IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy bedzie wojna miedzy Gruzja a Rosja???
Autor Wiadomość
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 03 Wrz, 2008 16:44   

Mało prawdopodobne? W jakim kontekście? Po zderzeniu z medialnymi doniesieniami?
To jest Kaukaz i tam się nie zapomina. Na przykład Carskiej Drogi z 1992 roku. BTW. jakiej narodowości był człowiek, który zwykł mawiać: "Jest człowiek, jest problem, nie ma człowieka, nie ma problemu"?
IMO:
1) Gruzini założyli, że w przypadku zdobycia Cchinwali, pogonią Osetyńców na północ (vide Kosowo), ale niezależnie od tego rozp...rzą domostwa na strzępy, co zniechęci ludzi do powrotu (vide Jugosławia, Wołyń, etc.)
2) Koleś "Juuhuu" chciał po prostu upamiętnić swój wkład w szturm, żeby móc potem pochwalić się przed rodziną i kumplami. No i się pochwalił, materiał wypłynął, ktoś go umieścił w sieci i fertig. Ja wątpliwości nie mam żadnych - na samym początku widać wyraźnie tank i pancerkę z gruzińskimi oznaczeniami, a to, że dzielny wojak w przerwie pomiędzy ostrzeliwaniem domów postanowił przyp...lić w drzewo jest tak durne, że - jak dla mnie - musi być prawdziwe.
3) Między zdobywaniem a wyzwalaniem istnieje jednak pewna subtelna różnica. Polacy w Wilnie czy Lwowie poczynali sobie, zdaje się, ździebko inaczej.
4) Nienawiść jest po obu stronach. Po szturmie Cchinwali Osetyńcy rzadko biorą jeńców, wziętych do niewoli rozwalają na miejscu. Dlatego gruzińscy żołnierze woleli poddawać się czeczeńskiemu specnazowi niż Osetyńcom (to chyba o czymś świadczy). Według Babczenki (autora zdjęć podlinkowanych przez Blacky'ego), po przekroczeniu granicy Osetyńcy często zwyczajnie ograbiają Gruzinów, a czego nie mogą zabrać, palą. Włamują się do sklepów, a Gruzini wykorzystują to, by dorobić gębę Iwanom.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Pedro 
skarbnik zarządu organizacji powiatowej


Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 1450
Wysłany: Śro 03 Wrz, 2008 18:55   

bateria helska napisał/a:
Mało prawdopodobne? W jakim kontekście? Po zderzeniu z medialnymi doniesieniami?


Ten "ktoś", nie jest zbyt trudny do zidentyfikowania, a przypadek np. Karadzicia pokazuje jak dużo Saakaszwili ryzykowałby wydając takie rozkazy. Nie wygląda na kolesia który ma ochotę zapuścić brodę i chować się po krzakach przez następne 10 lat. Bez powodu. Według mnie ten wariant odpada.

Cytat:
To jest Kaukaz i tam się nie zapomina.


To jest pewien argument. Można przyjąć wersję, że filmik jest prawdziwy, ale była to samowola dowódców niskiego szczebla. Tutaj raczej bardzo by pilnowali żeby nikt nie wytwarzał dowodów. Wykluczyć tej wersji się nie da, ale nawet jeżeli jest prawdziwa, to nie będzie wpływać na moją ocenę całego konfliktu czy poparcia Polski dla Gruzji to że ktoś dał paru debilom karabin do ręki. Takie rzeczy się zdarzają na każdej wojnie.

Jest jeszcze możliwość że filmik jest sfabrykowany przez FSB, albo pochodzi zupełnie z innego miejsca i czasu. Stąd pewnie pytanie Hegemona o znajomość topografii Cchinwali.

bateria helska napisał/a:
BTW. jakiej narodowości był człowiek, który zwykł mawiać: "Jest człowiek, jest problem, nie ma człowieka, nie ma problemu"?


Zależy jakiej była jego matka. BTW jakiej narodowości był człowiek, który zwykł mawiać: "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko ludzie źle przesłuchani"?
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 03 Wrz, 2008 19:52   

Pedro napisał/a:
Ten "ktoś", nie jest zbyt trudny do zidentyfikowania, a przypadek np. Karadzicia pokazuje jak dużo Saakaszwili ryzykowałby wydając takie rozkazy. Nie wygląda na kolesia który ma ochotę zapuścić brodę i chować się po krzakach przez następne 10 lat. Bez powodu. Według mnie ten wariant odpada.

Pedro, jasne jest, że kto inny wydaje dyrektywy polityczne (niekoniecznie Saakaszwili, wystarczy zaufany EKSPERT), kto inny przekłada je na język militarny, a jeszcze kto inny przekuwa to wszystko na szczegółowe rozkazy.
Pedro napisał/a:
To jest pewien argument. Można przyjąć wersję, że filmik jest prawdziwy, ale była to samowola dowódców niskiego szczebla. Tutaj raczej bardzo by pilnowali żeby nikt nie wytwarzał dowodów. Wykluczyć tej wersji się nie da, ale nawet jeżeli jest prawdziwa, to nie będzie wpływać na moją ocenę całego konfliktu czy poparcia Polski dla Gruzji to że ktoś dał paru debilom karabin do ręki. Takie rzeczy się zdarzają na każdej wojnie.

Nie wierzę w samowolę i debilizm. "Samowolą" - zbrodniczą - jest "puknięcie" staruszka, który się napatoczył pod lufę, "debilizmem" - strzelanie do drzewa. Oszczędne, metodyczne dziurawienie ścian domów mieszkalnych to CELOWA ROBOTA - w mieszkaniach o podziurawionych ścianach mieszka się cokolwiek mniej komfortowo. W ten sam koncept wpisuje się ostrzeliwanie miasta z "Gradów" - im więcej ruin i gruzów w "wyzwalanym" mieście, tym lepiej. Nie wydaje mi się, żeby takie rzeczy zdarzały się na każdej wojnie, w każdej sytuacji. Ci sami Niemcy mieli inny stosunek do Paryża i do Warszawy. I inny do Warszawy w 39. roku i w roku 44.
Pedro napisał/a:
Jest jeszcze możliwość że filmik jest sfabrykowany przez FSB, albo pochodzi zupełnie z innego miejsca i czasu. Stąd pewnie pytanie Hegemona o znajomość topografii Cchinwali.

