IVRP.pl Strona Główna IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Birnam forest
Autor Wiadomość
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 03:16   Birnam forest

Jakoś z półtora roku temu w trakcie pewnej dyskusji na temat Smoleńska stanąłem oko w oko z pewnym cynikiem, który stwierdził, że przecież z punktu widzenia zysków i strat, przyjęcie opcji wypadek/naciski jest znacznie korzystniejsze dla Polski, bo i dobrosąsiedzka wymiana handlowa ze Wschodem nie ucierpi i atomowy holokaust nam nie grozi.
Jakoś wewnętrznie nie mogłem się zgodzić z samozadowolonym cynikiem, bo wprawdzie mam dzieci i wolałbym, żeby dorastały w spokoju i dobrobycie, ale także wiem, że zaprzeczanie rzeczywistości i chowanie głowy w piasek nie przynosi niczego dobrego.

A może było to już wtedy, gdy pół nocy myślałem o złożeniu podpisu na liście Trznadla, a było ich tam wtedy zaledwie kilkadziesiąt i można było w imię świętego Spokoja (dla siebie i potomnych) pomysł wyśmiać.

Dlaczego wówczas i teraz wybrałem prawdę przeciw światu? Bo doszedłem do trudnego wniosku, że inaczej się nie da. Inaczej bilans zysków i strat będzie znacznie niekorzystniejszy, bo Polskę w krótkim czasie rozsadzi zakopana głęboko świadomość nieukaranej zbrodni, a skutki owego rozsadzenia będą straszliwsze, niż najgorsza wojna. To znaczy, nie, przepraszam, jest wojna równie straszliwa... nazywa się domowa.

Większość ludzi, których znam przyjęła wykładnię mojego adwersarza-cynika. Wszystko dzieje się niby normalnie, tramwaje jeżdżą po wytyczonych trasach, a ludzie śpieszą po ulicach, ale coś wisi w powietrzu, coś się zmienia. Być może to tylko ekonomia i kryzys (choć twierdzę, że po 10. 04. Tusk i jego ekipa zupełnie gdzieś mają rządzenie, ekonomię i kryzys bojąc się o swoje dupy w stopniu nieporównywalnie większym, niż przed... rzekłbym, ze w stopniu panicznym, ze paraliżuje zdolność jakiegokolwiek myślenia).

Może to jest tak, ze dzisiejsza akcja policji (bo nawet jeśli z drugiej strony była garstka prowokatorów, to działanie podjęte było niewspółmierne) zbyt bardzo przypominała ZOMO z 1981? Bo takie sceny jak ta , pokazują, że policja wróciła do modelu zwykłych siepaczy. Może dlatego pomyślałem dziś, że to naprawdę zbyt przypomina tamten świat późnej epoki Gierka? W sumie analogia jest w pewnym stopniu uprawomocniona. Nie da się rządzić krajem Popielidów, nie da się budować społeczeństwa z ludzi, którzy wiedzą, kto zabił Duncana. Tak było wtedy i tak jest teraz. Istnieją obok siebie dwie prawdy: oficjalna wykładnia mediów i salonu i prawda schowana z tyłu głów wszystkich nas. (W gruncie rzeczy to jest definicja totalitaryzmu.) Oczywiście, istnienie wykładni oficjalnej, jak i oficjalnego języka, jest tylko cecha cywilizacji/kultury, ale w momencie, gdy obie wersje: oficjalna i ludowa stają skonfrontowane w opozycji, kiedy każde dziecko wie, że król jest nagi oznacza, że krach systemu o wykrzywionym kręgosłupie jest bliski.

