IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wątek Poetycki
Autor Wiadomość
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 19:38   

_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
santina 
Banita

Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 13
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 19:41   

Hegemon wszystko OK?;-))
forum się przez Ciebie rozjechało, może zredukuj ilość tych ikonek o jakieś 123 do 5 sztuk
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 20:04   

Chce Kuleżanka bana za 6 postów pod rząd?
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
santina 
Banita

Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 13
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 20:07   

nie można?
chciałam, żeby było czytelnie, równie dobrze mogłam wrzucić w jeden post.
Zaraz się obrażę i w ogóle se stąd pójdę,a w wyborach zagłosuję na PO!o!
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 20:26   

santina napisał/a:
(...)

Zaraz się obrażę i w ogóle se stąd pójdę,a w wyborach zagłosuję na PO!o!
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Przekonała mnię Kuleżanka, bana nie będzie. Na przyszłość proszę jednak o mniejszy rozmach postotwórczy ;)



Wszelako szantaż to brzydka rzecz :/
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
santina 
Banita

Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 13
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 20:27   

ahahaha
ok
a tak serio, to jest limit postów tak?do 5 rozumiem?postaram się poprawić
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 20:32   

Zasadniczo do jednego, za osobistą zgodą moda wyższego rzędu (zielonego) do dwóch.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
santina 
Banita

Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 13
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 20:43   

o matko, a czy ten jeden ma też jakąś określoną długość?
w sumie jeden, a długi jest lepszy niż 5 małych hahahaha
 
 
maciejka 
członek zarządu organizacji powiatowej


Wiek: 52
Dołączyła: 11 Kwi 2008
Posty: 780
Skąd: ziemia chełmżyńska
Wysłany: Pią 30 Maj, 2008 09:10   

santina napisał/a:
No i na koniec, bo mnie zaraz za spam wykopiecie coś ulubionego poety:
[url=http://img128.images...vy6.jpg]Obrazek[/URL]

ps-mam tego więcej, ale nie będe ryzykować;-)


Satino...
Pięknie dzięki.
Stronka dzięki wam nie jest tak poważna....Trzeba trochę innego oddechu...
_________________
Nie zwlekaj.Rób to co trzeba,wtedy,kiedy trzeba.
 
 
 
santina 
Banita

Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 13
Wysłany: Pią 30 Maj, 2008 09:54   

ja tego mam wiele;-)
wrzucam w JEDEN post, bo ponieważ nie rzucam słów na wiatr nie chciałabym zostać zmuszona do głosowania na PO :mrgreen: :mrgreen:

A.Ziemianin

Adaś Ziemianin

nie wiem kto to spiewa, jak ktos wie to niech napisze.
A moze ktos ma mp3?
to tylko z pozoru wygląda na piosenkę dla dzieci;-) bardzo jest ładna!
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Pią 30 Maj, 2008 14:12   

Dzis mogę wejść.

Witam Dziewczyny!

Fajne fotki z wierszami.
Mała uwaga..dobrze by bylo podawać nazwisko poety na fotce też.

Pozdrawiam.
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
santina 
Banita

Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 13
Wysłany: Pią 30 Maj, 2008 16:03   

No to jeszcze kilka;-)





i autor, któego też uwielbiam:


to może tak:pierwsza fotka-gdzieś w kieleckim-przecudna to kraina i ja tam jeszcze mam nadzieję, że wrócę.2ga-Woliński Park Narodowy,3 i 4 to Pieniny-słynna sosenka na SOkolicy i Dunajec.
Piękna ta nasza Polska co by kto nie mówił
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Sob 31 Maj, 2008 01:21   

Jan Lechoń - Zazdrość

Jest mi dzisiaj źle bardzo, jest mi bardzo smutno,
Myśli mam zwiędłe, chore, jak kwiaty na grobie,
Za oknami wisi niebo niby szare płótno.
Nie mogę dziś cię kochać i myśleć o tobie.