Tego na 100% wykluczyć nie można. Sęk w tym, że byłaby to robota doskonała, jak idzie o ukrycie autorów i jednocześnie kiepska, jak idzie o skuteczność i sugestywność. Tak zwane "fake news" zazwyczaj mają jasną tezę, a "fakty" i przesłanie są tak skonstruowane i wyeksponowane, żeby nawet dresiarz bez podstawówki zrozumiał, co się stało, kto jest dobry i kto jest zły w tej bajce. Tu średnio co widać i trzeba wysilić mózgownicę. No i koleś "Juuhuu", jeśli nie jest prawdziwy, zasługuje na Oskara. Cóż, dla mnie dziecięca radocha z przycelowania w drzewo jest dostatecznym dowodem, że to autentyk, ale ja to ja, na ludziach, pożarach lasów i zburzonych mostach się nie znam.
Inne miejsce i czas nie bardzo wchodzi w rachubę ponieważ przed czołgiem widać "Cobrę" z gruzińskimi oznaczeniami, a dostawy do Gruzji zaczęły się w 2007 roku. Poza tym, gdyby "Juuhuu" robił to, co robi, w innym miejscu i czasie, mógłby zyskać naszą sympatię, prawda?
Co się tyczy ostatniego zdania, nie kumam, niestety, paraleli.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Zgred
Szeregowy rezerwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Gru 2002
Posty: 5324
Wysłany: Śro 03 Wrz, 2008 20:21   

Kurcze, co ma dowodzić ten film ?!
Że facet który nie wystrzelił w sumie nawet 10 pocisków z półcalówki zmasakrował infrastrukturę Cchinwali ?
Że strzelając głównie na wiwat realizował tajny plan eksterminacji Osetyńczyków ?
Zakładasz że w tych domach mieszkańcy w tym czasie czytali gazety i oglądali telewizję ?

Nie wiem czy film jest autentyczny czy nie, zakładam to autentyk bo zdziwił bym się, że do takich sytuacji nie dochodziło, choć podłożenie owych Juchuu pod istniejący film to coś co potrafi każdy, naprawdę nie trzeba do tego superkomputerów i FSB.
Gość strzelał na postrach, ze strachu albo dla kurażu albo dlatego, że był nawalony.
Nie ma najmniejszych wątpliwości że jeśli ten był akurat trzeźwy to niejeden nietrzeźwy w armii gruzińskiej (jak w każdej) się znalazł.

A most na głównej linii kolejowej w Gruzji wysadzili nieznani bandyci i dlatego (jak to wyjaśnili rzecznicy radzieckiej armii) musi ona pozostać w Gruzji - trzeba pilnować porządku.
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 03 Wrz, 2008 20:39   

Zgred napisał/a:
Kurcze, co ma dowodzić ten film ?!
Że facet który nie wystrzelił w sumie nawet 10 pocisków z półcalówki zmasakrował infrastrukturę Cchinwali ?
Że strzelając głównie na wiwat realizował tajny plan eksterminacji Osetyńczyków ?
Zakładasz że w tych domach mieszkańcy w tym czasie czytali gazety i oglądali telewizję ?

Primo, facet sfilmował strzelanie do budynków bez oznak jakiejkolwiek walki z kimkolwiek.
Secundo, na filmie wyraźnie widać ślady ostrzału przez broń o większym kalibrze (np. czołgi wysłano tam do rozgniatania orzeszków).
Tertio, gdzie ja pisałem, że Osetyńcy siedzieli w mieszkaniach i czytali gazety? Pozwoliłem sobie zasugerować, że może warto czasami przenieść się wyobraźnią z Ursynowa czy innego Tarchomina, nim łatwo przejdzie się nad czymś do porządku dziennego, bo Granatowi są/muszą być fajni, a Seledynowi są/muszą być źli.
Tłumaczenie zachowania żołnierza nie wyczerpuje wszystkich możliwości - mogło coś mu wpaść w oko, mógł mieć tik palców - ale za to usprawiedliwia go na pewno. Poza tym rzuca niejakie światło na zachowanie się Iwanów w Gruzji - ci wszak znacznie bardziej trunkowi są. A na odwadze też im nie zbywa. Strzelanie dla kurażu to pewnie efekt szkolenia przez instruktorów marines. Strzelania na postrach się nie czepiam - jest w każdym podręczniku walk miejskich i wydatnie wpływa na zmniejszanie ofiar wśród ludności cywilnej. Przypominam, ci goście ponoć WYZWALALI miasto - były to elitarne jednostki pierwszorzutowe. Rozumiem, że gdyby okazało się, że nasi zachowują się tak samo w Afganistanie, też nie byłbyś zdziwiony. Ja pierdzielę, Nangar Khel, jeden moździerz i taka afera - a przecież nabombieni i przerażeni chłopcy chcieli tylko postrzelać na postrach.
Na koniec - proszę o zestawienie strat infrastruktury Serbii po nalotach NATO i strat infrastruktury Gruzji po nalotach Rosjan.
Poza tym dla każdego militarysty jasne jest, że Ruscy zniszczyli w Gruzji tyle mostów, elektrowni, stacji telewizyjnych, zapór wodnych, etc., ile mogli.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Śro 03 Wrz, 2008 21:02   

bateria helska napisał/a:
BTW. jakiej narodowości był człowiek, który zwykł mawiać: "Jest człowiek, jest problem, nie ma człowieka, nie ma problemu"?

