IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię
Autor Wiadomość
scyg
członek zarządu organizacji powiatowej
leming


Wiek: 50
Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 1056
Wysłany: Pon 19 Mar, 2007 22:47   

Korzeń jest tam gdzie był - głęboko w starożytności, z rozmaitymi mniej lub bardziej ważnymi wpływami po drodze. Twój argument dotyczył bardziej twórczości organizacji kościelnej, a nie samych ideałów chrześcijaństwa, o które cała kłótnia w Brukseli się toczy. Historia Kościoła obfitowała w wiele elementów, które z chrześcijaństwem miały niewiele wspólnego. Wystarczy poczytać o życiorysach papieży takich jak Aleksander VI, który najbardziej słynął z rozwiązłości, czy o wyprawach krzyżowych, które często były tylko pretekstem do rabunku. Nikt rozsądny nie powiedziałby, ze te pożałowania godne "wypaczenia" były rezultatem chrześcijaństwa, prawda?
Osobiście uważam, że nic złego nie stałoby się, gdyby wspomniano o chrześcijaństwie, ale nie jako o jedynym "korzeniu", tylko jako jednym z przynajmniej trzech głównych - czyli chrześcijaństwie, starożytności i humaniźmie oświecenia.
_________________
Umiar w umiarze
Ruch Obywatelski na Rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych
 
 
wichura 
Banita

Wiek: 34
Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 4806
Wysłany: Pią 23 Mar, 2007 09:17   

Cytat:
Skromność
Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybrali. Tak mówił do nich: <<Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca!", i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej!", i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony>>.
Łk 14,7-11
_________________
na wygnaniu
The Box Tops - The Letter http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Półkownik 
Stary Basior

Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 2968
Wysłany: Pią 23 Mar, 2007 11:07   

Wichuro - ładnieś to przytoczył. Bo to jest ta belka w oku naszych "katabasów" której nie chcą widzieć, dostrzegając wszelkie ździebełka w oku parafianina. Dobrze byłoby, aby wszyscy "wyświęceni" od proboszcza poczynając powiesieli sobie ten cytat nad łóżkiem.
Według mnie jest jeden z powodów klęski transformacji po 1989. Nie ten główny, ale ten w sumie bardzo przyczynkowy.
 
 
wichura 
Banita

Wiek: 34
Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 4806
Wysłany: Sob 24 Mar, 2007 15:48   

O śmierci:
Cytat:
"Bać się śmierci, o szlachetni, jest tym samym co mieć się za mądrego
nim nie będąc; gdyż jest to mniemać, że się wie to, czego się nie wie.
Nikt nie wie, czy śmierć nie okaże się największym błogosławieństwem dla
ludzkiej istoty, a jednak ludzie boją się jej, jak gdyby posiadali niezbitą
pewność, że jest największym z nieszczęść".
Sokrates


Cytat choć filozoficzny to w pewnym sensie ociera się o religię i dlatego go tutaj
przytaczam.
_________________
na wygnaniu
The Box Tops - The Letter http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Bonka 
przewodniczący koła

Dołączyła: 16 Lut 2006
Posty: 593
Wysłany: Sob 24 Mar, 2007 22:19   

Słowa Św. Pawła, nigdy bardziej aktualne, niż dzisiaj:
Nie dajcie się uwieść róznym i obcym naukom, dobrze bowiem jest wzmacniać serce łaską, a nie pokarmami, które nie przynoszą korzyści tym, co się o nie ubiegają. (Hbr 13,9)
 
 
jacor 
przewodniczący koła

Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 549
Wysłany: Nie 25 Mar, 2007 16:25   

Polecam do ściągnięcia sobie kazania najlepszego wrocławskiego duszpasterza ks. Orzecha Orzechowskiego.

http://www.wawrzyny.wroc....rderby=2&page=2
_________________
www.browar.biz
Żywiec. Prawie jak piwo
 
 
MS 
Banita


Wiek: 48
Dołączył: 07 Mar 2003
Posty: 9501
Skąd: z przeszłości
Wysłany: Pon 26 Mar, 2007 21:04   

czytanie na poniedziałek na mateuszu napisał/a:
(Łk 1,26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.
Wszystkie czytania z komentarzem
_________________
Pucz trwa, Blacky samowolnie pozbawił mnie uprawnień admina.
 
