IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię
Autor Wiadomość
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 731
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 05 Sty, 2009 22:43   

Ukrzyżowanie

Gdy pierwszy ptak przeraźliwy
Skrzek wydarł rano
Boga krzyżowano.
Dobro od zła
Oddalano gwoździami
Jak noc od dnia.
Płaczemy, bo na gwoździach
Powieszono Króla.
Tak - Bóg wił się w bólach.
Ale bardziej na krzyżu kamienia
Rozpacz matczyna
Gdy swego syna
Na bezlitosnej ziemi
Objęła gwiaździstym cierpieniem
Utkanym z milczenia.

tłum. Agamemnon na bazie tłumaczenia Ernesta Brylla

Wiersz zamieszczony w wyborze Ancient Irish Poetry, w tłumaczeniu z irlandzkiego przez Kuno Meyera.
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Czw 08 Sty, 2015 01:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 731
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 06 Sty, 2009 15:08   

Modlitwa pustelnika

Szepcę modlitwę moją o Chryste Wieczysty
Z głębokiej puszczy nad strumieniem czystym
Znad rozlewiska co ziemię obmywa
Jako obmywa grzechy Twa łaska prawdziwa

Szepcę do Ciebie wprost z ptasiej polany
Która chórem rozmawia z Bogiem swoim Panem
Mówię czując na plecach ciepło południowe
Co spływa z niebios na zioła godowe

Mówię z kościoła co zawsze najczystszy
Pełny powietrza, deszczu i stropów gwiaździstych
Czytam Ewangelię w ornacie zieleni
I marzę o tym by w złocie jesieni
Żyć jak w modlitwie nieprzemijającej
Gdzie by mnie wiatr postawił pod twym bożym słońcem

Tłum. E. Bryll

Wiersz z X wieku.prawdopodobnie napisany przez św. Manchora (Irlandia)
_________________
Agamemnon
 
 
Rodak 
Banita


Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 1249
Skąd: z Polski
Wysłany: Wto 06 Sty, 2009 16:19   

Agamemnon napisał/a:
Wiersz z X wieku.prawdopodobnie napisany przez św. Manchora (Irlandia)


Dziś jedno z najstarszych świąt Bożego Narodzenia w Kościele Katolickim .

Cytat:
Głośno było ostatnio o święcie Objawienia Pańskiego w związku z próbą przywrócenia dnia wolnego. Co właściwie świętujemy tego dnia? Potoczna nazwa „święto Trzech Króli” nie oddaje dobrze jego treści.
Święto Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego, jest w gruncie rzeczy najstarszym świętem Bożego Narodzenia.
_________________
"Na każdym kroku walczyć będziemy o to, aby Polska - Polską była, aby w Polsce po Polsku się myślało." - Prymas Tysiąclecia STEFAN WYSZYŃSKI
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 731
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 09 Sty, 2009 01:24   

Modlitwa o światło

Panie wybacz mi grzechy. Modlę się do Ciebie
Modlitwą Jezusową. W potrzebie mnie wspomóż
Niechaj mego błagania lampka zakopcona
Nie będzie ugaszona ani zapomniana
Pozwól, niechaj ten płomyk ledwo pełgający
Będzie i mnie i innym jak maleńkie słońce

Nie gaś tych lampek Jezu choć marny z nich płomyk
Daj im pełgać bezpiecznie w świątyni twych dłoni

Aż Płomień Wieczystego bez żadnego cienia
Otworzy wreszcie ciemność naszego więzienia

tłum: Agamemnon na bazie tłum. E. Brilla

Utwór ten uważany jest za modlitwę św.Columbanusa
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Czw 08 Sty, 2015 01:15, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 731
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 09 Sty, 2009 20:48   

Bóg z nami

Od pałaców, bogactwa, które w świecie słynie
Milsza moja kapliczka. Bo w mojej dolinie
Pod moimi gwiazdami i modlitwą własną
Wita słońce i księżyc w swoich ścianach ciasnych

Jakiż mistrz ją budował?
To Mistrz nad Mistrzami
Serce moje, modlitwa...A Bóg co jest z nami
Pokrył ją takim dachem, że u nas nie pada
Więc ogród nasz otwarty. Płotu nie stawiamy
Drzwi otwieramy
Witamy
Witamy

tłum.E. Bryll

Jest to przetrwały fragment wiersza z IX wieku.(Irlandia)
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 731
Skąd: Katowice
Wysłany: Sob 10 Sty, 2009 13:09   

Pieśń eremity

Cis, co wyrasta z łąki zielonej
Jest mym podcieniem
Dąb stary w deszczu i błysku gromów
Domem-schronieniem

Tu me królestwo, mój sad jedyny
Ciężki jabłkami
W parowach słodki owoc leszczyny
Zrywam garściami

Tu jest i studnia, kędy się chłodzi
Napój cienisty
Tutaj rzeżuchę zrywam w ogrodzie
Od rosy czystym

