IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wiersz polityczny
Autor Wiadomość
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 23 Lut, 2009 19:15   Wiersz polityczny


Targowica


Oto kroki zegara tętnieniem upiora są składne,
Wkraczają na obszar młodego pokolenia.
Usta jaskiniowca, jaszczurczy syk zniszczenia,
Składa mrokom tętniącym co piekła są władne,

I jak księżyc nad rankiem się chowa za morza.
Wrasta w narodzie smutek wielki i biały
I taki blady wchodzi za karpackie skały
Drży na matki pogrzebie w zwiastunie Gierłoża.

I oto na twarzy Tuszczenki lekki uśmieszek,
Gra przecież targowicy jeszcze nie skończona,
Nikczemne bez końca germańskie ramiona
I w srebrny brzęk waluty napełnia się mieszek.

autor: Agamemnon



http://poezjapolityczna.blogspot.com
http://przestepczoscwladzy.blogspot.com
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Sob 23 Lut, 2013 14:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 15 Maj, 2009 20:20   

Zadymiacy


Pierś mi ciężką dławi zmora
wiatr mi burzę w oczy miecie
w noc milczącą od wieczora
stoję wsparty na bagnecie
jak kamienny kształt filara
niewzruszony -
bo ja strzegę snu Cezara
i korony.

Gdy z kadzielnym wonnym dymem
płynie nektar uczty złoty
a pod władzy baldachimem
Tusk się bawi, pan hołoty
a fagasom kłamstwa maski
biją z twarzy -
jestem zawsze z Tuska łaski
psem na straży.

Gdy pałacu drzemią progi
przypomnienie słodkie pieszczę
ciebie mój aniele drogi,
i ojczyznę droższą jeszcze
słyszę, jak mnie skarga mami
wiatr rodzinny -
o ty ziemio z ruinami
cóż ja winny?

Ja bym rozkuł pierś z szyneli
ja bym rozkrzyżował ręce
w wolnych bitwach pogorzeli
dla ojczyzny krew poświęcę
cyt! bo jedna , druga leci
czata zbrojna
alarm dzwoni wśród zamieci
jutro wojna!

Jutro krwawo wśród okrzyków
mam tuskowych strzec szkarłatów
jestem z rodu niewolników
co mordują w służbie katów!

gdy się mordem nie zapala
dusza młoda
ryk komendy z ust szakala
sił mi doda!

Na stoczniowców! walka płonie
biją pały i sikary
a choć szmaty, których bronię
nie są ojców mych sztandary
ten, co ręką mą trafiony
padnie zżęty
może będzie brat rodzony!
Boże święty!

Na mym czole z rodu błyska
kainowe piętno przędzy
ja stoczniowca biłem z bliska
bo on nie chce żyć bez nędzy
w twarz mu lałem - (to miernota!)
widzę tylko tuman mglisty
o ty szczęścia gwiazdo złota
ja ci sprawię deszcz siarczysty!

Wszędzie wkoło rozkosz płynie
i baranim głosem woła
tego rąbię co jedynie
ledwo się na nogach zdoła
tego Boże świat tu mami
co uśmiechu nie zna z młodu
trzeba go zapoznać z łzami
jeśli nie chce żyć bez głodu.

Z mojej dłoni cios bezdenny
z wytężenia gasną oczy
jest to tylko przydział dzienny
jestem w pracy, wół roboczy
aż, tu nagle na mnie wpada
rozsrożony szef oddziału
- nic nie robisz on powiada
mnie co ginę z prac nawału!


Pobitym stoczniowcom przez Tuska poświęcam

Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Czw 24 Lut, 2011 11:16, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 07 Cze, 2009 22:16   


Znów zadymiak


Raz Donald z tronu patrzał rad
jak mądry tłum pismaków
na stosie mu płonącym kładł
tłuszcz wołów i stek z gnatów.

Pismaków uroczysty śpiew,
potężnym piali głosem,
wołowa się dymiła krew,
tłuszcz smażył się pod nosem.

Wokoło wierny liczny lud,
czcząc Tuska i pismaków
bo widział cud, prawdziwy cud
i laptop pełen haków.

I Tusk był rad na tronie swym
skąd gromy ziemią trzęsą
i święty boski Tusk miał dym,
pismaki mieli mięso.