 
MS 
Banita


Wiek: 48
Dołączył: 07 Mar 2003
Posty: 9501
Skąd: z przeszłości
Wysłany: Pon 26 Mar, 2007 21:08   

Rewelacyjny komentarz do czytania o synu marnotrawnym o.Pelanowskiego:
W Gościu Niedzielnym o.Pelanowski napisał/a:
(..)bydwaj byli na polu. Jeden z nich tak odszedł, że wrócił. Drugi tak oddalił się od domu, że nie wyglądało to na odejście. Jeden z nich żałował, że zgrzeszył. Drugi natomiast, choć nie wyraził tego wprost, żałował, że nie zgrzeszył. Był tak blisko Ojca i jednocześnie nie wszedł do wnętrza Jego domu! Przypowieść nie pochwala uczynków pierwszego syna, ale ostrzega też przed postawą drugiego: pozornej poprawności moralnej. Syn służył od lat ojcu, ale tylko służył, czyli wykonywał obowiązki, zakazy i nakazy, nie szukał miłości i czułości w jego ramionach. Ani zmysłowość, ani mistyka nie pociągnęły go i nie ciekawiły.

Nie miał odwagi pogrążyć się w grzechu, choć naprawdę za nim tęsknił, co widać w jego pretensjonalnych wyrzutach: „Nigdy mi nie dałeś koziołka, abym ucieszył się ze swymi przyjaciółmi”. Tęskni za uciechami życia, ale ich sobie sam zakazał, choć niezrozumiale do ojca ma żal. Ojciec przecież mu mówi: „Dziecko, wszystko moje jest twoje!”. Co jest Ojca? Ojca jest uczta, czyli Eucharystia. Najdelikatniej jak mógł, dał synowi do zrozumienia, że w każdej chwili może sobie sprawić ucztę, ale tajemnicą pozostanie, dlaczego starszy syn ani w grzechu nie szukał radości, ani w domu ojca.

Tajemnicą są ludzie, którzy nie odważyli się szukać szczęścia w grzechu, ani w Bogu, ani na ulicy, ani na Eucharystii. Ludzie, którzy nie żyją, tylko obserwują życie innych, jak te panie z okien w blokowiskach, które całymi godzinami przyglądają się sąsiadom. Całe życie tkwią w jakimś żalu do życia, że im się nie udało odnaleźć szczęścia. Przyglądają się innym, ale nigdy sobie!(..)

Całość
_________________
Pucz trwa, Blacky samowolnie pozbawił mnie uprawnień admina.
 
 
MS 
Banita


Wiek: 48
Dołączył: 07 Mar 2003
Posty: 9501
Skąd: z przeszłości
Wysłany: Pon 26 Mar, 2007 21:44   

Szymon Cygielski napisał/a:
Korzeń jest tam gdzie był - głęboko w starożytności, z rozmaitymi mniej lub bardziej ważnymi wpływami po drodze. Twój argument dotyczył bardziej twórczości organizacji kościelnej, a nie samych ideałów chrześcijaństwa, o które cała kłótnia w Brukseli się toczy. (..)
Osobiście uważam, że nic złego nie stałoby się, gdyby wspomniano o chrześcijaństwie, ale nie jako o jedynym "korzeniu", tylko jako jednym z przynajmniej trzech głównych - czyli chrześcijaństwie, starożytności i humaniźmie oświecenia.
Humanizm oświecenia wytrysnął wspaniałym fajerwerkiem Rewolucji (anty) Francuskiej, więc przy takim postawieniu sprawy trzeba by i Hitlera ze Stalinem dodać :twisted:
A poważnie Konstytucja dotyczy organizacji społeczeństwa i tego moje przykłady dotyczyły, gdyż ani starożytność ani tym bardziej dzieje postśredniowieczne takiego wkładu nie miały.
Odnośnie filozofii, to najważniejsze idee wywodzą się wprost dopiero z chrześcijaństwa (zobacz powszechną deklarację praw człowieka). Dlatego dalej twierdzę, iż współczesna Europa została ufundowana na koncepcjach chrześcijańskich osadzonych na średniowiecznych rozwiązaniach.
_________________
Pucz trwa, Blacky samowolnie pozbawił mnie uprawnień admina.
 
 
MS 
Banita


Wiek: 48
Dołączył: 07 Mar 2003
Posty: 9501
Skąd: z przeszłości
Wysłany: Wto 27 Mar, 2007 13:02   

czytanie na wtorek na mateuszu napisał/a:
(J 8,21-30)
Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekli więc do Niego Żydzi: Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie? A On rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś? Odpowiedział im Jezus: Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu. Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba. Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

całość wraz z komentarzem
_________________
Pucz trwa, Blacky samowolnie pozbawił mnie uprawnień admina.
 
 
MS 
Banita


Wiek: 48
Dołączył: 07 Mar 2003
Posty: 9501
Skąd: z przeszłości
Wysłany: Wto 27 Mar, 2007 21:24   

Rachunek sumienia jak zrobić
_________________
Pucz trwa, Blacky samowolnie pozbawił mnie uprawnień admina.
 
