IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rakiety
Autor Wiadomość
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Sob 10 Lis, 2007 00:39   Rakiety

Garść informacji niekoniecznie na temat (a po części całkowicie offtopicznych)

- Rosjanie planują budowę trzech dodatkowych modułów ISS. Są też bliżej niesprecyzowane informacje o dodatkowych modułach zasilania, które mają być wysłane po roku 2011. Warto dodać, że planowany pierwotnie rosyjski moduł badawczy z własnymi bateriami słonecznymi został anulowany. Czyżby zatem reaktywacja?

śnurek
dyskusja w tomacie


- Na jutro planowany jest wielokrotnie opóźniany start rakiety Delta IV Heavy, która wynieść ma na orbitę ostatniego z wojskowych satelitów z serii DSP. Transmisję będzie sobie można obejrzeć na stronie http://www.ulalaunch.com - naprawdę polecam, będzie efektownie; podczas procedury startowej silników pierwszego stopnia uwalniają się duże ilości wodoru - efekt jak na obrazkach poniżej:





Okno startowe potrwa od 2:39 do 4:42 naszego czasu. Jeśli dziś nie wypali, jutrzejsze okno startowe zawierać się będzie pomiędzy 2:38 a 4:38. Ktoś ma zamiar spać? :D ;) :mrgreen:

Przy okazji warto dodać, że Delta IV-H była swego czasu poważnie rozpatrywana jako rakieta nośna CEV (czyli dzisiejszego Oriona). Miałoby to pewien sens, choćby z racji osiągów, niewiele odbiegających od tych przewidywanych dla Aresa I (należałoby jednak zaprojektować nowy, silniejszy drugi stopień) i wspólne z Aresem V (w jego obecnie planowanej postaci) silniki główne. Cóż, polityka jak widać ma swoje prawa :|
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5317
Wysłany: Sob 10 Lis, 2007 01:02   

Nawet nie byłem świadom że Delta też na wodorowych silnikach działa.
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Sob 10 Lis, 2007 01:05   

Delta IV jak najbardziej - i to w obu stopniach (niektóre wersje korzystają z małych rakiet wspomagających na paliwo stałe). Delta II bynajmniej, nieboszczka Delta III miała drugi stopień na ciekły wodór/tlen (który zresztą - z mniejszymi lub większymi zmianami - odziedziczyła Delta IV).

_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Sob 10 Lis, 2007 16:15   

Tutaj można sobie pooglądać w różnych ujęciach (RealMedia).
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Nie 11 Lis, 2007 03:26   

...i sobie leci 8)

_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Śro 14 Lis, 2007 22:54   

Ariane 5 - za niecałe 12 minut - klikamy "webcast" i wybieramy plejera.

Czeba chyba będzie stworzyć osobny wątek rakietowy.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Nie 18 Lis, 2007 00:38   

Bardzo sympatyczny folderek na temat satelity telekomunikacyjnego Sirius 4, którego jakąś godzinę temu wyniósł na orbitę rosyjski Proton M. Co więcej, o samym Protonie jest tam sporo (to tak w kontekście przewidywanego wywłątku rakietowego).
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Sob 15 Mar, 2008 15:22   

Nie powiodła się próba wyniesienia dziś po północy naszego czasu satelity telekomunikacyjnego AMC-14 na orbitę geostacjonarną przez rakietę Proton M. Podczas drugiego odpału końcowego stopnia rakiety (Breeze M) wystąpił nieokreślony bliżej problem, który spododował przedwczesne wyłączenie silnika, uniemożliwiając zarazem jego ponowne uruchomienie. W rezultacie satelita znalazł się na silnie wydłużonej orbicie o dość niskim perigeum.

http://www.ilslaunch.com/news-031408/
http://www.nasaspaceflight.com/content/?cid=5381







Przewiduje się, że satelita wraz z górnym stopniem, wypełnionym być może przeszło 16 tonami materiałów pędnych (pochodna hydrazyny + czterotlenek azotu), wejdzie za jakiś czas w atmosferę gdzieś pomiędzy 51.5 stopniem szerokości geograficznej północnej a południowej. Dla porównania, USA-193 miał mieć w swoim zbiorniku pół tony hydrazyny - co prawda pono zamrożonej.

http://forum.nasaspacefli...=11859&start=94

Mimo wszystko, Administracja Forum IVRP.pl uprasza P.T. Użytkowników o zachowanie spokoju i nie informowanie pod żadnym pozorem o zaistaniałej sytuacji JE min. Klicha.