Lecz pewien grzyb, złej matki pęd,
bezbożne jakieś licho,
z boku wierzbowy gryząc pręt,
przez zęby gwizdał cicho,

Więc arcy Schet zstąpił doń
i marszcząc brew surowo
kark miał jak wół, brzuch miał jak słoń,
rzekł groźnie trzęsąc głową:

Bezbożny! coś nie przyniósł nam
jednego nawet wołu,
żeby choć kozę! czemu sam
nie kadzisz mu pospołu!?

Azali nie wiesz, hardy łbie,
że kto pismaków i mnie nie czci
i kto Tuszczenkę ma za mgłę,
umrze odarty ze czci!?

A ów zaś odrzekł: Powiedz sam,
cóż pocznę, człowiek grzeszny,
gdy was za rzezimieszków mam
a Tusk jawohl, jest bardzo śmieszny.

Agamemnon


http://poezjapolityczna.blogspot.com
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 02 Paź, 2009 20:17   

Zadymiak

Przed bohaterem pochylmy głowy
Drogę uścielmy liściem i kwiatem,
To Donald Kaczor - to Cezar nowy
On kraj nasz sławą okrył przed światem.
Potężne stocznie mieczem rozgromił,
Pysznych stoczniowców gazem poskromił!
Stalową Wolę zmusił do płaczu.
Sława ojczyźnie, co go wydała,
Niechaj przenika świata posady!
Chwała tej ziemi i jemu chwała!

A ty dlaczego, człowieku blady,
Spozierasz w koło z gorzkim uśmiechem?
Ty drwisz? wyrodny tej ziemi synu,
Och! To jest więcej niżeli grzechem.
Słów brak na nazwę twojego czynu!
Tusku! To zdrajca! Zdrajcy niech giną!
Śmierć mu! Srogiego przykładu trzeba!

Panowie! Moją jedyna winą
Zwolnili mnie z pracy
I nie mam chleba.


http://przestepczoscwladzy.blogspot.com
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 14 Lut, 2010 23:10   

Trzoda wesoła

Gdzie się obejrzysz wszędzie dokoła

Buja się owiec trzoda wesoła

I tak władają kraju przestrzenią

Że się Polacy wstydem rumienią.

Z Wiejskiej wypłynął do POrtu statek

I przywiózł nam wszystkim wstydu dostatek.


Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 31 Maj, 2010 19:27   

Komorowski na prezydenta?

Na horyzoncie o! jakże boski,
Z trudem myślące; - no niech się wzruszę -
To geniusz wielki ; - to Komorowski
Nowe, cudowne - jak anioł chorąży
Z energią wielką i animuszem.

Naród podąży za nowym geniuszem.


Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Śro 13 Paź, 2010 17:59   

O Komorowski, o boska istoto


Tyś naszym dziełem a my twoje dzieci
Z dreszczem wzruszenia - niech chwały dosiężem
Palikotowym gdy jakże nam świecisz
Pięknym orężem!

I ty się do nas uśmiechnij Venero
Z tobą niech miłość i radość przybędzie
Z Dwoma Słońcami ze słodkością szczerą
Miej nas na względzie!

Gdy wzbrały rzeki i odmęt wodziany...-
Zawrócił wody Bronisław płynące -
Lewy brzeg Odry (od ziomka) zalany!
O boskie słońce!

I gdzieś od biegu od Wisły połowy
Zawracać wody kijami nie będzie
Ale potężnym bo palikowowym
Swoim narzędziem!

O Komorowski! wśród wieńców chwały
Ojcze narodu - właśnie bo i oto
Wśród wzgórz Olimpu wschodzisz wspaniały
Boska istoto!



Agamemnon

Ps.

A oto morał jakby z orędzia
brzmią prawdy owe
że Polską rządzą

palikotowe
słusznych rozmiarów
narzędzia
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Wto 24 Maj, 2011 01:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 24 Lut, 2011 11:18   

Demontaż polskiego przemysłu okrętowego


Pasożytne pną się chwasty,
Więc żegnajcie lube ściany,
Chrystus Pan ukrzyżowany
Wiedzie mnie gdzieś od Trójmiasta,
Błogosławi mnie na drogę.

To jest wyrok nieomylny,
On z germańskiej powstał łaski.
Tęczowymi lśniące blaski
Żegnam was o me pochylnie,
Które jeszcze żegnać mogę.

Gdańsk i morze dwa pojęcia,
Które ranny brzask umila,
Były dla mnie od dziecięcia
Jak dwa skrzydła dla motyla,
O! przejasne, pełne słońca!