 
Bonka 
przewodniczący koła

Dołączyła: 16 Lut 2006
Posty: 593
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 13:39   

Rozpoczął się Wielki Tydzień, siedem dni, które zawierają w sobie drogę od triumfu Palmowej Niedzieli, przez największą klęskę, do największego zwycięstwa...
Załączam adres do video z procesji Wielkiego Tygodnia 2006r. w Alamedzie. Naprawdę warto obejrzeć, to procesja Legii Hiszpańskiej!

http://www.youtube.com/watch?v=az2BpVCM8aQ
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Pon 02 Kwi, 2007 21:25   Druga rocznica śmierci Jana Pawła II.

Jan Paweł II, encyklika „Veritatis splendor”:

Cytat:
Człowiekowi współczesnemu grozi duchowa znieczulica, a nawet śmierć sumienia. Śmierć sumienia jest natomiast czymś gorszym od grzechu.


Dziś mija druga rocznica śmierci Jana Pawła II. Rozważając dzieła naszego Ojca Świętego, wraz z milionami wiernych łączymy się w modlitwie o Jego jak najszybką beatyfikację.
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Grigorij0 
zwykły członek, płacący składki


Wiek: 34
Dołączył: 17 Maj 2006
Posty: 216
Skąd: Pułtusk / Warszawa
Wysłany: Pon 02 Kwi, 2007 23:31   

Młody szczaw ze mnie jeszcze, jednak łezka mi się zakręciła na dzisiejszej mszy. Pięknie brzmi, gdy kilkaset gardeł potrafi jednym głosem śpiewać Barkę, modlić się...

Pamiętam jak dzisiaj, było to dokładnie dwa lata temu, rodzice przy telewizorze oglądali relacje z Watykanu.
Przyjechał do mnie przyjaciel, przywiózł swoją gitarę, jak zwykle odpaliliśmy piece i brzdąkamy sobie różne improwizacje. Po pewnym czasie "podchodzi" nam motyw Marsza Pogrzebowego (bez skojarzeń, po prostu kilka fajnie brzmiących akordów), zgrywamy to sobie jakiś czas, kompozycja nabiera tempa, gdy nagle do pokoju wchodzi mój tata, mówiąc: "Ojciec Swięty właśnie umarł..."

Nie muszę mówić jak nas zamurowało. W tym momencie uświadomiłem sobie, że nic nie dzieje się przypadkowo, musi być w tym wszystkim jakiś ukryty cel...

Czy Polacy zmienili w jakiś sposób swoje postępowanie po śmierci Papieża Polaka? Czy stali się lepsi?
Oczywiście trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie, żadne badania statystyczne nie odpowiedzą nam na te pytania. Jednak myślę, że jeżeli przynajmniej kilku głąbów takich jak ja zastanowiło się nad sobą i postanowiło zmienić swoje życie, to już jest bardzo dobrze i idzie ku lepszemu!

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i niech Was Bóg prowadzi!
_________________
Wiatr historii zawieje, skrzydła rosną ludziom-ptakom, portki trzęsą się wszystkim podejrzanym pętakom
 
 
Rodak 
Banita


Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 1249
Skąd: z Polski
Wysłany: Pią 06 Kwi, 2007 21:55   

W dzisiejszych rozważaniach podczas Drogi Krzyżowej ks. Gianfranco Ravasi napisał: "Pod presją opinii publicznej Piłat przyjmuje postawę, która wydaje się dominować w naszych czasach - to znaczy postawę obojętności, nieangażowania się, dbania o polityczną poprawność. Dla świętego spokoju i własnej korzyści ludzie nie cofają się przed podeptaniem prawdy i sprawiedliwości".

Jak by było pięknie, aby angażowali się Ci, co się nie angażują, a Ci co się angażują umieli robić to z miłością do Kościoła Chrystusowego i poszczególnych ludzi.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Sob 07 Kwi, 2007 13:40   Grób Pański dziś.

"Nie ma Go tu! Zmartwychwstał jak powiedział" (Mt 28, 6). Można też przyjechać tutaj i osobiście sprawdzić, że Pana Jezusa nie ma w Grobie, podobnie jak uczynił to św. Jan, który wszedł do pustego Grobu, "ujrzał i uwierzył" (J 20, 8) . "Nie ma Go, zmartwychwstał, jak powiedział, oto miejsce, gdzie go złożono".

Typowy Grób
Miejsce, gdzie złożono Pana Jezusa, było własnością Józefa z Arymatei, członka Sanhedrynu. Pochował on Chrystusa we własnym grobie, który odzwierciedla typowe miejsce żydowskiego pochówku. Ma on dwie części połączone ze sobą wąskim przejściem. Pierwsza, dość obszerna, służyła za miejsce modlitwy i żałoby dla rodziny. W drugiej zaś części, znacznie mniejszej, były wykute w skale podłużne wnęki, w których kładziono zmarłych. Wejście do grobu zasuwano masywnym głazem przypominającym kamień młyński. Dlatego kobiety idące do grobu martwiły się i "mówiły między sobą: 'Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu?'" (Mk 16, 3).

