IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Obejrzyj sobie wulkan!
Autor Wiadomość
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Czw 10 Cze, 2010 19:59   

Eee, zdrzemnął się tylko ma moment ;)

http://www.volcano.si.edu...100602#eyjafjol
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Nie 29 Sie, 2010 09:15   

Cytat:
Diabelskie tchnienie

Wulkan Eyjafiallajokull okazał się łaskawy. Mógł wyrządzić dotkliwsze szkody.

autor: Andrzej Hołdys za: Świat Nauki 6/2010 str 6nn

Zima na przełomie 1783 i 1784 roku była na półkuli północnej jedną z naj mroźniej szych w ostatnich kilku stuleciach. Na naszym kontynencie średnia temperatura spadła o około 2°C poniżej przeciętnej, w Ameryce Północnej oziębiło się jeszcze znaczniej. Lód ściął Missisipi pod Nowym Orleanem, a kry widziano nawet na Zatoce Meksykańskiej. Chłodniejszy niż zwykle był też na półkuli północnej cały 1784 rok. W tym samym czasie Afryka cierpiała z powodu suszy. Nil i Niger niosły wyjątkowo mało wody, a pozbawione żyznych namułów nadrzeczne pola nie rodziły. Sprowadziło to klęskę głodu. Od lata 1783 do zimy 1785 roku populacja Egiptu zmalała o jedną szóstą. „Ulice, które wcześniej pełne były żebraków, opustoszały. Wszyscy umarli albo uciekli z miasta" - tak opisywał Kair francuski badacz Wschodu Constantine Volney. Dopiero od niedawna znamy przyczynę tych klimatycznych niespodzianek. Cztery lata temu w Geophysical Research Letters ukazał się artykuł, którego autorzy - Lukę Oman i Alan Robock z Rutgers University w New Jersey oraz Thorvaldur Thordarson z University of Hawaii w Honolulu - dowodzili, że Nil i Niger niemal wyschły wskutek osłabienia wiatrów monsunowych, które zwykle sprowadzają nad Afrykę deszczowe chmury znad Oceanu Indyjskiego. Powodem lżejszego monsunu było ochło-dzenie Eurazji. Im cieplejszy jest ten kontynent, tym większa różnica temperatury pomiędzy lądem a oceanem i tym silniejszy monsun sprowadzający życiodajne deszcze.
Badacze wskazywali też pierwotną przyczynę tych zaburzeń. Były nią drobiny siarki, która ulotniła się z islandzkich szczelin wulkanu Laki. Już wcześniej Thordarson oraz Stephen Self z brytyjskiego Open University sugerowali, że siarka z wnętrza Islandii mogła trafić do stratosfery, gdzie została rozprowadzona przez wiatry dookoła całej półkuli północnej. Aerozole siarkowe odbijają promieniowanie słoneczne i tam, gdzie dotarły, mogły obniżyć temperaturę powietrza - twierdzili naukowcy, oceniając, że pogoda ustabilizowała się dopie¬ro dwa lata po wybuchu Laki.

Potężna eksplozja nastąpiła 8 czerwca 1783 roku. Ze szczelin o łącznej długości około 27 km lawa trysnęła w kilkudziesięciu miejscach. Fontanny ognia sięgały 1200 m. To musiał być niesamowity, choć przerażający widok. Podczas erupcji, trwającej osiem miesięcy, spod ziemi wydostało się około 14.5 km3 lawy, która rozlała się na obszarze o powierzchni 580 km2 - to tak, jakby całą Warszawę i jej okolice przykrył bazaltowy pancerz o grubości kilku metrów. Od zakończenia ostatniej epoki lodowcowej tylko raz na ziemskie lądy wylało się więcej rozgrzanej materii. Zdarzyło się to także w południowej Islandii, w 934 roku, podczas innej szczelinowej erupcji. Wtedy z głębi planety wydostało się 20 km3 lawy.
Oprócz niej ze szczelin Laki wyrzucane też były popioły, ka¬mienie i bomby wulkaniczne. Thordarson i Self oszacowali, że w powietrze wyleciało łącznie około 0.5 km3 materii skalnej, czyli w sumie... niewiele, biorąc pod uwagę, że erupcja trwała tak długo. Podczas gigantycznej eksplozji Pinatubo na Filipinach w 1991 roku w przestrzeń poszybowało 5 km3 tego mate¬riału, a po wybuchu Krakatau w 1883 roku do atmosfery trafiło 10 km3 pyłów. Tymczasem niepokojący nas dziś Eyjafjallajokuli wyrzucił jedynie około 0.1 km3 pyłu, co jednak wystarczyło, aby na kilka kwietniowych i majowych dni sparaliżować komunikację lotniczą w Europie. W najbliższych miesiącach takie epizody mogą się zresztą wielokrotnie powtarzać - wulkan wciąż dymi. W przypadku Laki najgroźniejsze były jednak nie pyły, lecz gazy - przede wszystkim ditlenek siarki (S02) oraz trujące związki fluoru. Thordarson i Self wyliczyli, że w powietrze powędrowało mniej więcej 122 min ton pierwszego związku i 15 min ton drugiego. Większość wydobyła się w pierwszych tygodniach erupcji. Ditlenek siarki wznosił się na wysokość 7-13 km i wszedł w reakcje z parą wodną. W rezultacie nad