Ciekawa1 kwestia, szczególnie w kontekście tytułu wątku. Owóż spotkałem się z i taką wersją, że mianowicie rodzina Wissariona Dżugaszwili wywodziła się z Osetii.

Jest jeszcze trop jenerała Przewalskiego. Jeśliby okazać miał się trafnym, robi się już ciekawie2, a nawet czy :roll:

Pedro napisał/a:
Stąd pewnie pytanie Hegemona o znajomość topografii Cchinwali.

...w pewnym sensie... >:oE
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 03 Wrz, 2008 21:10   

Hegemonie, wyjaśniam - nie było to fundamentalne dla mojego wywodu (zasygnalizowałem owoż formalnym "BTW").
Co się zaś tyczy topografii, wyjaśniałem już - pierwsze "Cobry" trafiły do Gruzji w zeszłym roku, więc wchodząca w rachubę czasoprzestrzeń kurczy się dość mocno.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Black^Widow 
Oberfeld-Hebel


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4261
Skąd: DC (District Cracovia)
Wysłany: Śro 03 Wrz, 2008 22:42   

Bateria napisał/a:
Primo, facet sfilmował strzelanie do budynków bez oznak jakiejkolwiek walki z kimkolwiek.
Secundo, na filmie wyraźnie widać ślady ostrzału przez broń o większym kalibrze (np. czołgi wysłano tam do rozgniatania orzeszków).

[...] np takie jak ponizej ?
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

http://pl.youtube.com/wat...feature=related

http://pl.youtube.com/wat...feature=related

czy moze takie jak po bombardowaniach Gori czy innych mniejszych miateczek ?Ciekaw jestem tylko jak wielkie "JUHUUUUU" wydal z siebie pilot po tak celnym trafieniu w ....budynek mieszkalny. Pewnie spore - chyba ze cierpial rowniez na tik palcow "i tak mus-ssie po prostu zrzucilo" . Most na poprzednim filmie .. najwyrazniej sie sam wysadzil, sam, z mala pomoca gruzinska - wszystko w celu oskarzenia o to pozniej bohaterow spod znaku trojkolorowej flagi . Przepraszam - mialo byc Wyzwolicieli :) :D ("szacunku wiecej, szacunku !")


A jak sie zachowuja Ci Wyzwoliciele pilnujacy porzadku w niepokornej Republice (dawniej Gruzji) ??
Ano popatrzmy...

http://pl.youtube.com/wat...feature=related
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Prawda ze to bohaterskie ? Tak pogonic z gnatem na wierzchu podstepnego dziennikarza.
Trzeba miec te, no,....cochones !

http://pl.youtube.com/watch?v=gONOzTOO-6o
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Widac ze Rosyjskiej Armii nie brakuje niczego, zolnierze sa zdyscyplinowani, spokojni, chetnie udzielaja pomocy cywilom (zaopatrujac ich w olow) chronia dziennikarzy, oraz co najwazniejsze - przeciez sa tu po to aby Ochraniac (jak Ci panowie z banku)

Pozdrawiam
[/quote]
_________________
po apelu policji skruszeni hakerzy odesłali skradzioną bazę mailem
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 03 Wrz, 2008 23:11   

Blacky, panowie z banku to Osetyńcy.

Dla ochłody:
http://en.wikipedia.org/wiki/NATO_bombing_of_RTS
http://en.wikipedia.org/w...a_train_bombing
http://www.hrw.org/reports/2000/nato/natopic1.html
http://vojvodina.srbija-i...bene_zgrade.htm
http://vojvodina.srbija-i..._predajnici.htm
http://vojvodina.srbija-i...ocid/ekocid.htm

W wyniku lotniczego ataku NATO na belgradzką telewizję zginęło 16 osób.
Proszę uważnie przeczytać tekst o zbombardowaniu pociągu (drugi link) i "wyjaśnieniu" sprawy przez Jankesów.
A potem zastosować zasadę proporcjonalności.
O nic więcej nie proszę.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Pedro 
skarbnik zarządu organizacji powiatowej


Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 1450
Wysłany: Czw 04 Wrz, 2008 16:22   

http://swiatinaczej.blox....mocno-Bush.html

Ciekawe.
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Nie 09 Lis, 2008 18:55   

Ciekawostka:
Cytat:
Obserwatorzy OBWE: to Gruzja rozpoczęła wojnę.

Dwóch emerytowanych oficerów brytyjskich, którzy byli obserwatorami OBWE w Osetii Płd. w przededniu wybuchu konfliktu gruzińsko-rosyjskiego, gotowych jest publicznie zaświadczyć, że to Gruzja pierwsza rozpoczęła wojnę o to terytorium - podaje tygodnik "Sunday Times".
Oficerowie ci to kapitan Ryan Grist oraz podpułkownik RAF Stephen Young. Grist ustąpił z funkcji w OBWE.

Obaj doszli do tego samego wniosku, że na krótko przed rosyjskim atakiem gruzińskie rakiety i pociski artyleryjskie spadały na dzielnice Cchinwali zamieszkane przez ludność cywilną w odstępie 15-20 sekund. (...)

W wywiadzie dla telewizji BBC (Newsnight) oraz dla dziennika "New York Times" Grist nazwał gruziński atak na Cchinwali "zmasowanym i niewspółmiernym do skali wszelkiej prowokacji, jeśli w tym przypadku w ogóle można mówić o jakiejś prowokacji" ze strony Osetyjczyków.