Pielgrzymi
Od wieków z całego świata przybywają do Bazyliki Zmartwychwstania, aby pomodlić się przy pustym Grobie. Pierwsza pielgrzymowała tutaj Matka Najświętsza, która - jak mówią apokryfy - codziennie przybywała na Kalwarię i do pustego Grobu (Transitus 1). Na tę pamiątkę w Bazylice Zmartwychwstania są tzw. Arkady Maryi. Bez wątpienia przychodzili tutaj na modlitwę pierwsi chrześcijanie, którzy licznie przyjmowali chrzest, o czym czytamy w Dziejach Apostolskich (...).
Niestety, w 135 r. cesarz Hadrian, chcąc wymazać z pamięci chrześcijan święte miejsca, postawił nad Grobem Pańskim ołtarz Venus. W ten sposób jednak zaznaczył jeszcze bardziej to miejsce. Gdy matka cesarza Konstantyna, św. Helena, przybyła do Jerozolimy, nie było problemów z identyfikacją miejsca Zmartwychwstania. W krótkim czasie postawiono tu potężną bazylikę, a sam grób został zamknięty wewnątrz małej kaplicy. W ciągu wieków kaplica Grobu Bożego ulegała zmianom (lata: 614, 1009, 1048, 1555, 1719, 1808). Zachowała jednak swe przeznaczenie - wskazywała miejsce Zmartwychwstania.

Współczesność
Obecnie Grób Pański ma również dwie części. Pierwsza z nich, będąca przedsionkiem, jest zwana kaplicą Anioła, ponieważ tam ukazał się on niewiastom. Znajduje się w niej fragment kamienia, który według tradycji zamykał wejście do grobu. W drugiej części jest miejsce, gdzie złożono Ciało Chrystusa owinięte w płótna zgodnie z żydowską tradycją. Na tym miejscu jest obecnie marmurowa płyta. Ojciec Bonifacy z Roguzy, franciszkanin, będąc świadkiem prac restauracyjnych w 1555 r., stwierdza, że po zdjęciu wszelkich ornamentów można było widzieć oryginalną skałę, na której spoczęło Ciało Zbawiciela.
Nad marmurową płytą widnieje wizerunek Zmartwychwstania Pana Jezusa, a z góry zwisa szereg lamp wskazujących na wagę miejsca. Na ścianie północnej jest ikona Matki Bożej. Można ją uchylić i zobaczyć za nią fragment surowej skały grobowej, która bez zmian i ornamentów dotrwała do współczesności, będąc świadkiem Zmartwychwstania.

Liturgia
Grób Pański jest pod opieką katolików i prawosławnych (głównie Greków i Ormian). W związku z tym każde wyznanie chrześcijańskie ma wyznaczone godziny, w czasie których sprawuje Liturgię. Jako katolicy możemy celebrować codziennie Mszę Świętą od 4.30 do 7.15. W Grobie Pańskim kończy się codzienna procesja, piątkowa Droga Krzyżowa oraz inne nabożeństwa. W ciągu dnia Grobem opiekują się prawosławni (Grecy), a o godz. 20.00 każdego dnia zamyka się bazylikę. Jeśli ktoś chce, to może pozostać wewnątrz na całonocną modlitwę. Ojcowie Franciszkanie mają połączony z bazyliką klasztor i w nocy modlą się przy Grobie Pańskim. Obecnie w klasztorze jest trzech Polaków, w tym przełożony o. Władysław Brzeziński.

ks. Paweł Rytel-Andrianik,
Jerozolima
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Pią 20 Kwi, 2007 15:40   

Do zrozumienia Biblii Świętej konieczna jest znajomość słów w niej używanych. Poniżej link do Słownika Biblijnego.

http://biblia.wiara.pl/in...116142652&katg=
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Nie 22 Kwi, 2007 23:05   

Półkownik napisał/a:
Hegemon napisał/a:
Cytat:
W Kościele katolickim nie ma czegoś takiego jak anulowanie małżeństwa - można jedynie stwierdzić jego nieważność od samego początku, a to nie to samo.

I z reguły to stwierdzenie nieważności trwa bardzo dlugo i jest kosztowne.
Za wyjątkiem "non consumatum".

Przed sobą mam broszurkę wydaną, z pozwoleniem, przez rzym.-kat. Kościół w USA Why the Church Is Granting More Annulments napisaną w July, 1980 r. by Rev. Jeffrey Keefe, OFM Conv. - clinical psychologist, a consultant to the matrimonial tribunal, diocese of New York.