Tu moje ciche bydło domowe
Ma swe popasy
A dzik i borsuk, jelenie płowe
Też przyjdą czasem

Jeśli chcę - cała szlachta odwiedza
Mój dom ubogi
A razem z ludźmi wilkowie siedzą
Bez żadnej trwogi

Śpiewamy sobie w cisowym cieniu
Pieśni godowe
Potem łowimy w bystrym strumieniu
Pstrągi tęczowe

Jajko, żołędzie, buczyny owoc
Za uczty stoją
Czarne jagody i miód wrzosowy
Osłodą moją

Wszystko coś dostał od Boga twego
Rośnie dokoła
Głóg, miękkość róży, poziomki świeżej
I wonne zioła

Lato nad nami co rok otwiera
Swój płaszcz barwisty
Pachnie nam kminek, szczypior, majeran
Jak wiatr soczysty

Już biega, krząta się mysikrólik
W tarniny krzewach
Jaskółka skrzydła na mgnienie kuli
Śmiga nad drzewa

Pasikoników cichym wieczorem
Muzykowanie
Gęsi wabiące jesienną porę
Nagłym gęganiem

Już makolągwa zwołuje ptaki
Jak mały dobosz
Dzięcioł przyświadcza i na robaki
Szuka sposobu

Od morza z deszczem mewa zlatuje
I czapla siwa
Przez wrzosowiska jak okręt pruje
Cietrzew płochliwa

Łąki zielone w radość przechodzą
Już blisko zimy
Tłuste jałówki po zboczach brodzą
Schodząc w doliny

Więc czekam zimy, patrzę jak w drzewach
Wichry się klują
Żegnam łabędzie jak chmury w śniegach
Gdy odlatują

tłum. E. Bryll

Wiersz występuje w kilku XVI - wiecznych manuskryptach. Język utworu
pozwala przypuszczać, że powstał w VIII lub IX wieku.Stanowi typowy przykład irlandzkiej poezji okresu monastycznego.
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Wto 13 Sty, 2009 03:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 731
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 11 Sty, 2009 00:19   

Psalm 23


Pan moim nieskończonym jest życia pasterzem
Na łąkach i pastwiskach gdzie woda źródlana
Teraz jedno wiem tylko że to własność Pana
Jej kryształ lśni jak diament z wiecznego przymierza

Niebo ziemię z ciemności uczynił świetliste
Bo Pan wiedzie prawymi ścieżkami imienia
On utworzył z kamieni jak z żarna istnienia
Swój Eden nieskończony w kaskadach złocistych

Chociaż serce i dusza wewnątrz we mnie pęknie
Gdy dziś świata katodręk morduje w swych grotach
Krwawą doliną chodzę zła się nie ulęknę

Pan święty wieczysty znicz duszy świętej zapali
Na niebie w nieboskłonach jesiennych omłotach
Odleje próbę z czystego złota
I wprowadzi mnie do wiecznego miasta Jeruzalem




Psalm 23

(wariant drugi)

Pan moim nieskończonym jest życia pasterzem
Na łąkach i pastwiskach gdzie woda źródlana
A to jedno wiem tylko że to własność Pana
Jej kryształ lśni jak diament z wiecznego przymierza

Chociaż serce i dusza wewnątrz we mnie pęknie
Gdy świat jak wąż się pławi w paszcz swoich pozłotach
Dziś gdy świata katodręk morduje w swych grotach
Krwawą doliną chodzę zła się nie ulęknę

Bo Pan wiedzie prawymi ścieżkami imienia
Niebo ziemię z ciemności uczynił świetliste
On utworzył z kamieni jak z żarna istnienia
Swój Eden nieskończony w kaskadach złocistych

Na niebie w nieboskłonach jesiennych omłotach
I we mnie moje serce w duszy mej zapali
Próbę weźmie Pan swoją jak z czystego złota
Wprowadzi mnie do miasta swego Jeruzalem


Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Pią 22 Lut, 2013 14:28, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 731
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 11 Sty, 2009 11:36   

Są boży ludzie


W splocie spraw ludzkich warkoczy

Są boży ludzie co mają ogień w swych oczach

Są pełni choć może ubodzy ale szczęśliwi

Z tych oczu cały naród może się żywić

I napełniać swe barki i piersi ich mocą

Bo to jest Kościół od Boga prawdziwy

Bo to są ludzie Kościoła olbrzyma

Ziarno dla nowego pokolenia niwy

I całą swą duszą i całym sercem

Kościół ten kochaj i trzymaj.


autor: Agamemnon

http://agamemnonvppl.blogspot.com
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 731
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 19 Sty, 2009 20:35   

Chrześcijaństwo jest pasem transmisyjnym wartości.

Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Nie 25 Sty, 2009 01:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 731
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 25 Sty, 2009 01:57   

Chrześcijaństwo nie jest ideologią ani doktryną. Jest realizacją testamentu Chrystusa na ziemi.

Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Nie 08 Lut, 2009 14:24   

Dziękuję Ci, Agamemnonie za budujące myśli, wiersze innych i swoje.

Ewangelia Święta na dzień dzisiejszy w Biblista:

http://biblista.pl/index....d=1876&Itemid=1
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Nie 05 Kwi, 2009 19:18   

Palma naszego zbawienia - Ks. Stanisław Orzechowski

Wielki Tydzień zaczyna się i upływa pod znakiem palmy. Niedziela Palmowa, obchodzona na pamiątkę triumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy, bywa bardzo widowiskowym wydarzeniem. W każdym katolickim kościele poświęca się palmy. Na pamiątkę tego dnia owe palmy mają potem swoje miejsce w naszych domach przez cały rok. W różnych stronach, zależnie od regionu Polski czy świata, różnie te palmy wyglądają. Są i na dwa metry wysokie, są kunsztownie tkane z barwnych kwiatów. Symbolizują to samo: Chrystusa niosącego nadzieję.

http://www.niedziela.pl/a...=nd200615&nr=35
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Nie 12 Kwi, 2009 19:04   

Ewangelia wg świętego Jana 20, 1-9

A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: "Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono". Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych.
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Rodak 
Banita


Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 1249
Skąd: z Polski
Wysłany: Sob 16 Maj, 2009 22:32   

Zapraszam tych którym nie jest obojętne wychowanie najbliższych i co mówi Biblia o rodzinie :

Cytat:
IV MARSZ DLA ŻYCIA I RODZINY W WARSZAWIE
W niedzielę 31 maja 2009 r., pod hasłem „W kryzysie stawiam na rodzinę”, po raz czwarty ulicami Warszawy przejdzie Marsz dla Życia i Rodziny. Marsz jest wspólną inicjatywą Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi oraz Fundacji PRO.

Marsz dla Życia i Rodziny jest manifestacją przywiązania do wartości rodzinnych i poszanowania życia każdej osoby, od poczęcia do naturalnej śmierci. Idea imprezy nabiera szczególnej aktualności wobec zagrożenia, jakie dla praw człowieka, rodziny i społeczeństwa stanowi kultura śmierci.

http://www.marsz.org/

PS
Transport z Krakowa zapewniony :)
_________________
"Na każdym kroku walczyć będziemy o to, aby Polska - Polską była, aby w Polsce po Polsku się myślało." - Prymas Tysiąclecia STEFAN WYSZYŃSKI
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Nie 09 Sie, 2009 07:07   

Tygodnik pokolenia JP II "Idziemy"

http://www.idziemy.com.pl/nrbiezacy.php
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
wolo 
sekretarz zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 1760
Skąd: Prusy Królewskie
Wysłany: Śro 02 Wrz, 2009 08:24   

don_balon napisał/a:
Co to za brednie tutaj wypisujecie?


Jeśli coś Ci się nie podoba to zjazd z tego forum!!!
_________________
"Największym nieszczęściem motłochu jest jego głupota." Eurypides
„Tolerancja i apatia to ostatnie cnoty umierającego społeczeństwa”. Arystoteles
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Wto 20 Paź, 2009 17:14   

Cytat:
NOTE OF THE CONGREGATION FOR THE DOCTRINE OF THE FAITH ABOUT PERSONAL ORDINARIATES FOR ANGLICANS ENTERING THE CATHOLIC CHURCH

With the preparation of an Apostolic Constitution, the Catholic Church is responding to the many requests that have been submitted to the Holy See from groups of Anglican clergy and faithful in different parts of the world who wish to enter into full visible communion.

In this Apostolic Constitution the Holy Father has introduced a canonical structure that provides for such corporate reunion by establishing Personal Ordinariates, which will allow former Anglicans to enter full communion with the Catholic Church while preserving elements of the distinctive Anglican spiritual and liturgical patrimony. Under the terms of the Apostolic Constitution, pastoral oversight and guidance will be provided for groups of former Anglicans through a Personal Ordinariate, whose Ordinary will usually be appointed from among former Anglican clergy.

The forthcoming Apostolic Constitution provides a reasonable and even necessary response to a world-wide phenomenon, by offering a single canonical model for the universal Church which is adaptable to various local situations and equitable to former Anglicans in its universal application. It provides for the ordination as Catholic priests of married former Anglican clergy. Historical and ecumenical reasons preclude the ordination of married men as bishops in both the Catholic and Orthodox Churches. The Constitution therefore stipulates that the Ordinary can be either a priest or an unmarried bishop. The seminarians in the Ordinariate are to be prepared alongside other Catholic seminarians, though the Ordinariate may establish a house of formation to address the particular needs of formation in the Anglican patrimony. In this way, the Apostolic Constitution seeks to balance on the one hand the concern to preserve the worthy Anglican liturgical and spiritual patrimony and, on the other hand, the concern that these groups and their clergy will be integrated into the Catholic Church.