Las Birnamski chodzi za mną od tamtej wiosennej nocy zeszłego roku, ale ostatnio zaczyna gęstnieć. Boję się jego nadejścia, ale wiem, że jedynie ono może uzdrowić sytuację. Przywrócić porządek rzeczy i warunki umożliwiające funkcjonowanie społeczeństwu w miejsce zatomizowanej liczby nieosadzonych w żadnej strukturze jednostek (czerń).
Dziś na FR przeczytałem, że inni tez tak mają: http://rebelya.pl/forum/watek/39024/?page=1 pisząc o "chorym napięciu" i odwołując się (być może intuicyjnie) do Smoleńska.
Czy wy też tak macie? Czy czeka nas katastrofa? czy odrodzenie?
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
kazio
baron wojewódzki

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 4456
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 08:58   

tak, żyjemy w czasach króla Popiela.
 
 
alcor 
członek zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1047
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 09:54   

Tru, tru...

Idzie wojna domowa. Żyjemy w ciekawych czasach.
_________________
"Sieć władzy w Polsce zaczyna się w Moskwie. Tam są komputery i ludzie na bieżąco analizujący to, co się dzieje tutaj, tam są przygotowywane i uchwalane (tak, tak, uchwalane) decyzje. W Polsce znajduje się tylko aparat wykonawczy."
 
 
ombretta 
członek prezydium władz krajowych
ex-forumkowicz

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 8802
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 09:58   

Tylko pamiętajmy, że naprzeciwko zomozy stało ok. 20 tys. osób, którym chciało się przyjść. Good news jest taki, że to nie było tylko 20 tys. kiboli, jak przedstawiały to reżymowe merdia.
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 11:03   

ombretta napisał/a:
pamiętajmy, że naprzeciwko zomozy stało ok. 20 tys. osób, którym chciało się przyjść.
Pamiętajmy też, że na PO w ostatnich wyborach zagłosowało kilka milionów ludzi... w imię spokoju oczywiście.

Zaryzykowałbym raczej stwierdzenie, że Polacy (którzy mają w zwyczaju liczyć się przed różnymi ruchami) policzyli się zeszłej wiosny na KP i krakowskim rynku.

I jeszcze jedno, przed kilku laty, nikt (no prawie nikt) nie twierdził, że telewizja kłamie, a moi studenci jeszcze 3-4 lata temu rozdziawiali dzióbki, dlaczego nie chcę wpuścić na konferencję ekipy Polszmatu i Onetu ("bo to przecież świetna promocja"). Ważnym dla roku 80 była powszechna świadomość, że telewizja kłamie. Pamiętacie te ostentacyjne spacery w porze dziennika? Kto nie spaceruje, ten znacz się ogląda - a tego nie wypada.
Boję się, żeby to, co się wydarzy nie skończyło się tak, jak poprzednim razem, całkowita klęską (bo wówczas skończyło się w pewną grudniową noc, a nie przy okrągłym stole).
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
kazio
baron wojewódzki

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 4456
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 11:31   

lud to lud Baltazar. W latach 80-tych proszono ludzi by nie szli do wyborów i co? Chodzili. Od ludu nie można zbyt wiele wymagać.
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 11:45   

kazio napisał/a:
Od ludu nie można zbyt wiele wymagać.
Koe(żank)a spróbuje wytłumaczyć prawu grawitacji, że powinno się z ludem łagodniej obchodzić. Nie da się nagiąć praw rządzących rzeczywistością, co najwyżej lud nie wytrzyma napięcia i pęknie. Rzeczywistość (i pewnie paru cwaniaków, bo tacy zawsze się znajdą) zagospodaruje, to co pozostanie.
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
Ostatnio zmieniony przez Baltazar Sob 12 Lis, 2011 13:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ombretta 
członek prezydium władz krajowych
ex-forumkowicz

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 8802
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 11:51   

Baltazar napisał/a:
I jeszcze jedno, przed kilku laty, nikt (no prawie nikt) nie twierdził, że telewizja kłamie, a moi studenci jeszcze 3-4 lata temu rozdziawiali dzióbki, dlaczego nie chcę wpuścić na konferencję ekipy Polszmatu i Onetu ("bo to przecież świetna promocja"). Ważnym dla roku 80 była powszechna świadomość, że telewizja kłamie. Pamiętacie te ostentacyjne spacery w porze dziennika? Kto nie spaceruje, ten znacz się ogląda - a tego nie wypada.