Zgodnie z nią do anulowania małżeństwa w Kościele musi zaistnieć co najmniej jeden z następujących powodów:

- Małżeństwo było zawarte pod presją (rodziny, lub niesprzyjających podjęciu świadomej decyzji o małżeństwie okoliczności)

- Nie skonsumowanie, czyli nie zaistniało zbliżenie małżeńskie

- Była przedślubna zgoda o nie rozmnażaniu się

- Były od początku poważne nieporozumienia

- Jedna strona była i nadal jest niedojrzała umysłowo

- Od poczatku związku jedna strona zdradzała drugą z innym/inynymi partnerem/partnerami

- Od początku było w małżeństwie pijaństwo, lub narkotyki

- Od początku zaistniały inne poważne i nieumożliwiające funkcjonowanie normalnego związku okoliczności w sensie "... as covenant, an interpersonal commitment based on trust, self-giving and sacrificing love" - jako ugoda, między osobowe zobowiązanie bazujące na zaufaniu, oddającej się i poświęcającej się miłości.

Dodam tu, że w Płn. Ameryce jest ok. 8 milionów rozwiedzionych katolików. 30% podań o anulowanie wniesionych do trybunałów małżeństwa, przy diecezjach Kościoła RK, jest rozpatrywanych pozytywnie. Proces taki trwa parę do kilku lat, są przesłuchiwani świadkowie, a koszt: ile kto może., chociaż proszą o pokrycie 25% kosztów trubunału wynoszących kilka tysięcy dolarów. DECLARATION OF NULLITY zakańcza taki proces.

Potem te osoby mają możliwość ponownego małżeństwa w Kościele, zwykle po uprzednim kursie mającym za cel uchronienie ich od popełnienia błędów z poprzedniego nieudanego związku.
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Pią 27 Kwi, 2007 23:50   Rycerze Kolumba - katolicka organizacja już w Polsce.

Obchodząca 125-cio lecie istnienia, katolicka organizacja charytatywna od dwóch lat pracuje w Polsce. W Płn. Ameryce zrzesza ona setki tysięcy mężczyzn (i ostatnio kobiet) pragnących służyć, swoją pracą, bliźnim.

http://www.kofc.org/un/ne...l.cfm?id=337547

http://www.kofc.org/un/index.cfm

Rycerze Kolumba (Knights of Columbus) zostali powołani w 1882 r. na terenie Connecticut przez o. Michaela J. McGivneva. Celem było przyciągnięcie do Kościoła mężczyzn, głównie nowo przybyłych do USA emigrantów. Mieli zajmować się opieką nad sierotami. Tytuł rycerza ma podkreślać, że członkowie stowarzyszenia wyznają ideały rycerskie, a realizują je, służąc Kościołowi i społeczeństwu. Patron - Krzysztof Kolumb - uosabia z kolei wzór katolika, osoby świeckiej oddanej sprawom wiary.

Do organizacji należy ponad 1 mln 700 tys. członków, stale dochodzą nowi. Powstał też kobiecy odpowiednik: Córki Izabeli i Najwyższa Rada Kolumbijek.

Rycerze zajmują się przede wszystkim działalnością charytatywną - prowadzą kuchnie dla biednych, zaopatrują inwalidów na całym świecie w wózki, w parafiach wciągają młodych w akcje charytatywne, organizują dla nich imprezy sportowe, fundują także stypendia dla kleryków.

Mają duże zasoby finansowe: na samą działalność charytatywną przekazali w ubiegłym roku 135 mln dol. Ich głównych źródłem jest prowadzona przez Rycerzy działalność ubezpieczeniowa. Wartość polis ubezpieczeniowych szacują na 50 mld dol.

Do Polski Rycerzy Kolumba zaprosili kardynałowie Glemp, Macharski i abp. Dziwisz. Rycerze chcą ożywić parafie i wspomóc organizacje charytatywne. Nabór do organizacji ruszy jeszcze w tym roku. Rycerzem może zostać mężczyzna, praktykujący katolik, który ukończył 18 lat.
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
Ostatnio zmieniony przez Edwill Sob 28 Kwi, 2007 00:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wichura 
Banita

Wiek: 34
Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 4806
Wysłany: Sob 28 Kwi, 2007 00:06   

Bóg im zapłać za taką działalność. Jako przypomnienie jeszcze raz zacytuję, bo to ważne:
Cytat:
"Czystość zamiarów
Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

Tak też czynić należy i gdy tylko mogę to tak czynię.

Prawdę mówiąc to żyć w zgodzie z Nowym Testamentem jest bardzo ciężko... Trud to ogromny, jednak wart jest tego aby się go podjąć - rzadko tak mogę powiedzieć, lecz to zaprawdę powiadam.
_________________
na wygnaniu
The Box Tops - The Letter http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Inspektor
Banita


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 1
Wysłany: Pon 07 Maj, 2007 20:31   

Ciach i ban. Obędzie się bez prowokatorów. [Hegemon]
Ostatnio zmieniony przez Hegemon Pon 07 Maj, 2007 20:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
emel61 
członek zarządu organizacji powiatowej


Wiek: 58
Dołączył: 22 Mar 2006
Posty: 924
Skąd: z Prus
Wysłany: Sob 26 Maj, 2007 12:52   

Nasi starsi bracia mają mały problem.
Cytat:

Wybuchowa notatka zmarłego rabina wskazuje imię Mesjasza!