Między nami jest przepaść, przepaść niezgłębiona,
I choćbyśmy wykochać po brzeg duszę chcieli,
To wszystko, co nas łączy, jest miłość szalona,
A wszystko, co jest prawdą, na wieki nas dzieli.

Wiem teraz: to jest jasne jak słońce na niebie,
I musi skonać serce pod ciężką żałobą,
Bo nigdy cię nie wezmę na wieczność dla siebie.
Ty nigdy mną nie będziesz, a ja nigdy tobą.
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
maciejka 
członek zarządu organizacji powiatowej


Wiek: 52
Dołączyła: 11 Kwi 2008
Posty: 780
Skąd: ziemia chełmżyńska
Wysłany: Sob 31 Maj, 2008 19:28   

Ale się naraziła naszym recenzentom.....

Myślę że odblokują..
_________________
Nie zwlekaj.Rób to co trzeba,wtedy,kiedy trzeba.
 
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Pon 02 Cze, 2008 21:16   

11 listopada

Kiedy nocą śpi scena, śnią maszyny huczne
I umilkły pioruny, burze, deszcze sztuczne,
Kiedy teatr bez widzów, jak kościół bez wiernych,
Jest tylko świętym domem tajemnic niezmiernych
Ci, co słońcem zrobili blask ramp migotliwy
I świat stworzyli bardziej niż życie prawdziwy,
Których wiecznie trwać będą miłość i cierpienie,
Schodzą się jako duchy i stają na scenie.
Was wzywam! Nasze bowiem słowa są ułomne
I nie dosyć są wielkie, i za mało skromne,
Nie dość żeśmy cierpieli, za mało walczyli,
Byśmy mogli cośkolwiek powiedzieć w tej chwili.
Ale ty, któryś poszedł za granicę świata
Wezwać pomsty na przemoc, co naród przygniata,
I słowa znalazł takie, żeś temi samemi
Od nas mówił do nieba, od nieba do ziemi,
I ty coś nie znał ziemskich pożądań marności,
Tylko cuda początku i słońce przyszłości,
Coś nad w grobie leżącą stał jak anioł złoty
I krew i łzy jej wszystkie przemieniał w klejnoty -
Wy mówcie! Ty, o którym nie wierzymy sami,
Jak to? On żył naprawdę i był między nami,
Ty, który w czas bez wiary i na wszystko głuchy
Przyszedłeś dać świadectwo, że są jeszcze duchy,
Patrz! Mroki się rozpierzchły i w otchłani giną,
Jakaś ręka spuszczoną targnęła kurtyną,
Konrada jakaś postać prowadzi bezglosa.
Kto to? Może robotnik albo dziewka bosa.
We wszystkich domach światła rozbłysły wśród nocy.
Uradujcie się w grobach, wolności prorocy!
Gdzie kat zaciskał stryczek wkoło dumnej głowy,
gdzie stała szubienica, jest krzyż Chrystusowy!
Płyniesz teraz przeszłości niewstrzymana falo!
Oto się nad Krakowem złote blaski palą,
Król Zygmunt milcząc patrzy, jak Wisła się wije,
I wtedy dzwon uderzył! Ten sam, co dziś bije!
Bij! I porwij nas w swoje chyboty ogromne,
Wołaj: "Bądźcie jak tamci, to was nie zapomnę,
A. wtedy ci, co przyjdą, gdy się wiek wasz prześni,
O was także pomyślą, słuchając mej pieśni,
A Ty, który jedyny możesz stać w tym dźwięku
I w Tobie jednym serce nie zadrży od lęku,
Bo kiedyś Ty go słuchał - to nienadaremno
I sam jeden powstałeś w niewoli noc ciemną,
Budź ospałych: niech głosem Twoim mówi cały
Tysiąc lat krwi i potu, i tej ziemi chwały,
I marzenia poetów, mogiły żołnierzy!".
Niech więc głowę pochyli, kto w cuda nie wierzy,
Ten, który umiał cierpieć, a radość go trwoży,
Kto nie stargał na szyi niewoli obroży,
I kto chce przyszłość wstrzymać, i kto przeszłość plami,
Niechaj wyjdą tą nocą. Bo dziś pod gwiazdami
Jakieś cienie po polach, po mieście się snują
I wśród płaczu padają. I ziemię całują.