W październiku Young powiedział attache wojskowym krajów OBWE, że obserwatorzy organizacji ocenili, iż 7 sierpnia, gdy prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili polecił swoim jednostkom atak na Cchinwali, nie było żadnego ostrzału gruzińskich wiosek przez Osetyjczyków, a nawet jeśli był, to tylko przypadkowy, z ręcznej broni palnej. W przeciwnym razie zostałoby to odnotowane przez obserwatorów OBWE.

http://wiadomosci.onet.pl/1859994,12,item.html

Wstrętni ci Angole. Niczego nie kumają.
Swoją drogą, szybko dopuszczono ich do głosu.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 13:27   

No i na takie dictum rozgorzała "dyskusja".
Taktykę solidarnego przemilczania niewygodnych kwestii skądś znam.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Psuj 
Wolny Strzelec
Pogromca Smoków


Wiek: 31
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 4674
Skąd: Miasto Środka
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 15:51   

Baterio, przecież chyba nikt nie kwestionował tego, kto pierwszy zaatakował Osetię...?
_________________
„Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba”
 
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 16:23   

No to garść cytatów:

Hegemon napisał/a:
Żeby nie było tak miło, w londyńskim Timesie produkuje się niejaki Michael Binyon - nowe wcielenie Waltera Duranty'ego.

http://www.timesonline.co...icle4525885.ece

Septentriońska wersja wydarzeń na bezczela :evil:

Super-MOr napisał/a:
Koncert poparcia dla zaatakowanej przez Rosję Gruzji organizuje jutro TVP i Muzeum Powstania Warszawskiego.

Hegemon napisał/a:
Uwaga jeneralna: z punktu widzenia wizerunkowego, jakiegokolwiek rodzaju konflikt kogokolwiek z Rosją jest z gruntu niekorzystny dla kogokolwieka - niezależnie od wszelkich okoliczności że tak powiem towarzyszących.

Acz w oparciu o to, co nam się podaje do wiadomości (podkreślenie niebezprzypadkowe), finalna konstatacja Przedpiścy widzi się być jak najbardziej zasadną.


Edwill napisał/a:

A premier Putin przyleciał do Osetii i... OSKARŻA TBILISI O AGRESYWNE DZIAŁANIA. :roll: :oops:
http://www.tvn24.pl/0,156...,wiadomosc.html


Black^Widow napisał/a:
Wobec zdecydowanej akcji militarnej wojsk Rosyjskich (58 Armia i jednostki towarzyszace oraz sily lotnicze ) i oficjalnym zaprzeczeniom Kremla oi jakiejkolwiek reakcji militarnej staje sie jasnym kto tu jest agresorem i kto przeprowadza swoj plan polityczno-ekspansywny.


Super-MOr napisał/a:

A Ba(k)terii dziękuję i trzymam za słowo:
bateria helska napisał/a:
Po merytorycznym, wymownym i niezwykle dżentelmeńskim wpisie Meda postanowiłem powstrzymać się od repliki i zakończyć komentowanie spraw kaukaskich.
Po co psuć podniosły nastrój?

bo już miałem spytać czy jego wpisy to dezinformacja, czy zwykła prorosyjska użyteczna głupota...? :roll:
Pzdr.

Heglistów wyznających jedynie słuszną religię gwiezdno-pasiastą na Forum nie brakuje.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 16:46   

Cały problem w tym, że nie mamy pojęcia o przepływie środków na prywatne konta owych niewątpliwie zacnych oficerów w przeciągu ostatnich miesięcy.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 17:20   

Jaaaasne.
Sęk w tym, że obaj oficerowie jeszcze przed atakiem na Cchinwali i tuż po składali raporty OBWE.
Cytat:
A former senior OSCE official, Ryan Grist, told the BBC he had warned of Georgia's military activity before its move into the South Ossetia region.
He said it was an "absolute failure" reports were not passed on by bosses.

But OSCE Chairman Alexander Stubb said the risks were transmitted to member governments and the system worked well.

http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/7717169.stm

Jak ktoś zauważył:
Cytat:
If this is true and no Western government pressured Georgia to stop, it would seem that the Western governments were complicit - hoping that Saakashvili would succeed, hoping for a confrontation with Russia.

Czyli zacieramy rączki i przygotowujemy spicze z wyrazami oburzenia.

BTW, tradycyjnie proruski NYT musiał dostać spory zastrzyk ekstrakasy:
Cytat:
The accounts are neither fully conclusive nor broad enough to settle the many lingering disputes over blame in a war that hardened relations between the Kremlin and the West. But they raise questions about the accuracy and honesty of Georgia’s insistence that its shelling of Tskhinvali, the capital of the breakaway region of South Ossetia, was a precise operation. Georgia has variously defended the shelling as necessary to stop heavy Ossetian shelling of Georgian villages, bring order to the region or counter a Russian invasion.

President Mikheil Saakashvili of Georgia has characterized the attack as a precise and defensive act. But according to observations of the monitors, documented Aug. 7 and Aug. 8, Georgian artillery rounds and rockets were falling throughout the city at intervals of 15 to 20 seconds between explosions, and within the first hour of the bombardment at least 48 rounds landed in a civilian area. The monitors have also said they were unable to verify that ethnic Georgian villages were under heavy bombardment that evening, calling to question one of Mr. Saakashvili’s main justifications for the attack.
http://www.nytimes.com/20...ia&st=cse&scp=1
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 19:14   

Oczywiście Rosjanie byli całą sytuacją kompletnie zaskoczeni i tylko przypadkowemu pojawieniu się nieco wcześniej na terenie walk 58 Armii (ot tak, na zasadzie Deus ex machina) zawdzięczają uchronienie się przed pogromem ze strony gruzińskich berserków.

Cytat:
If this is true and no Western government pressured Georgia to stop, it would seem that the Western governments were complicit - hoping that Saakashvili would succeed, hoping for a confrontation with Russia.

Ech, zupełnie jak nieodpowiedzialne zagrania Polaczków w '39 :(

Niujorktajmsa nie chce mi się komentować, bo i po co?
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 19:46   

OBWE to niezależna organizacja, prawda?
Czasami podkreśla się jej rolę, a raporty obserwatorów natychmiast obiegają prasę całego świata (vide wybory tu i ówdzie), a czasami z ich ujawnieniem trzeba czekać na wynik wyborów w najbardziej demokratycznym z bantustanów. Bo z demokracją nie ma żartów.