Świat żydowski trzyma tę tajemnicę nie wiedząc co z nią uczynić, jak ją zinterpretować, jak ją przełknąć. Jest tak wybuchowa, a jednocześnie tak prawdziwie porażająca, że ortodoksyjni Żydzi nie chcą w nią uwierzyć.

http://www.bibula.com/new/display.php?textid=01023
_________________
Miała być demokracja, a tu każdy wygaduje co chce! - L. Wałęsa
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Sob 26 Maj, 2007 13:06   

Jest o tym i w "Rzepie":

Cytat:
Rabin: Jezus to Mesjasz

Jeden z najbardziej szanowanych rabinów napisał przed śmiercią list, w którym ujawnił imię Mesjasza. Według niego brzmi ono Jeszua - Jezus. Żydzi są w szoku

W pogrzebie zmarłego w zeszłym roku rabina Icchaka Kaduriego wzięło udział 300 tysięcy ludzi. Gigantyczny kondukt żałobny przeszedł ulicami starej Jerozolimy. Mówiono wówczas, że odszedł jeden z najważniejszych żydowskich duchownych XX wieku. Miał -według różnych źródeł - od 106 do 118 lat.

Jego współpracownicy od dawna mówili, że Kaduri miał wizję, podczas której rozmawiał z Mesjaszem. Na krótko przed śmiercią rabin postanowił ujawnić jego imię. Zapisał je w liście, który kazał otworzyć rok po swojej śmierci. Wierni z niecierpliwością czekali na wyznaczony dzień.

To nie musiał być Chrystus

Gdy wreszcie list został otwarty, nie mogli uwierzyć własnym oczom. Według Kaduriego imię Mesjasza brzmi Jeszua - Jezus. Izraelska prasa, która rok wcześniej szeroko rozpisywała się o pogrzebie rabina, teraz nabrała wody w usta. Sprawę opisało tylko kilka hebrajskojęzycznych gazet i portal "Israel Today".

-Nie chcę oczywiście podważać autorytetu zmarłego rabina, ale sprawa budzi wiele wątpliwości - powiedział "Rz" rabin Jaakow Mosze Poupko z Jerozolimy. - Jeszua to popularne imię wśród Żydów. Nie wiadomo, o którego Jeszuę chodziło rabinowi. Niekoniecznie musiał to być Jezus -dodał.

Od dawna znacie to imię

Część zwolenników rabina sugeruje, że list mógł zostać sfałszowany. Według 80-letniego syna zmarłego Dawida Kaduriego, jego ojciec pod koniec życia był w tak złym stanie, że nie mógł go samodzielnie napisać.

Dwóch współpracowników rabina, do których dotarł "Israel Today", potwierdziło jednak autentyczność dokumentu. Przypominają, że Kaduri zapowiadał rychłe przyjście Mesjasza.

"Ludzie się zastanawiają, jak brzmi Jego imię? Wielu je zna, ale nie wierzy, że to jest Mesjasz" -mówił rabin.

Sensacyjna informacja o liście rabina wywołała w Izraelu szok. "Czy to oznacza, że rabin Kaduri przeszedł na chrześcijaństwo?", "Chrześcijanie pewnie teraz tańczą i świętują" - pisali zaskoczeni internauci.

- To faktycznie dobra wiadomość - powiedział "Rz" John Vennari, redaktor naczelny amerykańskiego konserwatywnego magazynu "Catholic Family News".

- Ale nie oszukujmy się, jeśli Żydzi nie rozpoznali Mesjasza, gdy był wśród nich, tym bardziej teraz w niego nie uwierzą - dodał.

Choć Kaduri był jednym z najbardziej szanowanych rabinów, prowadził niezwykle barwne życie. Rozdawał tysiące specjalnych amuletów (według niektórych miały one właściwości lecznicze), aw1996 roku zaangażował się w politykę i latał helikopterem na wiece wyborcze jednej z partii religijnych. Mając już ponad 90 lat, ożenił się z młodszą o połowę kobietą.

Ten list niczego nie zmieni

Największą niespodziankę sprawił po śmierci.

- To rzeczywiście zadziwiające. Może rabin się nawrócił, a może rzeczywiście chodziło mu o jakiegoś innego Jeszuę -powiedział "Rzeczpospolitej" profesor teologii Seth D. Kunin z brytyjskiego Uniwersytetu Durham.

-Bez względu na to, co miał na myśli, nie sądzę, żeby miało to poważne konsekwencje. Żydzi spierają się z chrześcijanami oto, czy Jezus był Mesjaszem, od2000 lat, i żaden list rabina, nawet najbardziej znanego, tego nie zmieni - mówi prof. Kunin.