Islandią uformowały się wielkie chmury złożone z drobin kwasu siarkowego. Było go łącznie około 200 min ton, z czego jakieś 30 min ton spadło na wyspę w postaci kwaśnego deszczu, natomiast resztę porwał wiatr wiejący w górnej troposferze. Kiedy zaczynała się erupcja, był on skierowany w stronę Europy.
Ówczesna sytuacja przypominała zatem tegoroczną, tyle tylko, że w 1783 roku chmury aerozoli siarkowych były setki razy większe. Robock oszacował, że w pierwszym tygodniu z Eyjafjallaj okuli wydostawało się tylko kilka tysięcy ton S02 dziennie, przy czym większość tej siarki szybko opadła na ziemię. Inaczej było 227 lat temu. Wtedy nad Europą zawisła gęsta siarkowa mgła, która utrzymywała się nad kontynentem przez wiele tygodni.
Chmura ta najpierw dotarła do Francji i Holandii, a kilka dni później do Wielkiej Brytanii. Zachowało się wiele opisów tego zjawiska. Mieszkaniec francuskiego portu Hawr nad Oceanem Atlantyckim relacjonował: „Mgła pojawiła się u nas dokładnie 18 czerwca. Rano i wieczorem mogliśmy patrzeć wprost na słońce. Nie oślepiało nas i miało czerwony kolor. Jakbyśmy założyli przydymione okulary. Zniknęła dokładnie 1 sierpnia". Kolejne sprawozdanie pochodzi z niedalekiego La Rochelle:
„Za dnia, kiedy niebo było bezchmurne, wszystko wyglądało niemal normalnie, tylko tarcza słoneczna czerwieniała. Zdawało się, że mgła rozrzedza się w dzień, a gęstnieje wieczorem. Nie ustępowała jednak. Nie przypominała zwykłej mgiełki, która znika, kiedy robi się cieplej. Ta pozostawała, chociaż było wyjątkowo gorąco. Trwało to przez sześć tygodni".
Mnóstwo podobnych opowieści pochodzących także z Niemiec, Danii, Czech, Wielkiej Brytanii i Holandii zebrał John Grattan z University of Wales w Aberystwyth. Zachowały się w prasie, listach i książkach z tamtego okresu. Dokumentują początkową fazę kataklizmu. Grattan od lat próbuje oszacować jego środowiskowe i demograficzne konsekwencje. Podejrzewa, że chmura siarkowych aerozoli znad Islandii odpowiada za dziesiątki tysięcy zgonów. Badacz przestudiował setki francuskich ksiąg parafialnych z tego okresu. Twierdzi, że w okresie od lata 1783 roku do następnej wiosny liczba zgonów we Francji wzrosła o 25%. Największy kryzys odnotowano w sierpniu i wrześniu. Maleńkie cząsteczki siarki, utrzymujące się w powietrzu przez wiele tygodni, mogły wywoływać rozmaite dolegliwości. Drażniły oczy i gardło, powodowały bóle głowy oraz trudności w oddychaniu. Szczególnie groźne były dla osób starszych i chorych na astmę. Innej przyczyny podwyższonej liczby zgonów upatrywano w nadzwyczajnych upałach. Zbliżona sytuacja panowała we wschodniej Anglii. Tam podobną analizę ksiąg parafialnych przeprowadzili Clive Oppenheimer i Claire Witham z University of Cambridge.
Jednak największe śmiertelne żniwo erupcja zebrała w samej Islandii. Podczas gdy reszta świata po kilku latach zapomniała o zadziwiających zdarzeniach z końca XVIII wieku, wyspiarze do dziś obawiają się ich powtórzenia. Lęk ten od¬żywa za każdym razem, gdy w kraju dochodzi do eksplozji. Magma zbierająca się pod Islandią zawiera bowiem dużo związków fluoru, wśród których dominuje silnie toksyczny i rakotwórczy fluorowodór (HF). W większych stężeniach po¬woduje trudno gojące się rany, natomiast rozwodniony łatwo przenika do organizmu różnymi drogami, wywołując m.in. de¬formacje kości oraz ciężkie zatrucia prowadzące do zgonu.