I nijak nie rozumiem zdania o "pojawieniu się nieco wcześniej na terenie walk 58 Armii". Serio.

Zaś te nieodpowiedzialne zagrania z 39. roku to, rozumiem, ostrzelanie przez polski pancernik "Polesie-Wołyń" niemieckiego składu z tekstyliami w Piławie oraz zbombardowanie przez "Łosie" pensjonatu Luftwaffe w Kolbergu? Bo inna analogia mi się nie nasuwa.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Psuj 
Wolny Strzelec
Pogromca Smoków


Wiek: 31
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 4674
Skąd: Miasto Środka
Wysłany: Śro 12 Lis, 2008 15:38   

Chwila... Gruzja nie zaatakowała Rosji, ale dokonała interwencji zbrojnej we własnej prowincji- i nie ma najmniejszego znaczenia czy zrobiła to parę godzin przed czy parę godzin po wejściu Rosjan. Agresorem jest Rosja, która wkroczyła na teren innego państwa.
_________________
„Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba”
 
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Śro 12 Lis, 2008 15:59   

Odsyłam do traktatu rozejmowego z 1992 roku.
Oraz do ogłoszonego 7 sierpnia 2008 roku przez Saakaszwilego zawieszenia broni, złamanego przez tegoż w dwie godziny później.
To drugie jest mniej istotne, ale świadczy o poszanowaniu prawa międzynarodowego w ogóle.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Psuj 
Wolny Strzelec
Pogromca Smoków


Wiek: 31
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 4674
Skąd: Miasto Środka
Wysłany: Śro 12 Lis, 2008 16:20   

Wszystko OK, Baterio- ale skoro już dyskutujemy, kto jest gorszy, warto oprócz traktatów i deklaracji brać jeszcze pod uwagę konsekwencje płynące z formalnej zależności Osetii od Gruzji.
Ja Saakaszwilego nie usprawiedliwiam; w tym przypadku mamy do czynienia z dwoma cwaniakami i bandytami, którzy złamali przeróżne ustalenia- i mnie się wydaje, że znacznie bardziej poza cywilizowane standardy wykroczyli Rosjanie.
_________________
„Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba”
 
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Śro 12 Lis, 2008 23:11   

Wygląda na to, że OBWE z lekka dystansuje się od sądów swego brytyjskiego przedstawiciela:

Cytat:
Przewodniczący Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) powiedział, że nie do tej organizacji należy sądzenie, kto ponosi winę za niedawny konflikt między Rosją a Gruzją.

Przebywający w Moskwie szef OBWE i zarazem fiński minister spraw zagranicznych Alexander Stubb powiedział, że gdy w sierpniu wybuchła wojna, w Osetii Południowej było zaledwie trzech obserwatorów OBWE.

- OBWE nie jest służbą wywiadowczą. Nasze środki działania są, niestety, bardzo ograniczone - dodał Stubb, podkreślając, że OBWE zrobiła "wszystko, co było w jej mocy", by wraz z Unią Europejską doprowadzić do zawieszenia broni.

(...)

http://www.rp.pl/artykul/11,218301.html

bateria helska napisał/a:
I nijak nie rozumiem zdania o "pojawieniu się nieco wcześniej na terenie walk 58 Armii". Serio.

Polska trudna język, a że jam ci po dniu ciężkim strudzon wielce, to i się nie poskładało jak należy :P Chodzi o to, że, formacja owa znalazła się w wiadomym miejscu przed akcją wojsk gruzińskich.

bateria helska napisał/a:
Zaś te nieodpowiedzialne zagrania z 39. roku to, rozumiem, ostrzelanie przez polski pancernik "Polesie-Wołyń" niemieckiego składu z tekstyliami w Piławie oraz zbombardowanie przez "Łosie" pensjonatu Luftwaffe w Kolbergu? Bo inna analogia mi się nie nasuwa.

Analogię przesunąłbym tak bardziej na Śląsk. Górny zresztą (ale nie Grzegorz).
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
Edwill 
baron wojewódzki


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 4965
Skąd: Aaa... to zależy od czasu
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008 02:06   

Kolumna prezydentów Polski i Gruzji ostrzelana.

http://www.rp.pl/artykul/...wal_wizyty.html
_________________
Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - prezydent Andrzej Duda w ONZ.
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 29 Lis, 2008 15:49   

Cytat:
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili w opublikowanym wywiadzie dla dziennika "La Repubblica" powtórzył, że podjęta przez niego decyzja o ataku na Osetię Południową w sierpniu była "konieczna dla bezpieczeństwa narodowego".
- Była to decyzja trudna, ale każdy zachodni rząd by ją podjął, by nie narażać swych obywateli na niebezpieczeństwo - stwierdził.

Na uwagę włoskiego dziennikarza, że Rosjanie oskarżają go o ludobójstwo, to jest zabicie 2 tysięcy cywilów w stolicy Osetii Płd.(Cchinwali), Saakaszwili odparł: - Przy naszych granicach gromadziły się wojska rosyjskie i każdego dnia w Osetii Płd. popełniano zbrodnie o podłożu etnicznym.

- Próbowałem zapobiec atakowi na nasz naród, który z całą pewnością przyniósłby więcej zabitych - dodał. I podkreślił: - A poza tym kto mówi, że gruzińskie bombardowanie Cchinwali spowodowało 2 tysiące zabitych? Tylko Rosjanie.

- Ale pan - powiedział dziennikarz - nie zaatakował rosyjskich wojsk, lecz cywilów z Osetii Południowej.