Znów: nie wiem, na ile to spostrzeżenie się upowszechnia, ale zgadzam się - jest to świadomość kluczowa dla powodzenia ew. kryterium ulicznego.
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 12:08   

Myślę, że nie jest jeszcze powszechne, ale wczorajszy dzień, bardzo się do tego przyczynił (rozdźwięk pomiędzy informacjami TV, a relacjami z marszu). To jest proces jednokierunkowy, tzn. jeśli ktoś przestanie ufać Lisowi, czy redakcji z Czerskiej, to nie uwierzy im z powrotem po tygodniu (może jeśli zmieni się właściciel i wymieniona zostanie cała redakcja?), więc takich niedowiarków będzie przybywać.

Ta niewiara potrzebna jest niekoniecznie do kryteriów ulicznych. Nawet jeśli wybory są nie do wygrania, bo to "ONI" liczą głosy, to jest cała gama różnych zachowań społecznych (Civil disobedience - trzeba będzie znów wyciągnąć i odkurzyć poczciwego Thoreau).
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
Ignac
członek władz krajowych
na fot.: Tadeusz Reytan


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 7021
Skąd: Wiadoma rzecz - Stolica!
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 12:32   

Baltazar napisał/a:
całkowita klęską

E, nie przesadzajmy w z tą całkowitością.
 
 
xpost
sekretarz władz wojewódzkich


Dołączył: 11 Wrz 2011
Posty: 3406
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 13:30   

Baltazar napisał/a:
I jeszcze jedno, przed kilku laty, nikt (no prawie nikt) nie twierdził, że telewizja kłamie

uważam ze to kluczowa kwestia, bowiem większośc wybiera święty spokój dlatego, że po prostu NIE WIE jak jest naprawdę.
zupełnie nie wie, bo skąd ma wiedziec?
Gazprom własnie uruchomił nordstream, i oglosił ze chce nam podniesc rachunki o połowę.
Część się zastanowi, a częśc przyjmie bardzo dokładne tłumaczenie ZE WSZYSTKICH STRON, - ze nie dało sie inaczej, bo alternatywa po prostu nie istnieje.

scios miał rację:
http://bezdekretu.blogspo...lbo-smierc.html


A Birnam forest nie przyszedł sam... była to wzorowa akcja bojowej maskirowki.
I tak własnie jest z nami - wojna teraz idzie na informację, i tenże las zalewa nas coraz bardziej.

Zobaczcie: patrioci cieszą się ze duzo ludzi przyszło,
zaś 80% narodu i świata Z TYCH SAMYCH ZDARZEŃ powzięło informację, że w Polsce odradza się agresywny faszyzm.
Jedni i drudzy żyją w osobnych światach.

Co prawda oni żyją w matriksie,
ale wyraźnie widać, ze operatorzy matriksu
zmierzają do skonfrontowania NAS.

Nas... bo i oni, i my - to jeden naród.
Tylko ta druga część jest POTWORNIE okłamana(otumaniona).
_________________
------------------------------
Bądź arcydziełem nieugiętej woli.
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 13:33   

Ignac napisał/a:
całkowitością
No jag nie, jag tak. Czy kulega postrzega jako sukces zwrot korony orłu, czy też wykreślenie z kunstytucyi zwrotu o bratniej przyjaźni z krajem, który od dawna już nie istnieje? Bo ja osobiście postrzegam rok 80 jako próbę przejęcia władzy przez obóz patriotyczny (na fali niezadowolenia społecznego wywołanego pogarszającą się sytuacją ekonomiczną). To że nomenklatura dała swobodę wypowiedzi i wyborów (manipulując głosami wyborców w sposób znacznie doskonalszy, bo na poziomie socjotechniki, a nie ukazów) nie oznacza, że oddała swobodę podejmowania decyzji (czyli władzę). Ta częściowa swoboda była im potrzebna do uwłaszczania, bo prywatna własność daje znacznie większe poczucie bezpieczeństwa niż własność partyjna, choćby się było najwyższym sekretarzem.