Ze szczelin Laki wydostało się z pyłem wulkanicznym mnóstwo fluoru i znaczna jego część opadła na wyspę. Doszło do skażenia roślinności. Trucizna zabiła dziesiątki tysięcy zwierząt hodowlanych. Do zniszczenia wegetacji przyczyniły się też kwaśne deszcze. Wkrótce śmierć zabrała i ludzi. W ciągu kilku miesięcy odbyło się 10 tys. pogrzebów. Liczba mieszkańców Islandii zmniejszyła się o jedną piątą. Wiele osób zmarło z gło¬du. Jednak w 2004 roku Science opublikował badania, z których wynika, że znaczną część ofiar mogli stanowić pijący skażoną fluorem wodę i spożywający zatruty pokarm.
Autorzy tej pracy - lekarz Peter Baxter z University of Cambridge i archeolog Hildur Gestsdóttir z Uniwersytetu w Reykjaviku - otrzymali zgodę na ekshumację szczątków z kilku dawnych cmentarzy, gdzie prawdopodobnie grzebano ofiary Laki. Naukowcy chcieli zweryfikować dramatyczne relacje z tamtego okresu, według których także ludzie przeżywali męki na skutek zatrucia fluorem. „Ci, którzy nie mieli zapasów nieskażonej żywności, cierpieli z powodu bólu. Guzy i naroślą wyrastały z ich stawów, dłoni, stóp i żeber. Ich ciała napuchły, pękały im dziąsła, powodując straszliwy ból" - pisał luterański pastor Jon Steingrimsson, którego parafia znajdowała się w miejscowości Kirkjubaejarklaustur, zniszczonej przez lawę wypływającą z Laki. W innym fragmencie wspomina on: „W zeszłym tygodniu, podobnie jak w dwóch poprzednich, znów na ziemię spadło tyle trucizn, że słów nie starcza, by to opisać. Pyski, nozdrza i stopy zwierząt chodzących lub skubiących trawę stały się jasnożółte i krwawiły. Woda zmieniła kolor na niebieski, a ogień i deszcz wypaliły wszystkie rośliny".
Badania zespołu Baxtera i Gestsdóttir, w ramach których pobierano do analiz próbki kości, potwierdziły słowa pastora. Nie¬którzy ludzie przed śmiercią cierpieli na silną fluorozę. Według szacunków badaczy stężenie fluoru w wodzie powierzchniowej mogło trzydziesto-, a nawet czterdziestokrotnie przekraczać bezpieczny poziom. To oznacza, że pierwsze symptomy zatrucia wystąpiły zapewne bardzo szybko, a mimo to ludzie nadal spożywali skażoną wodę i żywność. Nie mieli wyboru - innych pokarmów nie było. Na dodatek już wcześniej u Islandczyków stwierdzano powszechny niedobór witamin C i D, co jeszcze bardziej obniżało ich odporność na działanie fluoru.
Był to najtragiczniejszy, ale nie jedyny taki epizod w dziejach Islandii. Po wielkim wybuchu Hekli w 1693 roku zachowała się krótka relacja jednego z farmerów, który opisywał rozmaite deformacje zębów u owiec, bydła i koni.
Przed 40 laty ta sama Hekla uśmierciła 7.5 tys. zwierząt hodowlanych, które padły z powodu zatrucia fluorem. Nic więc dziwnego, że gdy 14 kwietnia bieżącego roku odezwał się Eyjafjallajokuli, rolnikom mieszkającym na południe od wulkanu, gdzie opad pyłu był największy, natychmiast zalecono, aby ukryli zwierzęta wewnątrz budynków. Pomiary potwierdziły, że stężenie związków fluoru unoszonych przez pył wulkaniczny jest znów znaczne, choć mniejsze niż ponad dwa wieki temu.
Wulkany to główne źródło fluoru w ziemskiej atmosferze. Szacuje się, że łącznie emitują one od kilkuset tysięcy do kilku
milionów ton tego pierwiastka rocznie. Około 90% ulatnia się w sposób ciągły, za to w niewielkich dawkach. Na przykład Et¬na niezauważalnie oddaje do atmosfery około 70 tys. ton fluoru rocznie. Prawdziwe zagrożenie stanowią potężne eksplozje, podczas których planeta pozbywa się w krótkim czasie dużych ilości toksyn. Niestety dla Islandczyków, ich wyspa jest jednym z kilku miejsc na Ziemi, gdzie zdarza się to najczęściej.