Jan Lechoń
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Wto 10 Cze, 2008 19:45   

--------------------------------------------------------------------------------

Dawaj to, co masz, czym jesteś.
Dawaj przedmioty, ale nade wszystko dawaj siebie,
swoją opiekę, swoją pomoc, swoje współczucie.
Dawaj póki czas, póki masz co dawać,
póki masz rzeczy, póki masz siły,
póki stać cię na serdeczną troskę,
na współczucie, na uśmiech i radość.

Dawaj swoją pomoc, dawaj siebie samego
póki cię jeszcze trochę jest.


"Dawaj"
Ks. Mieczysław Maliński
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
maciejka 
członek zarządu organizacji powiatowej


Wiek: 52
Dołączyła: 11 Kwi 2008
Posty: 780
Skąd: ziemia chełmżyńska
Wysłany: Wto 10 Cze, 2008 19:51   

Akiko napisał/a:
--------------------------------------------------------------------------------

Dawaj to, co masz, czym jesteś.
Dawaj przedmioty, ale nade wszystko dawaj siebie,
swoją opiekę, swoją pomoc, swoje współczucie.
Dawaj póki czas, póki masz co dawać,
póki masz rzeczy, póki masz siły,
póki stać cię na serdeczną troskę,
na współczucie, na uśmiech i radość.

Dawaj swoją pomoc, dawaj siebie samego
póki cię jeszcze trochę jest.


"Dawaj"
Ks. Mieczysław Maliński


Ciekawe ujęcie życia..

Ale ty masz duszę do poezji.A ja przy okazji chętnie czytam a nawet kopiuję sobie.Na codzień nie mam czasu zajmować się poezją ,ale zawsze lubiałam.
Ach życie.....
_________________
Nie zwlekaj.Rób to co trzeba,wtedy,kiedy trzeba.
 
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Śro 11 Cze, 2008 02:43   

Tak wieczorowa pora...

"Samotność"
(Rainer Maria Rilke )

Samotność jest jak deszcz.
Z morza powstaje, aby spotkac zmierzch;
z równin niezmiernie szerokich, dalekich,
w rozległe niebo nieustannie wrasta.
Dopiero z nieba opada na miasta.

Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
kiedy ulice biegną witać ranek,
i kiedy ciała, nie znalazłszy nic,
od siebie odsuwają się rozczarowane;
i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
spać muszą razem - bardziej jeszcze sami:

samotność płynie całymi rzekami.

(tłum. Janina Brzostowska)
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 19:27   

Poniewz w Polsce jest wieczor...letni wieczor...

Adam Asnyk - Letni wieczór



Już zaszedł nad doliną
Złocisty słońca krąg
Ciche odgłosy płyną
Z zielonych pól i łąk.

Dalekie ludzi głosy,
Daleki słychać śpiew
I cichy szelest rosy
Po drżących liściach drzew.

Promieńmi gra różana
Topnieje w sinej mgle,
A świeży zapach siana
Skoszona łąka śle.

Wraz z wonią polnych kwiatów,
Z gasnącym blaskiem zórz
Cicha poezja światów
W głąb ludzkich spływa dusz.

W półcieniu pierś olbrzymią
Podnoszą widma gór,
Nocnymi mgłami dymią,
Wdziewają płaszcze chmur.

I wiążą swoje skrzydła,
Podarty kryjąc stok
Jak senne malowidła
Powoli toną w mrok.