Edit: W miarę spływania coraz to nowszych informacji teza o kilkunastu tonach materiałów pędnych wydaje się być coraz słabiej udokumentowana. Aliści kilka ton wciąż tam zalegać może :/
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Nie 16 Mar, 2008 17:13   

Takse to mam jedno pytko: Co to są te farfocle w kadrze na tym zdjęciu?




:?:
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Nie 16 Mar, 2008 23:00   

Płat farby? Na pewno nie lód, paliwo i utleniacz w tej rakiecie utrzymywane są mniej więcej w temperaturze otoczenia.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Pon 14 Kwi, 2008 19:49   

Gdyby kto zaś chciał zobaczyć w akcji ruski silnik pod hamerykańską rakietą, to i może:

100 kbps
300 kbps

Kto zaś nie może abo i może a nie chce, a zaśby i może i chce, może se poczytać, a i popisać jak może abo chce :P

Aha, będą też dwa silniki na paliwo stałe. I jeszcze jeden wściekłotlenowodorowy w górnym stopniu.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Pon 14 Kwi, 2008 19:59   

I jeszcze takie zdjęście, scenę wyjazdu rakiety rzeczonej na działobitnię przedstawiające (a to zaś dzięki nieuświadomionej uprzejmości www.nasaspaceflight.com łoczywiście)



pełna rozdzielczościowość
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Pon 14 Kwi, 2008 23:40   

Poszedło :arrow:



pełna rozdzielczość

Trochu się lodu na zbiorniku ciekłego tlenu pierwszego stopnia nazbierało.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5317
Wysłany: Wto 15 Kwi, 2008 07:40   

Jankesi te silniki kupują czy produkują u siebie na licencji ?
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Wto 15 Kwi, 2008 10:58   

Kupili równą setkę, z czego w Hameryce jest fizycznie bodaj około dwudziestu, jeśli dobrze pamiętam. Licencję mają, tudzież pełną dokumentację, ale póki co nie produkują.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
B.B. Rodriguez
sympatyk


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 58
Skąd: Pn. Podlasie
Wysłany: Nie 27 Lip, 2008 22:28   

Hegemon napisał/a:
silnikach NK-33 (сделано в СССР)

To te silniki z turbo doładowaniem?

BTW Dlaczego wszystkie silniki maja dysze w kształcie dzwona? Obiło mi się kiedyś o uszy, że jest to dość nieefektywny sposób wypuszczania strumienia gazów wylotowych.
_________________
Bite my shiny metal ass! Bender Bending Rodriguez
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Nie 27 Lip, 2008 22:35   

B.B. Rodriguez napisał/a:

BTW Dlaczego wszystkie silniki maja dysze w kształcie dzwona? Obiło mi się kiedyś o uszy, że jest to dość nieefektywny sposób wypuszczania strumienia gazów wylotowych.


Dokładnie to samo pytanie chciałem zadać forumowemu specowi od spraw astronautyki. Lat temu z 15 obiło mi się o oczy, że jeszcze na progu lotów kosmicznych opracowano silniki w których same gazy wylotowe miałyby tworzyć coś na kształt dzwonów. Jednak ze wzgledu na zbyt nowatorskie na tamte czasy rozwiązania te poszły sobie do archiwum NASA. Nie bardzo wiem czego szukać, by dowiedzieć się czegoś więcej w tej materii. Utopia, czy rzeczywistość czekająca na właściwy moment by ją wykorzystać?
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Nie 27 Lip, 2008 23:29   

B.B. Rodriguez napisał/a:
Hegemon napisał/a:
silnikach NK-33 (сделано в СССР)

To te silniki z turbo doładowaniem?

BTW Dlaczego wszystkie silniki maja dysze w kształcie dzwona? Obiło mi się kiedyś o uszy, że jest to dość nieefektywny sposób wypuszczania strumienia gazów wylotowych.

Huh, wszystkie silniki na paliwo ciekłe (poza zasilanymi ciśnieniowo) są z turbodoładowaniem 8)