Artykuł wkleiłem z zupełnie nie treściowego jego waloru ale dopiska jaki znajduje się w tekście oryginalnym w Świecie Nauki


Cytat:
Siarka i fluor nie są jedynymi gazami ulatniającymi się z islandzkiego wulkanu. W pierwszych dniach erupcji EyjafjaIlajóku 11 wyrzucał także od 150 do 300 tys. ton ditlenku węgla. Jak to się kształtuje w stosunku do światowej emisji tego gazu ze źródeł antropogenicznych? Obecnie wynosi ona ponad 30 mld ton rocznie, co daje mniej więcej 80 min ton w ciągu doby, czyli - w porównaniu z wulkanem - tysiące razy więcej. Polska wytwarza 800 tys. ton tego związku dziennie. Z kolei nasz największy producent ditlenku węgla - Elektrownia Bełchatów - dostarcza średnio 80 tys. ton dziennie. W zestawieniu z nią islandzki wulkan był 3-4 razy bardziej wydajnym źródłem tego gazu, ale tylko przez tydzień - potem znacznie zmniejszył swoją aktywność. Oczywiście na Ziemi są czynne także inne wulkany - ich łączną emisję C02 szacuje się na 150-200 min ton. Niby dużo, ale to zaledwie połowa tego, co produkuje tylko Polska. Uwzględniając fakt, że Eyjafjallajóku jak dotąd wyemitował też niewiele siarki, można stwierdzić, że jego erupcja nie miała niemal żadnego wpływu na ziemski klimat.



Jak do tej pory wszystkie źródła jakie znam podawały dokładnie odwrotną proporcję ilości ditlenku pochodzenia naturalnego i antropogenicznego.
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Nie 29 Sie, 2010 13:52   

A tymczasem mamy pierwszą odnotowaną za ludzkiej pamięci erupcję wulkanu Sinabung na Sumatrze, nie licząc kilku solfatar na szczycie i górnych flankach, które uaktywniły się na krótko w roku 1912.

Tak wyglądał przed wybuchem (cokolwiek zerodowany, trzeba przyznać):





http://www.volcano.si.edu...m?vnum=0601-08=
http://en.wikipedia.org/wiki/Sinabung

Wulkan jak wulkan, ale jego położenie w odległości ledwie 33 kilometrów od brzegu jeziora Toba może niepokoić :roll:
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Nie 29 Sie, 2010 14:27   

Garść fotek...

...na początek raz jeszcze kontekst historyczny:



...oto zaś nasz bohater nieomal na żywo:




_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Pon 30 Sie, 2010 09:47   

Jeszcze jedna fotka:

_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
macsoc 
Emerytowany Ojciec Dyrektor


Dołączył: 04 Mar 2003
Posty: 3652
Wysłany: Pon 30 Sie, 2010 23:37   

Hegemon napisał/a:
jeziora Toba
że niby co - powtórka? :wink:
_________________
Nie wiem, czy wiecie, mam Najwspanialszą Żonę na Świecie!
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Wto 31 Sie, 2010 08:27   

Człowiek z Szarlotenburga napisał/a:
Hegemon napisał/a:
jeziora Toba
że niby co - powtórka? :wink:

No ja bym nie chciał. Cywilizuję się - w przyszłym roku, jak dobrze pójdzie :twisted:
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
macsoc 
Emerytowany Ojciec Dyrektor


Dołączył: 04 Mar 2003
Posty: 3652
Wysłany: Wto 31 Sie, 2010 13:58   

Hegemon napisał/a:
Cywilizuję się - w przyszłym roku, jak dobrze pójdzie
:?:
_________________
Nie wiem, czy wiecie, mam Najwspanialszą Żonę na Świecie!
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Wto 31 Sie, 2010 15:58   

Człowiek z Szarlotenburga napisał/a:
Hegemon napisał/a:
Cywilizuję się - w przyszłym roku, jak dobrze pójdzie
:?:


