi w terenie i zaplecze logistyczne, sanitarne również. Jak się to wszystko przemnoży przez liczbę szkolonych żołnierzy/członków OT to dostajemy konkretną cenę.
I oczywiście fakt, że pewne rzeczy można zepchnąć na szkolenie zdalne nawet virtualne (jak dowodzą wyliczenia i praktyka takiej USArmy czy Bundeswehry to się na pewnym poziomie opłaca i da zrobić) . Ale virtualnie szkoli się głównie specjalistów uzbrojenia, techników, kierowców/pilotów oraz dowódców średniego i wysokiego szczebla (lub ostatnio nawet i drużyn w piechocie , z działań taktycznych i współdziałania i wymiany danych z innymi rodzajami sił zbrojnych w warunkach rozszerzonej swiadomości taktycznej - to duża oszczędność w stosunku do działań realnych w terenie - widziałem materiał z podobnych zajęć) . A więc podsumowując, ogólnie pewnej kwoty minimalnej nie przekroczy się (w dół) .
Czyli krótko - ile zapłacisz tyle mieć będziesz.
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 14