Ryby złote brałem z morza,
Jak kłos słońca, promień złoty
Rozpościelił się z przestworza
Razem z pieśnią Wajdeloty,
Jak błękitu strop bez końca!

Pracowałem nieugięty
Jak mój syn i wnuk na wieki,
Lecz łzy w oczach jak diamenty
Zakrwawiły mi powieki.
Jak u Niobe wzrok mój Boże!

Brak mi wzroku, brak mi mowy,
Jam strącony w przepaść nocy
Bo zaciążył chleb sierocy
Przełzawiony, piołunowy
Przez ojczyste me przestworze.

Żegnam ryby, stocznie, statki,
W mej pamięci są obrazki
Tak jak dom rodzonej matki
W pełnym życiu lśniące blaski
I tak święte jak szkaplerze.

W Gdańsk rodzimy jak i w morze
Tak jak w Polskę w Boga wierzę,
Że nadejdzie taka chwila,
Że znów ujrzę krąg przestworza
Bez żadnego Dojczofila.
I znów będzie polskie morze.

Agamemnon


Ps.

Likwidator


Przyszedł do mnie Tusek Wolski
Ten co radził się wyroczni
W sprawie likwidacji Polski.
Po co wam pracować w stoczni
Tak zjadliwie syknął z bliska.

Biła z twarzy Tuska buta
I zawiści pnące ziele
I jak chłop ze słomą w butach
Nawyrządzał krzywd już wiele
Z krwawym wzrokiem bazyliszka.

Za to mamy widowiska,
Za to mamy fajerwerki;
Niesiobiesio praży koty i hubnerki
Są igrzyska, wciąż igrzyska!
Wciąż igrzyska.

W tym to jeszcze pokoleniu
Gdy nastąpi czasów inność
Wspomnij tusków co w więzieniu
Będą siedzieć za niewinność.

W tym to jeszcze pokoleniu.
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 24 Lut, 2011 11:21   

Tuszczence ave

Ja się zapalę, jeśli lutnię ujmę
W dłonie i głosem strun siedem potrącę
Cezar - zawołam - o nieba potrójne! -
O Peru słońce!

A kiedy gromka fala rozkołysze
Wołanie - ave - tryumfy pogonią
Okrzyki wielkie - świat cały już słyszy
Z kadzideł wonią.

Spełnijmy wota: wołów i krów dziesięć
Dla ciebie pójdzie na ofiary krwawe
Oto dłoń moja cielątko ci niesie
Żujące trawę.

Wolny narodzie! - wola twoja rada
Zdolna Tuszczenki wysłowić wspaniały
Wjazd na Kapitol - na którym zasiada
Wśród wieńców chwały.

Nic tak wielkiego i nic tak pięknego
Z darów i łaski najwyższej istoty
Nikt nie oglądał podobnie mądrego
Cudu wiek złoty.

Ledwie rożkami draśnięty nad czołem
Jak róg księżyca , kiedy po raz trzeci
Wschodzi beztrosko nad naszym padołem -
Znamieniem świeci.
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Nie 10 Lis, 2013 21:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 05 Gru, 2011 17:14   

***

zło tussizmu znalazło się już na najgorszej na najniższym poziomie z możliwych
bo osiągnęło poziom na którym staje się niewinnością.

Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Zazula 
przewodniczący zarządu o. p.


Wiek: 97
Dołączyła: 28 Lip 2011
Posty: 1817
Skąd: z drugiej strony okna
Wysłany: Wto 06 Gru, 2011 14:19   

Agamemnonie. Chałwa Ci. Bardzo te poematy, bardzo. Zachowaj, zapisz też na papierze. Ludowi ślij.
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Śro 29 Lut, 2012 15:07   

tuskowato - zezowate dzieło


wiem, że przy mogile twojego Tusku Alcyda
czasem słodką jagodę bujna ziemia wyda
czy chociaż jedną rzecz dobrą Donaldku Utratku
uda ci się zrobić z czystego przypadku?

sam przeto przedmiot gminu, godzien wieszczów śpiewu
niech więc piterki, kuderki pasą trzodę z chlewu
niech im pijany niesioł przygrywa na dudzie
by smakiem warchołów psuć prosty smak w ludzie.

precz więc Grecy z Parnasu, precz Rzymian prawidła
gdzie Helikon za piecem a muzy u bydła!


Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Nie 12 Sty, 2014 00:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
peterman 
członek zarządu organizacji powiatowej

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 1085
Wysłany: Śro 29 Lut, 2012 15:14   

Kulega Agamemłon nie załapie szem na stypendium Naszej Wisi Kochanej, oj nie.
 
 
Zazula 
przewodniczący zarządu o. p.


Wiek: 97
Dołączyła: 28 Lip 2011
Posty: 1817
Skąd: z drugiej strony okna
Wysłany: Pią 02 Mar, 2012 13:48   

[quote="Agamemnon"]tuskowato - zezowate dzieło


wiem, że przy mogile twojego Tusku Alcyda
czasem słodką jagodę bujna ziemia wyda
czy chociaż jedną rzecz dobrą Donaldku Utratku
uda ci się zrobić z czystego przypadku?

sam przeto przedmiot gminu, godzien wieszczów śpiewu
niech więc piterki, kuderki pasą trzodę z chlewu
niech im pijany niesioł przygrywa na dudzie
by smakiem warchołów psuć prosty smak w ludzie.

precz więc Grecy z Parnasu, precz Rzymian prawidła
gdzie Helikon za piecem a muzy u bydła!

:!: :!: :!: :lol:

To by warto wysłać Wojciechowi Wazelina-Młynarskiemu.
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Sob 23 Lut, 2013 21:47   

Dzieło kaczora Donalda


Po rogach diabła nikt dziś nie pozna.
Ogon nie zdradzi, ni siarki woń,
Racice skrywa, nie miota ognia,
Na nowe czasy, ma starą broń.
Wciąż kusi łgarstwem i obietnicą,
Z kamienną twarzą z honoru kpi,
Przed wyborami rozjaśnia lico,
A mając władzę z narodu drwi.

Dziś szatan czynny jest w tej postaci,
W stopach bordowa błona jak dysk
Ogon potulny skrywa mu szata,
A łgarstwa ciska mu krwawy pysk.
Z niegodziwcami czyni sojusze,
Nawet z nazistą podnosi miecz,
Chmurą zebrani - faryzeusze,
By zniszczyć Polskę! W tym cała rzecz.

Ludzi zabija i godzi w stany
Okrutnie łamie wolności bunt
Na larum musim bić w tarabany,
Z rządów ich zrzucić i wdeptać w grunt.
Byśmy ich mocą czarcią zdławieni,
Nie ulegali wszech kłamstwom do cna,
Lecz cudem z morza zła ocaleni,
Elekcją, w piekło strącili do dna.

(Parafraza wiersza ~czarnego. humora, tytułu wiersza nie zapamiętałem).


Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Śro 27 Mar, 2013 19:52   

Tuskagor
(parafraza:Norwid,W pamiętniku)

Nie tylko, w pierw się najadłszy tuskagor
Błądziły w limbach szalone szalety
Nie tylko tusak pijany pitagor
Był też i Pawlak ,... pamiętam niestety.

Wtedy to próba jest, wtedy jest waga,
Ile nad sobą wziąłeś panowania:
Wartość się twoja ci odsłania naga
I oto widzisz, ktoś ty?...bez pytania.

Ja nowy Norwid pisałem na dowód
A sił już nie mam bo myśl mię udławia
Jestem zmęczony a w kole korowód
Gdzie z entuzjazmem o Piekle się mawia,

Lecz pytasz: Ówdzie, co tak wielce trudzi?
I które z bliskich spotkałem postaci?"
Tam braci nie ma, ni bliźnich, ni ludzi,
Tam tylko studia nad majątkiem braci...

Być tam i ówdzie w on czas, dziś i potem,
Jako się wyżej albo niżej rzekło;
Znów mnie zmuszono wracać koło-wrotem,
I nie zapomnieć, że dotknąłem Piekła.

Tam uczuć nie ma, tylko ich sprężyny,
Nie zdając z siebie wzajemny rachunek,
Do nieużytej podobne machiny,
Puszczonej w obieg przez pęd lub trafunek.

Tam celów nie ma, lecz same ruiny
Pozardzewiałe i nie ma tam wieków
Dni nocy epok tam tylko godziny
Biją jak tępe utwardzanie ćwieków.

Nie określone pierwej cyfrą stałą,
Lecz fatalności pchnięte raz ostrogą,
Nie znaczą wcale, co? kiedy? się działo
W godzinę wybić liczby jej nie mogą.

Rzekłbyś w tytańskim z wiecznością zapasie,
Mniejsza! czy biją minuty? czy lata?
Iż każda wątpi o sobie i czasie,
Każda dogania się, lecz nie ulata...