Na te słowa gruziński prezydent zareagował następująco: - Nie miałem innego wyboru. Jesteśmy małym krajem i musieliśmy stawić czoło jednej z najpotężniejszych armii na planecie.
http://wiadomosci.onet.pl/1871625,12,item.html
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Sob 29 Lis, 2008 16:00   

Polecam też to:
http://wiadomosci.onet.pl...8,kioskart.html
Zwróćcie uwagę na autorkę.
I na sformułowania: "jak zauważył jeden z rosyjskich analityków", "jak stwierdził niedawno pewien bardzo wysoko postawiony urzędnik rosyjski w rozmowie z bardzo wysokim urzędnikiem europejskim". Nazwiska, Hans, nazwiska...
Oraz na to:
Cytat:
"Od jakiegoś czasu wiemy też, że gruziński prezydent Micheil Saakaszwili miewa napady zbrodniczego chojractwa. Rok temu wysłał oddziały prewencji przeciwko demonstrantom w Tbilisi, aresztował przywódców opozycji, a nawet zdemolował stację telewizyjną należącą do Ruperta Murdocha – nie najlepszy pomysł na zapewnienie sobie przychylności międzynarodowych mediów. Słyszę, że Saakaszwili – który faktycznie pozbawił władzy w kraju sowiecką nomenklaturę – ma wiele zalet. Jednak brakuje wśród nich rozwagi, opanowania i szacunku dla ludzkiego życia. (...)
Atak Saakaszwilego na Południową Osetię był klęską. Sprawę dodatkowo pogorszyło groteskowo nadęte świętowanie pod kierownictwem gruzińskiego prezydenta. (...)
W najbliższym czasie Gruzini muszą zrobić wszystko, aby ich prezydent nie został zabity lub obalony w wyniku wspieranego przez Rosjan przewrotu. W dłuższej perspektywie naród gruziński musi wybrać przywódcę, który będzie umiał zadbać o prawdziwą stabilność polityczną i gospodarczą kraju."

Drogą Ankę zaczęło uwierać to i owo dopiero dzisiaj? Hmm, a przecież "wiemy od jakiegoś czasu"... Strange, really strange.
Cóż, agent najwyraźniej "się zużył był".
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pon 01 Gru, 2008 00:31   