No... przestaną mu na noc asfalt zwijać... Khmmmm... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Bo u mnie wciąż zwijają... :oops:
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
macsoc 
Emerytowany Ojciec Dyrektor


Dołączył: 04 Mar 2003
Posty: 3652
Wysłany: Wto 31 Sie, 2010 21:16   

Zbigniew napisał/a:
Człowiek z Szarlotenburga napisał/a:
Hegemon napisał/a:
Cywilizuję się - w przyszłym roku, jak dobrze pójdzie
:?:


No... przestaną mu na noc asfalt zwijać... Khmmmm... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Bo u mnie wciąż zwijają... :oops:
było się zobowiązać, że będziecie pilnować w czynie społecznym
_________________
Nie wiem, czy wiecie, mam Najwspanialszą Żonę na Świecie!
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Śro 01 Wrz, 2010 20:01   

Człowiek z Szarlotenburga napisał/a:
Hegemon napisał/a:
Cywilizuję się - w przyszłym roku, jak dobrze pójdzie
:?:

No cóż to ja Mesje Gnyszka jestem, żeby tak się lansować otwartym tekstem? :twisted:
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
macsoc 
Emerytowany Ojciec Dyrektor


Dołączył: 04 Mar 2003
Posty: 3652
Wysłany: Pią 03 Wrz, 2010 20:47   

Hegemon napisał/a:
Człowiek z Szarlotenburga napisał/a:
Hegemon napisał/a:
Cywilizuję się - w przyszłym roku, jak dobrze pójdzie
:?:

No cóż to ja Mesje Gnyszka jestem, żeby tak się lansować otwartym tekstem? :twisted:
aaaahhhhaaaa

noż źle by był, gdybym do zaleczonej gnyszkofobii musiał dodać hegemonofobie :/

ps. muszę bardziej ufać moimi pierwszym wrażeniom ;)
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Nie 03 Paź, 2010 21:39   

http://www.funvid.eu/inde...w&vid_id=104910

W zasadzie powinienem chyba wkleić ten filmik w "humorze" z dopiskiem "gdyby głupota mogła fruwać" :/
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Śro 13 Paź, 2010 21:49   

Uhuhu, nowe wraca:

Cytat:
There is a sudden and sharp rise in harmonic tremors around Katla and Eyjafjallajökull volcano. I currently do not know what volcano is responsible for the spike in harmonic tremor.

http://www.jonfr.com/volcano/?p=82
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Śro 13 Paź, 2010 22:19   

Katla zdaje się "spóźnia" się z wybuchem już od kilku lat. :/
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Pią 29 Paź, 2010 20:41   

Bardzo drastyczne zdjęcia z wybuchu wulkanu Merapi
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 08:41   

Grímsvötn wczora się obudził był.





http://news.yahoo.com/s/ap/eu_iceland_volcano
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Śro 25 Maj, 2011 21:11   

_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
macsoc 
Emerytowany Ojciec Dyrektor


Dołączył: 04 Mar 2003
Posty: 3652
Wysłany: Wto 19 Lip, 2011 14:26   

coś sie wulkany rozstrzelały ostatnio...może witają polską prezydencję?
_________________
Nie wiem, czy wiecie, mam Najwspanialszą Żonę na Świecie!
 
 
Barni 
sekretarz zarządu koła
starszy szeregowy


Wiek: 54
Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 430
Skąd: północnozachodnie rubieże
Wysłany: Śro 28 Gru, 2011 13:05   

Co prawda już takie mocno nieaktywne, ale zawsze.
Tym razem Fuerteventura:



 
 
Leo Bulero 
sympatyk


Wiek: 35
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 21
Wysłany: Sob 07 Sty, 2012 13:42   

Piroplastyka w wykonaniu Etny 2012

http://www.youtube.com/watch?v=dgNCxaOKeMU
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Pon 25 Lut, 2013 21:46   

Wulkan Eljaynt...*. A diabli z jego nazwą ten na Islandii co prezydentów z pół świata przestraszył znowu się przebudził:
http://nyka-huldra.livejournal.com/2955216.html









* Eyjafjallajokull

A Katla śpiii...
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
romeck 
członek zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 1112
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: Pon 25 Lut, 2013 22:09   

O, można sobie podjechać pod sam "nos'!
Ktoś się wybiera? :)
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Pon 25 Lut, 2013 22:19   

Zbigniew napisał/a:
Wulkan Eljaynt...*

Że pojadę red. Elizą M.: Эйяфьядлайёкюдль!