Jakby wcielonej ciągle puls Ironii:
Słysząc, wiesz naprzód i wiesz ostatecznie,
Że z godzin żadna siebie nie dogoni,
Że nie wydzwoni siebie, dzwoniąc wiecznie.

A ten systemat sprężyn, bez ich celu,
Jakby tragedia bez słów i aktorów,
Jak wielu nudów i rozpaczy wielu
Muzyka, gwałtem szukająca chórów:

Raz wraz porywa spazmem za wnętrzności,
Jak nie zwykłego do morza człowieka
Tylko nie spazmem nudy, lecz wściekłości,
Który, sam wiesz, skąd? i po co się wścieka?

I ileś zwał się tym lub owym w Czasie
Lub byłeś zwany imieniem twych dziadów
Widzisz i ile nabrałeś sam na się
Z tradycji? tonu? stylu? lub przykładów?

Co raz to z ciebie, jako z drzazgi smolnej,
Wokoło lecą szmaty zapalone;
Gorejąc, nie wiesz, czy stajesz się wolny,
Czy to, co twoje, ma być zatracone?

Czy popiół tylko zostanie i zamęt,
Co idzie w przepaść z burzą? czy zostanie
Na dnie popiołu twój gwiaździsty diament,
Wiekuistego zwycięstwa zaranie!

Lecz prawić o tym i prawić na dowód,
Co widzę teraz? myśl sama udławia!
Jestem zmęczony... a oto korowód,
Gdzie z entuzjazmem o Piekle się mawia.

Wolę wsiąść na koń z jakimś drabem, który,
Prócz ze swoimi, nierad bywać z nikim,
Historii nie zna ni architektury,
Milczy jak pomnik, będąc sam pomnikiem!

Wolę gdzieś jechać, i niech wiatr mię niesie,
Patrząc przed siebie z obłędu wyrazem,
Wieki potrącać jak grzyby po lesie,
Ludzi, epoki!... mieszać wszystko razem.

Na dwukrańcowe wolę ruszyć szlaki
Krajów i wieków, gdzie przestrzeń granicą,
Granica? czasem... i gdzie, znad kulbaki
Patrząc, firmament cały... okolicą!

Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 04 Lip, 2013 22:19   

Obrazki Musorgskiego


Po słonecznych serenadach
I komicznych oper nutach
W stoczni chodzę jak idiota
W merkelowskich nowych butach
Zakupionych za odprawę.
Nudna jesteś jak dewotka
Ty jesieni, żółta, błotna
I brukselski mój ekonom
I girlanda róż samotna.
Chciałem w parku zagrać z nudów
Załzawionym róż bukietom
Wiatr pozrywał z harfy struny,
Dajmy pokój już sonetom.

Patrz! ten człowiek rosłej rasy,
Miodousty, bystronogi,
Podający papkę z masłem,
To jest Lis z szerokiej drogi,
Do najskrytszych miejsc ogrodu
Z darem kłamstwa czelnie spieszy
I zyskuje duser czuły
Ogłupionej wielkiej rzeszy.

Patrz! ten blady woniejący
Tu małpiasta mać zakuta,
Niedorzeczny, niemożliwy,
Tak jak w parku orangutan.
Na co jemu w pustym mózgu
Mieć rozumu błyskawicę,
Kiedy w małpim zdobył locie
Polską władzę jak samicę.

Patrz choć chudy, pospolity
Co jak wąż się wije, zmienia
Mass medialnym głośnym tonem,
Jest jak wielki wół stworzenia.
Mienie jego z innych ludzi
Krwi i potu, łez i zgrzytu,
Ale jemu, potężnemu,
Nikt nie psuje apetytu.

Patrz! wyniosły ten mężczyzna,
Rozłożony przy Artusie,
To jest lew wielkiego głosu,
Grzywa lwa, a serce tusie,
Nikt nie słyszy nerwów drżenia,
Kiedy prim w kapeli bierze,
Ale każdy ryk uwielbia
W tym bydlęcym falansterze.

Wymiar kształtów
Szczęście spotka
Nie pojmujesz mądra głowo?
Pomiar zwisu noworodka
By kształtować to i owo
Z gospodarką postępową.
Aby szczęście lśniło z bliska
O nadziejach pstrych jesieni
Bo w równości mali, duzi,
W bananowym kształcie równo,
By pasował gejom w buzi.