Ościenne STASI się na taki ruch zgodziły, ale owa nomenklatura zmieszana z koncesjonowaną opozycją trzymaną do chrztu przez tow. Kiszczaka płaci za to cenę (dość zresztą niską z ich punktu widzenia, gdyż jest nią kulawa polityka grabarza kraju, którego się szczerze nie lubi; ergo: czy jakbym Ignacu dał tekę kanclerską z prośbą: "pognębcie Herr Ignatz lokalsów, nakradnijcie, nic się nie bójcie, bo to lud karny, a jak się nawet zbiesi, to wam przyjdziemy z bratnio pomoco; możecie też być nieudolni i leniwi - nawet powinniście, jedno czego wam nie wolno robić to działać konstruktywnie na rzecz poddanych" - to co nie wzion by Ignac?).

Stawiam zatem tezę, że "całkowicie", bo kilka miesięcy rządów Olszewskiego ani 2 lata PiSu nie wystarczyły, żeby uporządkować własny ogródek, a co dopiero wychodzić na przeciw sąsiadom. I dla jasnego zrozumienia, nie mówię o jakichś zaborczych planach ani nawet okupacji Zaolzia. Po prostu zwykła, podmiotowa, konstruktywna polityka dobrosąsiedzka (no może z tymi nazwiskami polskimi na Litwie należałoby coś zrobić). Z punktu widzenia geohistorycznego jestęmy predystynowani do roli lidera wśród okolicznych krajów. Historycznie tylko my i Węgrzy (od XIX w. w niewielkim stopniu Czesi) dorobiliśmy się w regionie warstwy zdolnej prowadzić aktywną politykę na poziomie Niemiec i Rosji (z całym szacunkiem Ukraińcy, Białorusowie, Litwini ani Słowacy klasy intelektualistów zdolnych przewidywać dalej niż szybka wziatka i jeszcze szybszy transfer gotówki i siebie na Kajmany nie mają).
Tak więc piszę "całkowitą klęską" - jak kulega nie wierzy, niech kulega wyjrzy za okno. Brak wysokościowca FSO Syrena lub choćby Unitry będzie prostym potwierdzeniem.
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
Ostatnio zmieniony przez Baltazar Nie 13 Lis, 2011 01:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 13:48   

xpost napisał/a:
zupełnie nie wie, bo skąd ma wiedziec?
absolutnie się z Kolegą nie zgadzam. Nie wie, bo nie chce wiedzieć. Po Smoleńsku inne wyjaśnienie nie jest prawdziwe. Ludzie dostali wiadomość: 1) Prezydent i najważniejsze osoby w państwie zginęły w katastrofie; 2) MAK i Miller wyjaśniali coś, ale nie za bardzo, w śledztwie odchodziło mataczenie, a przy takim kalibrze zdarzenia nie miało prawa, bo przy założeniu dobrych intencji Rosjan i naszych (czyt. wypadek) obu stronom powinno cholernie zależeć, żeby sprawa została oczyszczona. Dodatkowo Rosjanie powinni byliby oddać wrak na srebrnej tacy z czarnymi skrzynkami na wierzchu. 3) Fakt, że tak się nie stało (nikt na poważnie nie szuka mordercy Duncana) jest jasną wskazówką dla wszystkich. 4) Głosy spod krzyża było słychać dostatecznie donośnie. Jak ktoś chciał, to usłyszał. Żeby nie usłyszeć, trzeba było niechcieć.
xpost napisał/a:
A Birnam forest nie przyszedł sam... była to wzorowa akcja bojowej maskirowki.
I tak własnie jest z nami - wojna teraz idzie na informację, i tenże las zalewa nas coraz bardziej.
Tu się nie zrozumieliśmy, las Birnamski jest w nas i idzie w stronę Dunsinane, które w tym przypadku mieści się przy Krakowskim Przedmieściu (a może w Belwederze, bo lokator jakby przeczuwając zwiał bliżej Łazienek).
xpost napisał/a:
operatorzy matriksu
zmierzają do skonfrontowania NAS
Tu się zgodzę, porównanie jest trafione, bo także ci śpiący spokojnie w ciepłych kokonach matrixu są nasi. Nie wiemy tylko, kto wśród śpiących jest agentem Smithem.
xpost napisał/a:
częśc przyjmie bardzo dokładne tłumaczenie ZE WSZYSTKICH STRON, - ze nie dało sie inaczej, bo alternatywa po prostu nie istnieje.
No i tu jest miejsce na tęczową partię ludową Ignaca z hasłem p. t. "Rozmowy tylko o dobrobycie".
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
Ignac
członek władz krajowych
na fot.: Tadeusz Reytan