PIOTR ZYCHOWICZ
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
emel61 
członek zarządu organizacji powiatowej


Wiek: 58
Dołączył: 22 Mar 2006
Posty: 924
Skąd: z Prus
Wysłany: Sob 26 Maj, 2007 13:19   

Nawrócenie Żydów? Czyżby świat miał się ku końcowi?
_________________
Miała być demokracja, a tu każdy wygaduje co chce! - L. Wałęsa
 
 
Półkownik 
Stary Basior

Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 2968
Wysłany: Sob 26 Maj, 2007 13:28   

emel61 napisał/a:
Nawrócenie Żydów? Czyżby świat miał się ku końcowi?

Ani chybi. To znaczy świat zmierza ku końcowi, bo żydkowie to co najwyżej w pojedynkę i to wyłącznie dla własnej kozryści, to i owo głosza. A im więcej srebrników dasz, tym głoszenie będzie głośniejsze. :shock:
 
 
Rodak 
Banita


Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 1249
Skąd: z Polski
Wysłany: Pon 04 Cze, 2007 09:13   

Młodzi już nie porzucają wiary

Rzeczpospolita napisał/a:
W Boga wierzy tyle samo młodzieży co pod koniec lat 90. Więcej niż kiedyś jest przeciwnych aborcji, seksowi przed ślubem i antykoncepcji


Czy jesteś wierzący?. Próba: 2262 osoby od 16 do 26 lat. Na wykresie nie ujęto "brak odpowiedzi"
Takie wyniki przynoszą obszerne badania, jakie przeprowadził ks. dr Sławomir Zaręba, socjolog religii i wicedyrektor pallotyńskiego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w Warszawie. "Rzeczpospolita" publikuje je jako pierwsza.

Poprzednie - z 1998 roku -przyniosły zaskakujące wyniki. Okazało się, że wśród młodzieży nastąpił znaczny spadek liczby osób wierzących i praktykujących.

Ostatnie badania zostały przeprowadzone na przełomie 2005 i 2006 r. -Odetchnąłem z ulgą -mówi ks. Zaręba. -Widoczny pod koniec lat 90. proces odchodzenia od wiary młodych Polaków został zahamowany. Dziś możemy mówić o stabilizacji religijności i postaw moralnych młodych, a nawet - w pewnych kwestiach -o niewielkim wzroście rygoryzmu moralnego.

W 1998 r.68 proc. młodych deklarowało, że są osobami wierzącymi. Było to aż o12 proc. mniej niż w 1988 r. Na przełomie lat 2005 i 2006 taką deklarację składało 70 proc. młodzieży. Rośnie natomiast wśród nich liczba niewierzących.

Kiedy publikowaliśmy wyniki poprzednich badań instytutu, ks. Zaręba mówił "Rz" wręcz o rewolucji moralnej wśród młodych. Właśnie wtedy nastąpiła duża zmiana w poglądach młodzieży na życie przedmałżeńskie i rodzinne. Drastycznie wzrosła liczba młodych akceptujących seks przed ślubem, zdradę, antykoncepcję, rozwody i aborcję. Po ośmiu latach zgadza się na to coraz mniej młodych ludzi. Badania pokazują też, że młodzi Polacy są tolerancyjni - jedna piąta z nich nie ma nic przeciwko związkom homoseksualnym, tyle samo wśród wierzących. Po raz pierwszy w tych badaniach pytano o stosunek młodych do eutanazji i klonowania. Prawie połowa uważa eutanazję za dopuszczalną w ogóle (18 proc.) albo w określonej sytuacji (29 proc.). Pozytywnie o klonowaniu wypowiada się jedna trzecia pytanych (w tym 20 proc. warunkowo).

EWA K. CZACZKOWSKA

Pocieszające dane. Ale wątpie, czy nowe roczniki, które nie pamiętają z pielgrzymek nauk Jana Pawła II, nie będą odchodzić od wiary. Propaganda ateistów w Polsce jest zmasowana.
 
 
wichura 
Banita

Wiek: 34
Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 4806
Wysłany: Sob 30 Cze, 2007 00:02   

Pismo Święte po łacinie - jak ktoś się uczy łaciny to powinien sobie poczytać.
_________________
na wygnaniu
The Box Tops - The Letter http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
grzelak
sympatyk

Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 14
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007 12:10   

Mikołaj Grzelak napisał/a:


"Pokolenie JP2" od samego początku traktowałem jako raczej niesmaczny zabieg reklamowy dla wykreowania publicystycznego tematu na minimum kilka lat. "Zbiorowe rekolekcje" z kwietnia 2005 uważałem w większym stopniu za podsycaną przez media histerię niż prawdziwe zjawisko. Daleki jestem zarówno od klerykalizmu, jak i antyklerykalizmu. Nie jestem praktykującym członkiem żadnego Kościoła. Formalnie - rzymskim katolikiem, faktycznie - osobą wierzącą w istnienie Boga. Szanuję naukę Kościoła, często się z nią nie zgadzam.