W cudzie widzę także siebie,
Bóstwo młodych mych uniesień,
Zwiędła wiosna, zgasłe lato,
Przyszła na nas wczesna jesień.
Gdy odwiedzę ciebie pani,
To wspomnieniom słodkim gwoli
Będziem siedzieć przy herbacie
W kuroniowej salce nowej
W podmostowej melancholii,
Ale słońca tego cudu,
Babskim latem mnie nie okuj,
Bzy posnęły i słowiki,
Bo germańską mamy wolność
I germański mamy pokój.

Niby my potęgą pracy,
To zrobimy postępowo,
Że odrodzim się jak feniks
W kształt banana daję słowo
Po spalonych pól urwiskach
Brukselskiego widowiska.


Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Sob 23 Lis, 2013 22:46   

Panowanie tussizmu

(Z teki wiersza politycznego)

Nad Wisłą wielką nieczystą
PO-wiec króluje z lodami
I od pół wieku zawsze ci sami
Sprawują rządy koszmarne

Nad Wisłą wielką nieczystą
Stały peowiaki rzędami
I woda tonią barszczystą
Odbijała twarze ich czarne

Nad stocznią wielką ojczystą
Przebiegły peowskie obłoki
I woda stoczni nieczysta
Odbijała kształty ich marne

W upiorną noc mokrą, rzęsistą
Lat multum kryjącą widoki
Nad krajem oddech nie świeży
Pełzają nad wszystkim oczy poczwarne

ps.

Zabierz go Merkel znad mostu Kerbedzia
Zabierz do siebie swego gawiedzia!
Lub wyślij do Rusa w niedźwiedzie polarne!


Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Sob 11 Sty, 2014 19:32   

***

Kto kraj śmiał zubożyć o siłę bez czynu,
wprowadzić myśl zmąconą, niejasną!
kto śmiał nam czyn zadławić jedyny
i wtłoczyć niemoc krajowi na własność

i nędzarzem ducha ojczyźnie być każe!

Gdzie jest ta pieśń co duszę ma i ciało
i wielkich czynów ludzkich jest muzyką!
co bóstwa ją strzegą i strzegą ołtarze,
co z białym orłem w polski zachód słońca wzleci,
i aortą życia pulsuje przez wieki, stulecia!

Agamemnon
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 31 Sty, 2014 13:24   

kategoria wiekowa +18

psychopaci i genderia

(parafraza ballady o bezsensie - Miladory)

raz pewni psychopaci z grupami anarchistek
rozsiedli się na Plantach gotowi znów na wszystko
na przewracanie świata na wznak i dupą w górę
na skrajny spadek napysk i odlot w nieba dziurę
na przelecenie sensu bezsensem jak się patrzy
i na zrobienie ładu w ogóle i inaczej

wszyscy wokoło drżeli na widok spiskowania
a zwłaszcza drżały dusze i portki na mieszczanach
gołębie prysły migiem po drodze gubiąc pióra
a może to nie Polska a jakaś mysidziura

patrz – rzekła anarchistka – świat cały tak przekręcę
że złapiesz go normalnie jak zwykłą płoć na wędkę
psycholka podrapała spokojnie się po nodze
czyjawiem – powiedziała – to chyba nie po drodze

cóż – tak się bajka kończy bo nie po drodze było
i panie poszły dalej genderią szerzyć miłość
lecz figa – nic nie wyszło z tej prostej wręcz przyczyny
że co tu k&rwa szerzyć gdy wokół skurwysyny

Agamemnon
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Śro 10 Wrz, 2014 17:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 09 Lut, 2014 20:10   

hyde park story

zagryzam wargi a gdzieś w duszy
budzi się we mnie mister Hyde
nóż wsadza w kieszeń i bez skruchy
wyrusza znów w swój mroczny rajd

spoglądam w twarze które mijam
każda wyświetla zdrady slajd
zawieszam stryczki więc na szyjach
i mówię – szybciej mister Hyde

nie patrz na ręce one kłamią
po oczach poznasz wielkość sald
nadeszła pora żeby draniom
pokazać prawdę – mister Hyde

niechaj przemówi własnym głosem
odbije się o noża skraj
czas byś zaciągnął już pończochę
i związał węzeł – mister Hyde

to na co sobie ktoś zasłużył
otrzyma – w końcu to nie raj
tutaj się płaci wszystkie długi
więc bierz należność – mister Hyde

autor: Miladora
_________________
Agamemnon
 
 
Dariusz Matecki 
zwykły członek partii


Wiek: 28
Dołączył: 09 Kwi 2006
Posty: 156
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 18 Kwi, 2014 08:42   