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 7021
Skąd: Wiadoma rzecz - Stolica!
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 13:51   

Spokojnie; już kler stawia wysokościowiec na Emilii Plater, a Dipservice na Świętokrzyskiej. Cierpli wości!

Uwarzam rze Donaldo jest Gierkiem i Augustem III.
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 14:04   

Ignac napisał/a:
kler
Ignac napisał/a:
Dipservice
dobra, to ja jeszcze poproszę przykład drapacza, który jest dodatkiem do dużego przemysłu (może być nawet KGHM) jako wizytówka, albo reklama firmy (w Krakowie był takim przykładem biurowiec BPH przy rondzie kotlarskim, ale zdaje się już parokrotnie został ten bank sprzedany).
Ignac napisał/a:
Donaldo jest Gierkiem i Augustem III
rzekłbym raczej, że Bronisław jakoś mi księcia Konstantego przypomina (choć tamten miał zdaje się większą swobodę decyzyjną).
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
alcor 
członek zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1047
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 14:26   

xpost, pełna zgoda.

Tezę, że ludzie wiedzą co się dzieje, lansuje los. Jest to chyba jedyna jego teza, z która z całą stanowczością się nie zgadzam.

Ludu! Nie mierzcie innych swoją miarą! Manipulacja większą częścią społeczeństwa jest banalnie prosta.
Co się niby w Smoleńsku stało? No wypadek panie. Ruscy to może i kłamią, ale przecież Polska komisja nie będzie kłamać... i jeszcze polskie media to przyklepują? Nie, niemożliwe, przecież znalazłby się ktoś, kto by podważył oficjalną wersję... Że jak to są tacy? Wariant a: Nic nie słyszałem, żeby tak było. Wariant b: to oszołomy typu MaciArewicz.

Jeszcze raz: NIE MIERZCIE INNYCH SWOJĄ MIARĄ. To, że Wy macie odpowiedni zasób wiedzy, doświadczenia i umiejetność łączenia faktów by zrywać kurtyny obłudy, to nie znaczy, że każdy je ma.
_________________
"Sieć władzy w Polsce zaczyna się w Moskwie. Tam są komputery i ludzie na bieżąco analizujący to, co się dzieje tutaj, tam są przygotowywane i uchwalane (tak, tak, uchwalane) decyzje. W Polsce znajduje się tylko aparat wykonawczy."
 
 
ombretta 
członek prezydium władz krajowych
ex-forumkowicz

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 8802
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 14:36   

Ludzie mają w nosie to, co się dzieje. Kult św. spokoja - bożka ciepłej wody w kranie - wymaga postawy swego czasu nazywanej tumiwisizmem. Byle by nie było obciachu, reszta jest nieważna.
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 14:46   