Cardinal William Levada, Prefect of the Congregation for the Doctrine of the Faith which has prepared this provision, said: "We have been trying to meet the requests for full communion that have come to us from Anglicans in different parts of the world in recent years in a uniform and equitable way. With this proposal the Church wants to respond to the legitimate aspirations of these Anglican groups for full and visible unity with the Bishop of Rome, successor of St. Peter."

These Personal Ordinariates will be formed, as needed, in consultation with local Conferences of Bishops, and their structure will be similar in some ways to that of the Military Ordinariates which have been established in most countries to provide pastoral care for the members of the armed forces and their dependents throughout the world. "Those Anglicans who have approached the Holy See have made clear their desire for full, visible unity in the one, holy, catholic and apostolic Church. At the same time, they have told us of the importance of their Anglican traditions of spirituality and worship for their faith journey," Cardinal Levada said.

The provision of this new structure is consistent with the commitment to ecumenical dialogue, which continues to be a priority for the Catholic Church, particularly through the efforts of the Pontifical Council for the Promotion of Christian Unity. "The initiative has come from a number of different groups of Anglicans," Cardinal Levada went on to say: "They have declared that they share the common Catholic faith as it is expressed in the Catechism of the Catholic Church and accept the Petrine ministry as something Christ willed for the Church. For them, the time has come to express this implicit unity in the visible form of full communion."

According to Levada: "It is the hope of the Holy Father, Pope Benedict XVI, that the Anglican clergy and faithful who desire union with the Catholic Church will find in this canonical structure the opportunity to preserve those Anglican traditions precious to them and consistent with the Catholic faith. Insofar as these traditions express in a distinctive way the faith that is held in common, they are a gift to be shared in the wider Church. The unity of the Church does not require a uniformity that ignores cultural diversity, as the history of Christianity shows. Moreover, the many diverse traditions present in the Catholic Church today are all rooted in the principle articulated by St. Paul in his letter to the Ephesians: ‘There is one Lord, one faith, one baptism’ (4:5). Our communion is therefore strengthened by such legitimate diversity, and so we are happy that these men and women bring with them their particular contributions to our common life of faith."

Background information

Since the sixteenth century, when King Henry VIII declared the Church in England independent of Papal Authority, the Church of England has created its own doctrinal confessions, liturgical books, and pastoral practices, often incorporating ideas from the Reformation on the European continent. The expansion of the British Empire, together with Anglican missionary work, eventually gave rise to a world-wide Anglican Communion.

Throughout the more than 450 years of its history the question of the reunification of Anglicans and Catholics has never been far from mind. In the mid-nineteenth century the Oxford Movement (in England) saw a rekindling of interest in the Catholic aspects of Anglicanism. In the early twentieth century Cardinal Mercier of Belgium entered into well publicized conversations with Anglicans to explore the possibility of union with the Catholic Church under the banner of an Anglicanism "reunited but not absorbed".

At the Second Vatican Council hope for union was further nourished when the Decree on Ecumenism (n. 13), referring to communions separated from the Catholic Church at the time of the Reformation, stated that: "Among those in which Catholic traditions and institutions in part continue to exist, the Anglican Communion occupies a special place."

Since the Council, Anglican-Roman Catholic relations have created a much improved climate of mutual understanding and cooperation. The Anglican-Roman Catholic International Commission (ARCIC) produced a series of doctrinal statements over the years in the hope of creating the basis for full and visible unity. For many in both communions, the ARCIC statements provided a vehicle in which a common expression of faith could be recognized. It is in this framework that this new provision should be seen.

In the years since the Council, some Anglicans have abandoned the tradition of conferring Holy Orders only on men by calling women to the priesthood and the episcopacy. More recently, some segments of the Anglican Communion have departed from the common biblical teaching on human sexuality—already clearly stated in the ARCIC document "Life in Christ"—by the ordination of openly homosexual clergy and the blessing of homosexual partnerships. At the same time, as the Anglican Communion faces these new and difficult challenges, the Catholic Church remains fully committed to continuing ecumenical engagement with the Anglican Communion, particularly through the efforts of the Pontifical Council for the Promotion of Christian Unity.

In the meantime, many individual Anglicans have entered into full communion with the Catholic Church. Sometimes there have been groups of Anglicans who have entered while preserving some "corporate" structure. Examples of this include, the Anglican diocese of Amritsar in India, and some individual parishes in the United States which maintained an Anglican identity when entering the Catholic Church under a "pastoral provision" adopted by the Congregation for the Doctrine of the Faith and approved by Pope John Paul II in 1982. In these cases, the Catholic Church has frequently dispensed from the requirement of celibacy to allow those married Anglican clergy who desire to continue ministerial service as Catholic priests to be ordained in the Catholic Church.

In the light of these developments, the Personal Ordinariates established by the Apostolic Constitution can be seen as another step toward the realization the aspiration for full, visible union in the Church of Christ, one of the principal goals of the ecumenical movement.