Wieczoru blask niepewny
Oświetla obraz ten
Ludzie w zadumie rzewnej
Gonią piękności sen.
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
Remus 
sympatyk

Wiek: 32
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 33
Skąd: małopolska
Wysłany: Śro 18 Cze, 2008 10:00   

Adam Asnyk - genialny poeta, jeden z moich ulubionych

"Kościeliska"
Oto tatrzańska sielanka
Łagodną wabi ponętą,
Jak dziewczę, co uśmiechniętą
Twarzyczką wita kochanka...
Przez skał rozdartych podwoje
Przegląda wąwozu łono,
Gdzie szumią srebrzyste zdroje
Melodię głazom nuconą -
Przez skał rozdartych podwoje
Świerk zwiesza konary swoje,
I słońca blask się przeciska...
To Kościeliska!

Zielona skacze dolina
Przez strumień z brzegu do brzegu;
Gdzie potok wstrzyma ją w biegu,
Na góry łączką się wspina
I postać przybiera sielską,
Strojąc się w trawę i zielsko,
I kwiaty do swego wianka
Wplatając ręką niedbałą...
A dołem, skryta pod skałą,
Z marmurowego wciąż dzbanka
Czysta najada swe fale
W przejrzystym sączy krysztale
I strąca potok z urwiska...
To Kościeliska!

Pionowo sterczące skały
Igłami świerków się jeżą,
W ciemną się zieleń ubrały,
Lecz w balsamiczną i świeżą,
Z której gdzieniegdzie szczyt biały
Kamienną wytryśnie wieżą,
Lub nagie wapienia ostrze
Szeroko pierś swą rozpostrze.
Za każdym drogi zakrętem
Cały krajobraz się zmienia;
Jakby w królestwie żakietem
W głaz zamienione marzenia,
Dziwaczne fantazji gmachy
Z wejrzeniem coraz to nowem,
Wiszące ściany i dachy,
Tłoczą się ponad parowem
Lub uciekają w lazury,
Ręką marzącej natury
Wypchnięte z ziemi ogniska...
To Kościeliska!

Srebrzyste wstęgi katarakt,
Oprawne w zielony szmaragd
Mchów rozesłanych na skałach
I drobnolistnych paproci;
W powietrzu pełno wilgoci
I chłód rzeźwiący w upałach -
Zwalone kłody i mosty,
Łomy strącone z wierzchołków,
Rdzawe na głazach porosty,
Co woń roznoszą fiołków,
Żywiczne świerków oddechy,
Błękitnych niebios uśmiechy
I spokój dla duszy słodki -
I zawieszone wysoko
Nad niedostępną opoką
Gwiaździste, srebrne szarotki -
Wszystko się srebrzy lub złoci...
W kropelkach świeżej wilgoci
Tęczową barwą połyska...
To Kościeliska!
_________________
"Na każdym kroku walczyć będziemy o to, aby Polska-Polską była! Aby w Polsce-po polsku się myślało" Stefan kard. Wyszyński
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Czw 26 Cze, 2008 17:43   

Jonasz Kofta - Szary poemat

Gorzały siny płomień
Przepala źródła płuc
Butelkowany gromie
Uderzaj
Chcieć to móc
Na zgniłej włosów słomie
Gdzie czaszki tępy chrzęst
Załóżmy wieńce skromne
Głóg, jaśmin, krwawnik, rdest
Pragnienie jest bezdomne
Codzienność jest bez gwiazd
Zapomnieć, cóż, zapomnę
Nalejcie jeszcze raz
Utopmy swe utopie
Zabijmy drzwi na krzyż
I pijmy
I wypijmy
To wszystko lepsze niż
Kłamać
Psia mać
Macać
Wracać
Próbować
Od nowa
Bo za drzwiami jest ta ludowa
I tak nic się nie stanie przy świadkach
Jeśli przyszło nam życie odsiedzieć
Przy wódzie, lżejsza odsiadka
Poszły konie po betonie
Radiowóz przejechał
Łatwo siedzieć w swoim gronie
Kapuś się uśmiecha
Niucha, czy się coś zaczyna
Upijemy skurwysyna
Seta, seta jeszcze klina
Przymusimy pić
To nie wina skurwysyna
On chce żyć
Zapierdala siódma fala
A może dziewiąta
Zmyje, zryje, porozwala
Kto po nas posprząta
Kto położy obrus świeży
Miłosierną chustę
Kiedy nam nie dane wierzyć
Nasze miejsce � puste
Hula wiatr koło torów
Idzie dwóch zakapiorów
Niosą pół jak monstrancję
Jeden wyszedł z pudła
Żona mu mocno schudła
Drugi gliną jest w stopniu kaprala
No i obaj idą na stację
Razem byli kiedyś w szkole
Przyjaciele, druhowie
Teraz jeden drugiemu nic nie powie
W krzakach flaszkę rozpiją
Jak się dobrze ukryją
Bo jeden jest człowiek
I drugi jest człowiek
Potem w oczy sobie spojrzą
Kto tam wie
Co tam dojrzą
Długo tak nie może trwać
Jeden powie, [kobieta wątpliwej konduity] mać
Wsiądą w pociąg
Nie będą się znać