Dysza dzwonowata (de Lavala), dokładniej o kształcie wycinka paraboloidy obrotowej, jest jak najbardziej efektywna, sęk w tym że jej parametry użytkowe ściśle zależą od kształtu i ciśnienia atmosferycznego w otoczeniu silnika. Generalnie im niższe ciśnienie gazów wylotowych tym wyższa efektywność. Do pewnego momentu wszakże - jeśli ciśnienie to jest mniejsze niż ciśnienie otoczenia, o co nietrudno np. na poziomie morza i dyszy o wysokim współczynniku ekspansji (stosunek pól przekrojów wylotu dyszy i gardzieli), sprawność silnika zaczyna odbiegać od optymalnej - tym bardziej, im większa jest różnica ciśnień. Mało tego, przy przekroczeniu pewnej granicy (wyleciały mi z głowy konkretne wartości, jeśli trzeba, poszukam), dochodzi do zjawiska zerwania przepływu, co z reguły źle się kończy dla silnika. Zasadniczo więc dysza w kształcie dzwonu zapewnia maksymalną wydajność tylko na określonej wysokości. Płynna zmiana kształtu dyszy w locie nie wchodzi raczej w grę, były pomysły umieszczenia wewnątrz "dzwonu" przesuwanego stożka, co pozwoliłoby w pewnych granicach zmieniać czynny przekrój wylotu dyszy, a zatem i współczynnik ekspansji (tzw. plug nozzle). W praktyce stosuje się dysze o zróżnicowanych kształtach w zależności od zastosowań: w silnikach pierwszych stopni, pracujących przez większość czasu w gęstych warstwach atmosfery są one stosunkowo mało rozwarte (niewielki współczynnik ekspansji), w przypadku silników górnych stopni jest dokładnie na odwrót; często wyposażone są one, jak RL-10B2 czy w przyszłości J-2X w specjalne "nakładki", jeszcze bardziej ten współczynnik zwiększające. Są wreszcie silniki, jak wahadłowcowe SSME, zasadniczo zoptymalizowane do pracy na dużych wysokościach i w próżni, ale będące w stanie pracować, choć z kiepską wydajnością, również na poziomie morza.

@Zbigniew: Nie wiem, czy przypadkiem nie chodzi o tzw. Thrust Augmented Nozzle. Ogólnie rzecz biorąc, jest to silnik z dyszą o wysokim współczynniku ekspansji, lecz będący w stanie wydajnie pracować również na poziomie morza, a to dzięki dodatkowym porcjom materiałów pędnych wtryskiwanych wprost na ścianki dyszy; produkty ich spalania tworzą swego rodzaju barierę nie pozwalającą zanadto rozprężyć się spalinom wydostającym się z właściwej komory. Wraz z wysokością redukowałoby się to "wspomaganie", a w odpowiednim momencie zupełnie wyłączało. W sumie ciekawe rozwiązanie, pozwalające pracować silnikowi ze zbliżoną sprawnością na różnych wysokościach, a na dodatek zapewniające dodatkowy ciąg na starcie. Niemniej jednak nie doczekało się dotychczas praktycznego zastosowania.

Ewentualnie chodzić mogło o silnik powietrznostożkowy (aerospike), jak w abortowanym X-33:



W tym rozwiązaniu ściana widocznego na obrazku po prawej klina jest jakby "połówką" dyszy; drugą "połówkę" stanowi otaczające silnik powietrze, którego ciśnienie ogranicza ekspansję gazów spalinowych. Wraz ze wzrostem wysokości ciśnienie maleje, co daje efekt jakby rozszerzającej się dyszy (wzrasta współczynnik ekspansji). Ponadto na dużych wysokościach ciśnienie gazów opływających ścięty wierzchołek klina jest wyższe niż ciśnienie otoczenia, co przekłada się na dodatkowy ciąg. Na określonej wysokości taki silnik jest cokolwiek mniej wydajny niż zoptymalizowany dla tej wysokości silnik z dyszą klasyczną (dzwonową), jednakże bardziej wydajny na niemal całym pozostałym zakresie wysokości.

Dysza taka może być liniowa (jak wyżej) lub toroidalna.

P.S. Przenoszę to do wątku rakietowego.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Pon 28 Lip, 2008 00:34   

Przyszła mi właśnie do głowy pewna kuńcepcja tycząca się wspomnianej wyżej idei plug nozzle. Owóż jest tak: wspomniany stożek mocujemy wewnątrz dyszy na stałe. Zbudowany jest on z wielu warstw ablatora, każda o ściśle określonych parametrach. Idea jest taka, że stożek ów odparowując w locie stopniowo zanika, płynnie zwiększając tym samym współczynnik ekspansji. Zaraz lecę to opatentować :mrgreen: Najpewniej i tak ktoś wcześniej to zrobił :(
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
maciejka 
członek zarządu organizacji powiatowej


Wiek: 52
Dołączyła: 11 Kwi 2008
Posty: 780
Skąd: ziemia chełmżyńska
Wysłany: Pon 28 Lip, 2008 10:57   

A ciekawe ile Ci dadzą za ten wynalazek??? :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Nie zwlekaj.Rób to co trzeba,wtedy,kiedy trzeba.
 