Przytaczam w całości pewien wpis pod artykułem Pani Anny:
Cytat:
Podejrzewam, ze narod amerykanski musi przejsc jeszcze bardzo dluga
droge do zrozumienia istoty konfliktu osetynskiego. Ciesze sie jednak, ze zrobiono pierwszy krok. Od czegos trzeba zaczac, nieprawdaz?
Pozwole sobie skomentowac niektore tezy artykulu. Nie jest prawda, jakoby `gruziński prezydent Micheil Saakaszwili miewa napady zbrodniczego chojractwa'. W spoleczenstwie i rzadzie gruzinskim partia wojny jest bardzo silna, a pan prezydent Saakaszwili nie jest jej najgoretszym przedstawicielem. Np. Pan Okruaszwili, jeden z dzialaczy opozycji, wrecz uwaza go za tchorza. Wytyka mu rozkaz przerwania rajdu na Cchinwal w '04-ym roku, kiedy poludniowoosetynska milicja zatrzymala atakujacy oddzial gruzinski i uniemozliwila szybkie wtargniecie do miasta. Tenze Okruaszwili wytyka panu Saakaszwili zbyt ostrozne postepowanie w czasie ostatniego ataku na Cchinwal, kiedy po dwoch nieudanych szturmach armia gruzinska przeszla do obrony, co podobno nastapilo wbrew woli wojska i na osobisty rozkaz pana Saakaszwili.
W dowolnym przypadku przygotowania do awantury ktos robil i planowal. Przygotowania te do ostatniej chwili udalo sie zachowac w tajemnicy, a na ostatnim stadium musialo w nich uczestniczyc przynajmniej setka ludzi. Otoczenie Saakaszwili oczekiwalo wojny, a ten pan wrecz by stracil wladze, gdyby wlaczyl wsteczny bieg.
Zwrot `zbrodnicze chojractwo' sugeruje, jakoby rzady pana Saakaszwili mialy szczegolnie zbrodnicy charakter. Nic bardziej blednego. Dla niezorientowanych proponuje analize artykulu w dobrym bo katolickim `Tygodniku Powszechnym' - `Swannowie sie nie poddaja' (sierpien '08-go roku'). Ten artykul znajdziecie w `Kiosku' na Onecie. Tam jest o dniach chwaly armii Gruzji, kiedy udalo sie wymordowac 300 jencow z ormianskiego batalionu. Dla Gruzina powod do chluby, a polski dziennikarz sprawe pochwala. Jako ze dla wiekszej chwaly bozej i dla sprawy swiatowej demokracji. Wszelkie aluzje do Katynia wykluczone. W koncu to tylko Ormianie, nieprawdaz? No coz, dobijanie rannych, mordowanie jencow i rozprawy z ludnoscia cywilna to dla armii Gruzji chleb powszechny od '92-go roku. Dla armii przeciwnikow Gruzji zreszta tez. Ostatnia awantura obeszla sie bez szczegolnych ekscesow tylko dlatego, ze wtracili sie Rosjanie.
Tenze zwrot jest klamstwem z jeszcze jednego powodu. Sugeruje, ze pan Saakaszwili dzialal samodzielnie i przez to ponosi calkowita odpowiedzialnosc. To chyba przesada. Przygotowania do awantury byly prowadzone z udzialem Amerykanow od dluzszego czasu. Konkretnie - od '04-go roku. Amerykanie uzbroili i wyszkolili armie Gruzji. Wiecej. Pozwole sobie zwrocic uwage na drobny szczegol - ogromne podobienstwo ataku na Cchinwal do operacji armii chorwackiej w Slawonii i Krainie. Planowali, sadze, ci sami ludzie.
Nie wiem, czego Amerykanie chcieli. Moze nie docenili armii rosyjskiej - w koncu w ciagu ostatnich lat niczym sie ona nie popisala. Moze chcieli przetestowac mozliwosci Rosjan. Moze chcieli wspomoc partie republikanska w wyborach. Albo uzyskac jakies korzysci natury geopolitycznej, np. Rozwiniecie wojsk na polnocnej granicy Iranu (to chyba najbardziej prawdopodobne). Albo sie pomylili - nie wiem. Trzeba pamietac, ze gros gruzinskiego budzetu to amerykanskie dotacje i kredyty, a ambasador SZAP jako glowny platnik jest obecny na posiedzeniach ichniej rady ministrow. Pan Saakaszwili jest pod kontrola amerykanskiego ambasadora, a armia Gruzji pod kontrola amerykanskich doradcow.
Kolejnym klamstwem jest teza o `próbach stworzenia pretekstu do wojny, czy to w Osetii, czy też w Abchazji'. Znowu proponuje analize polskiej katolickiej prasy - tenze `Tygodnik Powszechny'. Artykul `Kto strzelal?' - z lipca. Samo postawienie takiego pytania mowi wiele. Trwala wojna nerwow z aktywnym udzialem armii Gruzji. Swietny pretekst do zajecia pozycji wyjsciowych na wzgorzach wokol Cchinwala. Oraz do koncentracji wojsk. Dobre przygotowanie psychologiczne narodu do wojny. Oraz wlasnej armii. Sposob na rozpoznanie pozycji przeciwnika i wstrzelanie wlasnej artylerii. Pretekst na ewakuacje wlasnej ludnosci cywilnej (ewakuacja ludnosci cywilnej zostala przez Gruzinow przeprowadzona w polowie lipca). Przypominam, ze obserwatorzy OBWE nie potwierdzili osetynskich prowokacji na poczatku sierpnia. Nie bylo zgloszonego przez Gruzinow ostrzalu tych wsi, gdzie znajdowali sie obserwatorzy!
Twierdzenie, jakoby `reakcja Moskwy nie była improwizacją' ponownie sugeruje, jakoby Rosjanie wykorzystali psychike pana Saakaszwili do wlasnych celow. Ze pan Saakaszwili moze byc psychiczny, nie kwestionuje. Natomiast Moskwa wielokrotnie zapowiadala, dawala do zrozumienia, ze wystapi. Prowadzila demonstracje sily. Wyraznie mowila, do czego sa koncentrowane wojska w Czeczenii. Nawet sformowali armie. To bardzo wazny moment. W Rosji strukture, nazywana `armia' formuje sie do wojny i tylko na odcinkach, gdzie wystepuje zagrozenie. Sa tylko dwa wyjasnienia - albo Amerykanie sadzili, ze Rosjanie sie nie osmiela, albo sadzili, ze armia Gruzji, wyposazona i wyszkolona na modle amerykanska w najgorszym razie zatrzyma rosyjski kontratak. Przynamniej do czasu wejscia wojsk amerykanskich.
Twierdzenie, jakoby `zawyżyli dwudziestokrotnie liczbę osetyjskich ofiar wśród cywili' wskazuje na nieznajomosc podstawowych faktow. Pan Kokojta oglosil liczbe 1500 - 2000 cywilnych ofiar agresji. Oczywiscie, dane pana Kokojty nie moga byc wiarygodne. Nie tylko dlatego, ze mial on interes w zawyzaniu tej liczby. On byl wowczas w Dzabie, wraz z glownymi silami wojsk poludniowoosetynskich. W Cchinwale nikt nie mial mozliwosci policzyc strat. Jednakze sa dane rosyjskiej prokuratury, ktora opublikowala liste imienna ofiar poludniowoosetynskich. Na tej liscie jest ponad 400 nazwisk wraz z okolicznosciami smierci. To by wskazywalo na rzeczywista liczbe ofiar rzedu 600 osob. Nie wszystkich zabitych da sie rozpoznac. To by bylo 2,5-krotne zawyzenie liczby ofiar.
Twierdzenie, jakoby `Skandaliczna reakcja Moskwy była tak samo katastrofalna, zarówno dla Gruzinów, jak i Rosji, której sąsiedzi (jak też inwestorzy) przekonali się, czego można się spodziewać po rządach duetu Miedwiediew-Putin.' wydaje sie pachnac czysto amerykanskim punktem widzenia. Rosjanie uratowali swiat od awantury iranskiej, przy okazji uratowali narod gruzinski od odpowiedzialnosci za udzial w wojnie przeciw Iranowi. Juz Persowie potraktowaliby Gruzinow wedlug zaslug! Kraje sasiednie, w imie stabilnosci i zdrowego rozsadku odwrocily sie od Ameryki. Nic dziwnego: rewolucja na sniadanie, obiad i kolacje, wojna na deser + perspektywa wielkiej wojny z Iranem. Tam i bez tego bieda, az piszczy. Bracia demokraci, zmilujcie sie! Choc troche odpowiedzialnosci za los zwyklych ludzi!
Teza, jakoby `Gruzini muszą zrobić wszystko, aby ich prezydent nie został zabity lub obalony w wyniku wspieranego przez Rosjan przewrotu' jest zalosna. Pan Saakaszwili rzadzi przy pelnej akceptacji Rosjan, a Amerykanie moga tylko gryzc palce z wscieklosci. Ten w przeszlosci wieczny student awansowal na wiecznego prezydenta. Dopoki on rzadzi Gruzja, interesom rosyjskim na Kaukazie nic nie zagraza - sama jego fizjonomia straszy wszystkich. Zainstalowac wojsk amerykanskich w Gruzji sie nie da. A jedyny czlowiek, zdolny zastapic Saakaszwilego, wacha kwiatki od spodu. Pan Saakaszwili wie, jak skutecznie zwalczac konkurencje. Reszta demokratycznej opozycji jest zalosna - albo chca ugody z Rosja, albo nie sa w stanie rzadzic.
Bracia demokraci, przyjmijcie do wiadomosci, ze macie kolejna studnie bez dna. Musicie finansowac Gruzje w nieskonczonosc. W zamian - nic.