Poraża mnie coś oczywistego - hipokryzja tysięcy ludzi, którzy uczestniczyli swego czasu w "białych marszach". Oburza nieustanne przywoływanie niekwestionowanego autorytetu Ojca Świętego i jednoczesna zupełna ignorancja dla jego poglądów. Wielu spośród tych, którzy chętnie afiszują się z tym, że uważają papieża za najwybitniejszego Polaka, przeciwników aborcji nazywa chorymi z nienawiści (do kogo właściwie?) oszołomami, a hasło "cywilizacji śmierci"odbiera jako jakiś niezbyt ważny slogan z programu wyborczego LPR.

Dodatki o Janie Pawle II pomiędzy wkładkami o tajnikach Kamasutry, cytaty ze słów papieża na banerze Samoobrony, otwieracze do piwa z wizerunkiem tegoż. To tylko jedna strona kuriozum.

Drugą jest żerowanie na temacie "świętości" Jana Pawła II. Nie podobało mi się hasło Santo subito, bo uznawałem ja za pozbawione jakiegokolwiek uzasadnienia. Vox populi ? Spójrzmy prędzej na lud, który domaga się uznania swojego głosu.

Mieliśmy już skandalik z fotograficzną manipulacją - rzekomą "świętą poświatą" wokół zwyczajnie mocno naświetlonej szaty Ojca Świętego. Teraz o świętości Jana Pawła II ma świadczyć wypadek Roberta Kubicy.

Uważam to za, delikatnie rzecz ujmując, niesmaczne. Podobnymi pomysłami deprecjonuje się prawdziwą świętość papieża, tak samo jak medialną histerią, pod która każdemu wypadało się podczepić, zszargano jego rzeczywisty moralny autorytet. Dziś każdy1 - od postępowców w Gazecie Wyborczej po zwolenników kary śmierci w LPR - może sobie wytrzeć buzie "autorytetem" Jana Pawła II. Obawiam się o to, co zostanie dla potomnych. Kubki, znaczki i otwieracze?


http://grzelak.salon24.pl/21142,index.html

Napisałem ostatnio taki tekst, może kogoś zainteresuje.
 
 
Budyń 
członek władz wojewódzkich


Wiek: 41
Dołączył: 07 Paź 2006
Posty: 2571
Wysłany: Pon 02 Lip, 2007 12:03   

czytałem ten tekst, gdy się pojawił na Twoim blogu i mi się wtedy spodobał. Trochę przypomina mi ostrzejszy, starszy tekst Galby trochę na ten sam temat, http://galba.salon24.pl/10449,index.html
_________________
napisane:
http://niepoprawni.pl/blogs/budyn78

wykrzyczane:
http://spiritof84.pl
 
 
grzelak
sympatyk

Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 14
Wysłany: Pon 02 Lip, 2007 20:16   

Grzelak napisał/a:

Tomasz Sakiewicz słusznie zauważył, konflikt wokół lustracji w Kościele trwa i nasila się. Konflikt nie ogranicza się do mediów, w których po jednej stronie mamy księdza Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego, a z drugiej dziś wściekłych antylustratorów z Naszego Dziennika. Problem sięga dużo głębiej, a podziały przechodzą przez niema każdą kolejną wspólnotę duchownych i wiernych... Dla obserwatora z zewnątrz to coś więcej, niż konflikt interesów: to zmaganie prawdy z zakłamaniem, niezłomności z pragmatyzmem niegodnym święceń, prywaty z oddaną posługą.

(...)

Im więcej wiedzy wypływa z archiwów IPN, tym więcej jest w Kościele przeciwników lustracji. Pamiętam, jak w jednym z programów publicystycznych Michał Karnowski wspominał, że właściwie wszystkie afery finansowe w polskim Kościele po 1989 przebiegały na styku byłych służb specjalnych i byłych współpracujących duchownych. Problem jest głębszy i bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać.

Presja szantażu, strach, niemożność wyjścia z zaklętej rzeczywistości, do której trafiło się jedną błędną decyzją - to wszystko ludzkie i właściwie także księżom. Tyle, że w pewnej części Kościoła cynizm i pragmatyzm w walce z lustracją zaczęły już przekraczać granicę, możliwą do usprawiedliwienia. To już nie dramat ludzi z przetrąconymi kręgosłupami, to gra tych, którzy kręgosłupa moralnego nigdy nie mieli.


Całość: http://grzelak.salon24.pl/21565,index.html

i ważny link:
http://www.rzeczpospolita.../kraj_a_11.html
_________________
http://grzelak.salon24.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11