 
 
B.B. Rodriguez
sympatyk


Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 58
Skąd: Pn. Podlasie
Wysłany: Pon 28 Lip, 2008 11:56   

A co się bardziej opłaca.
Kilku członowa rakieta z dzwonami, czy jednoczłonowa rakieta z półdzwonami?
I czy w ogóle są jakiekolwiek dysze o innym kształcie?
_________________
Bite my shiny metal ass! Bender Bending Rodriguez
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Pon 28 Lip, 2008 12:45   

Jako dobrze wychowany herszt bandy zbójcerzy odpowiem pytaniem na pytanie: co lata, a co nie lata? :mrgreen:

@maciejka: pewnie tyle co zwykle :? ;)
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Sob 02 Sie, 2008 23:35   

Trzecia próba Falcona 1. Okno startowe otworzy się za niespełna pół godziny (dokładnie o 1:00) i potrwa pięć godzin.

Uroczy widoczek: rakieta na stanowisku startowym pośród typowych ;) dżew. Lokalizacja: wyspa Omelek wchodząca w skład atolu Kwajalein (ciekawe1 miejsce, choć przede wszystkim w kontekście jaskiniowym 8) ).



Pierwsza próba (marzec 2006) zakończyła się kompletnym fiaskiem - tuż po starcie wyciek paliwa spowodował pożar a w rezultacie utratę kontroli nad rakietą. Druga próba (rok później) wypadła już dużo lepiej, choć ostatecznie również nie zakończyła się sukcesem. Pierwszy stopień zadziałał bezbłędnie, jednak drugi, po osiągnięciu sporego kawałka prędkości orbitalnej, również wypadł spod kontroli. Najprawdopodobniej podczas separacji pierwszy stopnień zahaczył o dyszę silnika drugiego stopnia uszkadzając ją - na zdjęciach tuż przed zerwaniem łączności widać, że jest lokalnie mocno przegrzana. Patrz tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=6-iWxKziLBw

W dzisiejszej próbie (o ile dojdzie ona do skutku) wykorzystany zostanie nowy silnik Merlin 1C z dyszą chłodzoną regeneracyjnie, w odróżnieniu od użytego w pierwszych dwóch próbach Merlin 1A. Drugi stopień napędzany jest, jak poprzednio, przez zasilany ciśnieniowo (bez turbopomp) silnik Kestrel. Obydwa pracują na mieszance nafta / ciekły tlen.

Lepiej żeby wszystko poszło dobrze, inaczej firma łatwo może wylecieć z rynku. Szkoda byłoby, choć nad kulturą techniczną mogliby jednak trochu popracować:



Praca gołymi rękami przy ładunku budzi grozę, szczególnie że cała rzecz dzieje się w tropikach :/

Przy okazji: na przełomie lipca i sierpnia miały miejsce statyczne testy pierwszego stopnia Falcona 9, po raz pierwszy z użyciem wszystkich silników. To już poważna bestia, dorównująca planowanymi osiągami rakietom klasy EELV: około 10 ton na niską orbitę okołoziemską, połowę tego na geosynchroniczną orbitę przejściową. W przypadku wersji Heavy (a la Delta) odpowiednie wartości to 27.5 i 12 ton. Pierwszy stopień napędzać ma aż 9 Merlinów 1C (plus dwakroć tyle w przypadku wersji Heavy), napęd drugiego stanowić zaś ma pojedynczy Merlin 1C, zapewne zoptymalizowany do pracy na dużej wysokości.

Edit: Start prawdopodobnie parę minut po drugiej naszego czasu, ale ciągle się to zmienia :roll:
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Nie 03 Sie, 2008 08:03   

Niestety, trzecia awaria pod rząd :( Tym razem nie powiodła się separacja pierwszego i drugiego stopnia.

Edit
: To wersja oficjalna. Pokątnie mówi się o jakimś nagłym wydarzeniu i celowym bądź nie zniszczeniu rakiety. Faktem jest, że były problemy ze stabilnością w locie. Tutaj można ściągnąć filmik z kamery pokładowej - wyraźnie widać, że w pewnym momencie rakieta wpadła w niewielkie ale jednak oscylacje wzdłuż osi. Po jakimś czasie przekaz się urywa.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Czw 07 Sie, 2008 14:46   