Myślę, że stawianie znaku równości między ludem (38 mln ludności miejscowej) a lasem birnamskim jest pewnym nadużyciem. Zawsze jest tak, że wielbiąca św. Spokoja większość siedzi w ciepłych kapciach przed telewizorem. Proszę zwrócić uwagę na proporcje w Powstaniu Warszawskim (zryw objął młodzież i kobiety), o zorganizowanych konfliktach nie wspominając. W Solidarność zaangażowało się ok. 10 mln ludzi - czyli ok. 1/3 dorosłego społeczeństwa. Lud gnający Popiela do mysiej wieży to nie wszyscy Goplanie/Polanie, w armii Malkolma nie służyli wszyscy Szkoci. Ważniejszą jest determinacja. Malkolm dąży do Dunsinane pomimo kolejnych klęsk. Co bardziej go gna? gniew, chęć zemsty, czy potrzeba wymierzenia sprawiedliwości w imię przywrócenia sprawiedliwości społecznej? - nie wiem.
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 14:51   

alcor napisał/a:
Ludu! Nie mierzcie innych swoją miarą! Manipulacja większą częścią społeczeństwa jest banalnie prosta.
I stawia kolega tezę, że oni naprawdę nie wiedzą, czy też wiedzą, ale nie chca się do tego przyznać "Ile widzisz palców Winstonie? Pięć, pięć, pięć!"
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
alcor 
członek zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1047
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 14:56   

[quote="ombretta"]Ludzie mają w nosie to, co się dzieje. Kult św. spokoja - bożka ciepłej wody w kranie - wymaga postawy swego czasu nazywanej tumiwisizmem. Byle by nie było obciachu, reszta jest nieważna.[/quote

Czyli jeśli dziś w orędziu Don Aldo powie, że w Smoleńsku był zamach, o paru swoich przekrętach, o układach, i że Kaczyński chce coś z tym zrobić, ale jak wybierzecie nas to będzie ciepła woda w kranie, to u prawie nikogo nie wywoła to żadnej reakcji.
Ja tak nie uważam.

Zwalania winy na lut, za to, że jest głupi, to jak gadanie - jakby nie poleciał, to by żył. Prosty lud jest tu ofiarą, a nie złoczyńcą.
_________________
"Sieć władzy w Polsce zaczyna się w Moskwie. Tam są komputery i ludzie na bieżąco analizujący to, co się dzieje tutaj, tam są przygotowywane i uchwalane (tak, tak, uchwalane) decyzje. W Polsce znajduje się tylko aparat wykonawczy."
 
 
ombretta 
członek prezydium władz krajowych
ex-forumkowicz

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 8802
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 15:13   

alcor napisał/a:
Czyli jeśli dziś w orędziu Don Aldo powie, że w Smoleńsku był zamach, o paru swoich przekrętach, o układach, i że Kaczyński chce coś z tym zrobić, ale jak wybierzecie nas to będzie ciepła woda w kranie, to u prawie nikogo nie wywoła to żadnej reakcji.

Oczywiście. Zaraz się odezwą głosy, że co prawda może i był zamach, ale co my możemy. Rosja może więcej, ma atomówkę, i zmiecie z powierzchni ziemi Warszawę i Kraków. A poza tym, ma gaz, a on jest nam potrzebny, by ogrzewać wodę w kranie. I ludzie to kupia. Nie tylko z głupoty, również z tchórzostwa, z wygodnictwa, i czego tam jeszcze. Głupota - owszem, bać się obciachu, to głupota. Ale brak ciepłej wody w kranie naprawdę uwiera, szczególnie jeśli za oknem mróz.
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 15:14   

Nikt nie zwala winy na lud. Lud dojrzewa. Lud ma swoją mądrość. Ludzie obserwują skutki, powoli. Don Aldo nie musi się do niczego przyznawać. Makbet ani Popiel nie urządzali konferencji prasowych z wyznaniami. Tu raczej wystarczy kilka drobnych posunięć, takich jak wczoraj.
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 15:15   

ombretta napisał/a:
Ale brak ciepłej wody w kranie naprawdę uwiera, szczególnie jeśli za oknem mróz.
Dokładnie tak samo znajomi z Belgradu tłumaczyli decyzje Miloszewicza o oddaniu Kosowa.
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
kazio
baron wojewódzki