Wiersze, moim zdaniem bardzo dobre - czy mogę je umieścić na swoich stronach internetowych ? Oczywiście z podaniem twórcy i strony internetowej ?
_________________
Pieśni Patriotyczne
Piosenki Religijne
Polskie Kolędy
 
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 18 Kwi, 2014 11:04   

wszystkie wiersze do rozpowszechnienia przez czytelników. więcej znajdą Państwo na blogu:
poezja polityczna (wejście przez google).

pozdrawiam
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 02 Paź, 2014 21:05   

Rządy agentur



( Z teki wiersza politycznego)


Prawie bez przerwy do Polski wpada
Mała kupiecka zdrajców gromada.
Kilka lat temu wzięli ją Tusy
A dziś podobne czynią zakusy.

Nic nie budują - sprzedają wszystko,
Otwarcie niszczą - także pod spodem,
Zmieniają Polskę w pogorzelisko,
Związki partnerskie są dla nich miodem.

Gawiedź się cieszy - wszystko jest klawo,
Wszystko na głowie się znowu stawia,
Sądy nie wiedzą co to jest prawo
A więc stosują ciągi bezprawia.

I coraz smutniej i coraz gorzej,
Łupek ze łzami zakrywa oczy,
Coraz smutniejszy staje się orzeł,
Historia znowu kołem się toczy.




Agamemnon
03.07.2011 02:34
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 30 Paź, 2014 18:03   

Uśmiech Stalina

(dialogi - Agamemnon)

Bohaterowie węglowych nocy
i soczystego blasku hut,
bohaterowie stu lokomotyw,
bohaterowie buraczanych pól,
których po węgiel, nikiel i mleko,
żelazo, ogień, wodę i chleb
przez lat trzydzieści
w kraju uśmiechu
pędziły naprzód
płonące serca, płonąca krew,

z mojej ojczyzna chciałbym serdecznie
zagadać do was, przyjaciele,
i chciałbym długo gawędzić z wami,
aż świt na niebie zacznie bieleć.

Wiesz – rzekłby tęgi Wania-kołchoźnik
i miły Iwan z „Dynamo” - wiesz,
jakże tu, bracie, nie być radzieckim,
kiedy sam Józef Wissarionowicz
to nasze serce
i nasza krew.

Kombajn się zżyma, kombajn stalowy
w tępym uporze zęby zacina -
już żujesz, bracie, ziarnko zwątpienia,
wtem nagle
czujesz uśmiech Stalina.

Wtedy naprawdę, o gawędzący,
możemy wolą naszą ujarzmić
bieg syberyjskich, siwych rzek.

I jakże, bracie, nie być radzieckim,
kiedy sam Józef Wissarionowicz
to nasze serce
i nasza krew.

Oto już gadka mknie sobą nocą
od ust radzieckich do polskich ust,
już świt na niebo łuną się wspina.
I nagle,
nagle czujemy, bracia,
dobry, serdeczny uśmiech Stalina.

Tadeusz Urgacz
1952




***


tymczasem aktorkę złapano na żywo
z teatru wielkiego bez żadnej pruderii
- z uśmiechem Stalina pochwycił ją mocno
walczący o pokój ruchliwy cień Berii

płakała krytycznie - już w swoim oddechu
wykryła bez trudu ze łzami dziewczyna
że utkwił w niej chyba zawzięty wróg ludu
gdyż strawić nie mogła uśmiechu Stalina
gdy wbił się głęboko w jej ciało trzpień Berii

w przestrzeni straszliwej na odległość śmierci
nokturnem wszech czasów gdy śmieją się twarze
narzecza konkretów czyś stary czyś młody
tu prawda historii z obłudą się ścina -
trafiła w dziesiątkę - tu słowa i czyny
upiorów czerwonych odgrzewa na nowo
w uśmiechu Jagody w uśmiechu Stalina.




Agamemnon
30.12.2011 01:55
_________________
Agamemnon
Ostatnio zmieniony przez Agamemnon Sob 21 Mar, 2015 13:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 11 Sty, 2015 17:43   

Na Nowy Rok



Z Nowym Rokiem coś się zmienia,
Każdy nowe ma życzenia,
NOWY ROK mi pióro łechce,
Czego chcę a czego nie chcę?
I nie wszystkich tym zachwycę,
Czego nie chcę, czego życzę!