[01517-02.01]
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Urszula 
sympatyk

Dołączyła: 23 Maj 2009
Posty: 11
Wysłany: Wto 24 Lis, 2009 20:54   

Księga Psalmów mówi: 'Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych'.

To dobre przypomnienie na dzisiejsze czasy. Szczególnie, kiedy się patrzy na działania niektórych 'polityków'.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2010 13:35   Wielkanoc

Niedziela Wielkanocna:

http://www.ultramontes.pl/krotkie_nauki_25.htm
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2010 22:35   

Btw to strona sedewakantystów jest.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2010 23:58   

Jak może być stroną sedewakantystów jeżeli tekst pochodzi z 1912 roku?
Wikipedia napisał/a:
Sedewakantyzm (od łac. sede vacante - stolica (papieska) jest pusta) – hipoteza teologiczna, według której wszystkie osoby, które zasiadają na tronie papieskim od czasu śmierci Piusa XII w 1958 roku, są antypapieżami. Istnieją także nieco starsze sedewakantystyczne opinie teologiczne, sięgające XIX wieku.
Sedewakantyzm jest jednym z ruchów, który powstał na skutek niezgody niewielkiej części duchowieństwa katolickiego na postanowienia Soboru Watykańskiego II. Zdaniem zwolenników tezy sedewakantyzmu soborowi i posoborowi papieże, ze względu na błędy i herezje, które głosili, zanim zostali wybrani na ten urząd, nie mogli go objąć, gdyż jako heretycy znajdowali się poza Kościołem.
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Pią 02 Kwi, 2010 01:32   

Wydaje się, że serwis w/w uruchomiony został jakiś czas po roku 1912.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
  Wysłany: Sob 07 Sie, 2010 05:11   Do przemyślenia w ciszy...

Słucham niekiedy wrażeń osób po rekolekcjach parafialnych. - Słuchaj, ale fajny ksiądz był u nas! Grał na gitarze, a kiedy mówił kazanie do dzieci, dyskutował z nimi, to cały kościół aż trząsł się ze śmiechu. Super! - A co z waszym nawróceniem? - pytam. Zdziwieni patrzą na mnie jak na kogoś, kto się znów czepia. Przecież byli. Nie wystarczy? Fakt, chrześcijaństwo to nie chodzenie ze zwieszoną głową. Potrzeba nam radości - także tej "kościelnej" - ale to jedynie przyczynek do czegoś znacznie poważniejszego. Czy wszystko ma być light?

Do myślenia wielu osób wdarła się bardzo niepokojąca kategoria "fajności". To słowo-wytrych, zresztą jedno z wielu, którymi posługujemy się na co dzień. Stoi za nim bardzo określona postawa. Wbrew pozorom problem nie jest nowy. Jezus też miał z nim do czynienia, ponieważ pokusa budowania wizerunku Boga na ludzki obraz i podobieństwo jest stara jak świat. Ludzie się zmieniają - nawyki pozostają. Wiara Abrahama, o której dziś mowa, przypomnienie ewangelicznego radykalizmu, który nakazuje jasno określić priorytety: co jest twoim skarbem - gdzie jest twoje serce? Wreszcie wezwanie do czujności, a także wierności podjętym zobowiązaniom, wyrażone w przypowieści o roztropnym rządcy, przypomina podstawową prawdę o naszej wierze: nie może być ona zbiorem sentymentalnych idei, praktyk religijnych "na wszelki wypadek" i sumą deklaracji (bez wewnętrznej woli ich wypełnienia). Trzeba postawić całe swoje życie na szali, ulokować w jego centrum krzyż i konsekwentnie przy nim trwać. Nie ma innej drogi.
Problem duszpasterski, z którym dziś trudno nam wszystkim sobie poradzić, polega na tym, że według wielu osób "fajny" ma być też Pan Bóg, który pozwalałby na wszystko. Kościół ma jedynie przyklaskiwać ludzkim wyborom. Będzie wtedy tolerancyjny i nowoczesny, akceptowalny przez młodych. Ma być jak kelner w restauracji przynoszący kartę dań: - Proszę sobie wybrać - może życzy pan sobie któreś przykazanie? Nie trzeba się wszystkimi zbytnio przejmować, skądże. Reinkarnacja? A może Budda obok krzyżyka i pentagram na szyi? - proszę bardzo. Kochacie się? - nie ma problemu, współżycie, wspólne mieszkanie to wasza prywatna sprawa. Przecież nie będziemy się spierać o szczegóły. Zbyt wiele rozbieżności pomiędzy deklaracjami a realną postawą? - Cóż, człowiek nie jest doskonały. Zresztą, jest za mało czasu - trzeba wycisnąć z życia, co się da!...
Tylko co wtedy zostanie z Ewangelii? Wszystko będzie atrapą, życie zaś - tanią podróbką, swoistą duchową chińszczyzną - wersją "instant" oryginału - jak zupka w proszku - łatwo przyswajalną, prostą w przygotowaniu - nic to, że trującą, sztuczną, gwarantującą jedynie namiastkę smaku i trwałości.
Jezus stanowczo protestuje przeciwko takiej postawie. Wszystko, co mówił i co czynił, miało dowieść, że wiara nie jest filozoficzną abstrakcją, ale przyjęciem za prawdę bardzo konkretnych wydarzeń, postawieniem problemu swojego nawrócenia na pierwszym miejscu w życiu, a nie tylko udawaniem, że tak jest. Jest podporządkowaniem wszystkich swoich spraw logice krzyża, zaufaniem do końca słowom Chrystusa. Nie konta bankowe, korzystne kredyty, trafione lokaty ale On ma moc obdarowania nas prawdziwym życiem. Wierzysz w to? Jeśli tak, zrób wszystko, by twoje życie stało się tego czytelnym świadectwem.
ks. Paweł Siedlanowski
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 01:39   Walczmy z fałszywymi bożkami współczesności