Długi korytarz
Pusty korytarz
Czyś pan zwariował
O drogę pytasz
Tu cię poproszą
Jak będzie trzeba
Na razie cicho siedź
Jakbyś tu nie był
To byś się nie bał
Jak jesteś
W zaparte leć
Która godzina
Masz pan robaki
Co się tak wiercisz
Wiesz pan, widziałem śmierć
Jak wyglądała
Jak sekretarka
Przy kości, duży cyc
W ścianie się otworzyła szparka
I weszła i nic
Długi korytarz
Pusty korytarz
Możesz tu zdechnąć

To w nas dobre
Co w nas mokre
Krew
Pot
Mocz
I łzy
I wódka
Prawdziwie czysta
Bez niej byś gnoju żył jak glista
Ja nic nie muszę
Ja duszę mam nieśmiertelna
Jak się przygłuszę, to wiem
Ona ze mną
Jestem jak dziura na wylot w ogrodowym murze
Jabłonie wypaliło co po dziurze
W tym miejscu jest teraz podwórze
Beton, trzepaki, wysokie bloki
Niebo
Jest tak cholernie w górze
A człowiek nie jest taki wysoki
Jak patrzę za tym, co mam
Chcę
I nie widzę nic swojego
Zamówmy jeszcze po sto gram, kolego
Wypijmy teraz za socjalizm
On się od tego nie zawali
Jak już złapali, nie popuszczą
My dla nich gównem, błotem, tłuszczą
Człowiek jest słaby
A my raby
Okrutne
Niskopokłonne
Nie zapamiętaj tego aby
Ja, towarzyszu, też zapomnę

W pancerny waciak zbrojny golem
Nadciąga kartoflanym polem
Krwawy i pusty, bo bez Boga
W gumiak obuta jego noga
A w ręku jego ciężka laga
Którą mu dała władza naga
By odwet wziął i bił, jak umie
Tych wszystkich, których nie rozumie
Tych wszystkich, których nienawidzi
Bo to bezjaje, gnoje, Żydzi
Za swoją nędzę, za swój strach
Tych, których każą, wbije w piach
Dla niego Polska to jest mać
Dumy gwaranty

Nikt nie zapyta
Co przykazuje krótko .... lać
W uznaniu rzetelnego trudu
Dadzą mu etat gniewu ludu
Może mu zabrać ten, co mu dał
Wziąć mu deputat, czapkę, premię
Więc murem przy nim będzie stał
Nie po to go walono w ciemię
Będzie świadomość swoją miał
Będzie się bał
Będzie kamiennym kałem srał
Bo strach ma moc wiązania skał

Pije ja wszyscy
Mocny chłop
To może wypić więcej
Podstemplowany czaszki strop
Od pracy
Wolne ręce
Pije na umór
Aż mu się świat, ja otwór judasza zatrzaśnie
Czyjś ojciec
Syn
I brat
A to jest polska właśnie
Dla jednych gwiazda spada smugą
Dla drugich wolno, godnie, długo
Już się nie zrośnie noc na pół przecięta
Tak ogromnieje co ogromne
Niektórzy piją, by zapomnieć
Ja piję, żeby zapamiętać
Karleje przeciw sumieniu zbrodnia
Do wiadomości sprzed tygodnia
A droga naszych prawd
[bardzo nieładnie, bardzo ] kręta
Choć już złamana
Niektórzy piją, by zapomnieć
Ja piję, żeby zapamiętać