~takijeden , 28.11.2008 08:07
http://wiadomosci.onet.pl...42,0,forum.html
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
DoktorNo 
zwykły członek partii


Dołączył: 28 Paź 2008
Posty: 162
Wysłany: Pon 01 Gru, 2008 10:28   

No tak, Rosja znowu traktuje Świat przed awanturami imperialistów, sprzedając jednocześnie uran i rakiety Iranowi - to a'propos tego gościa "takijeden", pachnie mi to klimatami Wielomskiego.

A tek serio, tu polecam znakomity komentarz, nie pozostawia suchej nitki na Gruzji i Rosji, ale stara się zachować proporcje:

http://pajamasmedia.com/b...orgian-conflict
_________________
http://niepoprawni.pl/
http://doktorno.boo.pl/
 
 
DoktorNo 
zwykły członek partii


Dołączył: 28 Paź 2008
Posty: 162
Wysłany: Pon 01 Gru, 2008 10:59   

Co to niby ma być???

Kod:
More infuriating was Western encouragement of “freedom” in the former Soviet satellite states that gave carte blanche to forces long hostile to Russia. In the Baltic states, Soviet occupation could be portrayed as worse than the Nazis. EU commissioners from new member states could target Russian policies. Populists in Eastern Europe could ride to power on anti-Russian rhetoric emboldened by Western applause for their fluency in English.


http://www.timesonline.co...icle4525885.ece

Zupełnie jak zimmnowojenna "Prawda"; Matka Rosja osaczona. A to, że naszej części Europy zmarnowali 50 lat po wojnie to się nie liczy.
_________________
http://niepoprawni.pl/
http://doktorno.boo.pl/
 
 
Hegemon 
Beczkowóz


Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 11979
Skąd: z głupia frant
Wysłany: Pon 01 Gru, 2008 16:45   

DoktorNo napisał/a:
Co to niby ma być???

A, Michael Binyon. Chyba nawet linkowałem to gdzieś powyżej. ziew.co.uk

DoktorNo napisał/a:
A to, że naszej części Europy zmarnowali 50 lat po wojnie to się nie liczy.

Liczy się liczy. Dzięki m.in. Matuszce nie musieli się liczyć z konkurencją z naszej strony.
_________________
Его Высокопревосходительство
 
 
bateria helska 
NaczDyrDUPS
Yogibabu w trakcie leżakowania


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 8737
Skąd: z Boforsa
Wysłany: Pon 01 Gru, 2008 18:53   

DoktorNo napisał/a:
tu polecam znakomity komentarz, nie pozostawia suchej nitki na Gruzji i Rosji, ale stara się zachować proporcje:

Przeczytałem.
Cytat:
Human Rights Watch, to be sure, has also condemned Georgia — for using Grad rockets against Ossetia. HRW believes that Grad rockets are too inaccurate to be used in close proximity to civilian populations, and condemns their use for that reason alone. HRW doesn’t care whether Georgia has any alternatives in its arsenal to the Grad; if it lacks them, apparently, HRW would have Georgia submit to Russian aggression rather than defend itself, a rather harsh position indeed. (...)
If Georgia was careless in its attack on Ossetia, it should be sanctioned by the international community right along with Russia on that charge. But anyone who attempts to use that claim to shield Russia from blame for a much larger atrocity — invading Georgia proper and annexing both Ossetia and Abkhazia — is doing nothing less than acting as a de facto Russian spy.

Pierwsze to niewyszukany cynizm, drugie to zdemaskowana przez Rybińskiego niesiołowszczyzna. Koleś pomija sekwencję zdarzeń (“not surprising” indeed - pal licho rozejmy i nocne ostrzały miasta z "Gradów" przez biedną przecież armię gruzińską, liczy się Realpolitik, czyli nasi z młotkiem w garści), za to chętnie odwołuje się do retoryki "mocodawców". Bo przecież wszyscy na Kaukazie wiedzą, że Saka to najbardziej samodzielny z władców i ojciec kaukaskich demokratów. Owszem, autor stara się zachować proporcje - można osądzić Gruzję, byle nie zapomnieć przy tym o prawdziwej swołoczy. Innymi słowy: pogonimy zająca na niedźwiedzia, a kiedy wyda się, co i jak, łaskawie przyzwolimy, by tak samo mocno wygarbowano skóry i jednemu, i drugiemu. Pouczająca bajka. Szczególnie dla pretendujących do miana "sojuszników".
Nie z każdą opinią "takiego" się zgadzam, ale jednym po prostu mnie powalił. Diagnozą, że rządzący nadal w Gruzji Saka jest jak najbardziej na rękę Iwanom. Baaang. To świetnie wyjaśnia, dlaczego Kreml "ujawnił" plany pozbawienia Saki urzędu przez Jankesów. I tłumaczy wypociny Pani Anny a la GazWybuchowy. Nikt z sąsiadów nie będzie teraz traktował Saki poważnie, ni z przyjaźnią. Opozycja w Gruzji dostała do ręki argumenty mocne na tyle tylko, by posiać ferment, ergo osłabić Sakę i Gruzję. Ewentualne plany przewiezienia tego i owego do Gruzji w aktualnej sytuacji stałyby się tylko ostateczną pieczątką na czole Saki: "made in USA". Dla Iwanów Saka to sukinkot, ale na tyle skutecznie odstraszający sąsiadów i wprowadzający w zakłopotanie domowników, że warto codziennie posyłać mu kawior i wódkę. Dlatego Pani Ania nieśmiało zaznacza, iż należy bronić gruzińskiej demokracji, ale "w dłuższej perspektywie naród gruziński musi wybrać przywódcę, który będzie umiał zadbać o prawdziwą stabilność polityczną i gospodarczą kraju." "Taki jeden" - brawooooooooo.
"Taki jeden" coś wie, coś kuma i ma jakiś styl. Medialny koleś od szpionów na mnie nie działa. Bo, primo, znam lepszych w te klocki, secundo, jak już wszyscy wiedzą, sam jestem szpionem - który nie chce wiedzieć i który kuma tylko tyle, ile trzeba do udowodnienia, że "inni" muszą mieć mocodawców.
_________________
A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim".
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 14