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 4456
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 15:54   

Baltazar napisał/a:
Myślę, że stawianie znaku równości między ludem (38 mln ludności miejscowej) a lasem birnamskim jest pewnym nadużyciem. Zawsze jest tak, że wielbiąca św. Spokoja większość siedzi w ciepłych kapciach przed telewizorem. Proszę zwrócić uwagę na proporcje w Powstaniu Warszawskim (zryw objął młodzież i kobiety), o zorganizowanych konfliktach nie wspominając. W Solidarność zaangażowało się ok. 10 mln ludzi - czyli ok. 1/3 dorosłego społeczeństwa. Lud gnający Popiela do mysiej wieży to nie wszyscy Goplanie/Polanie, w armii Malkolma nie służyli wszyscy Szkoci. Ważniejszą jest determinacja. Malkolm dąży do Dunsinane pomimo kolejnych klęsk. Co bardziej go gna? gniew, chęć zemsty, czy potrzeba wymierzenia sprawiedliwości w imię przywrócenia sprawiedliwości społecznej? - nie wiem.
Powstanie Warszawskie - 40 tysięcy powstańców w milionowym mieście. To dobry przykład.
 
 
PMK 
przewodniczący koła

Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 636
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 16:06   

alcor napisał/a:
xpost, pełna zgoda.

Tezę, że ludzie wiedzą co się dzieje, lansuje los. Jest to chyba jedyna jego teza, z która z całą stanowczością się nie zgadzam.


Wiedzą, wiedzą, przynajmniej większość z nich. Dalej to już jest prosty mechanizm wyparcia - lepiej w to nie wchodzić, lepiej to zostawić, bo konsekwencje mogą być zbyt groźne. Przecież dokładnie tak Donek odpowiadał na żądania rygorystycznego i dokładnego śledztwa w sprawie Smoleńska: wy chcecie wojny z Rosją!
 
 
alcor 
członek zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1047
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 16:09   

@ombretta
No to się nie zgadzamy.
Tacy jak mówisz to mniejszość. MSZ.

@Baltazar
Ścios ma jak zwykle rację. Zresztą ja sam kilka razy i tu, i w Liberii, pisałem o tym. Bez własnych mediów wyborczą się uda zrobić.
Sralonowe media wykrzywiają rzeczywistość bardziej, niż kartony SLD.
Ja mówię o zmianie władz, poprzez zmianę świadomości ludu, w procesie dupokratycznych wyburów. Tego bez telewizji NIE DA się zrobić. Przynajmniej dopóki telewizja jest obecna w większości domów w aktualnej technologii.
Jeśli idzie o rozwiązania siłowe, to są możliwe, całkiem niedługo nawet, ale myślę, że wewnętrzne struktury sobie poradzą. Po co niby gmerali przy ustawie o stanie wojennym? Jeśli nie, to Czwahta rzesza z Imperium Zła se dadzą radę jakoś.
_________________
"Sieć władzy w Polsce zaczyna się w Moskwie. Tam są komputery i ludzie na bieżąco analizujący to, co się dzieje tutaj, tam są przygotowywane i uchwalane (tak, tak, uchwalane) decyzje. W Polsce znajduje się tylko aparat wykonawczy."
Ostatnio zmieniony przez alcor Sob 12 Lis, 2011 16:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
alcor 
członek zarządu organizacji powiatowej


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1047
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 16:12   

PMK napisał/a:

Wiedzą, wiedzą, przynajmniej większość z nich. Dalej to już jest prosty mechanizm wyparcia - lepiej w to nie wchodzić, lepiej to zostawić, bo konsekwencje mogą być zbyt groźne. Przecież dokładnie tak Donek odpowiadał na żądania rygorystycznego i dokładnego śledztwa w sprawie Smoleńska: wy chcecie wojny z Rosją!