P.S. Ale zdjęcia są raczej sprzed trzech lat bez mała...
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Pon 25 Lut, 2013 22:33   

Henryk Grzyb napisał/a:
Zbigniew napisał/a:
Wulkan Eljaynt...*

Że pojadę red. Elizą M.: Эйяфьядлайёкюдль!

P.S. Ale zdjęcia są raczej sprzed trzech lat bez mała...


Nie sprawdzałem. Informacja jest ntomiast świeżutka:
Cytat:
24 февраля 2013 года
Около двух недель назад известный исландский вулкан Эйяфьядлайёкюдль вновь напомнил о себе. Отважные искатели приключений отправились к месту катаклизма, чтобы собственными глазами увидеть пускай и опасное, но невероятно красочное зрелище. Припарковав свои автомобили всего в нескольких метрах от потоков лавы, температура которой достигает 1 200 °C, очевидцы стали фотографировать извержение.
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Śro 27 Mar, 2013 22:16   

Miała być Katla strasząca tym, że nie straszy a powinna, ponieważ opóźnia się z cykliczną erupcją.
Tymczasem alarm przychodzi od jej sąsiadki Hekli.

Któryś, nie wiadomo za bardzo z racji ubóstwa źródeł, wulkan z Islandii zmienił bieg historii w całej Europie Środkowej w V wieku, kiedy to zdaniem wielu specjalistów z branży stał się powodem wymarcia zdecydowanej większości populacji w pasie szerokości kilkuset kilometrów począwszy od południowej Skandynawii przez Europę Środkową, "Ruś", aż po Mongolię. Stał się praprzyczyną wędrówki ludów w wiekach następnych. W czarnych scenariuszach obecne zagrożenie ze strony wulkanów islandzkich jest podobne. Na dzień dzisiejszy Hekla wykazuje nadnormalną aktywność , która może stanowić zapowiedź gwałtownego wybuchu. Będzie się działo. :cry:

Na pociechę kilka zdjęć z okolic wulkanu:


http://dl.ziza.es/upload/...raphy%20(1).jpg

http://dl.ziza.es/upload/...raphy%20(2).jpg

http://dl.ziza.es/upload/...raphy%20(3).jpg

http://dl.ziza.es/upload/...raphy%20(4).jpg

http://dl.ziza.es/upload/...raphy%20(5).jpg
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Pią 29 Mar, 2013 14:38   

Ach te kolory ... odcienie :)

A co do meritum to zauważmy 2 rzeczy :

1) teraz stoimy na dużowyższym stopniu rozwoju cywilizacyjnego - niż byliśmy w V wieku. Co za tym idzie - potrafimy lepiej i skuteczniej wplywać na srodowisko w którym zyjemy - i wyciągać korzyści nawet z naglych zmian . Tak samo potrafimy się lepiej do tych zmian przygotować.

2) niemniej nadal jesteśmy uzależnieni od produkcji takiej np. zywności ;) . Wprawdzie są podejmowane próby wytwarzania jej praktycnzie bez udziału warunków zewn (jak choćby projekt Biosfera 2) ale w skali globalnej nadal porzebujemy bardzo mocno energii - słonecznej oraz na drugim miejscu elektrycznej . Nagły zanik/zmniejszenie dostaw tej pierwszej czy tej drugiej na pewno bedzie obfitował w niecodzienne wydarzenia na ziemi. A czasy wędrowek ludów w rozumieniu V-wiecznym sie nie powtórzą - se ne vrati :) - jest nas teraz po prostu na to za dużo.


Pozdrawiam
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Wto 16 Kwi, 2013 21:23   

Co się stanie jeżeli wulkan powolutku będzie podgrzewać lodowiec od spodu?









http://ziza.es/2013/04/16..._Kamchatka.html
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Śro 17 Kwi, 2013 09:52   

Wspaniałe ! Doprawdy niesamowite jakie cuda potrafi wyczyniać nieraz natura. ..

O co do podgrzewania lodowców to odkąd one zaczęły obejmować w posiadanie tereny sejsmiczne (wulkaniczne) zawsze te procesy istaniały, isnieją i istnieć będą .
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Pią 24 Sty, 2014 00:21   

Mam nadzieję, że odezwą się specjaliści i wytłumaczą laikowi co ja takiego widzę na poniższym filmie:

http://www.youtube.com/watch?v=t9gjfBnqNQE

Tzn co tam się pali? Niebieski płomień zawsze mi się z miedzią kojarzył. Siarka też? Tzn któryś tam jej alotrop?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 14