"Nasz Dziennik" podaje wczorajsze kazanie Ojca Świętego:

Począwszy od "anonimowych kapitałów", które czynią ludzi niewolnikami, przez rozwiązły styl życia, ideologiczny terroryzm, po narkotyki - także i dzisiaj chrześcijanie muszą podejmować walkę aż do zwycięstwa z fałszywymi bożkami, które niszczą świat. Zwracał na to uwagę Ojciec Święty Benedykt XVI we wczorajszym przemówieniu podczas otwarcia sesji Zgromadzenia Synodu Biskupów dla Bliskiego Wschodu.

Ojciec Święty porównał świat współczesny z pierwszymi wiekami chrześcijaństwa, kiedy krew męczenników "strąciła z tronów fałszywe bożki, poczynając od cesarza". Zwrócił uwagę, że dzisiaj także potrzeba krwi męczenników, przepełnionego bólem krzyku Matki Kościoła przyczyniającego się do przemiany świata i nieprzyjmowania fałszywych bożków. Papież nawiązał tu do dzisiejszych potęg, "anonimowych kapitałów, które niewolą człowieka". Jak zauważył, "nie leżą one już w gestii ludzkiej, ale reprezentują jakieś anonimowe siły, którym ludzie są poddawani, przez które są dręczeni, a nawet unicestwiani". Potępił w ten sposób niekontrolowany finansowy kapitalizm i zagrożenia, które za sobą pociąga.
W poczet fałszywych bożków Papież zaliczył również "potęgę terrorystycznych ideologii, które twierdzą, że działają w imię Boga". To jednak nie o Boga chodzi, ale o fałszywe bożki, które należy zdemaskować. W tym kontekście wymienił też narkotyki - potęgę, która niczym żarłoczna bestia zawłaszcza dla siebie ziemię i ją niszczy". Wspomniał również o "stylu życia promowanym przez dzisiejszą opinię publiczną, dla którego wartości, takie jak czystość czy małżeństwo, w ogóle się już nie liczą". Wszystkie te "fałszywe bożki muszą upaść" - apelował Benedykt XVI.
AP, ANSA
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
dziad
sekretarz władz wojewódzkich


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Sty 2006
Posty: 3734
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 10:03   

Dzięki Edwil za ten tekst.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010 13:40   Komunikat

SOBOTA - 27 LISTOPADA

MODLITWA Z OJCEM ŚWIĘTYM BENEDYKTEM XVI

W INTENCJI KAŻDEGO POCZYNAJĄCEGO SIĘ LUDZKIEGO ŻYCIA

OSOBISTA DEKLARACJA MODLITWY I PODZIĘKOWANIE

27 listopada podczas liturgii rozpoczynającej Adwent - czas radosnego oczekiwania na narodzenie Chrystusa - Ojciec Święty Benedykt XVI rozpocznie modlitewne czuwanie w Bazylice św. Piotra na Watykanie w intencji każdego poczynającego się ludzkiego życia. Papież po raz pierwszy wzywa cały Kościół do przyłączenia się do tej modlitwy.
Modlitwa w intencji obrony poczętego życia w jedności Kościoła jest naszym obowiązkiem i budzi wielką nadzieję, że z Bożą pomocą zwycięży cywilizacja życia i miłości.
Osobistą deklarację przyłączenia się do tej modlitwy oraz podziękowanie Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI można złożyć na stronie internetowej:

http://www.tak-dla-benedykta.pl

W innych językach niż polski: http://www.yes-for-benedict.net

List z deklaracją modlitwy oraz podziękowaniem z załączoną imienną listą osób, które go podpisały, zostanie przekazany do rąk Ojca Świętego Benedykta XVI.
Jest to wspólna inicjatywa międzynarodowych ruchów pro-life, prowadzona przez Human Life International. Obecnie deklarację można podpisać w następujących językach: polski, angielski, niemiecki, francuski, włoski, portugalski, ukraiński i rosyjski. W przygotowaniu: język hiszpański, litewski, czeski, słowacki i inne.
Bardzo prosimy o przekazywanie tej informacji swoim przyjaciołom na całym świecie.