Gorzale chwała
Ona z nas czyni dumne anioły upadłe
Pióra w skrzydłach stroszymy
A każdy
Zardzewiały bagnet
Zblakły wypełzłym amarantem
Łuny legendy

Została krew
Czerwona istnie
Gdy na bandażu białym błyśnie
Ojczyzno
Matko
Przebacz
Nam
Ociemniały byt
Tak nam niewiele trzeba
Tak nam za mało wstyd
Butelka świeci jakby siwizną
Być może dnieje
Przysięgam ci
Moja
Ojczyzno
Nigdy
Nie wytrzeźwieję
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
maciejka 
członek zarządu organizacji powiatowej


Wiek: 52
Dołączyła: 11 Kwi 2008
Posty: 780
Skąd: ziemia chełmżyńska
Wysłany: Czw 26 Cze, 2008 18:15   

Akiko!!!

Skąd tak smętny poemat????????

Ojojoj...........
_________________
Nie zwlekaj.Rób to co trzeba,wtedy,kiedy trzeba.
 
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Czw 26 Cze, 2008 22:03   

Kiedyż on to napisał?
Szok. To wyszło w PRL-u?
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Pią 27 Cze, 2008 00:41   

Nie spotkalam sie z tym utworem w PRLu.
Jak mozna by bylo wydac z takim fragmentem:


Łatwo siedzieć w swoim gronie
Kapuś się uśmiecha
Niucha, czy się coś zaczyna...
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Nie 29 Cze, 2008 19:10   

http://nasza-klasa.pl/forum/6/1/3295 Zobaczmy sami urocze wierszyki Jonasza Kofty.
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
maciejka 
członek zarządu organizacji powiatowej


Wiek: 52
Dołączyła: 11 Kwi 2008
Posty: 780
Skąd: ziemia chełmżyńska
Wysłany: Nie 29 Cze, 2008 19:15   

Zbigniew napisał/a:
http://nasza-klasa.pl/forum/6/1/3295 Zobaczmy sami urocze wierszyki Jonasza Kofty.


faktycznie...
ciekawe językowe ujęcia...
_________________
Nie zwlekaj.Rób to co trzeba,wtedy,kiedy trzeba.
 
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 14:32   

Moja paranoja ...Jonasz Kofta

Alkohol na ogół wchłaniam,
wszystkie gatunki do wytrzymania.
Wchłaniam bimber, brzozowe,
wodę „ Chypre” , „Być może”.
Wchłaniam brym, berbeluche,
politury nie mogę…
Może mógłbym i politurę,
gdybym w gardle był gładszy,
no, co się tak patrzysz ?
Życie poznałem na wylot:
byłem pumpernikiel, kaskader i pilot.
W jednym filmie , to z drugim kaskaderem Śliwą ,
przeszło dwieście metrów leciałem- po piwo.
To był wyczyn , bo mieliśmy po dwa złote na krzyż,
no, co się tak patrzysz ? Pingwina nie widziałeś ?

Ty się nie pytaj : kto ja?
Ty się nie pytaj : gdzie ?
A w ogóle , to moja paranoja,
to moja paranoja… Ole !

Kobiety to u mnie w porządku,
z wyjątkiem jednego wyjątku.
Ona była , proszę ciebie, kobieta – zagadka,
pół-Japonka, pół- Serbochorwatka.
Oczy miała dzikie, bo paliła haszysz,
no, co się tak patrzysz ?
Mam stanowisko, owszem nie powiem,
wszystko na mojej głowie…
Nawet kapelusz na niej trzymam,
ogrzewanie centralne mam, palmę mam,
zakres odpowiedzialności mam, sprawozdawczość mam,
ludzi pod sobą mam, i dywan…
Języka nie znam żadnego, a trzeba znać trzy,
no, co się tak patrzysz ?