Cudów nie chcę już od TUSKA,
Nie chcę ropy od Putina,
Ani od innego ruska,
Wolę KLAUSA i BOŻINA!
Nie chcę z Ameryki TARCZY,
Ani gazu z Emiratów,
Lech Wałęsa mi wystarczy,
Z grubą TECZKĄ doktoratów!
Bogatemu byk się cieli,
Więc ELITA się przeciska,
By załapać się w BRUKSELI,
Na poważne stanowiska!
Mocno gonią za tym rajem,
I Ci starzy i Ci młodzi,
A co będzie z naszym krajem?
To nikogo nie obchodzi!
Niech Sikorski bierze NATO,
Jak PZPN chwycił Lato,
Niech w spokoju nas zostawi,
Niech się z NATO w wojnę bawi!
Poseł GOWIN i podobni,
Niech in vitro się zapłodni!
Dla bogactwa tej techniki,
Niechaj Catburn da plemniki!
Terror sieje KOMOROWSKI,
W Sejmie BUC i NIEDORAJDA!
Wraz z bombowym Myszkiewiczu!
Więc nie grozi nam AL-KAIDA!
Nie potrzebne Polsce stocznie,
I kopalnie i szpitale,
Co rząd z tym majdanem pocznie?
POLSKA? NIEPOTRZEBNA WCALE!!!
Nie ma w Polsce polskiej huty!
I z Wietnamu mamy buty!
Wódka czeska,ukraińska,
I konfekcja cała chińska!
Poznikały polskie ryby,
Przemysł nasz zakuto w dyby,
Ledwo dyszą już rolnicy,
Za to kwitną KOMORNICY!
To jest ten nasz polski cud!
Nam pozostał ino smród!
No i jeszcze jedno swojskie,
ŚWINIE! PRZY KORYCIE - POLSKIE!!!

Ps. Nowy Rok się szybko zbliża,
I by Boskim żył porządkiem,
Ja przepraszam -nie ubliżam,
Pożytecznym jest zwierzątkiem,
To co najpierw jest prosiakiem,
I kojarzy się z chlewikiem,
To co później jest warchlakiem,
Co na koniec jest tucznikiem.
Szkoda tylko,że zwierzątko,
Krótko żyje - takie życie!
ZA to TAMTA - LUDZKA ŚWINIA,
Żyje długo przy KORYCIE!
Śmierć każdemu jest pisana,
Choć bronimy się zaciekle,
Zwierzę -świnia kończy w rzeźni,
Ludzka Świnia skończy w PIEKLE!



autor nieznany
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 27 Sty, 2015 23:54   

tussistowska



Wolny potworek kloszardów z pogardą
tak tussistowska powstaje nam Polska
zezwierzęcono dobo merkelowska
cywilizacji naruszeń standardów.

O uciszcie mi tę żałość przemarłą
zasłońcie kirem obraz w sercu żywy
gdzie chwytał jak pies Tuszczenka za gardło
i resztki jadła bezbronnym wyrywał.

Tak tussistowska powstaje nam Polska.




Agamemnon
14.02.2012 0:51

Codziennie średnio 15 osób w Polsce popełnia samobójstwo.

Np.
W zielonogórskim urząd skarbowy zmusił do samobójstwa młodego rolnika. Tzw. Platforma Obywatelska utrzymująca się przy władzy w wyniku fałszerstw wyborczych wykorzystuje swoje pseudoprawo do pozbawiania życia obywateli polskich poprzez odcinanie ich od środków na przeżycie.

http://przestepczoscwladzy.blogspot.com/
_________________
Agamemnon
 
 
Agamemnon 
przewodniczący koła

Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 737
Skąd: Katowice
Wysłany: Śro 04 Lut, 2015 22:06   

Kopacz użyła broni....
Cóż, może brzózka ją ominie.
Pocisk wyważony, nieco ścięty,
wypolerowany.
Ujemny znak pochodnej obrysu półrdzenia.
Grawerunku imienia czy nazwiska nie będzie.
Naważka - maksimum dla komory wildcata.
Będzie ze 12000-14000J.
Wystarczy......
Elaboracja ma się rozumieć - ręczna.
Demony wojny przyjdą po koparkę....
Wojny z Narodem.



Zbroja | 04.02.2015 [01:10]
_________________
Agamemnon
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 19