Ewa H. Kowalewska

Human Life International - Polska

Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Czw 23 Gru, 2010 00:18   Przygotujmy serca na przyjście Pana

NASZ DZIENNIK:

Święta już blisko. Trwają ostatnie przygotowania. Zmęczeni, z niepokojem patrzymy, czy wszystko, co potrzebne, aby świętować, mamy przyszykowane. Choinka, prezenty, świąteczne potrawy, wysłane życzenia... Czy jednak - bombardowani dekoracjami świątecznymi w sklepach i na ulicach, zdenerwowani w długich kolejkach do kas sklepowych - zastanawiamy się, po co to wszystko?

Życzymy sobie "wesołych świąt". I one takie będą - radosne i prawdziwe, ale pod warunkiem, że Chrystus narodzi się w naszym sercu. Ich treść dotrze do nas wtedy, gdy otworzymy się na działanie Boga i zaprosimy Go do siebie. Prorocy adwentowi upominali nas, że aby przeżywać święta, nie wystarczy posprzątać w domu i zrobić świąteczne zakupy. Trzeba też posprzątać w sercu. I to już ostatni moment, by przystąpić do sakramentu pojednania i przygotować serce na przyjęcie nowo narodzonego Pana. Bez tego pełne przeżycie świąt będzie niemożliwe.Boże Narodzenie to czas weryfikacji autentyczności naszych wzajemnych relacji. Dla niektórych święta te mogą być koszmarem, gdyż uświadamiają im, jak bardzo są samotni. To dotyczy nie tylko osób starszych, zapomnianych przez najbliższych bądź singli, którzy niczym meteoryt wędrują przez świat, w poszukiwaniu swego miejsca i bratniej duszy. To dotyczy także osób żyjących w rodzinie, ale nieczujących się dobrze wśród bliskich, wyizolowanych, emocjonalnie dalekich, obcych. Święta Bożego Narodzenia stanowią dla nich ciężar, gdyż wtedy - bardziej niż w pozostałe dni w roku - uświadamiają sobie brak miłości.
Niedawno słyszałem, jak pewien młody człowiek mówił: "Nienawidzę tych świąt. Są pełne obłudy, kłamstwa, udawanych uśmiechów, pozornej dobroci. W naszej rodzinie to najokropniejsze dni w roku".
Święta stanowią również okazję do weryfikacji naszego stosunku do Boga, do wiary, do Kościoła. Stawiają poważne pytanie: czy naprawdę wierzysz? Niektórzy próbują dać wymijającą odpowiedź, sprowadzając tajemnicę Bożego Narodzenia do tradycji religijnej, swoistego folkloru. Dla nich te święta mają charakter rodzinny, wypoczynkowy, relaksujący. Są swoistym rytuałem rodzinnym, który sprawia przyjemność i daje okazję do obdarowywania się prezentami. Nie trzeba być bardzo wierzącym, aby śpiewać kolędy i podziwiać szopki bożonarodzeniowe...
Świąt Bożego Narodzenia szczerze nienawidzą antyteiści bądź agnostycy i wiecznie szukający potwierdzeń tezy, że religia katolicka jest zła. Dla nich mówienie o Bogu, który stał się człowiekiem, aby podzielić nasz los i otworzyć nam Niebo, jest absurdem. Od pewnego czasu jesteśmy świadkami ataków na Boże Narodzenie. Gdzieś zabroniono dzieciom przygotowywania jasełek i śpiewania kolęd w szkole. Gdzie indziej wydrukowano 3 mln kalendarzy poprawnych politycznie, w których "zapomniano" zaznaczyć daty świąt chrześcijańskich. Komuś innemu przeszkadza choinka i Święty Mikołaj jako symbole zbyt fundamentalistyczne. Jeszcze inni zabraniają pisania "Merry Christmas", preferując "Happy Holidays". Dlaczego święta Bożego Narodzenia rodzą złość? Dlaczego komuś zależy na zdławieniu radości, którą wnoszą w nasze życie?
Na szczęście dla większości z nas święta Bożego Narodzenia są nadal ważne i pomagają odszyfrować orędzie, jakie niosą. Usłyszałem też kogoś innego, kto twierdził: "Boże Narodzenie jest cudowne. Wtedy czujemy się naprawdę sobie bliscy...". I bynajmniej nie chodziło mu o prezenty, świąteczny stół, słodkie "nicnierobienie". Klęcząc przy żłóbku, wiele osób doświadcza radości, którą daje bliskość Chrystusa. Żłóbek uświadamia im, że są kochani przez Kogoś, kto umie kochać bezinteresownie i bezgranicznie, szczerze i czysto. Betlejem uczy ich, że na świecie nie są sami, a w mrokach i blaskach codzienności jest z nimi Ktoś, komu na nich bardzo zależy. Każdy przeżywa te święta tak, jak umie.
By niczego ważnego z tych świąt nie stracić, trzeba się przygotować duchowo na ich przeżywanie. Temu służy rachunek sumienia. Jeśli zaniedbaliśmy spowiedź adwentową, przystąpmy do niej jak najszybciej. Byłoby nieporozumieniem przeżywanie świąt Narodzin Chrystusa bez zrobienia Mu miejsca, przyjęcia Go i obdarowania miłością. Dołączylibyśmy do mieszkańców Betlejem, którzy zamykali drzwi przed brzemienną Maryją. Nie można ograniczyć tych świąt do "dni wolnych od pracy"; trzeba wejść w ich religijny klimat poprzez uczestnictwo we Mszy Świętej i sięgnięcie po Słowo Boże. By owocnie przeżyć te święta, musimy wejść w siebie. Wtedy zewnętrzne dekoracje i piękno kolęd będą współbrzmiały prawdziwie.