Potwierdza się to, o czym przebąkiwano niemal od samego początku: separacja miała jednak miejsce, lecz zaraz potem doszło do zderzenia stopni w locie. Przyczyna: zbyt krótki odstęp czasu pomiędzy wyłączeniem silnika pierwszego stopnia a rozdzieleniem stopni (zaledwie półtorej sekundy) - o ile sprawdzało się to przy silniku o komorze i dyszy chłodzonych ablacyjnie, z chłodzeniem regeneracyjnym sprawy mają się inaczej. W momencie wyłączenia silnika w kanałach chłodzących zalega jeszcze sporo paliwa, które wydostając się, może być źródłem trwającego jeszcze czas jakiś szczątkowego ciągu o dość chaotycznym profilu - uczeni w piśmie określają to zjawisko fachowym mianem "beknięcia" :| Było ono obserwowane podczas naziemnych testów Merlina 1C, zaś w omawianych warunkach (znaczna wysokość, praktycznie zerowe ciśnienie i opór powietrza, oba stopnie rakiety w swobodnym spadku) ma ono znacznie gwałtowniejszy charakter tudzież konsekwencje. Trudno więc powiedzieć, dlaczego nie wzięto go pod uwagę. Rzeczona czkawka ma tu dużo bardziej ogólny, i że tak powiem, metaforyczny :o charakter - w pierwszym rzędzie odbija się nią decyzja Elona Muska o przeprowadzeniu całego że tak się brzydko wyrażę, procesu badawczo-wdrożeniowego, we własnym zakresie, bez oglądania się na szczegółowe doświadczenia innych :(

http://www.spaceref.com/news/viewnews.html?id=1302

Powyższe da się zresztą odnieść i do innego obserwowanego podczas ostatniego lotu zjawiska, czyli oscylacji skrętnych. Również tutaj kłaniają się uboczne skutki chłodzenia regeneracyjnego: owóż paliwo płynące przez rurki nawinięte spiralnie wokół komory spalania rurki ma pewien moment pędu - i w tym momencie kłania się towarzysz Newton ze swą trzecią zasadą dynamiki. W rezultacie, jak widać na podlinkowanym wyżej filmiku, system orientacji rakiety wzdłuż osi wzdłużnej nie był w stanie tegoż momentu pędu należycie skompensować - całkiem możliwe, że komuś "się zapomniało" zaktualizować awionikę. Ewentualnie może być i tak, że podczas prób statycznych nie zainstalowano w odpowiednich miejscach akcelerometrów i zjawiska w ogóle nie stwierdzono, choć tutaj w sukurs powinna przyjść choćby elementarna wyobraźnia fizyczna.

Aczkolwiek jest też ewentualność, że silnik pierwszego stopnia nie działał do końca sprawnie. O ile orientacja Falcona 1 wzdłuż obydwu osi poprzecznych kontrolowana jest poprzez wychylanie dyszy silnika, za stabilizację rakiety wzdłuż osi podłużnej odpowiadają odpowiednio rozprowadzane wyziewy gazogeneratora - być może ten nie działał do końca stabilnie. Aczkolwiek podczas poprzednich dwóch lotów nie było takich problemów, zatem raczej nie w tym rzecz.


Edit: SpaceX opublikowało pełną wersję filmu z pokładowej kamery:

http://mfile.akamai.com/2...2165/F1-003.asx
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Czw 07 Sie, 2008 20:29   

Takie małe puk! :/
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Czw 07 Sie, 2008 20:57   

Tudzież błysk :(
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Zbigniew 
członek władz krajowych


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 6959
Skąd: Kujawy
Wysłany: Nie 17 Sie, 2008 18:04   

Tak mi się przypadkiem znalazło odnośnie wspomnianego wcześniej silnika: http://www.ivrp.pl/viewtopic.php?p=95540#95540
Zresztą sami zobaczcie
_________________
"Domini Poloni, tam diu liberi, quam diu catholici!"
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 10:29   

Ta, to silnik powietrznostożkowy w wersji toroidalnej.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 23:58   

Zgred napisał/a:
Jankesi te silniki kupują czy produkują u siebie na licencji ?

Cuś się jednak wyjaśniło: kwestia produkcji hamerykańskich RD-180 kopła właśnie definitywnie w kalendarz :(

Cytat:
RD-180 Co-Production Successfully Concluded

After close coordination with our U.S. Air Force customer, the RD-180 engine co-production program was concluded this July. The Air Force recommended to the Department of Defense (DoD) continued use of the RD-180 engine on the Atlas V vehicle without a full U.S. production facility. ULA will continue to supply sufficient RD-180 inventories to ensure
access to space for our customer and the nation.

(...)

całość

Zwracam uwagę na słownictwo komunikatu - ktoś ma tu najwyraźniej poczucie humoru porównywalne z zaprezentowanym przez Juliusa Streichera w rozmowie z Johnem C. Woodsem :/

Rzecz zaklepano ostatecznie bez rozgłosu jeszcze w miesiącu lipcu. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można domniemywać, że co poniektórzy managerowie Lockheed Martina gmerają teraz nerwowo dłońmi w pewnym takim naczyniu.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 13