Co to znaczy wiedzą?
Bo podświadome domyślanie się, a poznanie wszystkich faktów (dot. Smoleńska, wszystkich szczegółów dot. wszystkich przewałów lat 80.-11. itp.) to inne poziomy wiedzenia.
_________________
"Sieć władzy w Polsce zaczyna się w Moskwie. Tam są komputery i ludzie na bieżąco analizujący to, co się dzieje tutaj, tam są przygotowywane i uchwalane (tak, tak, uchwalane) decyzje. W Polsce znajduje się tylko aparat wykonawczy."
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 16:25   

alcor napisał/a:
Zresztą ja sam kilka razy i tu, i w Liberii, pisałem o tym. Bez własnych mediów wyborczą się uda zrobić.
a po co Kuledze sralonowe media? Makbet nie odda władzy (mam dziwne przeczucie, że przy ostatnich trzech elekcjach ktoś dziwnie majstrował, o jednym przypadku przekonałem się naocznie, ale myślę o czymś większym, niż zwykłe dosypywanie kart; np. włam do serwerowni właściwej firmy ATM). Las birnamski hoduje się na despotyzmie władcy, który wie, że za krew na rekach może go spotkać jedyna, właściwa kara, więc władzy nie odda. Chyba wiedzą to już służby, które stosują modus operandi jakby z mało demokratycznych obszarów. Moje pytanie z pierwszego postu brzmi jak wielu ludzi jak wiele wie? czy wezmą do reki wycięte gałęzie by ruszyć w stronę zamku Makbeta? czy uda im się wedrzeć na mury, i czy na końcu nie oddadzą zwycięstwa grupce cwaniaków z moskiewskimi i berlińskimi firmanami w kieszeniach?
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
Baltazar 
Banita
parezjasta

Wiek: 79
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 1878
Skąd: Urugwaj
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 16:25   

alcor napisał/a:

Co to znaczy wiedzą?
Masz racje, właściwiej będzie napisać "żywią przekonanie". Wówczas odpowiedź jest prosta. Na wewnętrzne pytanie zadane sobie w myślach odpowiadają jednoznacznie tak-nie. Dla siebie nie musża mieć dowodów. Na pytanie o fałszowane wybory mogę opisac sytuacje dopisywania głosów, która widziałem, ale nie moge pójść z nią do sadu, bo - pomijając niewielka skalę zjawiska, które mi było dane oglądać - nie mam dowodów. nie miałem komórki z kamerą, nie miałem włączonego dyktafonu w kieszeni. Moje zdanie przeciwko zdaniu 5 osób. jak myślisz, jakie mam szanse? co nie znaczy, że nie wiem, jak było.
_________________
Belsatzar war in selbiger Nacht von seinen Knechten umgebracht
 
 
PMK 
przewodniczący koła

Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 636
Wysłany: Sob 12 Lis, 2011 16:35   

alcor napisał/a:
PMK napisał/a:

Wiedzą, wiedzą, przynajmniej większość z nich. Dalej to już jest prosty mechanizm wyparcia - lepiej w to nie wchodzić, lepiej to zostawić, bo konsekwencje mogą być zbyt groźne. Przecież dokładnie tak Donek odpowiadał na żądania rygorystycznego i dokładnego śledztwa w sprawie Smoleńska: wy chcecie wojny z Rosją!


Co to znaczy wiedzą?


Wiedza, bynajmniej nie podświadoma, że za Smoleńskiem kryje się jakaś mroczna tajemnica, którą władze Rosji i Polski starają się ukrywać. Nie znają natury tej tajemnicy - my też nie - ale wiedzą, że oficjalna wersja jest tylko przykrywką. A dalej to już idzie jak pisałem - lepiej to zostawić.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13