ks. Zbigniew Sobolewski
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Nie 17 Kwi, 2011 01:48   Niedziela Palmowa Męki Pańskiej

EWANGELIA

źródło: Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia - 2011-04-16

Jezusa stawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie: „Czy Ty jesteś królem żydowskim?”. Jezus odpowiedział: „Tak, Ja nim jestem”. A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. Wtedy zapytał Go Piłat: „Nie słyszysz, jak wiele zeznają przeciw Tobie?”. On jednak nie odpowiadał mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił.

Jezus odrzucony przez swój naród
A był zwyczaj, że na każde święto namiestnik uwalniał jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zebrali, spytał ich Piłat: „Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem?”. Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie: „Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu”. Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. Pytał ich namiestnik: „Którego z tych dwóch chcecie, żebym wam uwolnił?”. Odpowiedzieli: „Barabasza”. Rzekł do nich Piłat: „Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?”. Zawołali wszyscy: „Na krzyż z Nim! Namiestnik odpowiedział: „Cóż właściwie złego uczynił?”. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: „Na krzyż z Nim!”. Piłat, widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: „Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz”. A cały lud zawołał: „Krew Jego na nas i na dzieci nasze”. Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.

Król wyśmiany
Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: „Witaj, królu żydowski!”. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.

Droga krzyżowa
Wychodząc, spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jezusa. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejsce Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: „To jest Jezus, król żydowski”. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie.

Wyszydzenie na krzyżu
Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc: „Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, wybaw sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża!”. Podobnie arcykapłani z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali: „Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: „Jestem Synem Bożym”". Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy byli z Nim ukrzyżowani.

Śmierć Jezusa
Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: „Eli, Eli, lema sabachthani?”. To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: „On Eliasza woła”. Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili: „Poczekaj! Zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić”. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha.

Po śmierci Jezusa
A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli do Miasta Świętego i ukazali się wielu. Setnik zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż przy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili: „Prawdziwie, Ten był Synem Bożym”.
Mt 27, 11-54
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 731
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 13 Maj, 2011 03:26   

Richard Dawkins doczekał się odpowiedzi polskiego filozofa.

„Urojony Bóg Richarda Dawkinsa”
Paweł Bloch


Prezentowana pozycja skierowana jest do najbardziej wymagających czytelników, szukających naukowych odpowiedzi na pytania postawione przez Richarda Dawkinsa w jego książce „Bóg urojony”. Już sam jej tytuł wskazuje, że ostrze krytyki zwrócone jest w czołowe współczesne dzieło ateizmu, a same rozdziały w szczegółowy sposób analizują najpoważniejsze zarzuty, jakie postawił Dawkins religii i chrześcijaństwu. Książka charakteryzuje się wyjątkowo skondensowaną myślą (w odwrotności do swojej oponentki), popartą źródłowo ponad dwustoma przypisami i bogatą bibliografią. Przekrojowo analizuje strukturę logiczną, historyczną jak i aksjologiczną światopoglądu Dawkinsa. Z polemicznego punktu widzenia, jest fascynująca, wciąga w tematykę oraz niezwykle obrazowo analizuje myśli i czyny współczesnego ateizmu.

wersja elektroniczna:
http://urojonybogricharda...arda%20Dawkinsa

wersja książkowa:

http://allegro.pl/listing...89118&country=1
_________________
Agamemnon
 
 
Qlik 
sekretarz zarządu koła
Moher Hood


Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 461
Skąd: spod Warszawy.
Wysłany: Pią 12 Sie, 2011 12:00   Re: Do przemyślenia w ciszy...

Edwill napisał/a:
Słucham niekiedy wrażeń osób po rekolekcjach parafialnych (...)
ks. Paweł Siedlanowski


Gdzie znaleźć inne teksty ks. Pawa Siedlanowskiego?
_________________
"Z Wołoszynami poczciwey rozmowy nie masz, bo plemię złodzieyskie, tedy wszelką gadkę zaczynay dawszy wprzódy w pysk".
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 16