Ty się nie pytaj : kto ja?
Ty się nie pytaj : gdzie ?
A w ogóle , to moja paranoja,
to moja paranoja…Ole !

Ja jestem cwańszy, niż wy wszyscy,
nie wszystko złoto, co się błyszczy.
Może mnie wzięła raz ochota
by powiedzieli : równy chłop, choć idiota !
Może to dla współżycia w grupie,
tak heroicznie trzeba zgłupieć.
Człowiek myślący jest solą w oku,
kretyn to kretyn, a dajcie wy mnie spokój !


Ty się nie pytaj : kto ja?
bo ja już swoje wiem…
A w ogóle , to moja paranoja,
to moja paranoja… Ole !
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Pią 11 Lip, 2008 21:56   

Idzie łykend więc cusik na wesoło:

Bocian dostał dziś zadanie
By dostarczyć pewnej mamie
Pulchne śliczne małe dziecię
Które właśnie jest na świecie
Dziś nie bardzo się coś czuje
Lecz zadanie obiecuje
Spełnić z wielką starannością
I wrodzoną sumiennością
Trochę dzisiaj go tu suszy
Ale zaraz w net wyruszy
Boćki wczoraj premie w zieli
I balangę nocną mieli
Uchlał się nasz bociek wielce
Nie przestając na butelce
Głowa mu się ciągle kiwa
A robota go tu wzywa
Maluch mu się w chustce wierci
Jemu zaś się w głowie kręci
J z rozmachu w skrzydła bije
Może bociek się odbije
W końcu może już poleci
I nadzieje w sobie w wznieci
Że dziś może nie zabłądzi
Tak jak większość tutaj sadzi
Patrzą, w jakim jest dziś stanie
Może mu się nic nie stanie
Oczy mu zalewa potem
Ale zawsze przed odlotem
Musi zalać swoje kości
Bo ma lęki wysokości.
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Śro 16 Lip, 2008 15:03   

TANGO ANAWA
Teatr to dziwny teatr jedyny
gdzie sens , gdzie treść
czort jeden zna
tam fortepiany i mandoliny
w szalonym tangu Anawa

Pani mi mówi -niemożliwe
pani mi mówi - mnie się zdaje
pani mi mówi - niedowiary
pani mi mówi - że to żart
co jest możliwe to mozliwe
co mnie się zdaje to się zdaje
a pani nie wie co ja czuję
gdy śpiewam tango Anawa

Teatr to dziwny ,teatr jedyny
w nim przedstawienie wiecznie trwa
pogromcy zwierząt i arlekiny
i szał iluzji Anawa

Pani mi mówi niemożliwe.....

Teatr to dziwny , teatr jedyny
a drugi taki nie wiem gdzie
przychodzą do nas piekne dziewczyny
i śmieją się i bawią się

Pani mi mówi - niemożliwe
że te kawały pani zna
że to naiwne i fałszywe
to całe tango Anawa

Co jest fałszywe to fałszywe
co mnie się zdaje to się zdaje
a pani nigdy nie zrozumie
co to jest tango Anawa
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
Akiko 
Banita


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Paź 2005
Posty: 2965
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 02:25   

Super Ziemia


Odnaleziona przez astronomów

Daleka Super Ziemio

Na szczęście czy na nieszczęście

Oto jest pytanie

My tacy wiecznie niebogaci

Niestrudzeni w uszczęśliwianiu

Dotykiem naszej śmiertelnej ręki

Ale niezwykle silnej

Aby zbudować królestwo podług naszej woli

Które jest zawsze wyzwalane

Przez kolejnego proroka

W którego celnie rzucamy kamieniem

A kamieni na planecie Ziemi

Jest u nas niekończący dostatek


Maksymilian Bart Kozlowski
_________________
Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 14